Kategoria: Wiadomości o uzależnieniu

  • Jak zrobić cyfrowy detoks w lockdownie

    Jak zrobić cyfrowy detoks w lockdownie

    Wszyscy spędzamy o wiele więcej czasu na ekranach, niż kiedykolwiek myśleliśmy, że to możliwe, nawet zaledwie kilka tygodni temu. I, sądząc po cotygodniowych reakcjach na raport Apple Screentime, jesteśmy bardziej niż trochę zaniepokojeni tym, ile czasu to faktycznie sumuje.

    Jak więc możemy używać technologii, aby pozostać w kontakcie i zdroworozsądkowo, jednocześnie upewniając się, że nie padniemy ofiarą uzależniających sztuczek technologicznych i nie zaczniemy grać na naszych telefonach jak na automatach? Oto nasze wskazówki dotyczące cyfrowego detoksykacji w zamknięciu:

    #1 Zdefiniuj swoje użycie

    Istnieje duża różnica między czasem spędzonym na tworzeniu tanecznego lub muzycznego teledysku do przesłania, a czasem spędzonym później na kompulsywnym sprawdzaniu kanału pod kątem polubień i komentarzy opublikowanych na ten temat. Pierwszy to produktywne wykorzystanie kreatywnych możliwości technologii cyfrowej, drugi to nieprzydatne zachowanie szczurów laboratoryjnych, które zepsuje twoje zdrowie psychiczne.

    Spróbuj nabrać nawyku kategoryzowania sposobu korzystania z ekranów i umieszczania ich mentalnie w "pomocnych" i "nieprzydatnych" polach. Za "pomocne" wszystko, co pomaga tworzyć, angażować i czuć się połączonym. Za "niepomocne" wszystko, co zwiększa niepokój i po prostu nie sprawia, że czujesz się dobrze.

    #2 Skup się na narzędziach

    Wahamy się powiedzieć usuń wszystkie swoje media społecznościowe, ale …. jeśli poważnie myślisz o cyfrowym detoksie w zamknięciu, usuń wszystkie swoje media społecznościowe. Problemy, które istniały w związku z korzystaniem z mediów społecznościowych przed pandemią, są nadal z nami. Kultura porównawcza jest żywa i trwa w zamknięciu, a użytkownicy rywalizują o najlepszy reżim fitness, najbardziej fotogeniczny chleb z kwaśnego ciasta i ile kursów poprawiających umysł wzięli w ciągu ostatnich kilku tygodni.

    Zrób sobie przysługę i daj mediom społecznościowym jak najszerszą koję i skup się na narzędziach, które ułatwiają ci życie; WhatsApp, aby pozostać w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną, aplikacje transportowe, aby powiedzieć, które trasy są mniej zatłoczone i bezpieczne w użyciu, wideokonferencje do "spotkania". W tej chwili nie musisz czuć się źle z powodu swoich słabych umiejętności pieczenia lub nie uczyć się łotewskiego.

    #3 Użyj ekranów do łagodzenia stresu

    Powiedziawszy to wszystko, sporo z tego, co pojawiło się w Internecie podczas pandemii, zostało zaprojektowane, aby podnieść nasze nastroje i rozśmieszyć nas (Andrew Cotter patrzymy na ciebie), więc korzystaj z mediów społecznościowych, aby podnieść uśmiech i rozjaśnić na duchu, kiedy tego potrzebujesz.

    #4 Przestań liczyć

    Zjawisko prób liczenia i mierzenia wszystkiego, co robimy, kwitło przed lockdownem – nazywano to ilościowym ruchem jaźni – i niepotrzebnie przyczynia się do stresu związanego z blokadą. Udręczone posty o cotygodniowych raportach Screentime lub przerażenie dramatycznym spadkiem dziennej liczby kroków mijają się z celem, w którym tak właśnie jest teraz. To też minie. Kieruj się zdrowym rozsądkiem i perspektywą.

    Nie osiągniesz dziennej liczby kroków 10 000 bez dużej kreatywności na schodach, a codzienne korzystanie ze smartfona nieuchronnie będzie wyższe niż wcześniej. Wyłącz wszystkie formy liczenia i śledzenia, które sprawiają, że czujesz się bardziej niespokojny i staraj się płynąć z prądem.

    #5 Ogranicz wiadomości

    To bardzo ludzki instynkt, aby chcieć ciągle sprawdzać, co dzieje się na świecie. Zwłaszcza teraz, gdy pojawia się historia , która ma poważne konsekwencje dla nas wszystkich. Ale bardzo łatwo jest wpaść w negatywny cykl, w którym po prostu sprawdzamy w kółko, nie przynosząc dużej ulgi. Ściśle ogranicz swoje wiadomości do może kilku razy dziennie, a następnie tylko z renomowanych, zweryfikowanych źródeł wiadomości.

    #6 Daj sobie spokój

    Zbliżamy się do Tygodnia Świadomości Zdrowia Psychicznego , a tematem przewodnim w Wielkiej Brytanii jest "życzliwość", która odnosi się również do bycia miłym dla siebie. Zachęcamy więc do zrobienia sobie przerwy na ekranie. Nie bij się, jeśli starannie ułożone procedury, struktury i zasady dotyczące sposobu korzystania z technologii wydają się wychodzić z okna w zamknięciu. Wszystkie nasze rutyny są więcej niż trochę zakłócone. Dostrój się do tego, jak się czujesz i sprawdź, czy możesz pracować nad tym, jaka równowaga technologiczna jest teraz dla Ciebie najlepsza. Zmaksymalizuj pozytywy i zminimalizuj negatywy czasu na ekranach, a nie popełnisz błędu.

    Zapewniamy zaktualizowane zasoby szczególnie w okresie pandemii, więc regularnie sprawdzaj inne pomysły na zdrowe korzystanie z ekranów i przeprowadzanie cyfrowego detoksu w zamknięciu.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Wykorzystanie możliwości rzucenia palenia może ograniczyć zgony z powodu koronawirusa

    Dane, którymi dysponujemy do tej pory, pokazują, że palacze są nadreprezentowani w przypadkach COVID19 wymagających leczenia na OIOM-ie oraz w ofiarach śmiertelnych choroby.

    Politycy ostatnio nadmiernie koncentrują się na leku hydroksychlorochina , mając nadzieję, że będzie to srebrna kula do ograniczenia zgonów z powodu koronawirusa. Z drugiej strony lekarze są mniej przekonani, że będzie to pomocne. Ale mamy już interwencję medyczną, która może radykalnie zmienić przebieg pandemii: rzucenie palenia. Walka z pandemią palenia może teraz ograniczyć liczbę zgonów z powodu koronawirusa i uratować życie w nadchodzących latach.

    Wiele osób pali i wapuje, aby zachować spokój. Tak więc wraz z rosnącymi wskaźnikami lęku przed koronawirusem, nie jest zaskoczeniem, że sprzedaż papierosów i wapowania kwitnie. Jednak pojawiające się dowody wskazują, że palacze są bardziej narażeni na poważne zakażenie koronawirusem. Jeśli kiedykolwiek był czas na rezygnację, to właśnie teraz.

