Jesteśmy tu dla Ciebie w czasie pandemii i zbieramy zasoby na temat działań, które możesz zrobić, które wymagają czegoś więcej niż tylko wpatrywania się w ekran (ponieważ teraz jest tego dużo). Staramy się znaleźć grupy, które mogą łączyć się online, ale następnie wykorzystują to połączenie, aby zaangażować się w rzeczywistą aktywność – razem. Pierwsze podsumowanie w serii dotyczyło tworzenia muzyki, oto kilka sugestii, jak możesz gotować razem z innymi;
"Chef's Chef of the Year", publikuje swoje gotowanie ze swojej kuchni na swoim kanale na żywo na Instagramie, dzięki czemu można oglądać profesjonalistę w pracy, jednocześnie próbując śledzić.
Post udostępniony przez The Doctor's Kitchen (@doctors_kitchen) na Kwi 1, 2020 w 4: 01am PDT
Doctor's Kitchen gotuje na żywo przez większość nocy na Instagramie i zmienia przepisy i poziom umiejętności, dzięki czemu wszyscy możecie spróbować. Zabierz dzieci i młodzież do gotowania w domu!
Jack Monroe, znany również jako Bootstrap Cook słynący z szafek sklepowych i przepisów budżetowych, odpowiada na ważne pytania kulinarne na Twitterze o tym, jak wszyscy radzimy sobie ze zmniejszoną ilością składników oferowanych w sklepach, używając hashtagu #JackMonroesLockdownLarder.
pięknie wyświetla składniki i gotowe przepisy obok siebie w paszy, dzięki czemu masz całkowitą jasność, czego potrzebujesz i jak będzie wyglądać gotowe danie. Prawie wszystkie przepisy wykorzystują podstawowe składniki szafki sklepowej i oferują sugestie dotyczące substytucji, jeśli nie możesz zdobyć dokładnie odpowiednich rzeczy.
Post udostępniony przez Antoni Porowski (@antoni) na Mar 30, 2020 o 5:54pm PDT
Jeśli jesteś fanem Queer Eye, pokochasz Quar Eye: Cooking Lessons in Quarantine od Antoniego Porowskiego, który codziennie prowadzi lekcje gotowania ze swoimi zwykłymi perłami mądrości "Chicken Soup For The Soul(cially distanced)" kogokolwiek?
Sprawdzaj ponownie, ponieważ zaktualizujemy ten post o nowe gotowanie i jedzenie, gdy je znajdziemy!
Yes Theory to kanał youtube poświęcony idei, że najważniejsze i satysfakcjonujące chwile życia dzieją się poza naszą strefą komfortu. Brag jest jednym z trzech głównych założycieli, którzy nadal pracują z grupą, aby"szukać dyskomfortu", stawiając się tam. Model Yes Theory kładzie nacisk na relacje międzyludzkie, nazywając nieznajomych "przyjaciółmi, których jeszcze nie poznali" i tworząc prawdziwe relacje poprzez swoją pracę online.
W podcaście Brag rozmawia z Tanyą o swoim osobistym związku z uzależnieniem cyfrowym, szczególnie w odniesieniu do mediów społecznościowych. Jako twórca treści, jego praca jest w dużej mierze online, a jej promocja odbywa się w mediach społecznościowych, zacierając granicę między jego pracą a życiem społecznym w sposób, który podkreślił jego zależność. Jak pisaliśmy wcześniej,Brag czuł, że ta zależność tak bardzo wpłynęła na jego życie, że wziął 30-dniowy urlop od mediów społecznościowych pod wpływem Cala Newporta, który rozmawiał z Tanyą w pierwszej serii podcastu. Mówi, że nie może wystarczająco wysoko polecić cyfrowego detoksu, mówiąc, że znalazł "spokój i spokój" poza tym "początkowym dyskomfortem". Opisuje również kroki, które on i inny współzałożyciel Matt wprowadzili, aby znaleźć równowagę między koniecznością pracy w mediach społecznościowych a wykorzystaniem ich do prawdziwych połączeń.
Społeczność, która została stworzona przez grupę Yes Theory, wykracza daleko poza tych, którzy byli zaangażowani w ich filmy. Mają grupę na Facebooku i zachęcają wszystkich, którzy oglądają ich filmy, do łączenia się z ludźmi wokół nich, a także online. To wyrosło z grup na całym świecie w wielu dużych miastach, które są w stanie wyłączyć swoje połączenie i wygłosić znaczące oświadczenia, takie jak grupy indyjskie i pakistańskie, które połączyły się w solidarności, gdy ich kraje doświadczały napięć. W podcaście Brag opowiada o nadziejach Yes Theory na przyszłość swojej społeczności, o tym, jak ma nadzieję zwiększyć swoją obecność offline i budować relacje silniejsze niż pasywni subskrybenci.
W tej serii Its Complicated chcieliśmy porozmawiać nie tylko o pułapkach, ale także o pozytywach Internetu i mediów społecznościowych. Pomimo ich osobistych zmagań, Yes Theory nie może być tego lepszym przykładem. W niedawnym filmie udokumentowali ostatnie miesiące życia nieznajomego. Założyciele zapytali na stronie na Facebooku, czy ich subskrybenci znają kogoś, kto potrzebuje pomocy, aw odpowiedzi Matt zaczął odwiedzać śmiertelnie chorego Xaviera Romero. Poprzez ich dokumentację tego związku nie można było wyjaśnić znaczenia więzi międzyludzkich; a jednak ta więź została wykuta wewnętrznie za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W tym bezprecedensowym czasie, ponieważ wielu z nas żyje, nie mogąc być z rodziną i przyjaciółmi, inspirujące jest zobaczenie, jak połączenie online może przekształcić się w prawdziwe fizyczne więzi, które wykraczają poza zwykły świat online.
"Uważamy uzależnienie za chorobę izolacji… Teraz izolujemy wszystkich tych ludzi i oczekujemy, że odbiorą telefon, połączą się z Internetem, tego rodzaju rzeczy – i to może nie zadziałać tak dobrze. "
Zanim koronawirus stał się pandemią, Emma co tydzień chodziła na spotkanie Anonimowych Alkoholików w rejonie Bostonu i do innej grupy wsparcia w swojej klinice metadonowej. Powiedziała, że czuje się bezpieczna i nigdy nie osądzana.
Nikt nie myśli: "O mój Boże. Zrobiła to?" – powiedziała Emma – bo oni tam byli.
