Zakochali się w pomaganiu narkomanom. Ale strach powstrzymywał go przed pomaganiem sobie.

Beeler martwił się, że nieudany test narkotykowy – nawet jeśli chodzi o lek leczący jego uzależnienie (jak buprenorfina) – wyląduje w więzieniu.

Była w szkole medycznej. Właśnie wyszedł z więzienia.

Romans Sarah Ziegenhorn i Andy'ego Beelera wyrósł ze wspólnej pasji, aby zrobić więcej z kryzysem przedawkowania narkotyków w kraju.

Ziegenhorn wróciła do swojego rodzinnego stanu Iowa, gdy miała 26 lat. Pracowała w Waszyngtonie, D.C., gdzie również zgłosiła się na ochotnika na wymianę igieł – gdzie użytkownicy narkotyków mogą uzyskać czyste igły. Była ambitna i zmotywowana, aby pomóc tym w swojej społeczności, którzy przedawkowali i umierali, w tym ludziom, z którymi dorastała.

"Wiele osób po prostu zaginęło, ponieważ nie żyli" – powiedział Ziegenhorn, obecnie 31-letni. "Nie mogłem uwierzyć, że nie robi się więcej".

Zaczęła działać na rzecz uzależnień w Iowa City podczas studiów medycznych – lobbując lokalnych urzędników i innych, aby wspierać użytkowników narkotyków za pomocą usług społecznych.

Beeler miał to samo przekonanie, zrodzone z jego osobistego doświadczenia.

"Był użytkownikiem narkotyków przez około połowę swojego życia – głównie długoletnim użytkownikiem opiatów" – powiedział Ziegenhorn.

Beeler spędził lata w systemie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i poza nim za różne przestępstwa związane z narkotykami, takie jak włamanie i posiadanie. Na początku 2018 roku został zwolniony z więzienia. Był na zwolnieniu warunkowym i szukał sposobów, aby pomóc użytkownikom narkotyków w swoim rodzinnym mieście.

Znalazł drogę do pracy rzeczniczej i dzięki tej pracy znalazł Ziegenhorna. Wkrótce zaczęli się spotykać.

"Był po prostu tą naprawdę słodką, bezsensowną osobą, która była oddana sprawiedliwości i równości" – powiedziała. "Mimo że cierpiał na wiele sposobów, miał bardzo uspokajającą obecność."

Ludzie bliscy Beelerowi opisują go jako "faceta w niebieskich kołnierzykach", który lubił motocykle i stolarkę domową, kogoś, kto był delikatny i nieskończenie ciekawy. Te cechy mogą czasami ukrywać jego walkę z lękiem i depresją. W ciągu następnego roku inna walka Beelera, z uzależnieniem od opioidów, migotała na krawędzi ich wspólnego życia.

W końcu go zabił.

Osoby na zwolnieniu warunkowym i pod nadzorem systemu korekcyjnego mogą napotkać bariery w otrzymaniu odpowiedniego leczenia uzależnienia od opioidów. Ziegenhorn powiedziała, że wierzy, że śmierć Beelera jest związana z wieloma przeszkodami w opiece medycznej, których doświadczył podczas zwolnienia warunkowego.

Około 4,5 miliona osób przebywa na zwolnieniu warunkowym lub w okresie próbnym w USA, a badania pokazują, że osoby pod nadzorem społeczności są znacznie bardziej narażone na zaburzenia związane z używaniem substancji niż populacja ogólna. Jednak zasady i praktyki kierujące tymi agencjami mogą uniemożliwić osobom zwolnionym warunkowo i osobom w okresie próbnym uzyskanie opartego na dowodach leczenia uzależnienia.

Wspólna pasja do zmniejszania szkód

Od pierwszego spotkania, Ziegenhorn powiedziała, że ona i Beeler byli zsynchronizowani, partnerzy i pasjonowali się swoją pracą w zakresie redukcji szkód – strategii zdrowia publicznego zaprojektowanych w celu zmniejszenia ryzykownych zachowań, które mogą zaszkodzić zdrowiu.