    Dane, którymi dysponujemy do tej pory, pokazują, że palacze są nadreprezentowani w przypadkach COVID19 wymagających leczenia na OIOM-ie oraz w ofiarach śmiertelnych choroby. W jednym z badań przeprowadzonych w Chinach oszacowano, że palenie wiąże się z 14-krotnie zwiększonym prawdopodobieństwem przejścia zakażenia COVID-19 do poważnej choroby. Może to być spowodowane tym, że palenie zwiększa gęstość receptorów ACE2 w płucach, które koronawirus wykorzystuje do infiltracji organizmu. Ponadto palenie osłabia zdolność układu odpornościowego do walki z wirusem, a także tkanki serca i płuc. Wszystkie te uszkodzenia zwiększają ryzyko ciężkiego zakażenia koronawirusem i śmierci.

    Chociaż mniej wiadomo na temat związku wapowania z koronawirusem, badania sugerują, że upośledza on zdolność komórek odpornościowych w płucach do zwalczania infekcji. Wydaje się, że jest to związane z rozpuszczalnikami stosowanymi w produktach do wapowania i występuje niezależnie od ich zawartości nikotyny. Wapowanie ma również inny czynnik ryzyka koronawirusa związany z paleniem – polega na wielokrotnym wkładaniu do ust czegoś, czego dotykasz rękami. Jeśli nie myjesz rąk i nie czyścisz vape religijnie, narażasz się na ryzyko. Co więcej, wiemy, że wiele osób – zwłaszcza tych młodszych – lubi dzielić się swoimi vapes, co naprawdę zwiększa szanse na złapanie wirusa.

    Większość palaczy chce rzucić palenie i odkryć , że ich poziom stresu dramatycznie spada , kiedy to robią. Wielu waperów też chce przestać. Rzucenie palenia w pojedynkę może być jednak prawie niemożliwe. Na szczęście wsparcie jest dostępne. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nadal pracują za pośrednictwem telezdrowia i mają szeroki zakres skutecznych metod leczenia tego, co lekarze nazywają "zaburzeniem używania tytoniu". Jeśli nie możesz skontaktować się z lekarzem, Amerykańskie Centra Kontroli Chorób stworzyły krajową gorącą linię wsparcia i bezpłatnego doradztwa: 1-800-QUIT-NOW.

    Psychoterapia jest jednym z podejść do rzucenia palenia. Jednak leki takie jak bupropion i wareniklina są również skuteczne i można je uzyskać telefonicznie z lekarzem. Produkty zastępujące nikotynę, takie jak guma, pastylki do ssania, plastry i inhalatory, również znacznie zwiększają szanse na sukces i są dostępne bez recepty. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że można je kupić za pomocą oszczędności zdrowotnych i elastycznych kont wydatków.

    34 miliony ludzi w USA pali, a udokumentowano już prawie 700 000 krajowych przypadków koronawirusa. Biorąc pod uwagę liczbę zgonów, z którymi możemy się spotkać z powodu osób palących podczas tej pandemii, prawodawcy powinni robić wszystko, co w ich mocy, aby ułatwić ludziom rzucenie palenia. Kiedy pacjenci mają lepsze ubezpieczenie na leczenie rzucania palenia, są znacznie bardziej skłonni do korzystania z nich i rzucenia palenia.

    Prawo federalne wymaga od ubezpieczycieli pokrycia kosztów leczenia zaprzestania palenia, ale obchodzą to, ograniczając dostęp poprzez korzystanie z współpłacenia i limitów kwot objętych ubezpieczeniem, jednocześnie zmuszając lekarzy do spędzania godzin na telefonie, aby uzyskać autoryzację pokrycia leków. Z dziesiątkami tysięcy ludzi umierających, Waszyngton musi teraz zamknąć te luki.

    Wśród powszechnej paniki wokół koronawirusa ważne jest, abyśmy pozostali trzeźwi i nie przeoczyli łatwych rozwiązań, które mogą uratować życie. Wiemy, że interwencje związane z rzucaniem palenia mogą zapobiec zgonom, więc upewnijmy się, że z nich korzystamy.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Lekcja z trzeźwości: możesz czuć się pełen nadziei

    Posiadanie nadziei w strasznej sytuacji to nie to samo, co fałszywa nadzieja. Nadzieja jest podstawowym składnikiem ludzkiej odporności, mechanizmem, który odróżnia nasze mózgi od innych gatunków.

    Wyobraź sobie, że budzisz się pewnego dnia i wszystko się zmieniło. Z dnia na dzień straciłeś możliwość chodzenia do pracy. Wszystkie miejsca, w których jesz, pijesz i spotykasz się towarzysko, są zamknięte. Idziesz ulicą, a ludzie przechodzą, aby uniknąć twojej ścieżki. Żyjesz definicją pustki. Nieważny. Ogromna nicość. Nie masz pojęcia, co przyniesie jutro, ale jeśli jest więcej tego samego, możesz nie chcieć mieć kolejnego jutra.

    Witamy w rzeczywistości COVID-19. Wielu z nas żyje obecnie pod nakazem pozostania w domu, gdzie sytuacja wydaje się podobna do tego, co opisałem. Z dnia na dzień, utracone miejsca pracy lub wysłane do pracy z domu, przedszkola i szkoły zamknięte, kilka restauracji pozostających otwartych oferuje tylko na wynos, a z jakiegoś powodu papier toaletowy stał się walutą krajową. Zauważyłem, że życie w czasie pandemii ma pewne wyraźne podobieństwa do życia, gdy rozważa przejście od osoby nadużywającej substancji do trzeźwości.

    Na szczęście większość z nas może przetrwać tę pandemię, jeśli przećwiczymy pewne wytyczne dotyczące bezpieczeństwa i przetrwamy burzę, która ma niepewną datę zakończenia. To samo można powiedzieć o trzeźwości. Kiedy po raz pierwszy rozważałem trzeźwość, niepewność tego, jak będzie wyglądać przyszłość, powstrzymywała mnie przed pójściem naprzód. W końcu musiałem to przyjąć. Spojrzałem na to, czym stało się moje życie w porównaniu z tym, czym chciałem, aby było i wiedziałem, że nawet niepewność jest lepsza niż teraźniejszość.

    Decyzję o wytrzeźwieniu podjąłem sześć lat temu. Dla mnie trzeźwość oznaczała utratę rutyny, do której wygodnie się przyzwyczaiłem. Destrukcyjna rutyna, która wiązała się z codziennym spożywaniem alkoholu, często do czasu, gdy nie mogłem już pić w daną noc. W tej chwili mówi się nam, że nasza normalna rutyna może doprowadzić do pogorszenia pandemii, potencjalnego rozprzestrzeniania się choroby i narażenia osób najbardziej narażonych na jej śmiertelne skutki. Zostaliśmy poproszeni o dobrowolne dostosowanie naszych procedur z powodu braku daty zakończenia.