Teraz, gdy AA i inne grupy 12 kroków przenoszą się do Internetu, a klinika metadonu przechodzi na spotkania telefoniczne i wizyty, Emma powiedziała, że czuje się bardziej odizolowana. (KHN nie używa swojego nazwiska, ponieważ nadal czasami używa nielegalnych narkotyków.) Emma powiedziała, że koronawirus może utrudnić powrót do zdrowia.
"Może jestem staromodna", powiedziała Emma, "ale cały sens chodzenia na spotkanie polega na byciu wśród ludzi, byciu towarzyskim i poczuciu więzi, a ja byłbym całkowicie tęsknił za tym, gdybym zrobił to online".
Chociaż bezpieczniej jest pozostać w domu, aby uniknąć zachorowania i rozprzestrzeniania się COVID-19, specjaliści od uzależnień uznają obawy Emmy: może to zwiększyć uczucie depresji i lęku wśród osób w trakcie zdrowienia – i są to podstawowe przyczyny używania narkotyków i alkoholu oraz uzależnienia.
"Uważamy uzależnienie za chorobę izolacji" – powiedział dr Marvin Seppala,dyrektor medyczny w Hazelden Betty Ford Foundation. "Teraz izolujemy wszystkich tych ludzi i oczekujemy, że odbiorą telefon, połączą się z Internetem, tego rodzaju rzeczy – i może to nie zadziałać tak dobrze."
Emma ma jeszcze jedną frustrację: jeśli klinika metadonowa nie zezwala na spotkania, dlaczego nadal musi pojawiać się codziennie i czekać w kolejce na dawkę różowego płynnego leku?
Odpowiedź znajduje się w splątanych zasadach dozowania metadonu. Rząd federalny poluzował je podczas pandemii – tak, że pacjenci nie muszą codziennie odwiedzać kliniki metadonowej, nawet jeśli są chorzy. Ale pacjenci twierdzą, że kliniki powoli przyjmują nowe zasady.
Mark Parrino,prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Leczenia Uzależnienia od Opioidów, powiedział, że pod koniec zeszłego tygodnia wydał wytyczne dla członków dotyczące sposobu działania w czasie pandemii. Zalecił, aby kliniki przestały pobierać próbki moczu w celu zbadania pod kątem zażywania narkotyków. Wielu pacjentów może teraz uzyskać od 14 do 28 dni zapasów leków na leczenie uzależnień, dzięki czemu mogą odbyć mniej podróży do klinik metadonu lub buprenorfiny.
"Należy jednak zachować ostrożność w podawaniu znaczących leków do domu pacjentom, którzy są klinicznie niestabilni lub aktywnie nadal używają innych leków", powiedział Parrino, "ponieważ może to prowadzić do większej liczby problemów".
Nowe zasady mają wadę dla klinik: programy stracą pieniądze podczas pandemii, ponieważ mniej pacjentów odwiedza codziennie, chociaż Medicare i niektórzy inni dostawcy dostosowują zwrot kosztów w oparciu o nowe wytyczne dotyczące pozostania w domu.
A dla aktywnych użytkowników narkotyków samotność podczas przyjmowania wysokiego poziomu opioidów zwiększa ryzyko śmiertelnego przedawkowania.
To tylko niektóre z wyzwań, które pojawiają się, gdy kryzys zdrowia publicznego związany z uzależnieniem zderza się z globalną pandemią COVID-19. Lekarze obawiają się, że liczba zgonów wzrośnie, chyba że osoby zmagające się z nadmiernym używaniem narkotyków i alkoholu oraz osoby w trakcie zdrowienia – a także programy leczenia uzależnień – szybko zmienią sposób prowadzenia działalności.
Ale możliwości leczenia stają się jeszcze rzadsze podczas pandemii.
"Zamyka wszystko" – powiedział John, bezdomny mężczyzna, który wędruje ulicami Bostonu, czekając na łóżko detoksykacyjne. (KHN nie podaje jego nazwiska, ponieważ nadal kupuje nielegalne narkotyki.) "Detoksykacje zamykają swoje drzwi i domy w połowie drogi" – powiedział. "To naprawdę wpływa na ludzi otrzymujących pomoc."
Dodanie do niedoboru opcji leczenia: Niektóre programy szpitalne i ambulatoryjne nie przyjmują nowych pacjentów, ponieważ nie są jeszcze przygotowani do działania zgodnie z zasadami dystansu fizycznego. W wielu placówkach leczenia stacjonarnego sypialnie i łazienki dla pacjentów są wspólne, a większość codziennych czynności odbywa się w grupach – są to wszystkie ustawienia, które zwiększyłyby ryzyko przeniesienia nowego koronawirusa.
"Gdyby ktoś stał się objawowy lub rozprzestrzenił się w jednostce, miałoby to znaczący wpływ" – powiedziała Lisa Blanchard,wiceprezes ds. Usług klinicznych w Spectrum Health Systems. Spectrum prowadzi dwa programy detoksykacji i leczenia stacjonarnego w Massachusetts. Jego obiekty i programy nadal przyjmują pacjentów.
Seppala powiedział, że programy szpitalne w Hazelden Betty Ford są otwarte, ale z nowymi środkami ostrożności. Wszyscy pacjenci, personel i odwiedzający codziennie sprawdzają temperaturę i są monitorowani pod kątem innych objawów COVID-19. Intensywne programy ambulatoryjne będą działać na wirtualnych platformach online w najbliższej przyszłości. Niektórzy ubezpieczyciele pokrywają leczenie uzależnień online i telezdrowie, ale nie wszyscy to robią.
Seppala obawiał się, że wszystkie zakłócenia – odwołane spotkania, poszukiwanie nowych sieci wsparcia i strach przed koronawirusem – będą niebezpieczne dla osób w trakcie powrotu do zdrowia.
"To naprawdę może doprowadzić ludzi do podwyższonego poziomu lęku", powiedział, "a lęk z pewnością może spowodować nawrót".
Lekarze twierdzą, że niektóre osoby z historią używania narkotyków i alkoholu mogą być bardziej podatne na COVID-19, ponieważ są bardziej narażone na słaby układ odpornościowy i istniejące infekcje, takie jak wirusowe zapalenie wątroby typu C lub HIV.
"Mają również bardzo wysokie wskaźniki uzależnienia od nikotyny i palenia tytoniu oraz wysokie wskaźniki przewlekłej choroby płuc" – powiedział dr Peter Friedmann, prezes Massachusetts Society of Addiction Medicine. "Te [are] rzeczy, które widzieliśmy w wybuchu epidemii w [that] Chinach, narażają ludzi na większe ryzyko poważniejszych powikłań oddechowych tego wirusa".
