Autor: The Fix

  • Nagrody Za doświadczenie, siłę i nadzieję honorują Leigh Steinberg i Courtney Friel

    Podczas jednej ceremonii ESH Awards uhonorowało dwa najlepsze przykłady celebrytów, którzy napisali wspomnienia, które uchwyciły ich pełne napięcia podróże do wyzdrowienia i długoterminowej trzeźwości.

    Po roku uwięzionym jak reszta z nas w zmartwionych zastojach kwarantanny i izolacji, nagrody Experience, Strength and Hope (ESH) powróciły z podwójnym uderzeniem 15 grudnia 2021 r. Odbywające się w Skirball Cultural Center w Los Angeles coroczne spotkanie i świętowanie nagród numer jeden społeczności odzysku. Podczas jednej ceremonii Leonard Buschel i Ahbra Kaye uhonorowali dwa najlepsze przykłady celebrytów, którzy napisali wspomnienia, które uchwyciły ich pełne napięcia podróże do wyzdrowienia i długoterminowej trzeźwości.

    Kolacja Wdzięczności była hołdem dla dwóch odważnych i inspirujących trzeźwych ludzi. Po pierwsze, legendarny agent sportowy Leigh Steinberg został uhonorowany tytułem 2020 za swoje odkrywcze wspomnienia The Agent: My 40-Year Career Making Deals and Changing the Game. Potężna opowieść o ogromnym sukcesie, po którym następuje gwałtowny upadek, odkupienie Steinberga przez pryzmat trzeźwości dzieje się wewnątrz i na zewnątrz.

    Po drugie, musująca prezenterka wiadomości KTLA Courtney Friel została uhonorowana jako 2021 Honoree za jej niezachwiane wspomnienia, Tonight at 10: Kicking Booze and Breaking News. Historia Friela opowiedziana jest z humorem i miłością, która pokonuje spiralę desperacji i strachu. Razem obaj laureaci ESH są doskonałymi przykładami przetrwania uzależniającego upadku i rozkwitu daleko poza nim. Chcąc wykorzystać najmroczniejsze ze swoich doświadczeń, aby pomóc innym wyzdrowieć, oboje idą ścieżką odwagi, opowiadając swoje wstrząsające historie bez mrugnięcia okiem w duchu poczucia własnej wartości.

    Nagrody Za doświadczenie, siłę i nadzieję honorują Leigh Steinberg i Courtney Friel

    Po raz kolejny Leonard Buschel i Ahbra Kaye z Writers in Treatment spotkali się, aby stworzyć zabawną kolację wdzięczności śmiechu i miłości. Jako założyciel Reel Recovery Film Festival i Chasing the News, Leonard Buschel dokonał mądrego wyboru, kiedy mianował Ahbrę Kaye dyrektorem ds. Operacji i zasięgu dla ESH Awards. Nawet wśród obaw przed wariantem Omicron i wzrostem zgromadzeń publicznych, cały wieczór przebiegł płynnie. Ogólnie rzecz biorąc, zarówno przyjęcie networkingowe, jak i kolacja wdzięczności płynęły z pozytywnym nastawieniem, ponieważ uczestnicy ze społeczności odzysku zebrali się, aby uczcić tych dwóch luminarzy.

    Rozmawiając z Leigh Steinbergiem przed spotkaniem, uderzyło mnie jego poświęcenie na ścieżce powrotu do zdrowia. Zapytany, co oznacza dla niego nagroda, Steinberg powiedział: "Dla każdego, kto wciąż zmaga się z uzależnieniem, mam nadzieję, że czytanie mojej książki pokazuje im, że pomoc jest dostępna. W najciemniejszych godzinach można być odpornym. Wszyscy naprawdę mamy szansę żyć szczęśliwszym życiem".

    Zastanawiając się nad swoim życiem, Steinberg wyjaśnił podobieństwa między doskonałością w sporcie a dobrem w życiu: "Kluczem do sportu i życia jest wydajność w przeciwnościach losu i nasza reakcja na przeciwności losu. Przeciwności losu są częścią bycia żywym. Rzeczywiście, życie czasami nas powali. Życie będzie miało odwrotność. Nauczyłem się, że optymizm i wiara w światło na końcu ciemnego tunelu są niezbędne. Miałem objawienie o tym, jakie miałem szczęście w życiu… Tak więc musiałem przejść i uświadomić sobie to, co najlepsze w odzyskiwaniu. Musiałem żyć zgodnie z moimi podstawowymi wartościami, jakimi są kochanie mojej rodziny i przyjaciół, jednocześnie robiąc wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc innym w potrzebie. "

    Laureat nagrody 2021 był równie inspirujący. Jak wyjaśniła z podium: "Przez piętnaście lat mojego życia zależało mi tylko na imprezowaniu, piciu, kokainie i tabletkach. To bardzo nudne życie, aby robić to w kółko. Istotą powrotu do zdrowia jest przejście do doświadczenia wolności od tego cyklu. "

    Nagrody Za doświadczenie, siłę i nadzieję honorują Leigh Steinberg i Courtney FrielKomentując, dlaczego napisała książkę, Friel uśmiechnęła się i powiedziała: "Nie pisałam książki, aby być sławną, zarabiać pieniądze lub być bestsellerem. Napisałem to, aby pomóc ludziom. Nagrodą jest, gdy dostaję ludzi, którzy niespodziewanie się ze mną kontaktują. Więcej ludzi, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem, powiedziało mi, że moje przesłanie odegrało zasadniczą rolę w ratowaniu ich życia. Nie żebym uratował im życie, ale powiedzieli mi, że pomogłem otworzyć im oczy na wybór trzeźwości. Taka pełna miłości odpowiedź jest darem, który wykracza daleko poza to, czego kiedykolwiek się spodziewałem. Na tym właśnie polega oddawanie".

    ESH Awards zaprezentował również zróżnicowaną i utalentowaną listę wykonawców, począwszy od piosenkarki i wykonawczyni słowa mówionego Blu Nyle, która wykonała dwa wiersze na podium, które odzwierciedlały twórczą spuściznę jej przodków. Po tym, jak Leigh i Friel odebrali nagrody, ośmiokrotny zdobywca nagrody Grammy, Philip Lawrence, zaśpiewał zabawną piosenkę w hołdzie, która złożyła zabawny hołd dwóm wyróżnionym. Napisany właśnie z tej okazji, pokazał, jak inspiracja i regeneracja, muzyka i trzeźwość tak dobrze się mieszają.

    W końcu wieczór dobiegł końca inspirującą komedią Alonzo Boddena. Zabijając wszystkich, od antyszczepionkowców po politycznych ekstremistów, Bodden podpalił scenę swoimi palnymi słowami. Prawdę mówiąc, nie słyszałem, aby pokój śmiał się tak mocno i bawił się razem przez bardzo długi czas. To był idealny sposób na zakończenie wspaniałej nocy.

    Zdjęcia: Kathy Hutchins

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Gloria Harrison: Prawdziwe uzdrowienie to uzdrowienie ludzkiego ducha

    Chociaż Gloria doświadczyła traumy, przemocy i zinstytucjonalizowanego ucisku, nigdy nie porzuciła nadziei. Teraz, w trakcie rekonwalescencji, jest doradcą i zagorzałym orędownikiem odzyskiwania.

    Prawdziwe uzdrowienie jest uzdrowieniem ludzkiego ducha.
    Jest to głębokie uznanie, że mamy nie tylko prawo do
    życia, ale także prawo do szczęścia, do doświadczania radości życia.
    Powrót do zdrowia jest możliwy, jeśli tylko wierzysz we własne poczucie własnej wartości.

    -Gloria Harrison

    Chociaż marzenie o wyzdrowieniu z zaburzeń związanych z używaniem substancji jest dziś trudne dla osób spoza kaukaskiej, prostej, męskiej bańki normatywnej, nie ma wątpliwości, że poczyniono postępy. Jeśli chcesz wiedzieć, jak trudno było uzyskać pomoc i współczujące wsparcie w przeszłości, wystarczy zapytać Glorię Harrison. Jej historia jest wyraźnym przypomnieniem o tym, jak daleko zaszliśmy i jak daleko jeszcze musimy się posunąć.

    Jako młoda homoseksualna Afroamerykanka dorastająca w domu Queens opanowanym przez nadużywanie narkotyków i traumę z dzieciństwa, nic dziwnego, że stała się uzależniona, która spędziła lata bezdomna na ulicach Nowego Jorku. Kiedy jednak słyszy się historię Glorii, szokująca jest brutalność reakcji, jakie otrzymała, gdy sięgnęła po pomoc. Na każdym kroku, jako dziewczyna i młoda kobieta, była powalana, umieszczana za kratkami w więzieniach i wysyłana do strasznie opresyjnych instytucji.

    Historia Glorii jest rozdzierająca serce, a jednocześnie inspirująca. Chociaż spędzała tak wiele czasu uciskana i bita, nigdy nie porzuciła nadziei; jej marzenie o wyzdrowieniu pozwoliło jej przekroczyć granice historycznego ucisku.

    Dziś, jako aktywna członkini Voices of Community Activists & Leaders (VOCAL-NY),walczy o pomoc ludziom, którzy doświadczają tego, co cierpiała w przeszłości. Jest także certyfikowanym specjalistą ds. Odzyskiwania w Nowym Jorku i pomimo tego, że czterech z jej dwudziestu pacjentów zmarło z powodu przedawkowania narkotyków podczas pandemii COVID-19, nadal pojawia się i odwdzięcza, współpracując z Harlem United Harm Reduction Coalition oraz, jako osoba, która przeżyła wirusowe zapalenie wątroby typu C, z Frosted (Fundacja Badań nad Chorobami Przenoszonymi Drogą Płciową).

    Zanim zagłębię się w potężną i rozdzierającą serce historię Glorii, muszę przyznać, że nie było mi łatwo zdecydować się na napisanie tego artykułu. Jako biały żydowski mężczyzna w długotrwałym powrocie do zdrowia, nie byłem pewien, czy jestem właściwą osobą, aby opowiedzieć jej historię dla The Fix. Pasja Glorii i pragnienie opowiedzenia jej historii zmieniły jednak moją perspektywę.

    Z moich lat rekonwalescencji, kiedy pracowałem nad duchowym programem, wiem, że czasami, gdy otwierają się przed tobą drzwi, twoją rolą jest przejść przez nie z odwagą i wiarą.

    Zimne dzieciństwo odrzucenia i zamieszania

    Jak każde dziecko, Gloria marzyła o tym, by urodzić się w kochających ramionach zdrowej rodziny. Jednak w 1950 roku w Queens, kiedy urodziłeś się w rozbitej rodzinie, w której ciężkie obowiązki i ciągła strata rozgoryczyły jej matkę, ramiona były więcej niż trochę przytłoczone. Krajobraz narodzin Glorii był zimny i ponury.

    Nie wierzy, że jej rodzina była z natury autodestrukcyjna. Jak mi mówi: "Nie przyszliśmy na ten świat z zamiarem zabicia się". Jednak uzależnienie i alkoholizm nękają tak wiele osób żyjących w projektach. To była mroczna tajemnica ich życia, która była ukrywana i nigdy nie była omawiana. Przez wiele dziesięcioleci więcej członków rodziny uległo chorobie niż przeżyło. Chociaż niektórym udało się walczyć dalej, uzależnienie stało się wydźwiękiem cieni, które były ich życiem.

    Matka Glorii miała temperament i osądzające zasiewy. Nie była jednak alkoholiczką ani uzależnioną. Gloria pamięta historie, które jej matka opowiedziała jej o trudnym dzieciństwie. Oto kobieta, która przezwyciężyła przerażający przypadek polio jako nastolatka, aby zostać piosenkarką. Pomimo tych zwycięstw jej życie spowiło ciemnością rozczarowania i rozpaczy.

    Gloria Harrison: Prawdziwe uzdrowienie to uzdrowienie ludzkiego ducha

    W 1963 roku, jako nastolatka, Gloria marzyła o pójściu na Marsz na Waszyngton z Martinem Lutherem Kingiem Jr. i przywódcami Ruchu Praw Obywatelskich. Jej matka kupiła jej nawet czerwoną czapkę, taką jak wojowniczy tam noszony przez Czarne Pantery. Dumnie nosząc ten znak przebudzenia, Gloria chodziła od domu do domu w Astorii, Queens, prosząc o darowizny, aby pomóc jej dostać się do Waszyngtonu, D.C. na marsz. Zebrała 25 dolarów na zmianę i z dumą przyniosła je do domu, aby pokazać je matce.

    Podekscytowana, nie zdawała sobie sprawy, że to początek długiej linii uderzeń w twarz. Jej matka nie pozwoliła swojej córeczce iść sama na takie wydarzenie. Chroniła swoje dziecko. Jednak mama Glorii obiecała otworzyć dla niej konto bankowe i wpłacić pieniądze. Gloria mogła go użyć, gdy dorośnie na następny marsz lub przyszłą demonstrację. Gloria nigdy nie mogła zamienić tego marzenia w rzeczywistość, ponieważ jej życie szybko zmieniało się ze złego w gorsze.

    W wieku trzynastu lat Gloria znalazła się w misz-maszu mylących uczuć i obowiązków. Wiedziała, że od najmłodszych lat bardziej lubi dziewczęta niż chłopców, a nie tylko przyjaciół. Budząc się do swojej prawdziwej jaźni, Gloria czuła się zaniepokojona i przytłoczona. Gdyby była gejem, jak ktokolwiek w jej życiu mógłby ją kochać lub akceptować?

    Presja tej realizacji wymagała ucieczki, głównie po tym, jak jej matka zaczęła podejrzewać, że coś jest nie tak z jej córką. W pewnym momencie oskarżyła córkę o bycie "brudnym lesbo" i rzuciła w nią nożem kuchennym. Gloria nie wiedziała, co robić. Próbowała uciec, ale zdała sobie sprawę, że nie ma dokąd pójść. Jedyną łatwą ucieczką, jaką mogła znaleźć, była powszechna ucieczka w jej rodzinie: narkotyki wydawały się jedyną opcją pozostawioną na stole.