    W trzeźwości musiałem zdefiniować nową normalność. Stało się to zarówno celowo, jak i organicznie. Częścią tego, co robiłem, było uczestniczenie w sesjach doradczych i AA. To było celowe. Zacząłem też więcej pisać i osiągać lepsze wyniki w pracy. To było bardziej organiczne. Nie zamawiałem napojów alkoholowych podczas wyjścia z klientami i kolegami. To było celowe. Zakochałem się w lodowatej wodzie seltzera. To było organiczne.

    Nie wiemy, jak będzie wyglądać nasza nowa normalność po pierwszej rundzie COVID-19. Istnieją pewne zachowania, które wielu z nas przyjęło, które prawdopodobnie się utrzymają: noszenie masek, unikanie uścisków dłoni, zwiększone mycie rąk. Przyjmiemy inne zachowania lub dostosujemy się w sposób, którego nie możemy przewidzieć w nadchodzących miesiącach. Wiele z nich przyniesie nam radość lub przynajmniej zmniejszy potencjalne przyszłe sytuacje, takie jak nasz obecny stan.

    Teraźniejszość i obecność nadziei

    Wszyscy – trzeźwi, pijani lub obojętni – stoją teraz w obliczu nieoczekiwanych trudności. Eksperci powiedzieli nam, że doświadczamy straty i powinniśmy czuć pozwolenie na żałobę. To prawda. Ale mamy też pozwolenie na to, by czuć się pełni nadziei. Nadzieja jest tym, co doprowadziło mnie do objęcia i ostatecznie rozkwitu w trzeźwości. Nadzieja przeprowadzi nas przez tę pandemię.

    Nigdy nie wyobrażałem sobie cudownych rzeczy czekających na mnie po drugiej stronie trzeźwości. Małżeństwo (później rozwód, ale hej), dziecko, sobotnie poranki, zdrowie fizyczne, jasność umysłu, zmniejszony niepokój i dywany bez wymiotów to tylko niektóre z rzeczy, których nie osiągnąłbym, gdybym nadal pił.

    Posiadanie nadziei w strasznej sytuacji to nie to samo, co fałszywa nadzieja. Nadzieja jest podstawowym składnikiem ludzkiej odporności, mechanizmem, który odróżnia nasze mózgi od innych gatunków. Nadzieja sprawiła, że jednostki i społeczeństwa się naprzód, aby poprawić siebie od czasu, gdy nasze zewnętrzne skrzela zniknęły, a nasze ogony odpadły. Albo zostaliśmy uformowani z kurzu. Cokolwiek wybierzesz.

    Nadzieja jest tym, co przeciwdziałało strachowi i niepewności, które początkowo odczuwałem wchodząc w trzeźwość. Ekscytacja przyszłością bez kajdan alkoholu. Jesteśmy teraz w tej samej sytuacji; nie ma innej motywacji, aby przez to przejść, jeśli nie mamy nadziei, że przyszłość przyniesie coś lepszego niż teraźniejszość.

    Mamy trochę czasu, zanim to minie. Poświęć trochę czasu na rozpamiętywanie nadziei. Zrób listę rzeczy, które mogą być lepsze po pandemii. Zaplanuj swoje wymarzone wakacje (pojedziemy ponownie). Zrób coś, co zawsze chciałeś zrobić dla siebie. Wraz z niepokojem, strachem lub smutkiem możesz czuć nadzieję i podekscytowanie w naszej obecnej sytuacji. Czeka na Ciebie coś innego. Potencjalnie coś lepszego, niż możesz sobie wyobrazić.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Dystans społeczny = słuchanie podcastów, to skomplikowane z Badass Cross Stitch

    Dystans społeczny = słuchanie podcastów, to skomplikowane z Badass Cross Stitch

    Odkąd wszyscy zaczęliśmy się izolować, widzieliśmy coraz więcej sposobów korzystania z mediów społecznościowych na dobre – od lekcji gotowania online po korzystanie z mediów społecznościowych w celu promowania wyzwań związanych ze zbieraniem funduszy. Ale pomysłowy i intuicyjny ruch "rzemieślniczej" Shannon Downey poprzedza pandemię.

    W It's Complicated Shannon omawia swoje praktyczne projekty jednoczące społeczności rzemieślnicze poprzez globalny zasięg mediów społecznościowych. Przede wszystkim. Kołdra Rity, która w zeszłym roku zyskała światową sławę.

    Shannon Downey ma niezwykłe hobby. Mieszkający w USA rzemieślnik lubi polować na sprzedaż nieruchomości na antyczne tkaniny. Jeśli natknie się na niedokończony projekt szycia, instynkt rzemieślnika przejmuje kontrolę, co oznacza, że musi go kupić i dokończyć sama. Taki przymus może wydawać się dziwaczny, ale gdy jest uważany za część tradycji i wartości w rzemiośle, że żaden kawałek nie pozostaje niedokończony, jest świadectwem siły zgranej społeczności rzemieślniczej.

    Podczas jednego z takich polowań natknęła się na ogromny projekt pikowania z całą początkową pracą, ale na bardzo wczesnym etapie ukończenia. Shannon wiedziała, że musi go ukończyć dla niedawno zmarłej właścicielki, Rity, której tak naprawdę nigdy nie spotkała i kupiła plastikowe wiadro zawierające wzory i materiały. Wiedziała jednak, że sama skala tego projektu sprawia, że jest to niemożliwe zadanie dla niej samej.

    Apelowała o pomoc na Instagramie i w ciągu 24 godzin otrzymała ponad 1000 ofert pomocy z całego świata. Grupy na Facebooku i Instagramie zostały utworzone w celach administracyjnych, a paczki zawierające niezbędne wzory i sprzęt wysłane.

    W momencie nagrywania odcinka Shannon dopiero zaczynała otrzymywać ukończone i zwrócone sekcje. Teraz zadebiutował na publicznej wystawie w The National Quilt Museum w Kentucky, a dzięki planom zwiedzenia go, aby wszyscy, którzy nad nim pracowali, mogli zobaczyć go osobiście, Kołdra Rity jest ogromnym sukcesem. Zrobił jednak więcej niż tylko spełnił wizję Rity. Projekt przerósł bliskość grup internetowych, a w całej tej społeczności współpracowników nawiązały się przyjaźnie, a niektórym rzemieślnikom udało się nawet spotkać i zszyć razem!

    Ukończona kołdra Rity

    Chociaż globalne zainteresowanie historią było dla Shannon nowością, nie było to jej pierwsze przedsięwzięcie, aby połączyć swoje rzemiosło z mediami społecznościowymi. Jako ktoś, kto zawsze podkreślał znaczenie znalezienia dobrej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, Shannon odkrył, że w ciągu ostatnich 10 lat stało się to synonimem znalezienia dobrej równowagi cyfrowo-analogowej.

    Dlatego namawia użytkowników, aby pamiętali o odłożeniu urządzeń i zrobieniu czegoś innego. Niezależnie od tego, czy chodzi o odkrywanie natury, medytację czy rzemiosło, tworzenie i odkrywanie za pomocą rąk i osoby ma wielką wartość, a nie za pomocą urządzenia.