Doradcy i pracownicy uliczni podwajają swoje wysiłki, aby wyjaśnić pandemię i wszystkie związane z nią zagrożenia dla ludzi żyjących na ulicach. Kristin Doneski,która prowadzi One Stop, program wymiany igieł w Gloucester w stanie Massachusetts, martwiła się, że nie będzie jasne, kiedy niektórzy użytkownicy narkotyków mają COVID-19.
"Kiedy ludzie są w odstawieniu, wiele z tych objawów może w pewnym sensie maskować niektóre rzeczy COVID-19" – powiedział Doneski. "Więc ludzie mogą nie brać niektórych ze [symptoms seriously] swoich, ponieważ myślą, że to tylko wycofanie się i doświadczyli tego wcześniej."
Doneski obawia się, że lekarze i pielęgniarki oceniający osoby zażywające narkotyki również pomylą przypadek COVID-19 z odstawieniem.
Podczas pandemii koronawirusa programy wymiany igieł zmieniają swoje procedury; niektóre przestały pozwalać ludziom gromadzić się w środku po usługi, środki bezpieczeństwa, żywność i wsparcie.
Istnieje również wiele obaw o to, jak szybko koronawirus może rozprzestrzeniać się w społecznościach osób zażywających narkotyki, które straciły domy.
"To przerażające, jak to się rozwinie" – powiedziała Meredith Cunniff, pielęgniarka z Quincy w stanie Massachusetts, która wraca do zdrowia z powodu zaburzeń związanych z używaniem opioidów. "Jak myć ręce i ćwiczyć dystans społeczny, jeśli mieszkasz w namiocie?"
Ta historia jest częścią partnerstwa, które obejmuje WBUR,NPR i Kaiser Health News.
Jesteśmy tu dla Ciebie w czasie pandemii i zbieramy zasoby na temat działań, które możesz zrobić, które wymagają czegoś więcej niż tylko wpatrywania się w ekran (ponieważ teraz jest tego dużo). Staramy się znaleźć grupy, które mogą łączyć się online, ale następnie wykorzystują to połączenie, aby zaangażować się w rzeczywistą aktywność – razem. Na pierwsze podsumowanie serii oto kilka sugestii, jak możesz tworzyć muzykę:
The Sofa Singers to bezpłatna, cotygodniowa, internetowa impreza śpiewacza od James Sills. H to cotygodniowe wydarzenie online, w którym 500 osób spotyka się na 45-minutowej próbie, podczas której uczą się klasycznej piosenki i śpiewają ją razem, osobno. Ich następne wydarzenie odbędzie się 7 kwietnia o 19:30 BST. Rejestracja rozpoczyna się 6 kwietnia o 19:30 BST.
Nowa inicjatywa Garetha Malone'a, "The Great British Home Chorus", gromadzi zarówno amatorów, jak i profesjonalnych wykonawców z całej Wielkiej Brytanii, aby śpiewać z innymi online. Zarejestruj się tutaj.
Chór Stay at Home oferuje kolejną możliwość dołączenia do wirtualnego chóru. Zagłosuj na następny projekt i zaangażuj się tutaj.
Tenor operowy Jeff Stewart oferuje lekcje śpiewu online. Stewart uczy jako Royal College of Music i Royal Welsh College of Music and Drama, prowadząc również amatorskie chóry. Ma doświadczenie w prowadzeniu lekcji przez Internet i oferuje pracę nad repertuarem i śpiewanie piosenek w sesji ze studentami.
Couch Choir poprosił internet o "zatrzymanie przewijania nędzy" na minutę, a ponad 1000 osób z 18 krajów przesłało wideo z wykonania "Close To You" (Burt Bacharach) w ciągu zaledwie DWÓCH DNI. Miej oko na przyszłe prośby o zgłoszenia i piosenki.
Sprawdzaj ponownie, ponieważ zaktualizujemy ten post o nowe możliwości śpiewania – i inne opcje wspólnego tworzenia muzyki – gdy je znajdziemy.
4 wskazówki dotyczące zdrowego korzystania z ekranu pracując w domu
Nasze życie staje się coraz mniejsze, ponieważ dystans społeczny i blokady rozprzestrzeniają się na całym świecie, co sprawia, że trudniej niż kiedykolwiek oddzielić nasze życie zawodowe od domowego. W stresującym czasie potrzeba utrzymania struktury jest jeszcze ważniejsza zarówno dla naszego samopoczucia fizycznego, jak i psychicznego. Oto kilka wskazówek, które pomogą, #wfh, które posortowaliśmy.
#1 Negocjuj ze współlokatorami
Jeśli, podobnie jak większość z nas, zwykle nie pracujesz w domu, prawdopodobnie jesteś przyzwyczajony do tego, że Twoja przestrzeń robocza jest zaprojektowana tak, abyś mógł szybko i łatwo wykonywać pracę. Gdy przyzwyczaisz się do pracy w domu, może stać się bardziej denerwujące, że twój dom nigdy nie jest cichy, gdy musisz porozmawiać z klientem lub że ktoś zawsze siedzi w tym konkretnym miejscu w kuchni, które ma najlepszy sygnał Wi-Fi. Nie sugerujemy, abyś zaczął zamawiać w pobliżu współlokatorów, rodziny lub przyjaciół – zwłaszcza podczas samoizolacji. Ale dlaczego nie poruszyć tego przy śniadaniu i zapytać ich, czy mogą być szczególnie cicho o 15:00 z powodu twojego połączenia; lub poprosić o zapakowanie najlepszego miejsca WiFi na godzinę przed lunchem dla twojego krytycznego projektu? I bądź przygotowany na to, że zrobisz to samo dla nich, oczywiście. Niewielkie wynegocjowane korekty, takie jak te, oznaczają, że wszyscy możecie pracować płynnie z tej samej przestrzeni.
#2 Ustaw rutynę
To może być zbyt łatwe, zwłaszcza jeśli jesteś nocną sową, aby wykorzystać ten czas na długie kłamstwa i pracę do wczesnych godzin porannych, ale życie w ten sposób nie przyniesie korzyści twojemu zdrowiu psychicznemu. Twój sen będzie zdezorientowany i skończysz spędzając znacznie więcej czasu na ekranach, niż jest to zdrowe. Choć na początku może to być frustrujące, wstawanie na czas i dawanie sobie czasu na przygotowanie się do "pracy", a także wyznaczanie godzin, w których "grasz", znacznie ułatwi Ci czas w domu. Ponieważ tak wiele osób pracuje z domu podczas pandemii koronawirusa, może również wzrosnąć liczba pracodawców oczekujących, że ich pracownicy będą dostępni przez cały czas, co może prowadzić do niezdrowych relacji zawodowych. Zdusić to w zarodku i ustawić rutynę!