    Wysoka cena uzależnienia = Rozbicie życia rodzinnego

    W połowie lat sześćdziesiątych Gloria nie miała dokąd się zwrócić jako młoda homoseksualna nastolatka afroamerykańska. W jej podupadłej publicznej szkole średniej nie było doradców, a zwykli podejrzani przytłoczyli nauczycieli. Chociaż hipisi walczyli w wojnie w Wietnamie w telewizji, nie dotarli do kłopotliwych dzieci w projektach. Heck, większość z nich nigdy nie opuściła Manhattanu, z wyjątkiem dnia w Brooklyn Zoo lub Prospect Park. Zamieszki w Stonewall w 1969 roku były daleko, a prawa gejów nie były częścią prawie niczyjego leksykonu. Gloria nie miała wyboru.

    To, co miała, to ciotka, która strzelała do heroiny w swoim domu ze swoim chłopakiem handlującym narkotykami. Pamięta, kiedy po raz pierwszy zobaczyła torbę heroiny i uwierzyła swojemu kuzynowi, który powiedział jej, że biały proszek to cukier. Cukier był drogi, a jej mama rzadko dawała go braciom i siostrom. Dlaczego był w salonie w małym worku?

    Później zobaczyła biały proszek otoczony zużytymi igłami i wacikami oraz krwawymi. Szybko poznała prawdę i pokochała to, co narkotyk zrobił jej ciotce i innym. To było tak, jakby odebrało im wszystkie troski i uczyniło ich super szczęśliwymi. Biorąc pod uwagę takie uznanie, początkowe zainteresowanie Glorii pogrążyło się w głębszej fascynacji.

    W wieku 14 lat zaczęła strzelać do heroiny ze swoją ciotką, a to pierwsze uderzenie było jak całkowita magia. Otoczył ją ciepłą bańką, w której nic się nie liczyło i wszystko było w porządku. W ciągu kilku tygodni Gloria spędzała czas w galeriach zdjęciowych z diabelskim nastawieniem. Jak mi powiedziała: "Zawsze byłam samotniczką, nawet gdy zażywałam narkotyki i zawsze chodziłam sama. Nigdy nie kojarzyłem się z ludźmi, którzy używali narkotyków, z wyjątkiem tego, że dostałem więcej dla siebie. "

    Konsekwencje ucieczki = instytucje, więzienia i bezdomność

    Zdając sobie sprawę, że jej córka zażuje narkotyki, matka Glorii postanowiła ją odesłać. Gloria uważa, że narkotyki były przyczyną drugorzędną. W głębi matki nie mogła zrozumieć seksualności Glorii. Miała nadzieję znaleźć program, który ją oczyści i wyprost.

    Ważne jest, aby zrozumieć, że nikt inny w rodzinie Glorii nie został wysłany do instytucji za zaniechanie narkotyków. Uzależnienie nikogo innego nie stało się powodem instytucjonalizacji. Mimo to Gloria wie, że jej matka ją kochała. W końcu stała się dziś numerem jeden swojej matki w życiu poza domem opieki.

    Ponadto Gloria czasami zastanawia się, czy wybór odesłania jej uratował jej życie. Później nadal spędzała lata bezdomna na ulicach Queens, Manhattanu, Bronxu i Brooklynu. Z pięciu dzielnic Nowego Jorku tylko Staten Island została oszczędzona w późniejszych odmętach uzależnienia. Jednak będąc uzależnionym jako nastolatek, niebezpieczeństwa są jeszcze bardziej śmiertelne.

    Kiedy jej matka odesłała ją w wieku czternastu lat, Gloria trafiła do szeregu najbardziej zagorzałych instytucji w stanie Nowy Jork. Pierwsze dwa lata spędziła w drakońskich komórkach Programu Rockefellera. Określane w badaniu w The Journal of Social History jako "The Attila The Hun Law", te ultra-karne środki odebrały wolność i ukarały nawet najmłodszych przestępców. Gloria ledwo pamięta szczegóły tego, co się stało.

    Po dwóch latach w Programie Rockefellera została zwolniona i natychmiast nawróciła. Szybko aresztowana, została wysłana na wyspę Rikers na długo przed swoimi osiemnastymi urodzinami i założyła metadon. Chociaż półtora roku na Rikers Island było złe, było to nic w porównaniu z Albany, gdzie umieścili ją w izolacji na dwa miesiące. Jedyny raz, kiedy zobaczyła inną ludzką twarz, to wtedy, gdy rano podano jej metadon. Podczas posiłków była karmiona przez szczelinę w celi.

    Gloria mówi, że była bliska szaleństwa. Nie może sobie przypomnieć wszystkich szczegółów tego, co wydarzyło się później, ale wie, że spędziła dodatkowe dwa w Raybrook. Szpital państwowy zbudowany w celu umieszczenia pacjentów z gruźlicą; zamknął swoje podwoje na początku 1960 roku. W 1971 roku państwo otworzyło ten wilgotny ośrodek jako "ośrodek leczenia uzależnień od narkotyków" dla więźniarek. Gloria pamięta, że dostała dużo metadonu, ale nie pamięta nawet jednego dnia leczenia.

    Utrata nadziei i pogrążenie się w bezdomnym uzależnieniu od narkotyków w Wielkim Jabłku

    Po Raybrooku wylądowała w więzieniu Bedford Hills na kilka lat. Miała już dwadzieścia kilka lat, a uzależnienie trzymało ją z dala od rodziny. Gloria straciła nadzieję na pojednanie, które nastąpi dopiero wiele lat później.

    Kiedy została zwolniona z Bedford Hills w 1982 roku, nikt już nie zwracał na nią uwagi. Stała się jeszcze jedną niewidzialną bezdomną narkomanką na ulicach Wielkiego Jabłka. Bycie gejem nie miało znaczenia; bycie czarnym nie miało znaczenia, nawet bycie kobietą nie miało znaczenia; liczyło się to, że została wyrzucona bez pieniędzy, bez pomocy i bez niczego do stracenia.

    Chociaż znalazła kobietę, którą kochała, a oni chronili się nawzajem, gdy nie próbowali się odurzejąć, czuła, że nie ma nic. Przez dziesięć lat skakała od ławki w parku do schroniska dla bezdomnych na rogi ulic. Była trauma i przemoc oraz skrajne nadużycia. Chociaż Gloria przyznaje, że tak się stało, nie będzie o tym mówić.

    Później, po znalezieniu ścieżki powrotu do zdrowia, jej partner nawrócił po piętnastu latach bycia razem. Wróciła do używania, a Gloria pozostała trzeźwa. Zdarza się to cały czas. Pytanie brzmi, w jaki sposób Gloria wytrzeźwiała?

    Przyjęcie edukacji doprowadziło do wolności od uzależnień i bezdomności

    Na początku lat 1990., po dekadzie uzależnienia na ulicy, Gloria miała dość. Dzięki NOWEMU (niesycjonalne zatrudnienie dla kobiet) programowi w Nowym Jorku odkryła wyjście. Po raz pierwszy poczułem, że ludzie w nią wierzą. Wspierana przez program, podjęła wspólną praktykę w New York District College for Carpenters. Od dziecka Gloria była dobra w rękach.

    W programie Gloria rozwijała się, ucząc się spawania, kołysania blach, układania płytek podłogowych, stolarstwa i instalacji okien. Później z dumą może powiedzieć, że pomogła naprawić niektóre historyczne kościoły na Manhattanie, będąc jednocześnie częścią załogi, która zbudowała wieżowiec na wyspie Roosevelta i przebudowała lotnisko La Guardia. Przez długi czas praca była sercem zbawienia tej kobiety.

    Z uśmiechem Gloria mówi: "Uwielbiałam tę pracę. Te dni były bardzo ekscytujące i zdałem sobie sprawę, że mogę odnieść sukces w życiu na wyższym poziomie, mimo że miałem problem z narkotykami i kiedyś byłem uzależniony od narkotyków. Och, jakże chciałbym być tam teraz, ciężko pracując. Nie ma nic lepszego niż burzenie starych budynków i stawianie czegoś nowego".

    Poza poświęceniem się pracy, Gloria skupiła się również na powrocie do zdrowia. Udało jej się również ponownie połączyć z matką. Uzależnienie było nadal powszechne w projektach, a zbyt wielu członków rodziny uległo chorobie. Nie mogła wrócić do tego świata. Zamiast tego Gloria postanowiła skupić się na powrocie do zdrowia, znajdując sens w spotkaniach 12 Kroków i nowej rodzinie.

    Mówiąc o swoim powrocie do zdrowia bez naruszania tradycji programu, Gloria wyjaśnia: "Nie chciałam ryzykować, więc upewniłam się, że mam dwóch sponsorów. Przed dokonaniem wyboru przestudiowałem każdy z nich. Widziałem, jak niosą się na spotkaniach i z ludźmi, z którymi postanowili spędzić czas. Upewniłem się, że idą pieszo, abym mógł się od nich uczyć. Ponieważ byłem bardzo konkretny, nie ryzykowałem. Wiedziałem, że stawka jest wysoka. Dlatego często pozostawałem dla siebie, koncentrując się na moim powrocie do zdrowia. "

    Od wytyczania życia do przyjęcia ścieżki zdrowienia 24/7

    Wraz z wiekiem i mijaniem dziesięcioleci, Gloria przyjęła ścieżkę powrotu do zdrowia 24/7. Nie mogąc już wykonywać ciężkiej pracy fizycznej, została doradcą ds. Narkotyków. W tej roli opowiada się za redukcją szkód, wymianą igieł, reformą więziennictwa i dekryminalizacją. Biorąc pod uwagę jej doświadczenie, wiedziała, że ludzie będą słuchać jej głosu. Gloria zrobiła coś więcej niż tylko leczenie po tym, jak dowiedziała się, że złapała wirusowe zapalenie wątroby typu C w 1980 roku, kiedy dzieliła się igłami. Uzyskała certyfikat w zakresie poradnictwa HCV i HIV, pomagając innym nauczyć się, jak pomagać sobie.

    Dziś Gloria Harrison jest bardzo aktywna w VOCAL-NY. Jak podkreślono na stronie internetowej organizacji,"Od 1999 roku VOCAL-NY buduje siłę, aby zakończyć AIDS, wojnę narkotykową, masowe uwięzienie i bezdomność". Pracując ciężko dla spraw, w które wierzy, Gloria nieustannie wysyła petycje i broszury, edukując ludzi o tym, jak głosować przeciwko stygmatyzacji uzależnionych, niesprawiedliwości w bezdomnej populacji i horrorowi masowego uwięzienia. Dzień po dniu ma nadzieję pomóc zmienić kraj na lepsze.

    Jednak Gloria wie również, że droga do wyzdrowienia jest dziś łatwiejsza do zmierzenia się ze wszystkimi "absurdalnymi barierami", z którymi musiała się zmierzyć jako młoda dziewczyna. W tamtych czasach bycie kobietą, bycie gejem i bycie czarnym były barierami w wyzdrowieniu. Dziś zmienił się wydźwięk przemysłu naprawczego, ponieważ powoli zmienia się również tenor kraju. Każdej nocy Gloria Harrison przedstawia młode dziewczyny w kłopotach, takie jak ona sama. Modli się za te niespokojne dusze, mając nadzieję, że ich droga do wyzdrowienia i uzdrowienia będzie łatwiejsza niż tego doświadczyła.

    Ostatnie słowo od Glorii

    (Kiedy Gloria komunikuje się za pomocą tekstu, chce się upewnić, że zostanie wysłuchana.)

    DZIEŃ DOBRY, PRZYJACIELU. MAM NADZIEJĘ, ŻE JESTEŚ WYPOCZĘTY. JESTEM WDZIĘCZNY. UWIELBIAM TĘ HISTORIĘ.

    MUSZĘ COŚ WYJAŚNIĆ. MOJA MAMA MIAŁA CHOROBĘ PSYCHICZNĄ I FIZYCZNĄ. MIAŁA POLIO W WIEKU CZTERNASTU LAT, ALE TO JEJ NIE POWSTRZYMAŁO. PRZESZŁA TAK WIELE I UWIELBIAM ZIEMIĘ, PO KTÓRĄ CHODZI. WIERZĘ, ŻE WSTYDZIŁA SIĘ MOJEGO STYLU ŻYCIA, ALE JEDNOCZEŚNIE MNIE KOCHAŁA. DAŁA MI SWOJĄ SIŁĘ I DETERMINACJĘ. PODAŁA MI SWOJE IMIĘ. PODNIOSŁA SWOJE ŻYCIE Z POWODU SWOJEJ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI. STAŁA SIĘ GWIAZDĄ NA NIEBIE DLA WSZYSTKICH WOKÓŁ NIEJ.

    PONIEWAŻ MOJA MATKA NIE BYŁA WYKSZTAŁCONA ANI NIE SKOŃCZYŁA SZKOŁY, NIE WIEDZIAŁA O PROGRAMIE ROCKEFELLERA. CHCIAŁA TYLKO URATOWAĆ SWOJĄ ZAUFANĄ SŁUŻĄCĄ I URATOWAĆ UKOCHANE DZIECKO. POTRZEBUJE MNIE TERAZ, A JA JESTEM W STANIE POMÓC, PONIEWAŻ BYŁEM W STANIE CAŁKOWICIE ZMIENIĆ MOJE ŻYCIE. UFA MI DZISIAJ, ŻE BĘDĘ CZUWAŁ NAD JEJ DOBREM, A JA CZUJĘ SIĘ BŁOGOSŁAWIONY, ŻE ZNÓW JESTEM JEJ UKOCHANYM DZIECKIEM I ZAUFANYM SŁUGĄ. JAK MI WSPOMNIAŁEŚ, DROGA UZDROWIENIA JEST DROGĄ ODKUPIENIA.

    Postscriptum: Wielkie podziękowania od Glorii i Johna dla Ahbry Schiff za to, że tak się stało.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Wszystko trudniejsze niż wszyscy inni

    "Częścią ultrarunningu jest pragnienie bycia innym. Również dla narkomana istnieje głęboka potrzeba oddzielenia się od tłumu".