    Zanim shannon rozpoczęła pracę nad kołdrą Rity, była założycielką Badass Cross Stitch, według jej własnych słów "społeczności, która regularnie odkłada swoje urządzenia i karmi swoje dusze kreatywnością, rzemiosłem, sztuką, wynalazkami i tworzeniem". Wierzy, że media społecznościowe potężnym narzędziem do łączenia ludzi i budowania prawdziwych relacji, dokładnie tak, jak pokazano w projekcie Rita's Quilt.

    Ostatecznie media społecznościowe zostały zaprojektowane w celu zbliżenia ludzi i umożliwienia wspólnych projektów – nawet sieć została początkowo skonceptualizowana i zbudowana jako narzędzie umożliwiające współpracę na odległość między naukowcami. Shannon ma nadzieję, że społeczności internetowe, takie jak jej, mogą pomóc nam korzystać z Internetu w sposób, w jaki był pierwotnie zamierzony, aby pomóc nam współpracować. W świecie, który czasami wydaje się zapominać, w jaki sposób media cyfrowe mogą być wykorzystywane do dobra, Shannon daje przykład.  

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Kreatywna kwarantanna: #3 Szycie

    Kreatywna kwarantanna: #3 Szycie

    Kreatywna kwarantanna: #3 Szycie

    Jesteśmy tu dla Ciebie w czasie pandemii i zbieramy zasoby na temat działań, które możesz wykonać podczas kwarantanny, które obejmują coś więcej niż tylko wpatrywanie się w ekran (ponieważ teraz jest tego dużo). Staramy się znaleźć grupy, które mogą łączyć się online, ale następnie wykorzystują to połączenie, aby zaangażować się w rzeczywistą aktywność – razem. Pierwsze dwie serie dotyczyły tworzenia muzyki i gotowania, aw tym tygodniu oto kilka sugestii, jak możesz szyć razem z innymi;

    Badass Crossstitch, organizator społeczności i genialny kanalizacja, który był w naszym podcaście, prowadzi mnóstwo wirtualnych "szwów" i zajęć do podłączenia kanałów podczas kwarantanny, od początkujących, którzy potrzebują pomocy, do bardziej zaawansowanych, którzy mogą ją zapewnić. Zapewnia również wzory do robienia masek i wiele innych rzeczy, których potrzebujemy podczas pandemii, abyśmy mogli szyć razem, aby pomóc sobie nawzajem. Królewska Szkoła Robótek Ręcznych prowadzi również bardziej uporządkowane wprowadzenie online do haftu wśród innych kursów. Ta klasa działa online i w ciągu dnia (14 maja), a na niej dowiesz się, jak uszyć tęczę na wsparcie NHS. Wysyłają nawet zapasy do ciebie, więc zacznij szyć!

    Jeśli pracujesz w pracy, która nadal wymaga regularnych godzin, możesz mieć trudności z dołączeniem do jednej z klas online, ale nie obawiaj się, że istnieje wiele innych sposobów na szycie! Wool and the Gang to firma, która wysyła ci zestawy, abyś mógł tworzyć własne ubrania, od po swetry i kardigany. Po zamówieniu materiałów możesz w każdej chwili rozpocząć szycie i być może wyjść z kwarantanny z nowym strojem lub prezentem dla kogoś, kogo nie widziałeś.

    Jeśli robienie czegoś od zera wydaje się nieco zbyt podobne do ciężkiej pracy, rozważ naprawienie ubrań, które już masz. Best Dressed to kanał YouTube, który prezentowaliśmy wcześniej, który często robi filmy o tym, jak naprawić lub na nowo wyobrazić sobie ubrania, które już mamy. Możesz wyjść z kwarantanny moda do przodu bez konieczności wychodzenia z domu lub kupowania nowych ubrań!

    Sprawdzaj ponownie, ponieważ zaktualizujemy ten post o nowe sposoby tworzenia i wprowadzania innowacji w szyciu kwarantannowym, gdy je znajdziemy!

    Mamy nadzieję, że Ty i Twoi bliscy pozostaniecie bezpieczni i pamiętajcie, aby mądrze korzystać z czasu na ekranie!

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Dystans społeczny = słuchanie podcastów, to skomplikowane z Jamie Laing

    Dystans społeczny = słuchanie podcastów, to skomplikowane z Jamie Laing

    Dystans społeczny = słuchanie podcastów, to skomplikowane z Jamie Laing

    Przed tymi czasami dystansu społecznego Tanya usiadła z Jamie Laingiem z Made in Chelsea , aby omówić jego relacje z technologią. Będąc w reality show od 2011 roku, a także mając różne inne role zarówno w telewizji reality show, jak i działając po drodze, a teraz posiadając linię cukierniczą, wydaje się, że media społecznościowe są niezbędnym atutem w linii pracy Jamiego. Jednak, jak mówi Tanyi, nie musi tak być.

    W ciągu 10 lat, kiedy Jamie był w telewizji, nasze relacje z mediami społecznościowymi bardzo się rozwinęły. Na początku swojej kariery gwiazdy reality show musiały martwić się tylko o swój wygląd na jednym typie ekranu; teraz muszą poruszać się zarówno po świecie telewizji, jak i w świecie mediów społecznościowych. Początkowo lubił dzielić się i publikować niedbale swoim przyjaciołom, jak przyznaje, ale teraz, gdy sława i sukces wydają się wymagać obecności na wielu platformach społecznościowych, nie wydaje się to już tak zabawne.

    W którym momencie media społecznościowe stały się pracą?

    Jamie wyznaje, że osobiście nie postrzega mediów społecznościowych jako pracy. A jednak wisi nad nim, przyznaje. Popełniwszy błędy w przeszłości i krytykowany za niezbyt przemyślane posty, potwierdza Tanyi, że nie jest całkowicie otwarty na tych platformach. Na przykład nie omawia swoich doświadczeń z niepokojem (o czym rozmawia w tym odcinku), ani nie publikuje poglądów politycznych, wychodząc z założenia, że po prostu nie uważa, że to, co ma do powiedzenia, jest wystarczająco ważne. Niezależnie od tego, czy postrzegamy to ostatnie jako godne podziwu ograniczenie do nadmiernego dzielenia się, czy jako zniechęcający znak obojętności celebrytów i dystansu do świata polityki, jego sentyment do tego jest tak prosty, że trudno jest zakwestionować: "jeśli mam coś wyrazić, musi to być dla mnie całkowicie ważne i musi coś zmienić".

    Z drugiej strony, jedną z rzeczy, na które wciąż jest bardziej niż otwarty dla swoich zwolenników, są jego relacje. Jego Instagram jest pełen zdjęć jego i jego dziewczyny. Ale dorastając w reality show, jest to dla niego całkowicie normalne. To, z czym wciąż się zmaga, to bycie w oczach opinii publicznej, gdy przechodzi przez trudny czas. Ponieważ słuchanie podcastu wzmocni, Jamie Laing ma pozytywną i żywą osobowość – co oznacza, że gdy coś jest nie tak, jest to natychmiast zauważalne.