#3 Tworzenie fizycznego obszaru roboczego
Nie każdy ma luksus domowego biura lub biurka, zwłaszcza jeśli mieszka z innymi pracującymi dorosłymi, a nawet dziećmi. Tak więc, w połączeniu z ustaleniem rutyny, sugerujemy wyznaczenie fizycznej przestrzeni, która jest przeznaczona tylko do pracy. Może to być tak proste, jak siedzenie na drugim końcu łóżka twarzą do wezgłowia, jeśli nie masz innego pokoju. A ponieważ będziesz teraz prawdopodobnie pracować więcej na urządzeniach "domowych", takich jak telefon, oddziel aplikacje służbowe od domowych, Zoom od Skype itp. i umieść je wszystkie w różnych folderach na pulpicie i telefonie. Twórz małe wizualne granice na swoich urządzeniach, aby przypomnieć Ci, co to jest praca, a co zabawa.
#4 Wyloguj się dla wypoczynku
Jeszcze przed koronawirusem wielu z nas za dużo korzystało z ekranów, zarówno w pracy, jak i w domu. Staramy się zwrócić na to uwagę od początku ruchu Time to Log Off. Teraz, gdy te części naszego życia stają się jeszcze bardziej splecione, będziemy spędzać coraz więcej czasu online – w domu. Znajdź więc sposoby na relaks, które nie wymagają wpatrywania się w ekran. Może to być gotowanie odpowiedniego posiłku, ze wszystkimi godzinami zaoszczędzonymi na codziennych dojazdach do pracy, więcej czytania lub powrót do dziania, rysowania lub rzemiosła. Cokolwiek to jest, znajdź coś, co cię zajmie i wprowadzi cię w uważny stan przepływu po dniu spędzonym na ekranach do pracy – pomoże ci to utrzymać zdrowie psychiczne i równowagę w tym czasie chaosu.
Start-up Cindy wynikał z jej przekonania, że pornografia internetowa stała się domyślnie edukacją seksualną z powodu naszej niezdolności do otwartego i szczerego mówienia o seksie.
W 2009 roku Cindy założyła MakeLoveNotPorn, crowdsourcingową stronę mediów społecznościowych, na której ludzie mogą przesyłać filmy o sobie i oglądać filmy z innymi, uprawiającymi seks w świecie rzeczywistym. Gallop wyraźnie podkreśla, że nie jest to strona pornograficzna – wszelkie filmy zawierające klisze porno są odrzucane. Chodzi więc o edukację na temat różnicy między "seksem w świecie rzeczywistym" a seksem przedstawionym przez pornografię.
Misją MakeLoveNot jest przypomnienie nam o wartości zdrowego seksu w prawdziwym świecie, a być może edukacja, którą platforma daje widzom, zachęci ich do większego krytycyzmu, gdy oglądają pornografię online.
Strona jest całkowicie ukształtowana przez ludzką kurację. Każdy przesłany film jest najpierw oglądany przez zespół Cindy, który następnie kontaktuje się ze wszystkimi dorosłymi i buduje osobistą relację przez telefon lub e-mail. Witryna działa w modelu wynajmu, co oznacza, że jeśli w dowolnym momencie którykolwiek z tematów filmu zmieni zdanie, film może zostać natychmiast i na stałe usunięty. Tak więc Cindy twierdzi, że jednym z nadrzędnych celów MakeLoveNotPorn jest edukacja w kwestii zgody.
Cindy Gallop: To skomplikowane sezon trzeci, odcinek drugi
Jak omawia w 4-minutowym przemówieniu TED wydanym w połączeniu ze stroną (i która od tego czasu zgromadziła ponad 1,5 miliona wyświetleń), a bardziej szczegółowo z Tanyą, pomysł na platformę organicznie wyrósł z własnych doświadczeń seksualnych Cindy. Zauważyła, że koncepcja i oczekiwania młodszych mężczyzn na doświadczenie seksualne były szalenie nierealistyczne i w dużej mierze odzwierciedlały to, co widzieli w porno.
Cindy nie lekceważy istnienia pornografii, a MakeLoveNotPorn jest daleki od protestu przeciwko oglądaniu tych treści. Zamiast tego jest to sposób na zrozumienie, że pornografia nie jest reprezentatywna dla seksu w prawdziwym świecie, stąd jej mantra: "Pro-sex. Pro-porno. Pro-znając różnicę".
W społeczeństwie, które odmawia otwartej rozmowy o seksie, a jednak gdzie pornografia online jest tak natychmiast, łatwo i często przypadkowo dostępna, nieuniknione jest, że te dwie rzeczy zbiegną się, tak że edukacja seksualna jest głównie dostarczana przez pornografię. A nasza niechęć do dyskusji o oglądaniu pornografii tylko pogarsza problem. W tym odcinku podcastu Cindy twierdzi, że fakt, że tak wiele osób ogląda, a mimo to odmawia dyskusji o pornografii, umieszcza ją w równoległym, oddzielnym wszechświecie. Jak możemy zdemontować nasz nierealny pogląd na seks, jeśli o nim nie dyskutujemy?
Ale to nie jest coś, co można po prostu rozwiązać, włączając więcej edukacji seksualnej do szkolnych programów nauczania. Seks jest tematem tabu nawet prywatnie. Dyskusja o tym sprawia, że czujemy się niepewnie; nie chcemy, aby nasz partner czuł się nieswojo lub wykoleił związek. Ale nikt nie może zaprzeczyć, że dla zdrowo funkcjonującego związku jest to konieczne do zrobienia i zrobienia tego bez strachu i strachu.
W tym miejscu pojawia się MakeLoveNotPorn. Oglądanie filmów hostowanych przez platformę zachęca i normalizuje rozmowy o seksie, a jak Cindy mówi Tanyi, firma organizuje nawet wspólne pokazy. Dzięki inspiracji do wykorzystania swojej wiedzy i sukcesu do stworzenia lepszej edukacji seksualnej dla dzieci – deklaruje"The Khan Academy of sex education" – Cindy jest pewna, że stworzyła coś, o co "świat woła".
Mycie rąk i środki odkażające mogą sprawić, że ludzie na zewnątrz będą bezpieczniejsi. Ale w więzieniu może być niemożliwe przestrzeganie zaleceń dotyczących zdrowia publicznego.
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany 6 marca przez The Marshall Project,organizację non-profit zajmującą się amerykańskim systemem wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Zapisz się do ich newsletteralub śledź The Marshall Project na Facebooku lub Twitterze.