    Gdzie kończy się hedonizm, a zaczyna wytrwałość? To było pytanie, które wyszło na powierzchnię ekscytująco mrocznej książki, którą pisałem, Everything Harder Than Everyone Else. Kontynuacja moich wspomnień o uzależnieniach, Kobieta z substancji,ta nowa książka przyjrzała się niektórym kluczowym czynnikom uzależniającym zachowaniom – impulsywności, pobudzeniu, pragnieniu śmierci, aby wtłocą ciało w ziemię – i sposobom, w jakie niektórzy ludzie kierowali je do ekstremalnych pościgów.

    Przeprowadziłem wywiad z bokserem na gołą kostkę, zapaśnikiem deathmatchu, artystą zawieszenia z hakiem na ciało, gwiazdą porno, która stała się zawodnikiem MMA i nie tylko; wszystkie z nich, co nazwałem "urodzonymi drgawkami nóg". Niektórzy mieli zdiagnozowane ADHD, a wielu miało historię traumy, ale nie byłem zainteresowany patologizowaniem ludzi. Chciałem uczcić ekstremalne środki, na które poszli, aby uciszyć to, co ultra-biegacz Charlie Engle nazwał "wiewiórkami w mózgu".

    Osobiście mam silną awersję do biegania. W sportach walki – mojej ulubionej karze – przebijasz się przez zabłąkane myśli, zanim zdążą się zakorzenić. Dzięki bieganiu nie ma ucieczki od piekielnej pętli umysłu. Twój okrężny oddech staje się podkładem dla twoich okropnych mantr, niezależnie od tego, czy są one tak mdłe, nużące, jak, możesz przestać, możesz przestać, czy coś bardziej kastrującego. Nic dziwnego, że ciała biegaczy wyglądają jak niepokój, który stał się ciałem. Nic dziwnego, że ich twarze mają roztrzęsione oczy whippetów.

    Więc kiedy Charlie, którego wyczyny biegowe uczyniły go odstającym w tym sporcie, powiedział mi: "Ja sam nie lubię tego tak bardzo, jak mogłoby się wydawać", byłem dość zaintrygowany.

    Kiedy rozmawialiśmy o książce, Charlie kręcił się po swojej kuchni w Raleigh w Północnej Karolinie, podgrzewając kawę. Można się domyślać, że jest typem faceta, który musiałby dużo podgrzewać kawę.

    Jak głosi historia, miał jedenaście lat, kiedy wsadził się do wagonu w jadącym pociągu towarowym, aby doświadczyć eskapizmu. Tak zaczęło się życie w bieganiu, którego żaden cel nigdy nie mógł zaspokoić.

    Wszystko trudniejsze niż wszyscy inni

    Charlie, który ma teraz pięćdziesiąt dziewięć lat, powiedział coś o walidacji na początku naszej rozmowy, co powtórzyłem wszystkim, z którymi rozmawiałem po nim, aby zobaczyć, jak łami z uznaniem. Rozmawialiśmy o jego latach, zanim zobowiązał swoje życie do wyścigów wytrzymałościowych – sześciodniowych benderów, w których kończył w dziwnych pokojach motelowych z dobrze wyposażonymi kobietami ze złych dzielnic i palił, dopóki nie przyszedł z brakującym portfelem.

    "Częścią ultrabiegowania jest pragnienie bycia innym" – powiedział mi. "Również dla narkomana istnieje głęboka potrzeba oddzielenia się od tłumu. Ludzie z ulicy mówili mi: "Mógłbyś wypalić więcej cracku niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek widziałem", a tam było dziwne: "Tak, to prawda!". Wciąż jest część mnie, która chce być uprawomocniona poprzez robienie rzeczy, których inni ludzie nie mogą. "

    Charlie ukończył jedne z najbardziej niegościnnych wyścigów na świecie. W wieku 56 lat biegał 27 godzin z rzędu, aby uczcić 27 lat trzeźwości. Jeśli jego największym lękiem jest bycie "przeciętnym, w najlepszym razie", to przenosi góry, aby tego uniknąć.

    Pomaga to, że jest ekstremalnie zorientowany na cel. W rzeczywistości możesz nazwać go wyczynowym. Nawet w latach objadania się narkotykami, które zakończyły się tym, że jego samochód został ostrzelany przez dilerów, Charlie był najlepszym sprzedawcą w klubie fitness, w którym pracował.

    Kiedy zaczął używać narkotyków – zanim jeszcze uderzył nastolatka – odwróciły one jego uwagę od mrówek. Zauważył podobny niepokój u sportowców wytrzymałościowych, który wynika ze strachu przed pominięciem. Jeśli jest wyścig, w którym nie bierze udziału, torturuje się, że z pewnością był najlepszy w historii. Przejął kontrolę nad tym strachem, zaczynając planować własne ekspedycje, których nie można było zwieńczyć.

    "Potrzebuję fizycznego uwolnienia biegu i spalenia dodatkowego paliwa" – powiedział. "Jestem tym facetem z piłką na każde miejsce na kole ruletki. Kiedy zaczynam biegać, wszystkie kule odbijają się i robią ten chaotyczny stukot. Trzy lub cztery mile w biegu, wszyscy znajdują swoje miejsce. "

    Jeszcze zanim rzucił narkotyki, Charlie uciekł. Pobiegł, by udowodnić sobie, że potrafi. Pobiegł otrząsnąć się z dnia. Uciekł jako swego rodzaju kara. Pragnął wyczerpania. "Bieganie było wygodnym i niezawodnym sposobem na oczyszczenie. Czułem się źle z moim zachowaniem, nawet jeśli bardzo często moje zachowanie nie zaszkodziło nikomu innemu. "

    Powszechną hipotezą jest to, że byli użytkownicy narkotyków, którzy rzucają się w sport, zamieniają jedno uzależnienie na drugie. Być może tak – oba dążenia aktywują te same ścieżki nagrody, a kiedy dana osoba rezygnuje z jednego zachowania dopaminergicznego, takiego jak przyjmowanie narkotyków, prawdopodobnie będzie szukać stymulacji gdzie indziej. W dziedzinie klinicznej jest to znane jako uzależnienie krzyżowe.

    Niektórzy ludzie w mojej książce z historiami uzależnień skończyli uprawiając sporty walki lub kulturystykę, ale to biegi długodystansowe wydają się być najbardziej rozpowszechnioną zmianą stylu życia. Wspomnienia o tym przełączniku obejmują Charlie's Running Man; Mishka Shubaly's The Long Run; Rich Roll's Finding Ultra; Catra Corbett's Reborn on the Run; oraz CalebDaniloff's Running Ransom Road .

    Być może jest to osobliwość doświadczenia: samotne dążenie do celu, odurzające uczucie bycia odstającym, medytacyjna jakość rytmicznego ruchu, przypływ adrenaliny triumfu; a z drugiej strony, samobiczowanie, które może trwać tak długo, jak trzydniowy giętarka. Długoterminowe skutki biegania mogą skrócić długość życia, a w połowie wyścigu zdarzały się ofiary śmiertelne, ale są one łagodzone przez "haj biegacza". Oprócz endorfin i serotoniny, istnieje zastrzyk w anandamidzie, endokannabinoidzie nazwanym od sanskryckiego słowa ananda, co oznacza "błogość".

    Inną powszechną cechą w wyścigach wytrzymałościowych są halucynacje. To, w połączeniu z biegaczami w stresie zmuszonymi do drążenia samej esencji siebie, przypomina mi o śmierci ego, którą ścigają psychodeliczni pielgrzymi, aby skorupa naszej skonstruowanej tożsamości mogła spaść.

    Dla Charliego częścią atrakcji jest pogoń za nowościami i pogoń za pierwszymi, mimo że wie już, że intensywność tego początkowego haju nigdy nie może zostać powtórzona. To wyjaśnia, dlaczego czerpie taką przyjemność z planowania swoich wypraw. "Absolutnie najlepsze, co kiedykolwiek czułem w odniesieniu do narkotyków, było w rzeczywistości nabycie leku … pomysł na to, co to może być", powiedział mi. "Kiedy zaczyna się objazd, wszystko jest z górki. W pewnym sensie bieganie jest takie samo, ponieważ istnieje dziwny pomysł, że wejdziesz na sto mil i tym razem nie zaszkodzi to tak bardzo…"

    Prowadzenie ultra wymaga prawdziwego poświęcenia się cierpieniu. Wyścigi mają nazwy takie jak Triple Brutal Extreme Triathlon i Hurt 100. W swojej książce The Rise of the Ultra Runners, Adharanand Finn pisze o piekielnych krajobrazach w materiałach marketingowych wyścigu, które wydają się nie do odparcia dla tej rasy. "Biegacze wyglądają bardziej jak ocaleni z jakiejś niemal apokaliptycznej katastrofy niż sportowcy" – napisał. "To znamienne, że są to obrazy, które wybierają do reklamowania wyścigu. Ludzie chcą doświadczyć tej rozpaczy, chcą zbliżyć się do własnej autodestrukcji".

    Myślę o transkontynentalnej amerykańskiej odysei, którą charlie zaplanował, w której będzie biegał 18 godzin dziennie przez sześć tygodni. W pewnym momencie, gdy oblodził kostkę i bił się za utratę czucia w palcach, jeden z członków ekipy filmowej zapytał go: "Czy uważasz się za współczującą osobę?"

    Charlie spojrzał w górę. "Tak. Staram się być".

    "Czy w ogóle odczuwasz współczucie dla siebie?"

    Być może psychologia ultramaratończyków jest nieskomplikowana: po prostu priorytetowo uświęcają cel nad ciałem. Klatka mięsna jest, którym należy jeździć, i jest postrzegana beznamiętnie, czy to ze względów praktycznych, czy z braku poczucia własnej uwagi, czy też z powodu obu.

    "Równowaga jest przereklamowana" – zapewnił Charlie – i to jest coś, co mówi, wygłaszając przemówienia do typów alfa. "Bardzo niewielu ludzi, którzy faktycznie osiągnęli coś wielkiego, jak napisanie książki, przebiegnie maratonu lub cokolwiek to jest, ma równowagę w swoim życiu. Jeśli nie masz obsesji na tym punkcie, to dlaczego to robisz? Nie rozumiem nawet, jak ktoś może to zrobić tylko trochę, cokolwiek to jest. "

    Kiedy po raz pierwszy rzucił narkotyki, Charlie miał ochotę wziąć nóż i chirurgicznie usunąć uzależnionego, tak silne było jego odrzucenie tej części jego tożsamości. Trzy lata zajęło zorientowanie się, że "uzależniona jaźń" ma wiele do zaoferowania: wytrwałość, pomysłowość, rozwiązywanie problemów i wytrzymałość. Idealny do świata wytrzymałości "wszystko albo nic".

    Fragment książki Everything Harder Than Everyone Else: Why Some of Us Push Yourself to Extremes autorstwa Jenny Valentish. Dostępne w Amazon, Barnes & Noblei Bookshop.org.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Zespół Hawany pasuje do wzorca choroby psychosomatycznej – ale to nie znaczy, że objawy nie są prawdziwe

    Masowa choroba psychogenna jest stanem, w którym ludzie w grupie czują się chorzy, ponieważ myślą, że byli narażeni na coś niebezpiecznego – nawet jeśli nie było faktycznego narażenia.

    Na początku września 2021 r. agent CIA został ewakuowany z Serbii w najnowszym przypadku tego, co świat zna teraz jako "syndrom Hawany".

    Jak większość ludzi, po raz pierwszy usłyszałem o zespole Hawany latem 2017 roku. Kuba rzekomo atakowała pracowników ambasady USA w Hawanie w ich domach i pokojach hotelowych przy użyciu tajemniczej broni. Ofiary zgłaszały różne objawy, w tym bóle głowy, zawroty głowy, utratę słuchu, zmęczenie, mgłę psychiczną i trudności z koncentracją po usłyszeniu niesamowitego dźwięku.

    W ciągu następnego półtora roku wysunięto wiele teorii dotyczących objawów i tego, jak broń mogła je spowodować. Pomimo braku twardych dowodów, wielu ekspertów sugerowało, że jakaś broń powoduje objawy.

    Jestem emerytowanym profesorem neurologii, który bada ucho wewnętrzne, a moje kliniczne skupienie koncentruje się na zawrotach głowy i utracie słuchu. Kiedy rozeszła się wieść o tych wydarzeniach, byłem zdumiony. Ale po przeczytaniu opisów objawów pacjentów i wyników badań zacząłem wątpić, że przyczyną była jakaś tajemnicza broń.

    Regularnie widywałem pacjentów z tymi samymi objawami, co pracownicy ambasady w mojej klinice zawrotów głowy na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Większość z nich ma objawy psychosomatyczne – co oznacza, że objawy są prawdziwe, ale wynikają ze stresu lub przyczyn emocjonalnych, a nie zewnętrznych. Przy odrobinie uspokojenia i niektórych zabiegach, aby zmniejszyć ich objawy, stają się lepsze.

    Dostępne dane na temat zespołu Hawany ściśle pasują do masowej choroby psychogennej – bardziej znanej jako masowa histeria. Więc co tak naprawdę dzieje się z tak zwanym zespołem Hawany?

    Tajemnicza choroba

    Pod koniec grudnia 2016 r. zdrowy tajny agent w wieku 30 lat przybył do kliniki ambasady USA na Kubie, skarżąc się na bóle głowy, trudności ze słuchem i ostry ból w uchu. Same objawy nie były alarmujące, ale agent poinformował, że rozwinęły się po tym, jak usłyszał "wiązkę dźwięku", która "wydawała się być skierowana do jego domu".

    Gdy rozeszła się wieść o domniemanym ataku, inne osoby w społeczności ambasady zgłosiły podobne doświadczenia. Były oficer CIA, który był w tym czasie na Kubie, zauważył później, że pierwszy pacjent"lobbował, jeśli nie zmuszał ludzi do zgłaszania objawów i łączenia kropek".