Po przeprowadzce do Iowa, Ziegenhorn założyła małą organizację non-profit o nazwie Iowa Harm Reduction Coalition. Grupa dystrybuuje nalokson odwracający przedawkowanie opioidów i inne bezpłatne zapasy dla osób zażywających narkotyki, w celu zapewnienia im bezpieczeństwa przed chorobą i przedawkowaniem. Grupa pracuje również nad zmniejszeniem stygmatyzacji, która może odczłowieczać i izolować osoby zażywające narkotyki. Beeler pełnił funkcję koordynatora usług redukcji szkód w grupie.

"W Iowa panowało przekonanie, że tego rodzaju praca jest naprawdę radykalna" – powiedział Ziegenhorn. "Andy był tak podekscytowany, gdy dowiedział się, że ktoś to robi."

Tymczasem Ziegenhorn był zajęty szkołą medyczną. Beeler pomógł jej się uczyć. Przypomniała sobie, jak razem podchodzili do jej testów praktycznych.

"Andy miał naprawdę wyrafinowaną wiedzę na temat nauki i medycyny" – powiedziała. "Przez większość czasu, kiedy przebywał w więzieniu i więzieniu, spędzał czas na czytaniu i uczeniu się".

Beeler starał się trzymać z dala od opioidów, ale Ziegenhorn powiedział, że nadal czasami używał heroiny. Dwa razy była tam, aby uratować mu życie, kiedy przedawkował. Podczas jednego z odcinków świadek zadzwonił na policję, co doprowadziło do tego, że jego oficer ds. Zwolnień warunkowych dowiedział się o tym.

"To był dla niego naprawdę okres wielkiego terroru" – powiedział Ziegenhorn.

Beeler nieustannie bał się, że kolejne przedawkowanie lub nieudany test narkotykowy – wyśle go z powrotem do więzienia.

Uraz, poszukiwanie ulgi

Rok po ich związku seria wydarzeń nagle sprawiła, że historia używania opioidów przez Beeler stała się bolesna.

Zaczęło się od upadku na zimowym lodzie. Beeler zwichnął ramię – to samo, na którym przeszedł operację jako nastolatek.

"Na pogotowiu położyli mu ramię z powrotem na swoim miejscu" – powiedział Ziegenhorn. "Następnego dnia wyszło znowu."

Powiedziała, że lekarze nie przepisaliby mu opioidów na receptę na ból, ponieważ Beeler miał historię nielegalnego zażywania narkotyków. Jego ramię zwichotało się często, czasami częściej niż raz dziennie.

"Żył z tym codziennym, naprawdę silnym ciągłym bólem – zaczął bardzo regularnie używać heroiny" – powiedział Ziegenhorn.

Beeler wiedział, jakie środki ostrożności należy podjąć podczas stosowania opioidów: Trzymaj nalokson pod ręką, najpierw przetestuj leki i nigdy nie używaj ich samodzielnie. Mimo to jego użycie szybko się nasilało.

Bolesny dylemat

Para rozmawiała o przyszłości i nadziei na wspólne dziecko, a ostatecznie Ziegenhorn i Beeler zgodzili się: musiał przestać używać heroiny.

Uważali, że jego najlepszą szansą jest rozpoczęcie leczenia zatwierdzonych przez Food and Drug Administration leków na uzależnienie od opioidów, takich jak metadon lub buprenorfina. Metadon jest opioidem, a buprenorfina angażuje wiele takich samych receptorów opioidowych w mózgu; oba leki mogą ograniczyć apetyt na opioidy i ustabilizować pacjentów. Badania pokazują, że codzienna terapia podtrzymująca takim leczeniem zmniejsza ryzyko przedawkowania i poprawia wyniki zdrowotne.

Ale Beeler był na zwolnieniu warunkowym, a jego oficer ds. Zwolnień warunkowych przetestował go na obecność opioidów i buprenorfiny. Beeler obawiał się, że jeśli test wróci pozytywny, oficer może uznać to za sygnał, że Beeler nielegalnie zażywał narkotyki.