Kiedy Lauren Johnson sięgnęła po płyn do dezynfekcji rąk w drodze z gabinetu lekarskiego, natychmiast tego pożałowała.
W więzieniu w środkowym Teksasie, w którym przebywała, środek do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu był niezgodny z przepisami – a oficer dyżurny szybko dał jej o tym znać.
"Krzyczał na mnie" – powiedziała.
Potem, jak powiedziała, napisał do niej, a ona straciła przywileje rekreacyjne i telefoniczne na 10 dni.
Incydent był drobnym skokiem w ostatnim pobycie Johnsona w więzieniu dziesięć lat temu, ale zasady są prawdziwe dzisiaj i podkreślają potencjalny problem w walce z koronawirusem: za kratami niektóre z najbardziej podstawowych środków zapobiegania chorobom są sprzeczne z zasadami lub po prostu niemożliwe.
"Więzienia i więzienia są często brudne i mają naprawdę niewiele w sposobie kontroli zakażeń" – powiedział Homer Venters, były główny oficer medyczny w osławionym kompleksie więziennym Rikers Island w Nowym Jorku. "Jest wiele osób korzystających z niewielkiej liczby łazienek. Wiele zlewozmywaków jest zepsutych lub nieużywanych. Możesz mieć dostęp do wody, ale nie masz nic, czym mógłbyś wytrzeć ręce, ani nie mieć dostępu do mydła.
Do tej pory wirus oddechowy zachorował ponad 97 000 osób na całym świecie i co najmniej 200 w USA. Zginęło ponad 3 300 osób. Do późnego czwartku nie było żadnych zgłoszonych przypadków w amerykańskich więzieniach, chociaż eksperci twierdzą, że to tylko kwestia czasu. ( Uwaga Ed: Były to liczby na dzień 6 marca 2020 r. W momencie publikacji tej publikacji wzrosły. Zobacz aktualne statystyki tutaj. )
Aby zminimalizować dalsze rozprzestrzenianie się, Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom sugerują takie rzeczy, jak unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, zakrywanie jamy ustnej chusteczką podczas kaszlu lub kichania, dezynfekcja często używanych powierzchni i mycie rąk lub używanie środka do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu.
Zazwyczaj obiekty zapewniają pewien dostęp do środków czyszczących do wspólnych obszarów i pojedynczych komórek, ale czasami te produkty nie są skuteczne, a Johnson przypomniał sobie, że kobiety kradną wybielacze i materiały, aby mogły odpowiednio czyścić.
Środek do dezynfekcji rąk jest często kontrabandą ze względu na wysoką zawartość alkoholu i możliwość nadużywania (alkohol można oddzielić od żelu). Rzecznik wyjaśnił w czwartek, że system więziennictwa w Teksasie sprzedaje teraz środek dezynfekujący na komisariacie, chociaż jest to alternatywa bez alkoholu, co nie jest tym, co zaleca CDC.
Poza tym więzienia i więzienia są dużymi społecznościami, w których chora niż przeciętna populacja jest stłoczona w bliskich pomieszczeniach, gdzie opieka zdrowotna jest częstotandetna,a dostawcy usług medycznych częstomająniedobór personelu. W przypadku wybuchu epidemii chorób zakaźnych eksperci ds. Zdrowia zalecają oddzielenie chorych od zdrowych ludzi, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, ale w więzieniu może to być prawie niemożliwe, ponieważ więźniowie są już pogrupowani zgodnie z bezpieczeństwem i innymi względami logistycznymi.
Biorąc to wszystko pod uwagę, zakłady poprawcze często reagują na epidemie za pomocą tego samego zestawu narzędzi: blokad, odosobnienia i ograniczeń odwiedzin. To właśnie zrobiły niektóre więzienia i więzienia podczas pandemii świńskiej grypy w 2009 roku, a to właśnie wydarzyło się niedawno w federalnym kompleksie więziennym na Florydzie uderzonym przez legionistów. W Teksasie i innych stanach urzędnicy więzienni regularnie zamykają wizyty lub wprowadzają częściowe blokady podczas epidemii świnki i grypy.
Tym razem jednak niektórzy urzędnicy ds. Zdrowia publicznego – w tym były urzędnik ds. Zdrowia Rikers Venters – proponują inne rozwiązanie:uwolnienie na dużą skalę, takie jak te, które już trwają w Iranie. Tam urzędnicy zatwierdzili tymczasowe uwolnienie ponad 54 000 więźniów w celu zwalczania rozprzestrzeniania się nowego wirusa.
"To wyzwanie dla USA" – powiedziała Jody Rich, profesor medycyny i epidemiologii na Uniwersytecie Browna. " Naprawdę? Iran zrobi to lepiej niż my?"
Niektórzy w organach ścigania natychmiast skrytykowali tę propozycję.
"Nie sądzę, aby realnym rozwiązaniem dla bezpieczeństwa naszej społeczności było masowe zwolnienie z więzień" – powiedział Joe Gamaldi, przewodniczący związku zawodowego policji w Houston. "O ile musimy zrównoważyć zagrożenia, jakie koronawirus stanowi dla społeczności, musimy również zrównoważyć to z niebezpieczeństwem wypuszczenia brutalnych przestępców na ulice".
Nie jest jeszcze jasne, czy jakiekolwiek więzienia lub więzienia poważnie rozważają powszechne zwolnienia. Rzeczniczka federalnego systemu więziennictwa nie odpowiedziała na pytania dotyczące tego pomysłu, zamiast tego powiedziała, że izolujący charakter więzień może być atutem w radzeniu sobie z potencjalną epidemią.
"Kontrolowane środowisko więzienia pozwala Biuru Więziennictwa szybko i odpowiednio izolować, powstrzymywać i rozwiązywać wszelkie potencjalne problemy medyczne" – powiedziała Nancy Ayers, rzeczniczka. "Każdy obiekt ma plany awaryjne, aby rozwiązać wiele problemów".
Bardziej niż kiedykolwiek w niedawnej przeszłości, teraz jest czas, aby pomyśleć o zapewnieniu zdrowej równowagi z technologią. Strach nadal rośnie podczas rozprzestrzeniania się wraz z zakaźnością Covid-19 i wszyscy stoimy w obliczu długiego okresu dystansu społecznego. Dwie stałe, przed którymi stoimy, to więcej czasu na ekranie i Covid-19, będziemy spędzać na nich dużo więcej czasu. Oto kilka nakazów i zakazów, jak przetrwać następne kilka miesięcy.