    Pacjenci z ambasady USA zostali najpierw wysłani do lekarzy uszu, nosa i gardła na Uniwersytecie w Miami, a następnie do specjalistów od mózgu w Filadelfii. Lekarze badali pacjentów ambasady za pomocą szeregu testów do pomiaru słuchu, równowagi i poznania. Zrobili również MRI mózgów pacjentów. U 21 badanych pacjentów od 15 do 18 wystąpiły zaburzenia snu i bóle głowy, a także zaburzenia poznawcze, słuchowe, równowagi i wzroku. Pomimo tych objawów MRI mózgu i testy słuchu były normalne.

    W mediachpojawiło się mnóstwo artykułów, wiele z nich zaakceptowało pojęcie ataku.

    Z Kuby syndrom Hawany zaczął rozprzestrzeniać się na całym świecie na ambasady w Chinach, Rosji, Niemczech i Austrii,a nawet na ulice Waszyngtonu.

    Associated Press opublikowała nagranie dźwięku na Kubie, a biolodzy zidentyfikowali go jako wezwanie gatunku kubańskiego krykieta.

    Broń dźwiękowa czy mikrofalowa?

    Początkowo wielu ekspertów i niektórzy lekarze sugerowali, że winna jest jakaś broń dźwiękowa. Badanie zespołu z Miami w 2018 roku wykazało, że 19 pacjentów miało zawroty głowy spowodowane uszkodzeniem ucha wewnętrznego przez jakiś rodzaj broni dźwiękowej.

    Ta hipoteza została w większości zdyskredytowana z powodu błędów w badaniach, fakt, że nie ma dowodów na to, że jakakolwiek broń dźwiękowa może selektywnie uszkodzić mózg i nic więcej, a także dlatego, że biolodzy zidentyfikowali dźwięki w nagraniach rzekomej broni jako kubański gatunek krykieta.

    Niektórzy zaproponowali również alternatywny pomysł: broń promieniowania mikrofalowego.

    Hipoteza ta zyskała wiarygodność, gdy w grudniu 2020 r. Narodowa Akademia Nauk opublikowała raport stwierdzający, że "pulsująca energia o częstotliwości radiowej" była prawdopodobną przyczyną objawów u przynajmniej niektórych pacjentów.

    Jeśli ktoś jest narażony na działanie wysokoenergetycznych mikrofal, może czasami krótko słyszeć dźwięki. Nie ma rzeczywistego dźwięku, ale w tak zwanym efekcie Freya neurony w uchu lub mózgu osoby są bezpośrednio stymulowane przez mikrofale, a osoba może "usłyszeć" hałas. Efekty te nie przypominają jednak dźwięków opisanych przez ofiary, a prosty fakt, że dźwięki zostały nagrane przez kilka ofiar, eliminuje mikrofale jako źródło. Chociaż istnieje ukierunkowana broń energetyczna,żadna, o której wiem, nie może wyjaśnić objawów lub dźwięków zgłaszanych przez pacjentów ambasady.

    Pomimo tych wszystkich historii i teorii istnieje problem: żaden lekarz nie znalazł medycznej przyczyny objawów. Po pięciu latach szeroko zakrojonych poszukiwań nie znaleziono żadnych dowodów na istnienie broni.

    Zespół Hawany pasuje do wzorca choroby psychosomatycznej - ale to nie znaczy, że objawy nie są prawdziwe
    Masowa choroba psychogenna – bardziej znana jako masowa histeria – jest dobrze udokumentowanym zjawiskiem w całej historii, co widać na tym obrazie wybuchu manii tańca w średniowieczu. Brueghel Młodszy/WikimediaCommons

    Masowa choroba psychogenna

    Masowa choroba psychogenna jest stanem, w którym ludzie w grupie czują się chorzy, ponieważ myślą, że byli narażeni na coś niebezpiecznego – nawet jeśli nie było faktycznego narażenia. Na przykład, gdy telefony stały się powszechnie dostępne na przełomie 20 wieku, wielu operatorów telefonicznych zachorowało na objawy podobne do wstrząsu mózgu przypisywane"wstrząsowi akustycznemu". Ale pomimo dziesięcioleci raportów, żadne badania nigdy nie potwierdziły istnienia szoku akustycznego.

    Uważam, że o wiele bardziej prawdopodobne jest, że za syndromem Hawany stoi masowa choroba psychogenna – a nie broń energetyczna.

    Masowa choroba psychogenna zazwyczaj zaczyna się w stresującym środowisku. Czasami zaczyna się, gdy osoba z niepowiązaną chorobą wierzy, że coś tajemniczego spowodowało jej objawy. Osoba ta następnie rozpowszechnia tę ideę wśród ludzi wokół niej, a nawet do innych grup, i często jest wzmacniana przez nadgorliwych pracowników służby zdrowia i środki masowego przekazu. Dobrze udokumentowane przypadki masowych chorób psychogennych – jak tańczące plagi średniowiecza – występowały od wieków i nadal występują regularnie na całym świecie. Objawy są prawdziwe, w wyniku zmian w połączeniach mózgowych i chemii. Mogą również trwać latami.

    Historia syndromu Hawany wygląda dla mnie jak podręcznikowy przypadek masowej choroby psychogennej. Zaczęło się od jednego tajnego agenta na Kubie – osoby w sytuacji, którą wyobrażam sobie jako bardzo stresującą. Ta osoba miała prawdziwe objawy, ale obwiniała je o coś tajemniczego – dziwny dźwięk, który usłyszał. Następnie powiedział o tym swoim kolegom z ambasady, a pomysł rozprzestrzenił się. Z pomocą mediów i społeczności medycznej idea utrwaliła się i rozprzestrzeniła na cały świat. Sprawdza wszystkie pola.

    Co ciekawe, w raporcie National Academy of Science z grudnia 2020 r. stwierdzono, że masowa choroba psychogenna była rozsądnym wyjaśnieniem objawów pacjentów, w szczególności objawów przewlekłych, ale brakowało "danych na poziomie pacjenta", aby postawić taką diagnozę.

    Sam rząd kubański przez lata badał również rzekome ataki. Najbardziej szczegółowy raport, opublikowany 13 września 2021 r., Stwierdza, że nie ma dowodów na ukierunkowaną broń energetyczną i mówi, że przyczyny psychologiczne są jedynymi, których nie można odrzucić.

    Chociaż nie jest to tak sensacyjne jak idea nowej tajnej broni, masowa choroba psychogenna ma historyczne precedensy i może wyjaśnić szeroką gamę objawów, brak uszkodzenia mózgu lub ucha, a następnie rozprzestrzenianie się na całym świecie.

    [Understand new developments in science, health and technology, each week.Subscribe to The Conversation’s science newsletter.]Rozmowa

    Robert Baloh, profesor neurologii, Uniwersytet Kalifornijski, Los Angeles

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Indywidualne wybory żywieniowe mogą dodawać – lub zabierać – minuty, godziny i lata życia

    Spożywanie większej ilości owoców, warzyw i orzechów może mieć znaczący wpływ na zdrowie człowieka – a także na planetę.

    Opcje wegetariańskie i wegańskie stały się standardową taryfą w amerykańskiej diecie, od ekskluzywnych restauracji po sieci fast-food. I wiele osób wie, że wybory żywieniowe, których dokonują, wpływają na ich własne zdrowie, a także na zdrowie planety.

    Ale na co dzień trudno jest wiedzieć, ile indywidualnych wyborów, takich jak kupowanie mieszanych warzyw w sklepie spożywczym lub zamawianie skrzydełek z kurczaka w barze sportowym, może przełożyć się na ogólne zdrowie osobiste i środowiskowe. To jest luka, którą mamy nadzieję wypełnić naszymi badaniami.

    Jesteśmy częścią zespołu naukowców posiadających doświadczenie w zakresie zrównoważonego rozwoju żywności i oceny cyklu życia środowiska, epidemiologii oraz zdrowia środowiskowego i żywienia. Pracujemy nad głębszym zrozumieniem poza często zbyt uproszczoną debatą na temat diety zwierzęcej i roślinnej oraz nad identyfikacją żywności zrównoważonej środowiskowo, która również promuje zdrowie ludzi.

    Opierając się na tej multidyscyplinarnej wiedzy, połączyliśmy 15 żywieniowych czynników ryzyka żywieniowego opartych na zdrowiu z 18 wskaźnikami środowiskowymi, aby ocenić, sklasyfikować i nadać priorytet ponad 5 800 poszczególnym produktom spożywczym.

    Ostatecznie chcieliśmy wiedzieć: czy drastyczne zmiany w diecie są wymagane, aby poprawić nasze indywidualne zdrowie i zmniejszyć wpływ na środowisko? I czy cała populacja musi stać się weganinem, aby dokonać znaczącej zmiany dla zdrowia ludzkiego i planety?

    Umieszczanie twardych liczb na wyborach żywieniowych

    W naszym nowym badaniu w czasopiśmie badawczym Nature Food podajemy jedne z pierwszych konkretnych liczb dotyczących obciążenia zdrowotnego różnych wyborów żywieniowych. Przeanalizowaliśmy poszczególne produkty spożywcze na podstawie ich składu, aby obliczyć korzyści lub wpływ netto każdego produktu spożywczego.

    Opracowany przez nas wskaźnik żywieniowy zamienia te informacje w minuty utraconego lub zyskanego życia na porcję każdego spożywanego produktu spożywczego. Na przykład odkryliśmy, że zjedzenie jednego hot doga kosztuje osobę 36 minut "zdrowego" życia. Dla porównania, odkryliśmy, że spożywanie porcji 30 gramów orzechów i nasion zapewnia zysk 25 minut zdrowego życia – to znaczy wzrost dobrej jakości i wolnej od chorób oczekiwanej długości życia.

    Nasze badanie wykazało również, że zastąpienie tylko 10% dziennego kalorycznego spożycia wołowiny i przetworzonego mięsa zróżnicowaną mieszanką pełnych ziaren, owoców, warzyw, orzechów, roślin strączkowych i wybranych owoców morza może zmniejszyć średnio ślad węglowy amerykańskiego konsumenta o jedną trzecią i dodać 48 zdrowych minut życia dziennie. Jest to znaczna poprawa dla tak ograniczonej zmiany diety.

    Indywidualne wybory żywieniowe mogą dodawać – lub zabierać – minuty, godziny i lata życia
    Względne pozycje wybranych produktów spożywczych, od jabłek po hot dogi, są pokazane na mapie śladu węglowego w porównaniu z wartościami odżywczymi. Żywność dobrze oceniana, pokazana na zielono, ma korzystny wpływ na zdrowie ludzi i niski ślad środowiskowy. (Austin Thomason/Michigan Photography i University of Michigan, CC BY-ND)

    Jak schrupaliśmy liczby?

    Osnęliśmy nasz indeks żywieniowy na dużym badaniu epidemiologicznym o nazwie Global Burden of Disease , kompleksowym globalnym badaniui bazie danych, które zostały opracowane z pomocą ponad 7000 naukowców na całym świecie. Globalne obciążenie chorobą określa ryzyko i korzyści związane z wieloma czynnikami środowiskowymi, metabolicznymi i behawioralnymi – w tym 15 dietetycznymi czynnikami ryzyka.

    Nasz zespół wziął te dane epidemiologiczne na poziomie populacji i dostosował je do poziomu poszczególnych pokarmów. Biorąc pod uwagę ponad 6000 szacunków ryzyka specyficznych dla każdego wieku, płci, choroby i ryzyka oraz fakt, że w ciągu roku jest około pół miliona minut, obliczyliśmy obciążenie zdrowotne związane ze spożywaniem jednego grama żywności dla każdego z dietetycznych czynników ryzyka.

    Na przykład odkryliśmy, że średnio 0,45 minuty traci się na gram przetworzonego mięsa, które dana osoba spożywa w USA. Następnie pomnożyliśmy tę liczbę przez odpowiednie profile żywności, które wcześniej opracowaliśmy. Wracając do przykładu hot doga, 61 gramów przetworzonego mięsa w kanapce z hot dogiem powoduje 27 minut zdrowego życia utraconego z powodu tej ilości przetworzonego mięsa. Następnie, biorąc pod uwagę inne czynniki ryzyka, takie jak sód i kwasy tłuszczowe trans wewnątrz hot doga – równoważone korzyściami płynącymi z wielonienasyconych tłuszczów i włókien – doszliśmy do ostatecznej wartości 36 minut zdrowego życia utraconego na hot doga.

    Powtórzyliśmy to obliczenie dla ponad 5 800 produktów spożywczych i mieszanych potraw. Następnie porównaliśmy wyniki z indeksów zdrowotnych z 18 różnymi wskaźnikami środowiskowymi, w tym śladem węglowym, zużyciem wody i wpływem na zdrowie ludzkie spowodowanym zanieczyszczeniem powietrza. Wreszcie, korzystając z tego związku zdrowotnego i środowiskowego, zakodowaliśmy każdy produkt spożywczy kolorami na zielony, żółty lub czerwony. Podobnie jak sygnalizacja świetlna, zielona żywność ma korzystny wpływ na zdrowie i niewielki wpływ na środowisko i powinna być zwiększona w diecie, podczas gdy czerwona żywność powinna zostać zmniejszona.

    Dokąd zmierzamy?

    Nasze badanie pozwoliło nam zidentyfikować pewne priorytetowe działania, które ludzie mogą podjąć, aby zarówno poprawić swoje zdrowie, jak i zmniejszyć swój ślad środowiskowy.

    Jeśli chodzi o zrównoważenie środowiskowe, stwierdziliśmy uderzające różnice zarówno w obrębie żywności pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego, jak i między nią. W przypadku "czerwonej" żywności wołowina ma największy ślad węglowy w całym cyklu życia – dwa razy więcej niż wieprzowina lub jagnięcina i cztery razy więcej niż drób i nabiał. Z punktu widzenia zdrowia wyeliminowanie przetworzonego mięsa i zmniejszenie ogólnego spożycia sodu zapewnia największy wzrost zdrowego życia w porównaniu ze wszystkimi innymi rodzajami żywności.