    Dorastanie z mediami społecznościowymi

    Jednak Jamie pokazuje w tym podcaście, że jego ostateczną troską jest dobro dzieci i młodzieży dorastających w mediach społecznościowych. Uważa, że dla nie-celebrytów media społecznościowe są jeszcze bardziej przerażające. Nacisk, jaki niepubliczny profil nieuchronnie kładzie na interakcje online ze znajomymi, wywołuje niepokój.

    Rozwiązanie Jamiego? Zakazać telefonów w szkołach. Dzięki doświadczeniu Tanyi w mówieniu w szkołach i jej konsekwentnemu wglądowi w szokująco dużą ilość czasu spędzanego przez dzieci na telefonach, oboje zgadzają się, że trzeba coś zrobić, aby ograniczyć to dziwne nowe uzależnienie. Ale nie ma łatwego rozwiązania. Nawet uzyskanie poradnictwa rodzicielskiego nie jest tak proste, jak się wydaje; wielu martwi się ograniczeniem czasu na ekranie, ostracyzmują swoje dzieci. Tak więc ostatecznym rozwiązaniem jest przywiązywanie mniejszej wagi do naszego życia online.

    "To trudne"

    W Time To Log Off wiemy o tym, a dla Jamiego Lainga jest to ciągła walka. W zeszłe Święta Bożego Narodzenia uczestniczył w cyfrowym detoksie, zaintrygowany tym, jak wpłynie to na jego umysł. Odkrył, że w rzeczywistości nie obchodzi go brak dostępu do telefonu. To śmiałe twierdzenie, ponieważ jego telefon siedzi na stole zaledwie kilka centymetrów od jego ręki, ale mówiąc Tanyi, że (dość imponująco) nie sprawdza mediów społecznościowych po 18/19, ilustruje, że udało mu się emocjonalnie zdystansować od świata online.

    Jest to nadrzędne przekonanie Jamiego, że "możesz żyć bez telefonu". Ale w czasach, gdy kontakt online jest tak ważny, rozumiemy, że jest to stwierdzenie, które być może najlepiej rozważyć w następstwie. Zamiast tego zapraszamy do wzięcia pod uwagę spostrzeżeń Jamiego, ponownie rozważając swój związek z technologią, abyś mógł wyciągnąć z niego to, co najlepsze. Pozornie niekończące się przewijanie mediów społecznościowych i wynikające z tego niekończące się przewracanie tego, co widziałeś w swoim umyśle, nie są tym. W czasach, w których tak kuszące jest używanie technologii do pasywnej rozrywki poprzez przewijanie mediów społecznościowych, zamiast sięgania po pielęgnowanie naszych indywidualnych relacji, ostateczny wniosek Jamiego rezonuje jeszcze mocniej. "Poświęć więcej czasu na rozmowę z przyjaciółmi".

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Zanurz się w naszej bibliotece podcastów Digital Detox

    Zanurz się w naszej bibliotece podcastów Digital Detox

    Zanurz się w naszej bibliotece podcastów Digital Detox

    Rozrywka w czasie pandemii nie musi oznaczać wpatrywania się w ekran. Zanurz się w naszym tylnym katalogu czatów z naszego podcastu digital detox, aby dowiedzieć się, w jaki sposób ludzie ze wszystkich środowisk uzyskują dobry ekran: równowaga życia;

    Profesor i autor Cal Newport opowiada o swojej filozofii "cyfrowego minimalizmu" i dlaczego nigdy nie miał konta w mediach społecznościowych.

    Ljest tutaj.

    Założycielka międzynarodowego biznesu lifestyle'owego kikki.k, Kristina Karlsson opowiada w podcaście digital detox o tym, jak żonglować życiem jako przedsiębiorca, jednocześnie uzyskując dobrą równowagę między pracą: życiem a technologią: życiem prywatnym.

    Ljest tutaj.

    Autor bestsellerów New York Timesa i mówca TED Johann Hari mówi o uzależnieniach, depresji, lęku i społeczności oraz o tym, jak wszyscy szukamy połączenia w niewłaściwych miejscach.

    Ljest tutaj.

    Wielokrotnie nagradzany odkrywca i patron UN Wilderness Ben Fogle i jego żona Marina rozmawiają o wyzwaniach związanych z rodzicielstwem i byciem uważnym partneremw dobie smartfonów.

    Ljest tutaj.

    Journalist i prezenter telewizyjny Tim Lovejoy rozmawia o uzależnieniu od telefonu i cienkiej skórze w świecie kultury celebrytów 24: 7, w tym o tym, co powiedział Will.i.am, kiedy zaczął przeglądać swój telefon na żywo na antenie.

    Ljest tutaj.

    Kelsea Weber z globalnej społeczności naprawczej iFixit opowiada o wpływie naszych nawyków związanych ze smartfonami na środowisko i o tym, co wszyscy możemy zrobić, aby przeciwdziałać rosnącej górze e-odpadów.

    Ljest tutaj.

    Fotograf gwiazd Dan Kennedy omawia utrzymywanie koncentracji w stale rozproszonym świecie i sposób, w jaki zaprojektował swoje życie zawodowe, aby zminimalizować rozproszenie uwagi i zmaksymalizować produktywność.

    Ljest tutaj.

    Specjalista ds. Zmiany zachowań Shahroo Izardi opowiada w naszym podcaście digital detox o tajemnicy rozwoju i podtrzymywania zdrowych nawyków oraz o tym, jak zastosować to do naszych nawyków telefonicznych.

    Ljest tutaj.

    Profesor Vybarr Cregan-Reid opowiada o tym, co nasze nawyki związane ze smartfonami i technologią robią z naszymi ciałami, od szyi tekstowej po wzrok i problemy ze snem.

    Ljest tutaj.

    Przedsiębiorca seksualny Cindy Gallop mówi o tym, dlaczego wierzy, że pornografia online stała się domyślnie edukacją seksualnąi dlaczego jest pro-sex, pro-porno, pro-znająca różnicę.

    Ljest tutaj.

    Były zastępca lidera brytyjskiej Partii Pracy, Tom Watson, rozmawia w specjalnym odcinku blokady o tym, co ten bezprecedensowy okres intymnej izolacji może oznaczać dla naszych relacji z technologiąi o poziomach nadużyć, z którymi politycy rutynowo muszą znosić w Internecie.

    Ljest tutaj.

    "Craftivist" i założyciel Badass CrossStitch Shannon Downey mówi o korzystaniu z mediów społecznościowych na dobre, aby połączyć społeczności ponad fizyczną przepaścią i jak trzymanie rąk zajętych powstrzymuje ich przed chwytaniem naszych telefonów!

    Ljest tutaj.

    Aktywistka i działaczka Seyi Akiwowo mówi o tym, co wszyscy możemy zrobić, aby powstrzymać niekontrolowaną falę nadużyć w Internecie i nauczyć się być lepszymi obywatelami cyfrowymi po drodze.

    Ljest tutaj.

    Influencer power couple Vex King i Kaushal Beauty rozmawiają o tym, że otrzymują równowagę ekranu: życia z ich ogromnymi obserwatorami online ponad 3 milionami między nimi i jak używają swoich platform, aby się odwdzięczyć.