Spotkajcie się, osobno
Kiedy oddzielamy się od naszych przyjaciół i rodziny, łatwo jest czuć się odizolowanym. Wielu z nas nie będzie mogło odwiedzić naszych starszych krewnych i przyjaciół przez dłuższy czas. Ale dystans społeczny i samoizolacja nie muszą być końcem kontaktów społecznych! Naucz swoich starszych krewnych, jak korzystać z czatu wideo na swoich urządzeniach i skonfiguruj wspólne godziny posiłków, abyś mógł jeść razem, osobno. Możesz nawet oglądać telewizję razem na Netflix Party.
Używaj WhatsApp do komunikacji grupowej
W całym kraju grupy społeczne używają WhatsApp jako sposobu na mobilizację grup sąsiedzkich i identyfikację tych, którzy potrzebują pomocy, a ci mogą jej udzielić. Nie każdy ma w pobliżu przyjaciela lub krewnego, który może wyprowadzić psa lub odebrać zakupy, ale wielu z nas jest zdrowych i wolnych od infekcji oraz w domu, nie mając nic do roboty – dzięki czemu możemy wypełnić luki. Może uda nam się wykorzystać ten czas na budowanie silniejszych społeczności? Czy nie byłby to pozytywny wynik tego kryzysu?
Niezależnie od tego, czy kontynuujemy pracę, czy też wzbudzamy zainteresowanie – takie jak nauka nowego języka na Duolingo – wszyscy możemy uzyskać coś pozytywnego z tego czasu. Może się wydawać, że żyjemy w dystopijnym świecie, a jeśli nie jesteśmy niezbędnymi pracownikami, możemy czuć, że nie możemy zrobić nic pozytywnego. Ale utrzymując gospodarkę w ruchu i zajmując się w domu, pomagamy w najlepszy możliwy sposób.
Nie rozprzestrzeniaj #FakeNews
Niestety w tej chwili wiele osób wykorzystuje strach, reklamując fałszywe pomysły i produkty. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że mamy do czynienia z pandemią, a nie regionalną epidemią grypy. Nie stosuj się do rad, które nie pochodzą z renomowanych źródeł i nie rozpowszechniaj ich dalej.
Nie spędzaj godzin na ekranach
Łatwo byłoby po prostu oglądać całą telewizję na Netflix lub spędzać godziny na stronie "Eksploruj" Insta. Ale pod koniec każdego nurkowania w internetowej króliczej norze nie poczujesz się lepiej, po prostu zmęczony obolałymi oczami. Ogranicz bezmyślne pasywne korzystanie z ekranu, abyś mógł się poruszać. Masz wystarczająco dużo czasu, aby ponownie obejrzeć całą Grę o tron, dwa razy,nie martw się.
Nie zwiększaj swojego niepokoju
Jeśli wszystkie twoje media społecznościowe i czas na ekranie są nastawione na aktualizacje wiadomości na temat Covid-19, nigdy nie będziesz miał wytchnienia. Spróbuj śledzić podnoszące na duchu, pozytywne konta, takie jak nasze,i wycisz lub przestań obserwować niekończące się złe wiadomości, jeśli cię stresują. Miej oko na swój nastrój i zachowaj spokój.
Nie poddawaj się maleńkiemu tyranowi w kieszeni
Najważniejszą wiadomością jest to, że masz kontrolę. Ty decydujesz, kiedy odpocząć, bawić się i pracować, teraz wszystkie zwykłe granice są usuwane. Zastanów się dokładnie, jak wykorzystać i zaplanować swój czas i nie pozwól smartfonowi kontrolować, jak spędzasz czas na dystansie społecznym.
Bądźcie bezpieczni, wszyscy jesteśmy w tym razem i będziemy publikować więcej pozytywnych i praktycznych treści, aby pomóc w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Technologia cyfrowa przyniosła ogromną zmianę w naszym stylu życia i nawykach, ale jaki jest wpływ na nasze coraz większe poleganie tylko na jednym aspekcie – GPS?
Używam ikony Mapy w telefonie prawie codziennie. Może mi powiedzieć, jaka jest najszybsza trasa gdzieś i jak długo to potrwa, lub którym autobusem lub metrem wsiąść. Bardzo rzadko zdarza się, że muszę czytać rozkład jazdy transportu publicznego lub samemu tworzyć mapy. Chociaż jest to niezwykle wygodne (szczególnie po późnych nocach), usunęło prawie każdą potrzebę, abym sam coś wypracował. Umiejętność orientacji i nawigacji jest kluczowym elementem naszej zdolności do rozwiązywania problemów, a GPS może powodować utratę praktyki.
W książce Michaela Bonda Wayfinding,która analizuje wpływ GPS na nas samych, twierdzi, że ludzie są "istotami przestrzennymi": polegamy na poznawczych umiejętnościach nawigacji. To zdolność ludzkości do wędrowania, a jednocześnie utrzymywania dalekosiężnej sieci osiedli, która pozwoliła nam się rozwijać. Nie możemy pozwolić na ten upadek.
Nawigacja jest umiejętnością poznawczą kluczową dla zdrowego mózgu.
Nawigacja i mózg
Hipokamp jest częścią mózgu specjalizującą się w pamięci, w tym pamięci przestrzennej. W 2017 roku naukowcy zilustrowali, że ten obszar mózgu, który powinien zwiększyć aktywność podczas nawigacji, po prostu nie jest używany, gdy używany jest GPS. To doprowadziło ich do wniosku, że podczas korzystania z GPS nasz mózg nie angażuje się aktywnie w nasze otoczenie. Tak więc nawigacja za pomocą GPS jest ostatecznie pasywnym doświadczeniem.
Najbardziej oczywistą konsekwencją tego jest to, że jeśli nie angażujemy naszego hipokampa podczas naszej podróży, nie możemy stworzyć topologicznej pamięci naszego otoczenia, która pozwoli nam samemu go odtworzyć. Jeszcze bardziej przygnębiającą konsekwencją jest to, że z mózgiem, który nie jest już stymulowany przez nasze środowisko, nie ma miejsca, w którym można by zakorzenić i skategoryzować wspomnienia naszych doświadczeń w tej dziedzinie. W ten sposób będziemy walczyć o tworzenie i utrzymywanie emocjonalnych połączeń z naszym środowiskiem.
Hipokamp odgrywa również znaczącą rolę w zapobieganiu chorobom psychicznym, takim jak depresja i lęk. Silniejszy hipokamp zmniejszy ryzyko ich dotknięcia, a także cierpienia na demencję. Dlatego ważne jest, abyśmy oceniali i monitorowali nasze korzystanie z GPS.