    Indywidualne wybory żywieniowe mogą dodawać – lub zabierać – minuty, godziny i lata życia
    Spożycie wołowiny miało największy negatywny wpływ na środowisko, a przetworzone mięso miało najważniejsze ogólne niekorzystne skutki zdrowotne. (ID 35528731 © Ikonoklastfotografie | Dreamstime.com)

    Dlatego ludzie mogą rozważyć spożywanie mniejszej ilości pokarmów bogatych w przetworzone mięso i wołowinę, a następnie wieprzowinę i jagnięcinę. Warto zauważyć, że wśród żywności pochodzenia roślinnego warzywa uprawiane w szklarniach uzyskały słabe wyniki w zakresie wpływu na środowisko ze względu na emisje spalania z ogrzewania.

    Żywność, którą ludzie mogą rozważyć zwiększenie, to te, które mają bardzo korzystny wpływ na zdrowie i niski wpływ na środowisko. Zaobserwowaliśmy dużą elastyczność wśród tych "zielonych" wyborów, w tym pełnych ziaren, owoców, warzyw, orzechów, roślin strączkowych oraz ryb i owoców morza o niskim wpływie na środowisko. Przedmioty te oferują również opcje dla wszystkich poziomów dochodów, gustów i kultur.

    Nasze badanie pokazuje również, że jeśli chodzi o zrównoważony rozwój żywności, nie wystarczy wziąć pod uwagę tylko ilość emitowanych gazów cieplarnianych – tzw. ślad węglowy. Techniki oszczędzania wody, takie jak nawadnianie kroplowe i ponowne wykorzystanie szarej wody – lub ścieków domowych, takich jak ścieki ze zlewów i pryszniców – mogą również poczynić ważne kroki w kierunku obniżenia śladu wodnego produkcji żywności.

    Ograniczeniem naszego badania jest to, że dane epidemiologiczne nie pozwalają nam odróżnić się w ramach tej samej grupy żywności, takiej jak korzyści zdrowotne arbuzów w porównaniu z jabłkiem. Ponadto poszczególne pokarmy zawsze muszą być rozpatrywane w kontekście indywidualnej diety, biorąc pod uwagę maksymalny poziom, powyżej którego żywność nie jest bardziej korzystna – nie można żyć wiecznie, po prostu zwiększając spożycie owoców.

    Jednocześnie nasz Wskaźnik Składników Odżywczych dla Zdrowia może być regularnie dostosowywany, włączając nową wiedzę i dane, gdy tylko staną się dostępne. I można go dostosować na całym świecie, jak to już zrobiono w Szwajcarii.

    Zachęcające było obserwowanie, jak małe, ukierunkowane zmiany mogą mieć tak znaczący wpływ zarówno na zdrowie, jak i na zrównoważenie środowiskowe – jeden posiłek na raz.

    [ Jesteś mądry i ciekawy świata. Podobnie jak autorzy i redaktorzy The Conversation. Możesz uzyskać nasze najważniejsze informacje w każdy weekend.]

    Rozmowa

    Olivier Jolliet, profesor nauk o zdrowiu środowiskowym, University of Michigan i Katerina S. Stylianou, Research Associate in Environmental Health Sciences, University of Michigan

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Dlaczego używanie strachu do promowania szczepień przeciwko COVID-19 i noszenia masek może przynieść odwrotny skutek

    Podczas gdy stawka pandemii może usprawiedliwiać stosowanie twardych strategii, kontekst społeczny i polityczny kraju w tej chwili może spowodować, że taktyka strachu odbije się rykoszetem.

    Prawdopodobnie nadal pamiętasz reklamy usług publicznych, które cię przerażały: palacz papierosów z rakiem gardła. Ofiary pijanego kierowcy. Facet, który zaniedbał swój cholesterol leżąc w kostnicy z zawieszką na palcu.

    Wraz z rozprzestrzenianiem się nowych, wysoce przenoszalnych wariantów SARS-CoV-2, niektórzy pracownicy służby zdrowia zaczęli wzywać do stosowania podobnych strategii opartych na strachu, aby przekonać ludzi do przestrzegania zasad dystansu społecznego i zaszczepienia się.

    Istnieją przekonujące dowody na to, że strach może zmienić zachowanie, i pojawiły się etyczne argumenty, że używanie strachu może być uzasadnione , szczególniegdy zagrożenia są poważne. Jako profesorowie zdrowia publicznego z doświadczeniem w historii i etyce, byliśmy otwarci w niektórych sytuacjach na używanie strachu w sposób, który pomaga jednostkom zrozumieć powagę kryzysu bez tworzenia stygmatyzacji.

    Ale podczas gdy stawka pandemii może usprawiedliwiać stosowanie twardych strategii, kontekst społeczny i polityczny kraju w tej chwili może spowodować, że odbije się to rykoszetem.

    Strach jako strategia narastał i słabł

    Strach może być potężnym motywatoremi może tworzyć silne, trwałe wspomnienia. Gotowość urzędników ds. Zdrowia publicznego do wykorzystania go do pomocy w zmianie zachowań w kampaniach zdrowia publicznego rosła i słabła od ponad wieku.

    Od końca 19 wieku do początku 1920 roku, kampanie zdrowia publicznego powszechnie starały się wzbudzić strach. Wspólne tropy obejmowały muchy groźne dzieci, imigrantów przedstawianych jako zaraza mikrobiologiczna u bram kraju, zmysłowe kobiece ciała o ledwo skrylonych szkieletowych twarzach, które groziły osłabieniem pokolenia żołnierzy z kiłą. Kluczowym tematem było wykorzystanie strachu do kontrolowania krzywdy ze strony innych.

    Dlaczego używanie strachu do promowania szczepień przeciwko COVID-19 i noszenia masek może przynieść odwrotny skutek
    Biblioteka Kongresu

    Po II wojnie światowej dane epidemiologiczne stały się podstawą zdrowia publicznego, a używanie strachu popadło w niełaskę. Głównym celem w tym czasie był wzrost przewlekłych chorób "stylu życia", takich jak choroby serca. Wczesne badania behawioralne wykazały, że strach obrócił się przeciwko niemu. Wczesne, wpływowe badanie, na przykład, sugerowało, że kiedy ludzie stają się zaniepokojeni zachowaniem, mogą wyłączyć się lub nawet bardziej zaangażować w niebezpieczne zachowania, takie jak palenie lub picie, aby poradzić sobie z lękiem stymulowanym przez wiadomości oparte na strachu.

    Ale do 1960 roku urzędnicy ds. Zdrowia próbowali zmienić zachowania związane z paleniem, jedzeniem i ćwiczeniami, i zmagali się z ograniczeniami danych i logiki jako narzędzi do pomocy społeczeństwu. Ponownie zwrócili się do taktyki zastraszania, aby spróbować zaatakować przeczucie. Nie wystarczyło wiedzieć, że niektóre zachowania są śmiertelne. Musieliśmy zareagować emocjonalnie.

    Chociaż istniały obawy dotyczące wykorzystywania strachu do manipulowania ludźmi, wiodący etycy zaczęli argumentować, że może to pomóc ludziom zrozumieć, co leży w ich własnym interesie. Odrobina strachu może pomóc w przecięciu hałasu wytwarzanego przez przemysł, który sprawił, że tłuszcz, cukier i tytoń są kuszące. Może to pomóc w spersonalizowaniu statystyk na poziomie populacji.

    Dlaczego używanie strachu do promowania szczepień przeciwko COVID-19 i noszenia masek może przynieść odwrotny skutek
    Zdrowie w Nowym Jorku

    Kampanie antynikotynowe były pierwszymi, które pokazały niszczycielskie żniwo palenia. Wykorzystali graficzne obrazy chorych płuc, palaczy łapiących oddech przez tracheotomie i jedzących przez rurki, zatkanych tętnic i niewydających serc. Te kampanie zadziałały.

    A potem przyszło AIDS. Strach przed chorobą był trudny do rozwikłania ze strachu przed tymi, którzy cierpieli najbardziej: gejami, pracownikami seksualnymi, osobami zażywających narkotyki oraz czarnymi i brązowymi społecznościami. Wyzwaniem była destygmatyzacja, promowanie praw człowieka tych, którzy mogli być dalej marginalizowani tylko wtedy, gdy byliby unikani i zawstydzali. Jeśli chodzi o kampanie zdrowia publicznego, argumentowali obrońcy praw człowieka, strach stygmatyzował i podważał wysiłki.

    Kiedy otyłość stała się kryzysem zdrowia publicznego, a wskaźniki palenia wśród młodzieży i eksperymenty z wapowaniem biły na alarm, kampanie zdrowia publicznego po raz kolejny przyjęły strach, próbując rozbić samozadowolenie. Kampanie na rzecz otyłości miały na celu wzbudzenie strachu rodziców przed otyłością młodzieży. Dowody na skuteczność tego opartego na strachu podejścia wzrosły.

    Dowody, etyka i polityka

    Dlaczego więc nie wykorzystać strachu, aby zwiększyć wskaźniki szczepień i używanie masek, blokad i dystansu teraz, w tym momencie narodowego zmęczenia? Dlaczego nie wtopić się w narodową wyobraźnię w obrazy prowizorycznych kostnic lub ludzi umierających samotnie, zaintubowanych w przepełnionych szpitalach?

    Zanim odpowiemy na te pytania, musimy najpierw zadać dwa inne: Czy strach byłby etycznie akceptowalny w kontekście COVID-19 i czy zadziała?

    W przypadku osób z grup wysokiego ryzyka – starszych lub cierpiących na choroby, które narażają ich na wysokie ryzyko ciężkiej choroby lub śmierci – dowody na apele oparte na strachu sugerują, że kampanie uderzeniowe mogą zadziałać. Najsilniejszym argumentem za skutecznością odwołań opartych na strachu jest palenie: emocjonalne PSA wystawiane przez organizacje takie jak American Cancer Society od 1960 roku okazały się potężnym antidotum na reklamy sprzedaży tytoniu. Antynikotynowi krzyżowcy znaleźli w strachu sposób na odwołanie się do własnych interesów jednostek.

    W tym momencie politycznym istnieją jednak inne względy.

    Urzędnicy ds. Zdrowia stawili czoła uzbrojonym protestującym przed swoimi biurami i domami. Wydaje się, że wielu ludzi utraciło zdolność odróżniania prawdy od fałszu.

    Zaszczepiając obawę, że rząd posunie się za daleko i podważy swobody obywatelskie, niektóre grupy opracowały skuteczne narzędzie polityczne do nadrzędnej racjonalności w obliczu nauki, nawet oparte na dowodach zalecenia wspierające maski na twarz jako ochronę przed koronawirusem.

    Poleganie na strachu przed wiadomościami dotyczącymi zdrowia publicznego może jeszcze bardziej podważyć zaufanie do urzędników zdrowia publicznego i naukowców w krytycznym momencie.

    Naród desperacko potrzebuje strategii, która może pomóc przełamać negacjonizm pandemiczny i politycznie naładowane środowisko, z jego groźną, a czasem histeryczną retoryką, która stworzyła sprzeciw wobec zdrowych środków zdrowia publicznego.

    Nawet jeśli jest to etycznie uzasadnione, taktyka oparta na strachu może zostać odrzucona jako jeszcze jeden przykład manipulacji politycznej i może nieść ze sobą tyle samo ryzyka, co korzyści.

    Zamiast tego urzędnicy ds. zdrowia publicznego powinni odważnie nakłaniać i, podobnie jak w innych okresach kryzysu w przeszłości, podkreślać to, czego bardzo brakowało: spójną, wiarygodną komunikację nauki na poziomie krajowym.

    Amy Lauren Fairchild, dziekan i profesor, College of Public Health, Ohio State University i Ronald Bayer, profesor nauk socjomedycznych, Columbia University

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • "Pandemia żałoby" będzie dręczyć Amerykanów przez lata

    Optymizm generowany przez szczepionki i spadające wskaźniki zakażeń zaślepiły wielu Amerykanów na głęboki smutek i depresję otaczających ich osób.

    Córka Cassandry Rollins była jeszcze przytomna, kiedy karetka ją zabrała.

    Shalondra Rollins, lat 38, miała trudności z oddychaniem, gdy covid przytłoczył jej płuca. Ale zanim drzwi się zamknęły, poprosiła o telefon komórkowy, aby mogła zadzwonić do rodziny ze szpitala.

    Był 7 kwietnia 2020 roku – ostatni raz Rollins widziała swoją córkę lub słyszała jej głos.

    Szpital zadzwonił godzinę później, aby powiedzieć, że jej nie ma. Kapelan powiedział później Rollinsowi, że Shalondra zmarł na gurney w korytarzu. Rollins został pozostawiony, aby podzielić się wiadomością z dziećmi Shalondry w wieku 13 i 15 lat.

    Ponad rok później, powiedział Rollins, smutek jest nieubłagany.

    Rollins cierpiał na ataki paniki i depresję, które utrudniają wstanie z łóżka. Często przeraża się, gdy dzwoni telefon, obawiając się, że ktoś inny jest ranny lub martwy. Jeśli jej inne córki nie odbierają, gdy dzwoni, Rollins dzwoni do sąsiadów, aby je sprawdzić.

    "Można by pomyśleć, że w miarę upływu czasu będzie lepiej" – powiedział 57-ty Rollins z Jackson w stanie Missisipi. "Czasami jest jeszcze trudniej. … Ta rana właśnie tutaj, czas jej nie leczy".

    Z prawie 600 000 w USA utraconych z powodu Covid-19 – obecnie głównej przyczyny śmierci – naukowcy szacują, że ponad 5 milionów Amerykanów jest w żałobie, w tym ponad 43 000 dzieci, które straciły rodzica.

    Pandemia – oraz towarzyszące jej bitwy polityczne i dewastacja gospodarcza – spowodowały wyjątkowe formy udręki dla żałobników, utrudniając kontynuowanie życia niż typową stratę, powiedziała socjolog Holly Prigerson, współdyrektor Cornell Center for Research on End-of-Life Care.

    Skala i złożoność żalu związanego z pandemią stworzyły obciążenie dla zdrowia publicznego, które może wyczerpać zdrowie fizyczne i psychiczne Amerykanów na lata, prowadząc do większej depresji, nadużywania substancji, myśli samobójczych, zaburzeń snu, chorób serca, raka, wysokiego ciśnienia krwi i upośledzenia funkcji odpornościowych.