    Ljest tutaj.

    Chcielibyśmy uzyskać od Was opinie na temat tego, jakich gości i tematów chcielibyście zobaczyć w czwartym sezonie podcastu. Napisz do nas z wszelkimi przemyśleniami lub opiniami na temat pierwszych trzech sezonów. Daj nam znać, kto był Twoim ulubionym odcinkiem do tej pory i dlaczego! Zachowaj bezpieczeństwo wszystkich i mądrze wykorzystuj czas na ekranie.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • 6 sposobów na zatrzymanie bomby zoom

    6 sposobów na zatrzymanie bomby zoom

    6 sposobów na zatrzymanie bomby zoom

    Wydaje się, że Zoom przejął nasze życie. Wszyscy gromadzimy się na platformie wideokonferencyjnej, aby pozostać w kontakcie, zarówno w pracy, jak i zabawie. Ale ogromny wzrost liczby użytkowników uwypuklił niepokojące problemy z bezpieczeństwem na platformie, która z trudem sobie z tym radzi. Są one szczególnie niepokojące dla młodych użytkowników korzystających z platformy do nauki na odległość. W niepokojącym trendzie hakerzy włamują się, aby dołączyć do spotkań Zoom nieproszeni, a następnie emitują nieodpowiednie treści – upuszczając tak zwaną"bombę Zoom". Tylko w zeszłym tygodniu w Wielkiej Brytanii hakerzy włamali się do wirtualnej klasy Zoom w Szkocji i transmitowali przemoc wobec dzieci do 200 dzieci i rodziców podczas "sesji treningowej" pływania online. Oto sześć kroków, które możesz podjąć, aby zapobiec temu samemu, co dzieje się z Tobą:

    #1 Włącz poczekalnię

    Podczas prowadzenia połączenia Zoom upewnij się, że wybrano opcję "włącz poczekalnię". Oznacza to, że będziesz mógł sprawdzić, czy każdy, kto dołącza do rozmowy, jest kimś, kogo znasz, a nie niepożądanym gościem.

    #2 Zarządzaj uczestnikami

    Po rozpoczęciu spotkania możesz nacisnąć "zarządzaj uczestnikami", aby przenieść ludzi z "poczekalni" do połączenia. W każdej chwili możesz także wyciszyć lub usunąć uczestników.

    #3 Zagraj w dzwonek do wejścia / wyjścia

    Innym sposobem zarządzania tym jest włączenie "play chime for enter/exit". Może to być łatwiejszy system, jeśli jesteś już w środku spotkania i nie chcesz być zakłócany w połowie przepływu, ponieważ pozwoli ci to usłyszeć, że ludzie dołączają bez konieczności przyjmowania ich samemu za pośrednictwem systemu poczekalni.

    #4 Domyślny udział ekranu

    Jednym z najbardziej niebezpiecznych aspektów spotkań Zoom jest to, że osoby, które dołączają, mogą udostępniać wyraźne zdjęcia wszystkim uczestnikom, więc upewnij się, że masz "domyślny udział ekranu" przypisany do Ciebie, jako gospodarza spotkania, aby ci, którzy dołączą, nie mogli publikować publicznie.

    #5 Zablokuj spotkanie

    Gdy wszyscy dołączą do spotkania, możesz je "zablokować", co oznacza, że każdy, kto mógł znaleźć dostęp do adresu URL lub kodu dostępu po rozpoczęciu spotkania, nie będzie mógł do niego dołączyć. Jeśli wiesz dokładnie, kto powinien być na spotkaniu i widzisz, że wszyscy tam są, jest to idealny sposób na zablokowanie hakerów.

    #6 Nigdy nie publikuj kodu dostępu ani adresu URL online

    Na Zoomie odbywa się wiele różnych spotkań; publiczne zajęcia jogi, rodzinne czaty grupowe, spotkania biznesowe lub lekcje online, a wszystkie z nich będą miały różne poziomy bezpieczeństwa. Zdecydowanie zalecamy, aby nie publikować szczegółów linku do spotkania w mediach społecznościowych lub na stronie internetowej, ale tylko rozpowszechniać go w wiadomościach prywatnych i bezpośrednich. Oczywiście jest to łatwe, jeśli znasz przychodzące osoby i możesz skontaktować się z nimi bezpośrednio, ale nawet jeśli oferujesz usługę publiczną online, nadal możesz poprosić, aby ludzie skontaktowali się z Tobą jako gospodarzem spotkania / wydarzenia za pośrednictwem bezpośredniej wiadomości, aby uzyskać link do spotkania i kontrolować dostęp, aby zapobiec jego zhakowaniu.

    Wykonaj poniższe kroki, aby uniknąć zagrożenia bombami Zoom podczas przyszłych spotkań. I bądź czujny, ponieważ wszystkie te usługi stają się coraz częściej używane podczas pandemii,nieuchronnie pojawi się więcej problemów z bezpieczeństwem i wprowadzono więcej środków zaradczych – upewnij się, że jesteś na bieżąco.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • 6 wskazówek dotyczących kształcenia na odległość podczas blokady

    6 wskazówek dotyczących kształcenia na odległość podczas blokady

    6 wskazówek dotyczących kształcenia na odległość podczas blokady

    Jednym z nowych wyzwań związanych ze środkami blokady jest kształcenie na odległość. Ponieważ szkoły i uniwersytety są ogólnie zamknięte, uczniowie muszą uciekać się do uczęszczania na zajęcia, oglądania wykładów i oddawania zadań online.

    Utrata rutynowych, nieodpowiednich środowisk i po prostu całkowita dziwność obecnej sytuacji może sprawić, że skoncentrowanie się na edukacji w tej chwili będzie bardzo trudne. Jednak w obliczu niepewności, jak długo potrwa blokada, wszyscy musimy być w stanie dostosować się i dostosować, abyśmy mogli znaleźć sposób na pozostanie zaangażowanym, chętnym i produktywnym w tych przytłaczających czasach. Oto 6 wskazówek, które sprawią, że nauka na odległość będzie nieco łatwiejsza:

    #1 Struktura

    Nigdzie nie musimy być, nasze dni mogą mieć bardzo małą strukturę. Może to skutkować długimi, rozciągniętymi i rozpraszającymi uwagę sesjami studyjnymi. Aby sesje były krótkie, ale produktywne, stwórz jakiś harmonogram. Może to być w pełni zaplanowany harmonogram lub nawet tylko lista kontrolna. Należy pamiętać, że ta struktura powinna obejmować stały czas spania. Przestań pracować co najmniej kilka godzin przed tym, aby mózg się wyciszył; w przeciwnym razie będziesz zbyt czujny, aby spać. Sen nie powinien cierpieć tylko dlatego, że nie mamy gdzie być wcześnie rano następnego dnia!