Ziegenhorn powiedział, że Beeler czuł się uwięziony: "Mógł wrócić do więzienia lub kontynuować próby uzyskania opioidów z ulicy i powoli się detoksykować".

Obawiał się, że nieudany test narkotykowy – nawet jeśli chodzi o lek leczący jego uzależnienie – wyląduje w więzieniu. Beeler zdecydował się nie przyjmować leku.

Kilka dni później Ziegenhorn obudził się wcześnie w szkole. Beeler pracował do późna i zasnął w salonie. Ziegenhorn pocałował go i wyszedł za drzwi. Później tego samego dnia wysłała mu SMS-a. Brak odpowiedzi.

Zaczęła się martwić i poprosiła przyjaciela, aby go sprawdził. Niedługo potem Beeler został znaleziony martwy, osunięty na krześle przy biurku. Przedawkował.

"Był moim partnerem w myślach, życiu i miłości" – powiedział Ziegenhorn.

Trudno jej nie cofnąć tego, co wydarzyło się tego dnia i nie zastanowić się, jak mogło być inaczej. Ale przede wszystkim jest zła, że nie miał lepszych wyborów.

"Andy zmarł, ponieważ bał się poddać leczeniu" – powiedziała.


Beeler był koordynatorem usług w Iowa Harm Reduction Coalition, grupie, która działa na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom narkotyków. Hołd w Iowa City po jego śmierci zaczął się: "Zmarł z przedawkowania, ale zostanie zapamiętany za pomaganie innym w uniknięciu podobnego losu". (DZIĘKI UPRZEJMOŚCI SARAH ZIEGENHORN)

Jak zwolnienie warunkowe radzi sobie z nawrotem? To zależy

Nie jest jasne, czy Beeler wróciłby do więzienia za przyznanie się, że nawrócił i brał leczenie. Jego urzędnik ds. zwolnień warunkowych nie zgodził się na rozmowę.

Ale Ken Kolthoff, który nadzoruje program zwolnień warunkowych, który nadzorował Beeler w Pierwszym Departamencie Służb Więziennych w Iowa, powiedział, że generalnie on i jego koledzy nie ukarzą kogoś, kto szukał leczenia z powodu nawrotu.

"Zobaczylibyśmy, że byłby to przykład kogoś, kto faktycznie bierze aktywną rolę w leczeniu i otrzymuje pomoc, której potrzebuje" – powiedział Kolthoff.

Departament nie ma przepisów zakazujących jakiejkolwiek formy leków na uzależnienie od opioidów, powiedział, o ile jest to przepisane przez lekarza.

"Mamy ludzi nawroty każdego dnia pod naszym nadzorem. I czy są wysyłani do więzienia? Nie. Czy są wysyłani do więzienia? Nie" – powiedział Kolthoff.

Ale dr Andrea Weber,psychiatra uzależnień z University of Iowa, powiedziała, że niechęć Beelera do rozpoczęcia leczenia nie jest niczym niezwykłym.

"Myślę, że większość moich pacjentów powiedziałaby mi, że niekoniecznie zaufaliby pójściu do [parole officer] nich" – powiedział Weber, zastępca dyrektora medycyny uzależnień na Carver College of Medicine na University of Iowa. "Kara jest tak wysoka. Konsekwencje mogą być tak wielkie".

Weber stwierdza, że kuratorzy sądowi i zwolnieni warunkowo mają "niespójne" postawy wobec swoich pacjentów, którzy są leczeni farmakologicznie.

"Dostawcy leczenia, szczególnie w naszym regionie, są nadal bardzo mocno zakorzenieni w mentalności abstynencji, 12-stopniowej, co tradycyjnie oznaczało brak leków" – powiedział Weber. "Ta percepcja następnie atakuje cały system."

Postawy i polityka różnią się znacznie

Eksperci twierdzą, że trudno jest narysować jakikolwiek kompleksowy obraz dostępności leków na uzależnienie od opioidów w systemie zwolnień warunkowych i probacji. Ograniczona ilość badań sugeruje, że leczenie wspomagane lekami jest znacznie niedostatecznie wykorzystywane.