    "Jednoznacznie smutek jest problemem zdrowia publicznego" – powiedziała Prigerson, która straciła matkę na covid w styczniu. "Można to nazwać pandemią żałoby".

    Podobnie jak wielu innych żałobników, Rollins zmagała się z poczuciem winy, żalu i bezradności – z powodu utraty córki, a także jedynego syna Rollinsa, Tylera, który zmarł śmiercią samobójczą siedem miesięcy wcześniej.

    "Byłem tam, aby zobaczyć, jak moja mama zamyka oczy i opuszcza ten świat" – powiedział Rollins, który po raz pierwszy został przesłuchany przez KHN rok temu w historii o nieproporcjonalnym wpływie covida na społeczności kolorowe. "Najtrudniejsze jest to, że moje dzieci umarły same. Gdyby nie ten covid, mógłbym być tam z nią" w karetce i na pogotowiu. " Mogłem trzymać ją za rękę."

    Pandemia uniemożliwiła wielu rodzinom gromadzenie się i organizowanie pogrzebów, nawet po zgonach spowodowanych warunkami innymi niż covid. Badania Prigersona pokazują, że rodziny pacjentów, którzy umierają na oddziałach intensywnej terapii szpitalnej, są siedmiokrotnie bardziej narażone na rozwój zespołu stresu pourazowego niż bliscy osób, które umierają w hospicjum domowym.

    Spolaryzowany klimat polityczny postawił nawet niektórych członków rodziny przeciwko sobie, a niektórzy twierdzą, że pandemia jest mistyfikacją i że bliscy musieli umrzeć na grypę, a nie na covid. Ludzie w żałobie mówią, że są źli na krewnych, sąsiadów i rodaków, którzy nie potraktowali koronawirusa poważnie lub którzy nadal nie doceniają, ile osób ucierpiało.

    "Ludzie krzyczą, że nie mogą mieć przyjęcia urodzinowego" – powiedział Rollins. "Nie mogliśmy nawet mieć pogrzebu."

    Rzeczywiście, optymizm generowany przez szczepionki i spadające wskaźniki zakażeń zaślepił wielu Amerykanów na głęboki smutek i depresję otaczających ich osób. Niektórzy żałobnicy twierdzą, że będą nadal nosić maski na twarz – nawet w miejscach, w których nakazy zostały usunięte – jako pomnik dla zaginionych.

    "Ludzie mówią: "Nie mogę się doczekać, aż życie wróci do normy" – powiedziała 30-letnia Heidi Diaz Goff z okolic Los Angeles, która straciła 72-letniego ojca z powodu covida. ► "Moje życie już nigdy nie będzie normalne."

    Wielu z pogrążonych w żałobie twierdzi, że świętowanie końca pandemii wydaje się nie tylko przedwczesne, ale i obraźliwe dla wspomnień ich bliskich.

    "Smutek jest niewidoczny na wiele sposobów" – powiedział Tashel Bordere, adiunkt rozwoju człowieka i nauk o rodzinie na Uniwersytecie Missouri, który bada żałobę, szczególnie w społeczności czarnych. "Kiedy strata jest niewidoczna, a ludzie jej nie widzą, mogą nie powiedzieć: "Przepraszam za twoją stratę", ponieważ nie wiedzą, że to się stało.

    Społeczności kolorowe, które doświadczyły nieproporcjonalnie wyższych wskaźników zgonów i utraty pracy z powodu covid, są teraz obciążone większym ciężarem.

    Czarne dzieci częściej niż białe dzieci tracą rodzica z powodu covida. Jeszcze przed pandemią połączenie wyższych wskaźników śmiertelności niemowląt i matek, większej częstości występowania chorób przewlekłych i krótszej oczekiwanej długości życia sprawiło, że czarni ludzie częściej niż inni opłakują bliskiego członka rodziny w dowolnym momencie swojego życia.

    Rollins powiedziała, że wszyscy, których zna, stracili kogoś na covid.

    "Budzisz się każdego ranka, a to kolejny dzień, w którym ich tu nie ma" – powiedział Rollins. "Ujmujesz spać w nocy i to jest to samo."

    Utrata na całe życie

    Rollins od dzieciństwa był nękany przez trudności i straty.

    Była najmłodsza z 11 dzieci wychowywanych na segregowanym Południu. Rollins miała 5 lat, kiedy jej starsza siostra Cora, którą nazywała "Coral", została zadźgana nożem w klubie nocnym. Chociaż mąż Cory został oskarżony o morderstwo, został uwolniony po niewłaściwym procesie.

    Rollins urodziła Shalondrę w wieku 17 lat, a oboje byli sobie szczególnie bliscy. "Dorastaliśmy razem" – powiedział Rollins.

    Zaledwie kilka miesięcy po narodzinach Shalondry, starsza siostra Rollinsa, Christine, została śmiertelnie postrzelona podczas kłótni z inną kobietą. Rollins i jej matka pomogły wychować dwoje dzieci, które Christine zostawiła.

    Złamane serce jest zbyt powszechne w czarnej społeczności, powiedział Bordere. Nagromadzona trauma – od przemocy po przewlekłe choroby i dyskryminację rasową – może mieć działanie wietrzeniowe, utrudniając ludziom powrót do zdrowia.

    "Trudno jest odzyskać siły po jednym doświadczeniu, ponieważ każdego dnia jest kolejna strata" – powiedział Bordere. "Smutek wpływa na naszą zdolność myślenia. Wpływa na nasz poziom energii. Smutek nie pojawia się tylko we łzach. Pojawia się w zmęczeniu, w mniejszej pracy".

    Rollins miała nadzieję, że jej dzieci pokonają przeszkody związane z dorastania Black w Mississippi. Shalondra uzyskała stopień naukowy w dziedzinie edukacji wczesnoszkolnej i uwielbiała swoją pracę jako asystent nauczyciela dla dzieci ze specjalnymi potrzebami. Shalondra, która była drugą matką młodszego rodzeństwa, również adoptowała pasierbicę kuzyna po śmierci matki dziecka, wychowując dziewczynkę wraz z dwójką dzieci.

    Syn Rollinsa, Tyler, zaciągnął się do armii po ukończeniu szkoły średniej, mając nadzieję pójść w ślady innych mężczyzn w rodzinie, którzy mieli kariery wojskowe.

    Jednak najcięższe straty w życiu Rollinsa miały dopiero nadejść. W 2019 roku Tyler zabił się w wieku 20 lat, pozostawiając żonę i nienarodzone dziecko.

    " Kiedy widzisz dwóch żołnierzy podchodzujących do twoich drzwi " – powiedział Rollins – "to niewytłumaczalne".

    Córka Tylera urodziła się w dniu, w którym zmarła Shalondra.

    "Zadzwonili, aby powiedzieć mi, że dziecko się urodziło, a ja musiałem im powiedzieć o Shalondrze" – powiedział Rollins. "Nie wiem, jak świętować."

    Śmierć Shalondry z powodu covida zmieniła życie jej córek na wiele sposobów.

    Dziewczęta straciły matkę, ale także rutynę, która może pomóc żałobnikom dostosować się do katastrofalnej straty. Dziewczynki zamieszkały z babcią, która mieszka w ich okręgu szkolnym. Ale nie postawili stopy w klasie przez ponad rok, spędzając dni w wirtualnej szkole, a nie z przyjaciółmi.

    Śmierć Shalondry osłabiła również ich bezpieczeństwo finansowe, zabierając jej dochody. Rollins, który pracował jako nauczyciel zastępczy przed pandemią, nie miał pracy od czasu zamknięcia lokalnych szkół. Jest właścicielką własnego domu i otrzymuje ubezpieczenie na wypadek bezrobocia, powiedziała, ale pieniądze są napięte.

    Makalin Odie, lat 14, powiedziała, że jej matka, jako nauczycielka, ułatwiłaby naukę online. "Z moją mamą byłoby zupełnie inaczej."

    Dziewczyny szczególnie tęsknią za mamą na wakacjach.

    "Moja mama zawsze uwielbiała urodziny" – powiedziała 16-latka Alana Odie. "Wiem, że gdyby moja mama była tutaj, moje 16 urodziny byłyby naprawdę wyjątkowe."

    Zapytana, co najbardziej kocha w swojej matce, Alana odpowiedziała: "Tęsknię za wszystkim w niej".

    Smutek skomplikowany przez chorobę

    Trauma odbiła się również na zdrowiu Alany i Makalina. Obaj nastolatkowie zaczęli przyjmować leki na wysokie ciśnienie krwi. Alana była na lekach przeciwcukrzycowych jeszcze przed śmiercią mamy.

    Problemy ze zdrowiem psychicznym i fizycznym są powszechne po poważnej stracie. "Konsekwencje pandemii dla zdrowia psychicznego są realne" – powiedział Prigerson. "Będą różnego rodzaju efekty falowania."

    Stres związany z utratą bliskiej osoby na covid zwiększa ryzyko długotrwałego zaburzenia żałoby, znanego również jako skomplikowany smutek, który może prowadzić do poważnej choroby, zwiększać ryzyko przemocy domowej i kierować rozpadem małżeństw i związków, powiedział Ashton Verdery, profesor socjologii i demografii w Penn State.

    Ludzie, którzy tracą współmałżonka, mają około 30% wyższe ryzyko śmierci w ciągu następnego roku, zjawisko znane jako "efekt wdowieństwa". Podobne ryzyko obserwuje się u osób, które tracą dziecko lub rodzeństwo,powiedział Verdery.

    Smutek może prowadzić do "zespołu złamanego serca", tymczasowego stanu, w którym główna komora pompująca serca zmienia kształt, wpływając na jego zdolność do skutecznego pompowania krwi, powiedział Verdery.

    Od ostatnich pożegnań po pogrzeby, pandemia okradła żałobników z prawie wszystkiego, co pomaga ludziom poradzić sobie z katastrofalną stratą, jednocześnie gromadząc dodatkowe obelgi, powiedziała wielebna Alicia Parker, minister komfortu w Kościele Nowego Przymierza w Filadelfii.

    "Może być im trudniej przez wiele lat" – powiedział Parker. "Nie znamy jeszcze opadu, ponieważ wciąż jesteśmy w jego trakcie."

    Rollins powiedziała, że chciałaby zorganizować wielki pogrzeb Dla Shalondry. Ze względu na ograniczenia dotyczące spotkań towarzyskich, rodzina zorganizowała małe nabożeństwo przy grobie.

    Pogrzeby są ważnymi tradycjami kulturowymi, pozwalającymi bliskim dawać i otrzymywać wsparcie za wspólną stratę, powiedział Parker.

    "Kiedy ktoś umiera, ludzie przynoszą ci jedzenie, mówią o ukochanej osobie, pastor może przyjść do domu" – powiedział Parker. "Ludzie pochodzą spoza miasta. Co się dzieje, gdy ludzie nie mogą przyjść do twojego domu i ludzie nie mogą cię wesprzeć? Dzwonienie przez telefon to nie to samo".

    Podczas gdy wiele osób boi się przyznać do depresji, z powodu piętna choroby psychicznej, żałobnicy wiedzą, że mogą płakać i zawodzić na pogrzebie bez osądzania, powiedział Parker.

    "To, co dzieje się w domu Afroamerykanów, pozostaje w domu" – powiedział Parker. "Jest wiele rzeczy, o których nie rozmawiamy ani o których się nie dzielimy".

    Pogrzeby odgrywają ważną rolę psychologiczną w pomaganiu żałobnikom w przetwarzaniu ich straty, powiedział Bordere. Rytuał pomaga żałobnikom przejść od zaprzeczania, że ukochana osoba odeszła, do zaakceptowania "nowej normalności, w której będą kontynuować swoje życie pod fizyczną nieobecność osoby pod opieką". W wielu przypadkach śmierć z powodu covida przychodzi nagle, pozbawiając ludzi szansy na mentalne przygotowanie się na stratę. Podczas gdy niektóre rodziny były w stanie rozmawiać z bliskimi za pośrednictwem FaceTime lub podobnych technologii, wiele innych nie było w stanie się pożegnać.

    Pogrzeby i obrzędy pogrzebowe są szczególnie ważne w czarnej społeczności i innych, które zostały zmarginalizowane, powiedział Bordere.

    "Nie szczędzisz wydatków na pogrzebie Czarnych" – powiedział Bordere. "Szersza kultura mogła zdewaluować tę osobę, ale pogrzeb potwierdza wartość tej osoby w społeczeństwie, które nieustannie próbuje ją odczłowieczać".

    W pierwszych dniach pandemii dyrektorzy zakładów pogrzebowych obawiający się rozprzestrzeniania się koronawirusa nie pozwalali rodzinom na dostarczanie odzieży na pogrzeby swoich bliskich, powiedział Parker. Tak więc ukochani rodzice i dziadkowie byli pochowani we wszystkim, w czym zginęli, na przykład w podkoszach lub szpitalnych fartuchach.

    "Pakują je w worki, podwójnie pakują i wkładają do ziemi" – powiedział Parker. ► "To jest upokorzenie."

    Radzenie sobie ze stratą

    Każdego dnia coś przypomina Rollins o jej stratach.

    Kwiecień przyniósł pierwszą rocznicę śmierci Shalondry. Maj przyniósł Tydzień Doceniania Nauczycieli.

    Jednak Rollins powiedziała, że pamięć o jej dzieciach utrzymuje ją przy dzice.

    Kiedy zaczyna płakać i myśli, że nigdy nie przestanie, jedna myśl wyciąga ją z ciemności: "Wiem, że chcieliby, żebym była szczęśliwa. Staram się z tego żyć".

    Zapisz się na bezpłatny poranny briefing KHN.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Uzależnienie i wyobcowanie

    Co ciekawe, napięte relacje z siostrą lub bratem w okresie dojrzewania mogą przyczyniać się do nadużywania substancji.