    Osobiście wolę zrobić listę kontrolną na początku dnia zadań, które muszą zostać wykonane. W tej chwili wielu z nas odkryje, że nasza produktywność może być utrudniona przez wydarzenia zewnętrzne i możemy nie być w stanie skoncentrować się tak długo, jak to zaplanowaliśmy. Koncentrując się na zadaniach zamiast na czasie, będziemy mniej surowi dla siebie, jeśli wymkniemy się z harmonogramu, nagradzając i czując się dobrze ze sobą, kiedy możemy fizycznie odhaczyć rzeczy, które osiągnęliśmy pod koniec dnia.

    #2 Przerwy w harmonogramie

    Bądź dla siebie miły. Próba zbyt długiej pracy spowoduje po prostu utratę koncentracji, a tym samym spadek wydajności. Ogranicz długość sesji nauki, aby nigdy nie pracować wystarczająco długo, abyś miał dość. Pozwoli ci to zachować zdrowsze, szczęśliwsze podejście do swojej pracy.

    Oprócz tego większość z nas odkryje, że nasze kształcenie na odległość opiera się głównie na komputerze. Zbyt długie patrzenie na komputer może powodować bóle głowy, zmęczenie oczu i suchość oczu. Dlatego niezwykle ważne jest, abyśmy dali sobie czas z dala od naszych ekranów.

    W związku z tym, być może korzystanie z technologii do relaksu podczas przerw nie jest najlepszym pomysłem. Spójrz na nasze sugestie dotyczące zajęć analogowych dla zabawy poza ekranem, aby oderwać nasze umysły od pracy!  

    Uważam, że pory posiłków są świetną okazją do zrobienia dłuższej przerwy wynoszącej około godziny. Wykorzystaj w pełni możliwość skorzystania z okazji, aby przygotować sobie coś smacznego i pożywnego na lunch i kolację. Będzie to mile widziana odmiana od zwykłego suchego prowiantu w podróży!

    Takie podejście powinno rozciągać się na sposób, w jaki postrzegasz swój tydzień. Ciężko pracujesz, nawet w domu, więc nadal zasługujesz na czas wolny. Weekendy honorowe; wykorzystaj je jako szansę na relaks. Niezależnie od tego, czy jest to spędzanie czasu z rodziną (tylko z tymi, z którymi mieszkasz!), Praca nad swoim hobby, czy nawet po prostu wykorzystanie czasu na czytanie lub oglądanie telewizji, będzie to mile widziana i zasłużona dłuższa przerwa.

    #3 Wyeliminuj zakłócenia technologiczne

    Przede wszystkim: odłóż telefon! Uwierz mi, znam pokusę telefonu na biurku. Nie musi nawet brzęczeć. Uważam, że sama obecność telefonu jest rozproszeniem uwagi i podobnie badania pokazują, że sama obecność telefonu wystarczy, aby utrudnić uczenie się. Dlatego nigdy nawet mój telefon nie spoczywa na biurku podczas pracy. Odłożyłem go poza zasięg wzroku, poza umysł i czekałem tam na mnie po mojej sesji roboczej.

    Ponadto zamknij wszystkie niezwiązane z pracą karty i programy uruchomione na komputerze. Posiadanie ich w tle jest kolejnym ogromnym rozproszeniem i może spowodować błądzenie umysłu. Nawet nie otwieraj karty, aby sprawdzić wiadomości w połowie. Przy tym wszystkim, co się dzieje, skanowanie nowych statystyk pandemii i porad podczas próby pracy spowoduje niepotrzebny stres i utratę koncentracji, ponieważ będziesz miał trudności z powrotem do koncentracji na swojej pracy. Wykonaj zadanie, a następnie sprawdź wiadomości po zakończeniu.

    #4 Poruszanie się

    Innym świetnym sposobem na przerwanie sesji studyjnych, jeśli masz luksus, jest zróżnicowanie przestrzeni do nauki. Weź udział w zajęciach ze swojej sypialni; odrób pracę domową w kuchni. Możesz wtedy czuć się nieco mniej ospały i zamknięty w sobie, niż gdybyś pracował z jednej przestrzeni przez cały dzień. Jednak, choć może to być kuszące, nigdy nie pracuj z łóżka. To nie jest dobre dla snu lub produktywności.

    #5 Ćwiczenie

    Jeśli to możliwe, wykonaj kilka ćwiczeń! Niezależnie od intensywności, poruszanie się i robienie czegoś zupełnie innego niż praca utrzyma świeżość mózgu i pomoże ci lepiej skupić się po powrocie do pracy. Może to być nawet szybki 10-minutowy trening jogi w twoim pokoju. Badania pokazują, że ćwiczenia poprawiają uczenie się i pamięć, a także urozmaicają Twój dzień.   

    #6 Poproś o pomoc

    Jest to tak ważne z wielu powodów, dla których pozostajemy w kontakcie. Zamelduj się u znajomych. Jak sobie radzą? Jak znajdują lekcje? Co najważniejsze, jeśli walczysz, nie bój się komuś tego powiedzieć!

    Jeśli walka jest akademicka, zawsze znajdzie się przyjaciel lub nauczyciel chętny do pomocy. Jeśli potrzebujesz dodatkowej pomocy, nie bój się z nimi skontaktować, tak jak w normalnym środowisku uczenia się. Sesja nauki rozmowy wideo z przyjacielem może być zabawna!

    Nie ma wstydu w znalezieniu całej obecnej sytuacji i nowego środowiska uczenia się przytłaczającego i trudnego do dostosowania. Porozmawiaj z przyjaciółmi, rodziną, nauczycielami – ludzie będą tam słuchać. To naturalne, że obecnie odczuwasz pewien poziom niepokoju, ale czy to akademicko, czy psychicznie, ważne jest, aby przekazać komuś wszelkie obawy.

    Udostępniamy zaktualizowane zasoby specjalnie w okresie pandemii, więc regularnie sprawdzaj inne pomysły na to, jak zdrowo korzystać z ekranów w tym trudnym czasie.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Lekarze boją się o swoje rodziny, gdy walczą z koronawirusem ze zbyt małą zbroją

    "Z izbami przyjęć i szpitalami działającymi z pełną wydajnością, a nawet nadmierną, a wraz z rozwojem kryzysu, podobnie jak ryzyko dla naszych pracowników służby zdrowia. A przy niedoborze środków ochrony indywidualnej ryzyko to jest jeszcze większe".

    Pierwotnie opublikowane 29.03.2020

    Bliźniaczki dr Jessiki Kisspłaczą przez większość poranków, kiedy idzie do pracy. Mają 9 lat, są na tyle dorośli, że wiedzą, że może złapać koronawirusa od swoich pacjentów i zachorować tak bardzo, że może umrzeć.

    Kiss podziela ten strach i martwi się co najmniej tak samo o przyniesienie wirusa do domu swojej rodzinie – zwłaszcza, że zależy jej na masce w wieku ponad tygodnia, aby ją chronić.

    "Mam czworo małych dzieci. Zawsze o nich myślę" – powiedział 37-letni kalifornijski lekarz rodzinny, który ma jedną córkę z astmą. "Ale tak naprawdę nie ma wyboru. Złożyłem przysięgę jako lekarz, że zrobię to, co należy".