Niezależnie od tego, czy spieszymy się i chcemy poznać najszybszą drogę do jakiegoś miejsca, czy może po prostu czujemy się niepewnie co do naszego otoczenia, jest to ogromna pokusa, aby po prostu wyciągnąć smartfon i natychmiast znaleźć miejsce, w którym jesteśmy. Ale musimy nauczyć się unikać tej pokusy od czasu do czasu. Jeśli nie będziemy często angażować się w nasze umiejętności nawigacyjne, możemy je całkowicie stracić.
Jak więc możemy z tym walczyć?
Odpowiedź jest prosta: zgub się! Aby utrzymać nasz mózg aktywny i kontynuować naukę, musimy często stawiać czoła wyzwaniom. Poleganie na naszych telefonach za każdym razem, gdy czujemy się lekko niepewnie, oznacza, że tracimy wiarę w naszą zdolność do radzenia sobie bez nich. Jedynym sposobem na odzyskanie tego jest pokazanie sobie, że możemy nawigować niezależnie. W rzeczywistości jest to niezwykle korzystne ćwiczenie umysłowe, aby zmusić się do zachowania spokoju i racjonalizowania naszej drogi powrotu do znajomości. To, zamiast natychmiast polegać na technologii, pomoże zbudować naszą pewność siebie, siłę psychiczną i naszą zdolność do radzenia sobie w niewygodnych lub zniechęcających sytuacjach.
Mniej zastraszającym sposobem na to jest nadal używanie naszych telefonów do wyszukiwania trasy przed wyruszeniem w drogę, ale usunięcie mapy z naszego wzroku podczas samej podróży, polegając na pamięci i zrozumieniu przestrzennym, aby poruszać się po sobie.
Idź na spacer bez telefonu: nie tylko poprawisz swoje umiejętności nawigacji, ale da ci to szansę na ucieczkę od technologii.
Jednak ostatecznie najlepszym sposobem na rozwijanie naszych umiejętności nawigacyjnych jest zgubienie się i poleganie na naszym poczuciu przestrzeni i kierunku, aby powrócić na znajomy grunt. Nie tylko zaangażuje to i rozszerzy hipokamp, ale stworzy zdrowszą relację między nami a naszymi smartfonami, gdy odzyskamy kontrolę:ucząc się polegać na nich mniej i opierając się instynktowi, aby pozwolić technologii rozwiązać problem za nas. Spróbuj!
Podczas gdy świat walczy o kontrolę nad koronawirusem (COVID-19), amerykańscy urzędnicy ds. Zdrowia ponownie toczą bitwy, które myśleli, że wygrali, takie jak powstrzymanie epidemii odry, zmniejszenie liczby zgonów z powodu chorób serca i ochrona młodych ludzi przed tytoniem.
Przez większą część 20 wieku postęp medyczny wydawał się nieograniczony.
Antybiotyki zrewolucjonizowały opiekę nad infekcjami. Szczepionki zamieniły śmiertelne choroby wieku dziecięcego w odległe wspomnienia. Amerykanie żyli dłużej, zdrowiej niż ich rodzice.
Jednak dzisiaj niektóre z największych sukcesów w dziedzinie zdrowia publicznego rozpadają się.
Nawet gdy świat walczy o kontrolę nad tajemniczą nową chorobą wirusową znaną jako COVID-19, amerykańscy urzędnicy ds. Zdrowia ponownie toczą bitwy, które myśleli, że wygrali, takie jak powstrzymanie epidemii odry, zmniejszenie liczby zgonów z powodu chorób serca i ochrona młodych ludzi przed tytoniem. Te ciężko wywalczone zwycięstwa są zagrożone, ponieważ rodzice unikają szczepienia dzieci, wskaźniki otyłości rosną, a wapowanie rozprzestrzenia się jak pożar wśród nastolatków.
Sytuacja wyglądała obiecująco dla amerykańskiego zdrowia w 2014 r., Kiedy średnia długość życia osiągnęła 78,9 lat. Następnie średnia długość życia spadła przez trzy kolejne lata – najdłuższy trwały spadek od czasu grypy hiszpanki z 1918 r., Która zabiła około 675 000 Amerykanów i 50 milionów ludzi na całym świecie, powiedział dr Steven Woolf, profesor medycyny rodzinnej i zdrowia populacji na Virginia Commonwealth University.
Chociaż średnia długość życia nieznacznie wzrosła w 2018r., Nie odzyskała jeszcze utraconego terenu, zgodnie z Centers for Disease Control and Prevention.
"Te trendy pokazują, że cofamy się" – powiedziała dr Sadiya Khan, adiunkt kardiologii i epidemiologii w Northwestern University Feinberg School of Medicine.
Chociaż przyczyny odstępstwa są złożone, wielu problemów ze zdrowiem publicznym można było uniknąć, twierdzą eksperci, poprzez silniejsze działania federalnych organów regulacyjnych i większą uwagę na zapobieganie.
Superbakterie – odporne nawet na najsilniejsze antybiotyki – grożą cofnięciem czasu w leczeniu chorób zakaźnych. Oporność występuje, gdy bakterie i grzyby ewoluują w sposób, który pozwala im przetrwać i rozkwitać, pomimo leczenia najlepszymi dostępnymi lekami. Każdego roku oporne organizmy powodują ponad 2,8 miliona infekcji i zabijają ponad 35 000 osób w USA.
Wraz z pojawieniem się nowych, śmiercionośnych rodzajów bakterii i grzybów, dr Robert Redfield, dyrektor CDC, powiedział, że świat wkroczył w "erę post-antybiotykową". Połowa wszystkich nowych zakażeń rzeżączką, na przykład, jest odporna na co najmniej jeden rodzaj antybiotyku, a CDC ostrzega, że "niewiele stoi teraz między nami a nieuleczalną rzeżączką".
Ta wiadomość pojawia się, gdy CDC zgłasza również rekordową liczbę połączonych przypadków rzeżączki, kiły i chlamydii, które kiedyś były tak łatwo leczone, że wydawały się niewielkim zagrożeniem w porównaniu z HIV.
Stany Zjednoczone widziały odrodzenie wrodzonej kiły, plaga 19 wieku, co zwiększa ryzyko poronienia, trwałej niepełnosprawności i śmierci niemowląt. Chociaż kobiety i niemowlęta mogą być chronione wczesną opieką prenatalną, 1 306 noworodków urodziło się z wrodzoną kiłą w 2018 r., A 94 z nich zmarło, zgodnie z CDC.
Liczby te ilustrują "porażkę amerykańskiego zdrowia publicznego", powiedział dr Cornelius "Neil" Clancy, rzecznik Amerykańskiego Towarzystwa Chorób Zakaźnych. "To powinno być globalne zakłopotanie".