    Uzależnienie może zakłócać relacje z wykorzystywaniem, zdradą i przemocą domową, kładąc wielki nacisk na rodzinę. Zazwyczaj rodzice i rodzeństwo, którzy próbują pomóc lub poradzić sobie z uzależnieniem członka rodziny, są wyczerpani energią emocjonalną i wyczerpani z zasobów finansowych. Z mojego badania wynika, że aż 10 proc. respondentów podejrzewa, że rodzeństwo ukrywa uzależnienie.

    Zastanawiam się: czy uzależnienie powoduje problemy rodzinne, czy też problemy dysfunkcyjnej rodziny skutkują uzależnieniem? Brzmi to jak pytanie o kurczaka i jajko. Przypuszczam, że w tej chwili sekwencja zdarzeń nie ma dla mnie większego znaczenia. To, czego potrzebuję, to wskazówki, jak pomóc mojemu bratu pokonać alkoholizm.

    Zazwyczaj, jeśli chodzi o uzależnienie, wielu ekspertów zaleca stosowanie "twardej miłości" do zmiany zachowania – promowanie czyjegoś dobra poprzez egzekwowanie pewnych ograniczeń na nich lub wymaganie od nich wzięcia odpowiedzialności za swoje działania. Rodzina wykorzystuje relacje jako dźwignię, grożąc wydaleniem członka, który jest uzależniony. Przesłanie tego modelu jest jednoznaczne: "Jeśli się nie ukształtujesz, odetniemy cię".

    Twarda miłość opiera się na solidnych, ustalonych związkach; w przeciwnym razie zagrożony członek rodziny może czuć, że nie ma nic do stracenia. Moje relacje ze Scottem są wątłe, wcale nie solidne. Żył beze mnie przez dziesięciolecia i jeśli spróbuję twardej miłości, może łatwo powrócić do naszego poprzedniego stanu wyobcowania.

    Zastanawiam się, czy może być inny sposób.

    Możliwe przyczyny uzależnienia

    Uzależnienie jest złożonym zjawiskiem obejmującym zmienne fizjologiczne, socjologiczne i psychologiczne, a każdy użytkownik odzwierciedla pewną kombinację tych czynników. W przypadku Scotta, ponieważ alkoholizm nie działa w naszej rodzinie, nie sądzę, aby miał biologiczne predyspozycje do picia. Podejrzewam, że picie mojego brata wynika z innego pochodzenia.

    Obecne badania identyfikują nieoczekiwane wpływy, które również mogą być źródłem uzależniających zachowań, w tym traumy emocjonalnej, wrogiego środowiska i braku wystarczających połączeń emocjonalnych. Zachowania uzależniające mogą być ściśle związane z izolacją i wyobcowaniem. Ludzie mają naturalną i wrodzoną potrzebę wiązania się z innymi i przynależności do kręgu społecznego. Kiedy trauma zakłóca zdolność do przywiązania i łączenia się, ofiara często szuka ulgi od bólu poprzez narkotyki, hazard, pornografię lub inne wady.

    Kanadyjski psycholog dr Bruce Alexander przeprowadził kontrowersyjne badanie w latach 1970. i 1980., które zakwestionowało wcześniejsze wnioski na temat fundamentalnej natury uzależnienia. Użytkownicy, jak sugerują jego badania, mogą próbować rozwiązać problem braku połączenia w swoim życiu poprzez picie i / lub używanie narkotyków. Pracując ze szczurami, odkrył, że izolowane zwierzęta nie mają nic lepszego do zrobienia niż używanie narkotyków; szczury umieszczone w bardziej angażującym środowisku unikały zażywania narkotyków.

    Podobne wyniki pojawiły się, gdy weterani wojny w Wietnamie wrócili do domu. Około 20 procent amerykańskich żołnierzy zażywało heroinę podczas pobytu w Wietnamie, a psychologowie obawiali się, że setki tysięcy żołnierzy wznowi życie w Stanach Zjednoczonych jako ćpuni. Jednak badanie w Archives of General Psychiatry wykazało, że 95 procent po prostu przestało używać, bez rehabilitacji lub bolesnego odstawienia, kiedy wrócili do domu.

    Badania te wskazują, że uzależnienie to nie tylko chemia mózgu. Środowisko, w którym żyje użytkownik, jest czynnikiem. Uzależnienie może być częściowo adaptacją do samotnego, odłączonego lub niebezpiecznego życia. Ponownie, napięte relacje z siostrą lub bratem w okresie dojrzewania mogą przyczyniać się do nadużywania substancji. Badanie z 2012 roku opublikowane w Journal of Marriage and Family zatytułowane "Relacje i wpływy rodzeństwa w dzieciństwie i okresie dojrzewania" wykazało, że napięte relacje rodzeństwa sprawiają, że ludzie częściej używają substancji oraz są przygnębieni i niespokojni jako nastolatki.

    Ci, którzy dorastają w domach, w których troskliwa opieka jest niespójna, niestabilna lub nieobecna, nie rozwijają kluczowego okablowania neuronowego dla odporności emocjonalnej, według dr Gabor Maté, autora In the Realm of Hungry Ghosts, który jest ekspertem w dziedzinie rozwoju dzieciństwa i traumy i przeprowadził szeroko zakrojone badania w praktyce medycznej dla zaniedbanych w centrum Vancouver. Dzieci, które nie są konsekwentnie kochane w swoim młodym życiu, często rozwijają poczucie, że świat jest niebezpiecznym miejscem i że ludziom nie można ufać. Maté sugeruje, że emocjonalna trauma i strata mogą leżeć u podstaw uzależnienia. Uzależnienie i wyobcowanie

    Kochająca rodzina sprzyja odporności dzieci, uodporniając je na wszelkie wyzwania, jakie może przynieść świat. Dr Maté odkrył wysokie wskaźniki traumy z dzieciństwa wśród uzależnionych, z którymi pracuje, co doprowadziło go do wniosku, że uszkodzenia emocjonalne w dzieciństwie mogą skłonić niektórych ludzi do używania narkotyków w celu skorygowania rozregulowanych fal mózgowych. "Kiedy nie masz miłości i połączenia w swoim życiu, kiedy jesteś bardzo, bardzo młody", wyjaśnia, "wtedy te ważne obwody mózgu po prostu nie rozwijają się prawidłowo. A w warunkach nadużywania rzeczy po prostu nie rozwijają się prawidłowo, a ich mózgi są podatne na narkotyki. " Wyjaśnia, że narkotyki sprawiają, że ci ludzie z rozregulowanymi falami mózgowymi czują się normalnie, a nawet kochani. "Jak powiedział mi jeden z pacjentów", mówi, "kiedy po raz pierwszy zażyła heroinę, "czuła się jak ciepły, miękki uścisk, tak jak matka przytulająca dziecko".

    Dr Maté definiuje uzależnienie szeroko, widząc szeroką gamę uzależnionych zachowań wśród swoich pacjentów. Na przykład nadużywanie substancji i pornografia są powszechnie akceptowane jako uzależnienia. Dla osób uszkodzonych w dzieciństwie sugeruje, że zakupy, chroniczne przejadanie się lub dieta, nieustanne sprawdzanie telefonu komórkowego, gromadzenie bogactwa lub władzy lub medali ultramaratonu to sposoby radzenia sobie z bólem.

    W TED Talk dr Maté, który urodził się w żydowskich rodzicach w Budapeszcie tuż przed okupacją Węgier przez Niemców, identyfikuje własne traumy z dzieciństwa jako źródło swojego uzależnienia: wydając tysiące dolarów na kolekcję klasycznych płyt. Przyznaje, że ignorował swoją rodzinę – nawet zaniedbując pacjentów podczas porodu – kiedy był zajęty kupowaniem muzyki. Jego obsesje na punkcie pracy i muzyki, które określa jako uzależnienia, wpłynęły na jego dzieci. "Moje dzieci dostają tę samą wiadomość, że nie są chciane" – wyjaśnia. "Przekazujemy traumę i przekazujemy cierpienie, nieświadomie, z pokolenia na pokolenie. Istnieje wiele, wiele sposobów na wypełnienie tej pustki. . . ale pustka zawsze wraca do tego, czego nie dostaliśmy, gdy byliśmy bardzo mali".

    To stwierdzenie trafia do domu. Chociaż mój brat i ja nie żyliśmy jako Żydzi w kraju okupowanym przez nazistów, doświadczyliśmy bólu, który cierpiała nasza matka po jej wydaleniu z Niemiec i zamordowaniu jej rodziców. Traumy z dzieciństwa naszej matki spowodowały jej depresję i pochłonięcie w przeszłości i zahamowały jej zdolność do wychowywania dzieci.

    Mimo to ostatecznie niemożliwe jest dokładne określenie źródła problemu uzależnienia. Może to i tak nie ma znaczenia. Prawdziwe pytanie brzmi: Co mogę z tym zrobić?
     

    Fragment książki BROTHERS, SISTERS, STRANGERS: Sibling Estrangement and the Road to Reconciliation autorstwa Fern Schumer Chapman, wydanej przez Viking Books, wydawnictwo Penguin Publishing Group, oddział Penguin Random House, LLC. Copyright © 2021 by Fern Schumer Chapman. Dostępne już teraz.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Koniec

    Koniec

    Z każdym łykiem, który biorę, mój mózg i ciało krzyczą "ty szalony alkoholiku" i wiem, że w tym momencie nie mogę już tego zrobić.

    Ostatnim drinkiem, jaki mam, jest flet szampana.

    Jest Sylwester.

    Mój mąż rezerwuje dla nas specjalny pokój w pobliskim hotelu. Kupuje imperialną butelkę Moet, zagubiony zakup na tę konkretną okazję. Podejmujemy ostatni wysiłek, aby uratować nasze małżeństwo. Gala toczy się w sali balowej poniżej, gdzie podróżujemy, aby dołączyć do biesiadników.

    Światła migoczą, serpentyny wiszą, a żyrandole błyszczą.

    Prawie tego nie zauważam.

    Zespół gra utwory, które kiedyś były moimi ulubionymi.

    Prawie nie słyszę.

    Gromady radosnych par świętują wokół nas.

    Tańczymy z nimi, udając, że dobrze się bawimy.

    Ale wiem, że koniec jest bliski.

    Mój mąż miał romans z kobietą o połowę starszą. Jeszcze się nie oczyścił, ale moje wnętrzności wiedzą, że coś się dzieje. Rozjaśniam więc włosy na bardziej sassier odcień blondu, głodzę się w nadziei na utratę wagi, o których wiem, że nienawidzi, odwracam się na lewą stronę, aby znów mnie zauważył.

    Ale głównie piję.

    Ze względu na moje katolickie wychowanie mam listę zasad, których przestrzegam.

    Moje przykazania picia. Mam tylko trzy. Dziesięć to za dużo.

    1) Zakaz picia przed 5:00. Patrzę, jak zegar odhacza minuty. Doprowadza mnie to do szału.

    2) Zakaz picia we wtorki i czwartki. Łamię to cały czas. Nie sposób tego nie robić.

    3) Bez twardego trunku. Tylko wino i piwo. Czuję się bezpiecznie, pijąc je.

    Wszystko inne oznacza, że stałem się moim rodzicem.

    Albo, co gorsza, jego. Nie mogę znieść pójścia tam.

    Pewnej nocy, kiedy wyrusza na weekendową konferencję, a przynajmniej tak mówi, upijam się tak śmierdząc po tym, jak schowałem moją córkę na noc, pukam po całej naszej sosnowej podłodze. Na tych bogatych bursztynowych deskach spędzałem godziny na wynurzaniu się z nim, rozpryskując wnętrzności obok naszego niegdyś aktywnego seksualnie i lśniącego mosiężnego łóżka.

    Zszargany teraz po miesiącach nieużywania.

    Następnego ranka moja pięcioletnia córka, ze snem otaczającym jej zatroskane oczy, stoi tam i wpatruje się we mnie, a jej bose stopy zanurzone są w kępach żółci. Jajecznica, którą udało mi się ubić poprzedniej nocy, jest rozrzucona po podłodze naszej sypialni, cuchnąc tak źle, że jestem pewna, że znowu zacznę wymiotować. Patrzę w dół na bałagan, który zrobiłem, z niewielkim wspomnieniem, jak to się tam dostało, a potem patrzę na moją córkę, jej oczy sączą współczucie starej duszy, gdy mówi: "O mamusiu. Czy jesteś chory?" Wstyd ogarnia każdą część mojego drżącego ciała. Jego groźne ręce, imadło wokół mojej głowy. Nie mogę znieść patrzenia jej w oczy. Strach przed tym, że nie pamiętam, jak się tu dostałem, jest namacalny. Każdy kęs jego przerażenia jest rozrzucony po moim języku pełnym barfów i jestem pewien, że moja córka zna tajemnicę, którą ukrywałem przed sobą i innymi przez lata.

    Jesteś alkoholikiem. Nie możesz już tego ukryć.

    Każda ostatnia nić tego ciepłego płaszcza zaprzeczenia zostaje wyrwana, a ja oto jestem, patrząc w oczy mojej pięcioletniej córki, która przyszła wyrwać mnie z mojej nędzy.

    Rzucenie palenia zajmuje mi jeszcze dwa miesiące.

    Dwa miesiące wyciągania mojego ciała, ciężkiego z wyrzutów sumienia, z tego nadszarpniętego mosiężnego łóżka, aby wysłać moją córkę do szkoły. Potem wczołgać się z powrotem do niego i pozostać tam, ulegając chaotycznemu snowi depresji. Dopóki autobus nie odsadzi jej kilka godzin później, gdy jej mały palec, wypełniony niekończącymi się opowieściami przedszkolnymi, budzi mnie.

    Każdy szturchanie jak uderzenie w twarz moimi niepowodzeniami jako matki.