"Trudno jest oszacować, ponieważ istnieje tak duża liczba osób pod nadzorem społeczności w różnych jurysdykcjach" – powiedział Michael Gordon,starszy naukowiec w Friends Research Institutez siedzibą w Baltimore.

Krajowe badanie opublikowane w 2013 r. wykazało, że około połowa sądów ds. Narkotyków nie zezwala na metadon lub inne leki oparte na dowodach stosowane w leczeniu zaburzeń związanych z używaniem opioidów.

Nowsze badanie agencji probacyjnych i zwolnień warunkowych w Illinois wykazało, że około jedna trzecia miała przepisy zapobiegające stosowaniu leków na zaburzenia związane z używaniem opioidów. Naukowcy odkryli, że najczęstszą barierą dla osób na okresie próbnym lub warunkowym "był brak doświadczenia ze strony personelu medycznego".

Faye Taxman,profesor kryminologii na George Mason University, powiedziała, że decyzje o tym, jak poradzić sobie z leczeniem klienta, często sprowadzają się do indywidualnego osądu oficera.

"Przed nami długa droga" – powiedziała. "Biorąc pod uwagę, że agencje te zazwyczaj nie mają dostępu do opieki medycznej dla klientów, często grzebią w kategoriach prób myślenia o najlepszych zasadach i praktykach".

Coraz częściej dąży się do udostępnienia leczenia uzależnienia od opioidów w więzieniach i więzieniach. W 2016 roku Departament Korekt Rhode Island zaczął zezwalać na wszystkie trzy zatwierdzone przez FDA leki na uzależnienie od opioidów. Doprowadziło to do dramatycznego spadku śmiertelnego przedawkowania opioidów wśród osób, które niedawno zostały uwięzione.

Massachusetts podjęło podobne kroki. Takie wysiłki tylko pośrednio wpłynęły na zwolnienie warunkowe i okres próbny.

"Kiedy jesteś uwięziony w więzieniu lub więzieniu, instytucja ma konstytucyjny obowiązek świadczenia usług medycznych" – powiedział Taxman. "W poprawkach społeczności ten sam standard nie istnieje."

Taxman powiedział, że agencje mogą niechętnie oferować te leki, ponieważ jest to jeszcze jedna rzecz do monitorowania. Osoby pod nadzorem są często pozostawione same sobie, aby dowiedzieć się, co jest dozwolone.

"Nie chcą podnosić zbyt wielu kwestii, ponieważ ich wolność i swobody są związane z odpowiedzią" – powiedziała.

Richard Hahn,badacz z Marron Institute of Urban Management na Uniwersytecie Nowojorskim,   który konsultuje się w sprawie przestępczości i polityki narkotykowej, powiedział, że niektóre agencje zmieniają swoje podejście.

"Istnieje duża presja na agencje kuratorskie i zwolnień warunkowych, aby nie naruszać ludzi tylko na brudny mocz lub przedawkowanie" – powiedział Hahn, który jest dyrektorem wykonawczym instytutu Crime & Justice Program.

Federalna rządowa Substance Abuse and Mental Health Services Administration nazywa leczenie wspomagane lekami "złotym standardem" w leczeniu uzależnienia od opioidów, gdy jest stosowane wraz z "innym wsparciem psychospołecznym".

Uzależnienie jest uważane za niepełnosprawność zgodnie z amerykańską ustawą o niepełnosprawnościach, powiedziała Sally Friedman,wiceprezes ds. Prawnego Advocacy w Legal Action Center, kancelarii non-profit z siedzibą w Nowym Jorku.

Powiedziała, że ochrona przed niepełnosprawnością rozciąga się na miliony osób na zwolnieniu warunkowym lub w okresie próbnym. Ale ludzie pod nadzorem społeczności, powiedział Friedman, często nie mają adwokata, który mógłby użyć tego argumentu prawnego, aby bronić ich, gdy potrzebują leczenia.

"Zabranianie osobom z tą niepełnosprawnością przyjmowania leków, które mogą utrzymać je przy życiu i dobrze, narusza ADA" – powiedziała.

Ta historia jest częścią partnerstwa między NPR i Kaiser Health News.

Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com