    Obawy Kissa są odzwierciedlane przez dziesiątki rodziców lekarzy z całego kraju w namiętnym liście do Kongresu, w którym błagają, aby reszta odpowiednich środków ochrony osobistej została zwolniona ze Strategicznych Zapasów Narodowych, federalnego magazynu materiałów medycznych, dla osób na linii frontu. Dołączają do rosnącego chóru amerykańskich pracowników służby zdrowia, którzy twierdzą, że walczą z wirusem ze zbyt małą zbroją, ponieważ niedobory zmuszają ich do ponownego użycia środków ochrony osobistej, znanych jako środki ochrony osobistej, lub polegania na domowych substytutach. Czasami muszą nawet całkowicie obejść się bez ochrony.

    "Fizycznie przynosimy do domu bakterie i wirusy" – powiedziała dr Hala Sabry,lekarz medycyny ratunkowej z Los Angeles, która założyła Physician Moms Group na Facebooku, która ma ponad 70 000 członków. "Potrzebujemy środków ochrony osobistej i potrzebujemy ich teraz. Naprawdę potrzebowaliśmy tego wczoraj".

    Niebezpieczeństwo jest jasne. Artykuł redakcyjny z 21 marca w The Lancet powiedział, że 3 300 pracowników służby zdrowia zostało zarażonych wirusem COVID-19 w Chinach na początku marca. Co najmniej 22 zmarły do końca lutego.

    Wirus dotknął również pracowników służby zdrowia w Stanach Zjednoczonych. 14 marca American College of Emergency Physicians ogłosiło, że dwóch członków – jeden w stanie Waszyngton, a drugi w New Jersey – jest w stanie krytycznym z COVID-19.

    W prywatnej praktyce pod Los Angeles, gdzie pracuje Kiss, trzech pacjentów miało potwierdzone przypadki COVID-19 od początku pandemii. Testy są w toku na 10 innych, powiedziała, i podejrzewają co najmniej 50 kolejnych potencjalnych przypadków na podstawie objawów.

    Idealnie, powiedziała Kiss, używałaby świeżej, obcisłej maski respiratorowej N95 za każdym razem, gdy bada pacjenta. Ale ma tylko jedną maskę od 16 marca, kiedy dostała pudełko z pięcioma na praktykę od przyjaciela lekarza. Ktoś zostawił ich pudełko na werandzie przyjaciela, powiedziała.

    Kiedy spotyka pacjenta z objawami przypominającymi COVID-19, Kiss powiedziała, że nosi osłonę twarzy na masce, wycierając ją chusteczkami medycznymi między leczącymi pacjentami.

    Jak tylko wraca do domu z pracy, powiedziała, wskakuje prosto pod prysznic, a następnie pierze swoje peelingi. Wie, że może to być druzgocące, jeśli zarazi swoją rodzinę, mimo że dzieci na ogół doświadczają łagodniejszych objawów niż dorośli. Według Centers for Disease Control and Prevention, astma jej córki może narazić dziewczynkę na większe ryzyko ciężkiej postaci choroby.

    Dr Niran Al-Agba z Bremerton w stanie Waszyngton powiedziała, że martwi się "każdego dnia" o przyniesienie wirusa COVID-19 do domu swojej rodzinie.

    "Często je przytulałam" – powiedziała 45-letnia pediatra w wywiadzie telefonicznym, przytulając jedno z czworga swoich dzieci na kolanach. "To najtrudniejsza część tego, co robimy. Mogłabym stracić męża. Mógłbym się zatracić. Mógłbym stracić moje dzieci".

    Al-Agba powiedziała, że po raz pierwszy zdała sobie sprawę, że będzie potrzebować masek i fartuchów N95 po usłyszeniu o śmierci COVID-19 około 30 mil dalej w Kirkland w zeszłym miesiącu. Poprosiła swojego dystrybutora, aby je zamówił, ale zostały wyprzedane. Na początku marca znalazła jedną maskę N95 wśród sprzętu malarskiego w magazynie. Doszła do wniosku, że może ponownie użyć maski, jeśli spryska ją odrobiną alkoholu izopropylowego, a także chroni się rękawiczkami, okularami i kurtką zamiast sukni. Tak właśnie zrobiła, odwiedzając pacjentów z objawami w ich samochodach, aby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa w swoim biurze i potrzebę większego wyposażenia ochronnego dla innych pracowników.

    Ostatnio zaczęła otrzymywać darowizny takiego sprzętu. Ktoś zostawił dwa pudełka N95 na jej progu. Trzech emerytowanych dentystów podrzuciło zapasy. Pacjenci przynieśli jej dziesiątki domowych masek. Al-Agba planuje, aby te zapasy były trwałe, więc nadal bada pacjentów w samochodach.

    W liście do Kongresu z 19 marca około 50 innych lekarzy opisało podobne doświadczenia i obawy o swoje rodziny, z ich nazwiskami wykluczonymi, aby chronić ich przed możliwym odwetem ze strony pracodawców. Niektórzy opisywali, że mają niewiele masek lub nie mają ich wcale. Dwóch powiedziało, że ich ośrodki zdrowia przestały testować COVID-19, ponieważ nie ma wystarczającej ilości sprzętu ochronnego, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom. Jeden z nich opisywał kupowanie masek N95 z Home Depot w celu dystrybucji wśród kolegów; inny mówił o zakupie okularów ochronnych z lokalnego placu budowy.

    "Pracownicy służby zdrowia w całym kraju nadal ryzykują narażenie – niektórzy wymagają kwarantanny, a inni chorują" – czytamy w liście. "Z izbami przyjęć i szpitalami działającymi z pełną wydajnością, a nawet nadmierną, a wraz z rozwojem kryzysu, podobnie jak ryzyko dla naszych pracowników służby zdrowia. A przy niedoborze środków ochrony indywidualnej ryzyko to jest jeszcze większe".

    Oprócz zwrócenia się do rządu o uwolnienie całego zapasu masek i innego sprzętu ochronnego – z których niektóre zostały już wysłane do stanów – lekarze poprosili o uzupełnienie go nowo wyprodukowanym sprzętem, który jest kierowany do pracowników służby zdrowia przed sklepami detalicznymi.

    Wezwali Biuro Odpowiedzialności Rządu USA do zbadania dystrybucji zapasów zapasów i zalecili sposoby zapewnienia ich dystrybucji tak skutecznie, jak to możliwe. Powiedzieli, że obecny system, który wymaga wniosków od władz lokalnych, stanowych i terytorialnych, "może spowodować opóźnienia, które mogą spowodować znaczną szkodę dla zdrowia i dobrobytu ogółu społeczeństwa".

    W tym momencie, powiedział Sabry, rząd federalny nie powinien trzymać żadnej części zapasów na czarną godzinę.

    "To wlewa się teraz w Stanach Zjednoczonych" – powiedziała. "Na co czekają? Jak źle musi być?"

    Kaiser Health News (KHN) to krajowy serwis informacyjny dotyczący polityki zdrowotnej. Jest to redakcyjnie niezależny program Henry J. Kaiser Family Foundation, który nie jest powiązany z Kaiser Permanente.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com