    KoniecA potem pojawia się Sylwester i ubieram się w czarny strój, kolor pasujący do mojego zstępującego nastroju, sukienkę, którą kupuję, aby go odzyskać. Mąż, który dwanaście lat wcześniej przejeżdża setki kilometrów, aby ścigać tę krnąbrną kobietę, zauroczając mnie przy obiedzie, który skrupulatnie przygotowuję, ponieważ pozwalam sobie zastanawiać się, czy on w rzeczywistości może być tym jedynym. Jemy na dachu mieszkania na 3. piętrze, które wynajmuję na 23 i Walnut, w samym sercu Filadelfii, gdzie pracuję jako szef kuchni i gdzie mówię mu nad butelką chrupiącego chardonnay, że mogę być alkoholikiem. Śmieje się i przekonuje mnie, że nie jestem. Wie, jak wyglądają alkoholicy. Dorastając z dwójką z nich, zapewnia mnie, że w niczym nie przypominam jego rodziców.

    Jego matka, zmysłowa kobieta z płonącymi włosami i ustami, mdleje w samochodzie późnym popołudniem po spędzeniu godzin na karuzeli ze swoją najlepszą przyjaciółką, kobietą, którą urósł do pogardy. Wracając do domu ze szkoły, dzień po dniu, znajduje ją osuniętą na ławce ich czarnego sedana Buicka, wciągając ją do domu, aby przygotować obiad dla niego i jego młodszego brata i siostry, obserwując, jak zatacza się w kuchni. Jego ojciec, znany adwokat we wczesnych latach, pije, dopóki nie widzi i rzadko wraca do domu na kolację. Traci prestiżową pozycję w kancelarii prawnej, do którą walczył, i usuwa połowę szczęki z raka jamy ustnej, na który napada z powodu niepohamowanego picia. Umiera w wieku 52 lat, samotny i nieszczęśliwy człowiek.

    "Wiem, jak wyglądają alkoholicy", mówi. ► "Nie jesteś jednym z nich."

    Chwytam się jego zapewnienia i trzymam je mocno.

    I tym samym polerujemy drugą butelkę chardonnay, czołgamy się z powrotem przez okno kuchenne i wślizgujemy się na czarno-białą podłogę z płytek w kratkę, w mgiełce pożądania i alkoholu, zanim wkradamy się do mojego poszarganego i kuszącego łóżka. Potrzeba mi kolejnych dwunastu lat, aby sięgniąć dna, zajrzeć w oczy jedynego dziecka, które przyprowadzam na ten świat, odzwierciedlając wstyd, który woziłem przez większość mojego życia.

    Tak więc w Sylwestra wjeżdżamy hotelowej windą. Po przykucnięciu Auld Lang Syne z tłumem innych imprezowiczów z alkoholem, którzy wciąż trzymają się wieczornych uroczystości, gdy gorzki smak puszczenia czegoś tak drogiego, tak bliskiego mojemu sercu, przenika do mojej psychiki. Kobieta, która chwieje się obok mnie, wciąż śpiewa piosenkę, z czerwonymi szpilkami zwisającymi z palców. Jej pijana mgiełka odbija się w moich oczach, gdy prawie zjeżdża ze ściany windy.

    W tym momencie widzę siebie.

    Uświadomienie sobie niechętnie potyka się ze mną po korytarzu, wiedząc, że lśniąca butelka Moet czeka z otwartymi ramionami w srebrnym wiadrze, które stłoczyliśmy lodem przed wyjściem z pokoju. Zrywając folię otaczającą wargę butelki, mój mąż szybko odpina drucianą klatkę i uderza korkiem, który uderza w sufit naszego fantazyjnego pokoju. Z pewnością omen tego, co nastąpi. Ostrożnie wlewa wino musujące, zwykle moje ulubione, na dwa ołowiane flety skulone na naszej szafce nocnej, upewniając się, że dzieli to płynne złoto równomiernie na wysokie, smukłe kielichy, które pozostawiają pierścienie na koniec nocy. Podnosimy okulary i wznosimy toast za Nowy Rok i za nas, choć nasze oczy szybko przerywają połączenie, opowiadając inną historię.

    Gdy tylko bąbelki uderzą w moje usta, z wina, które zawsze wywołuje tak namacalną radość i tynkuje mój język wspomnieniami, wiem, że koncert się skończył. Smakuje jak trucizna. Zmuszam się do picia więcej, co jest wyraźnie obcą koncepcją, wymuszając uśmiech, który wije się na mojej twarzy. Prawie zakneblowałam usta, gdy nadal wpycham szampan do gardła, nie chcąc zranić uczuć mojego męża, który spędził pół tygodnia na tej rozpaczliwej uroczystości. Ale z każdym łykiem, który biorę, mój mózg i ciało krzyczą, że jesteś szalonym alkoholikiem i wiem, że w tym momencie nie mogę już tego zrobić. Kiedy odłożyłem tę szklankę w ten pamiętny Sylwester, wiem, że nigdy nie przyniosę ani grama alkoholu do ust.

    Skończyłem.

    Nie ma odwrotu.

    A kiedy chujemy się do łóżka, zachowam to dla siebie.

    Każdy pocałunek tej nocy jest pełen wstrętu do samego siebie i obrzydzenia.

    Te dwanaście lat wiedzy ściska się mocno w pięść wstydu.

    Mój mąż nie wie, czy wspina się na mnie,

    będzie kochał się na śmierć.

    Zamiast tego odwracam się w drugą stronę i płaczę cicho do snu.

    Twoje dni picia w końcu dobiegły końca.

    Inie możesz siępowstrzymać od zastanowienia…

    Czy twoje małżeństwo nastąpi?

     

    Fragment książki STUMBLING HOME: Life Before and After That Last Drink autorstwa Carol Weis, już dostępnej na Amazon.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Punk Rock napędza moją regenerację każdego dnia

    Punk Rock napędza moją regenerację każdego dnia

    Uzależnienie od muzyki jest tańsze niż alkohol i narkotyki. I nie tylko to, to jest zdrowe, ożywcze, zabawne i wyzwalające.

    Byłem rozczochraną i obdartą katastrofą człowieka zimą 2012 roku. Żyłem dla alkoholu. Jeśli piwo było przystawką, crack-kokaina była moim digestifem. Ale po interwencji i odwyku jestem trzeźwy od dziewięciu lat. Nigdy nie mógłbym tego zrobić bez muzyki.

    Mimo że spędziłem większość mojej kariery pracując w przemyśle muzycznym jako producent dla MTV News,muzyka nie była tak naprawdę znaczącą częścią mojego życia podczas najgorszych dni picia. Ale kiedy byłem nastolatkiem i znowu teraz, muzyka miała ogromne znaczenie. Teraz, jako dorosły, zdaję sobie sprawę, że muzyka jest lepsza niż seks.

    To lepsze niż narkotyki. I to jest lepsze niż alkohol. To naturalny haj. Jeśli mam wybór między muzyką a narkotykami, wybieram muzykę. Zaczynając od punka.

    Młodość w buncie

    "Dokąd idziesz teraz, kiedy masz tylko 15 lat?"
    Rancid, "Roots Radical", z albumu And Out Come the Wolves z 1994 roku

    Zawsze czułem się trochę jak wyrzutek. Jako ktoś, kto zmaga się z podwójną diagnozą uzależnienia i choroby afektywnej dwubiegunowej, w pewnym sensie jestem. Ale jestem dumny z tego, że jestem wyrzutkiem, a moje punkrockowe wychowanie tylko potwierdziło, że bycie innym jest fajne.

    Wiosną 1995 roku, dokładnie 9 marca – dokładnie 26 lat temu – przeżyłem swój pierwszy punkowy koncert. To było zjełczałe z Lunachicks w metrze w Chicago. Nadal mam odcinek biletu. Miałem 15 lat. I w tym tłumie około 1000 1000 ulegnąłem. Znalazłem swoje plemię. To był moment, który przeniesie mnie na kilkudziesięcioletnią wycieczkę, w której moje punkrockowe serce wciąż bije teraz i na zawsze.

    Często myślę z perspektywy czasu, że być może były oznaki i sygnały mojego dwubiegunowego statusu, gdy dorastałem. W rzeczywistości różniłem się od innych. I doświadczałem napadów depresji w korytarzach i ścianach liceum. W szczególności w pierwszych i drugich latach nie pasowałem. Byłem cichym dzieciakiem, który nie miał prawie żadnych przyjaciół. Nie należałem do kliki społecznej, jak wszyscy inni. Byłem buntownikiem w przebraniu. Dopóki nie znalazłem punk rocka. Potem pozwoliłem, aby to wszystko się kręciło.

    Punk Rock napędza moją regenerację każdego dnia
    "Raz punk, zawsze punk."

    Rock 'n' Roll High School

    Jestem katolickim uchodźcą szkolnym. Punk był moją ucieczką od przerażającego zastraszania, którego doświadczyłem w szkole średniej. Wtedy dzieciaki z przedmieść rzucały keggerami. My, dzieci z miasta – miałem trzech lub czterech przyjaciół punk rocka – byliśmy prawie trzeźwi, z wyjątkiem palenia okazjonalnej miski z trawą, jeśli je mieliśmy. Zdecydowanie byliśmy w przeważającej mierze mniejszością w szkole, ponieważ w szkole 1,400 było nas prawdopodobnie tylko pięciu. W większości jednak znaleźliśmy własną zabawę w salach muzycznych, takich jak Fireside Bowl i Metro. Chodziliśmy na koncerty w każdy weekend w nieistniejącym już Fireside – CBGB lub punkowej mekce Chicago, która prawie każdej nocy gościła koncerty punkowe i ska za 5 dolarów.

    Kominek był zniszczony, ale uroczy. Była to zaniedbana kręgielnia w surowej okolicy z małą sceną w rogu. Właściwie nie można było tam grać w kręgle, a sufit wydawał się zapadać. Był to zadymiony pokój z nasączonym piwem dywanem. Punki nosili kolorowe irokezy i srebrne kurtki motocyklowe. Każdy koncert był 5 dolarów.

    Moi nieliczni przyjaciele i ja praktycznie mieszkaliśmy przy kominek. Jeździliśmy też na koncerty punkowe w całym mieście i na przedmieściach Chicago – od VFW Halls przez piwnice kościołów po punkowe domy.

    Od tego czasu Kominek został naprawiony i stał się działającą kręgielnią bez muzyki na żywo. Ofiara mojej młodości. Ale to była dla mnie katedra muzyki, kiedy był to jeszcze działający klub. Po każdym koncercie płynęliśmy Lake Shore Drive wysadzając w powietrze The Clash lub The Ramones. Czułem się tak komfortowo we własnej skórze podczas tych halcyonowych dni.

    Punk Rock napędza moją regenerację każdego dnia
    Gruby Mike z NOFX na Riot Fest w Chicago, 2012

    Punk Up the Volume

    Punk to nie tylko styl muzyczny, to dynamiczna idea. Chodzi o oddolny aktywizm i władzę dla ludzi. Chodzi o to, by trzymać się małego faceta, wzmacniać młodzież, podnosić biednych i witać wykluczonych.

    Punk jest z natury antyestablishmentowy. Wartości punkowe celebrują to, co nienormalne. Chodzi również o wskazywanie hipokryzji w polityce i przeciwstawianie się politykom, którzy mają zbyt dużą władzę i wpływy, są rasistami, homofobami, transfobami i ksenofobami.

    Każdy jest mile widziany pod parasolem punk rocka. A jeśli jesteś muzykiem, mówią, że wszystko, czego potrzebujesz do grania punka, to trzy akordy i złe nastawienie. Szybki i głośny jest punk w swojej istocie.

    Mówią "raz punk, zawsze punk" i to prawda.

    Punk był i nadal jest dla mnie święty i liturgiczny. Muzyka złagodziła moją depresję i sprawiła, że poczułem poczucie przynależności. Poszedłem tam, gdzie zaprowadził mnie punk rock. Mój etos – rozwinięty przez pryzmat punkowej estetyki – wciąż pulsuje w żyłach mojego punk rocka. Jest zakorzeniony w każdym włóknie mojej istoty.

    Punk Rock napędza moją regenerację każdego dnia
    Ojciec chrzestny punka Iggy Pop na Riot Fest w Chicago, 2015

    Nowy dzień

    Teraz, czy to na Spotify w metrze, czy na winylu w domu, słucham muzyki intensywnie od dwóch do trzech godzin dziennie. Muzyka to mój telewizor. To nie jest tylko w tle; Poświęcam mu całą, niepodzielną uwagę.

    Zacząłem kolekcjonować winyle około ośmiu lat temu, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy wytrzeźwiałem i od tego czasu zgromadziłem ponad 100 albumów płytowych. Jest powód, dla którego ludzie w kręgach audiofilskich nazywają winyl "czarnym pęknięciem". To uzależnia.

    Cieszę się, że jestem uzależniony od czegoś abstrakcyjnego, czegoś, co nie jest substancją. Uzależnienie od muzyki jest tańsze niż alkohol i narkotyki. I nie tylko to, to jest zdrowe, ożywcze, zabawne i wyzwalające.

    I chociaż mój gust muzyczny wciąż ewoluuje, wciąż jestem punk rockerem na wsech. Mój romans z punkiem mógł zacząć się 26 lat temu, ale dziś jest żołnierzem, mimo że obecnie słucham głównie indie rocka i jazzu. Niedawno znów zaczęłam rozjaśniać włosy, platynowy blond, tak jak wtedy, gdy byłam punkerką w liceum. To zabawne, a także ukrywa szarości.

    Patrząc wstecz na moje muzyczne ja, wiedziałem, że istnieje powód, dla którego czuję muzykę. Dlaczego maleńkie rozkwity nut, gitarowych riffów lub uderzeń perkusji mogą sprawić, że całe moje ciało natychmiast się zatknie. Dlaczego teksty mówią do mnie jak Biblia, a dźwięk igły opadającej i trzaskającej na płycie napełnia mnie oczekiwaniem

    Punk to ruch, który żyje we mnie. To mnie otacza. To mnie uziemia. Piętnasto- czy 41-letni jestem punk rockerem na całe życie. Wolałbym być punk rockowcem niż aktywnym alkoholikiem. Jestem dumnym uzależnionym od muzyki. Codziennie dostaję poprawkę.

    Ciesz się i subskrybuj tę playlistę Spotify, którą stworzyłem ze staroświeckich punkowych hymnów i nowych klasyków. W żadnym wypadku nie jest kompleksowy, ale jest całkiem blisko.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com