Rozprzestrzenianie się opornych drobnoustrojów jest napędzane przez nadużywanie, przez lekarzy, którzy wypisują niepotrzebne recepty, a także rolników, którzy podają leki zwierzętom gospodarskim, powiedział dr William Schaffner, profesor medycyny prewencyjnej w Vanderbilt University Medical Center w Nashville w stanie Tennessee.
Chociaż nowe leki są pilnie potrzebne, firmy farmaceutyczne niechętnie opracowują antybiotyki ze względu na ryzyko finansowe, powiedział Clancy, zauważając, że dwóch twórców antybiotyków niedawno zbankrutowało. Rząd federalny musi zrobić więcej, aby zapewnić pacjentom dostęp do skutecznych metod leczenia, powiedział. "Rynek antybiotyków jest na podtrzymywaniu życia" – powiedział Clancy. "To pokazuje prawdziwą perwersję w tym, jak system opieki zdrowotnej jest skonfigurowany".
Powolny spadek
Bliższe przyjrzenie się danym pokazuje, że amerykańskie zdrowie zaczęło cierpieć 30 lat temu. Wzrost średniej długości życia spowolnił, ponieważ miejsca pracy w produkcji przeniosły się za granicę, a miasta fabryczne pogorszyły się, powiedział Woolf.
Do 1990 roku średnia długość życia w Stanach Zjednoczonych spadała w tyle za innymi krajami rozwiniętymi.
Epidemia otyłości, która rozpoczęła się w 1980 roku, zbiera żniwo na Amerykanach w wieku średnim, prowadząc do cukrzycy i innych chorób przewlekłych, które pozbawiają ich dziesięcioleci życia. Chociaż nowe leki na raka i inne poważne choroby dają niektórym pacjentom dodatkowe miesiące, a nawet lata, Khan powiedział: "Zyski, które osiągamy pod koniec życia, nie mogą zrekompensować tego, co dzieje się w wieku średnim".
Postęp w walce z ogólnymi chorobami serca utknął w martwym punkcie od 2010 r. Zgony z powodu niewydolności serca – która może być spowodowana wysokim ciśnieniem krwi i zablokowanymi tętnicami wokół serca – rosną wśród osób w średnim wieku. Zgony z powodu wysokiego ciśnienia krwi, które mogą prowadzić do niewydolności nerek, również wzrosły od 1999 roku.
"Nie chodzi o to, że nie mamy dobrych leków na ciśnienie krwi" – powiedział Khan. "Ale te leki nie robią nic dobrego, jeśli ludzie nie mają do nich dostępu".
Uzależnianie nowego pokolenia
Podczas gdy Stany Zjednoczone nigdy nie ogłosiły zwycięstwa nad uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków, kraj ten poczynił ogromne postępy w walce z tytoniem. Jeszcze kilka lat temu działacze antynikotynowi byli na tyle optymistyczni, by mówić o "tytoniowym końcu".
Dziś wapowanie w dużej mierze zastąpiło palenie wśród nastolatków, powiedział Matthew Myers, prezes Kampanii na rzecz Dzieci Wolnych od Tytoniu. Chociaż używanie papierosów wśród uczniów szkół średnich spadło z 36% w 1997 roku do 5,8% obecnie, badania pokazują, że 31% seniorów używało papierosów elektronicznych w poprzednim miesiącu.
Urzędnicy FDA twierdzą, że podjęli "energiczne działania egzekucyjne mające na celu zapewnienie, że e-papierosy i inne wyroby tytoniowe nie są sprzedawane ani sprzedawane dzieciom". Ale Myers powiedział, że urzędnicy FDA powoli rozpoznali zagrożenie dla dzieci.
Z ponad 5 milionami nastolatków używających e-papierosów, Myers powiedział: "Więcej dzieci jest dziś uzależnionych od nikotyny niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 20 lat. Jeśli ten trend nie zostanie odwrócony szybko i dynamicznie, grozi to podważeniem 40 lat postępu. "
Ignorowanie nauki
Tam, gdzie żyją dzieci, od dawna określa się ryzyko chorób zakaźnych. Na całym świecie dzieci w najbiedniejszych krajach często nie mają dostępu do szczepionek ratujących życie.
Jednak w Stanach Zjednoczonych – gdzie program federalny zapewnia bezpłatne szczepionki – niektóre z najniższych wskaźników szczepień występują w zamożnych społecznościach,gdzie niektórzy rodzice lekceważą medyczne dowody na to, że szczepienie dzieci jest bezpieczne.
Badania pokazują, że wskaźniki szczepień są drastycznie niższe w niektórych szkołach prywatnych i "holistycznych przedszkolach" niż w szkołach publicznych.
Można argumentować, że szczepionki padły ofiarą własnego sukcesu.
Przed opracowaniem szczepionki w 1960 roku, odra infekowała około 4 milionów Amerykanów rocznie, hospitalizując 48 000, powodując zapalenie mózgu u około 1000 i zabijając 500, zgodnie z CDC.
Teraz matki mówią: "Nie widzę żadnej odry. Dlaczego musimy nadal szczepić?" – powiedział Schaffner. "Kiedy nie boisz się choroby, bardzo trudno jest wycenić szczepionkę".
W ubiegłym roku epidemia odry w nowojorskich społecznościach o niskim wskaźniku szczepień rozprzestrzeniła się na prawie 1 300 osób – najwięcej od 25 lat – i prawie kosztowała kraj status eliminacji odry. "Odra wciąż tam jest" – powiedział Schaffner. "Naszym obowiązkiem jest zrozumieć, jak kruche jest nasze zwycięstwo".
Dysproporcje między zdrowiem a bogactwem
Oczywiście, niektóre aspekty amerykańskiego zdrowia stają się coraz lepsze.
Jednak w ostatnich latach luka zdrowotna pogłębiła się. Średnia długość życia w niektórych regionach kraju wzrosła o cztery lata od 2001 do 2014 r., Podczas gdy w innych skurczyła się o dwa lata, zgodnie z badaniem z 2016 r. w JAMA.
Różnica w oczekiwanej długości życia jest silnie związana z dochodami: najbogatszy 1% amerykańskich mężczyzn żyje o 15 lat dłużej niż najbiedniejszy 1%; najbogatsze kobiety żyją o 10 lat dłużej niż najbiedniejsze, wynika z badania JAMA.
"Nie zamierzamy wymazać tej różnicy, mówiąc ludziom, aby dobrze się odżywiali i ćwiczyli" – powiedział dr Richard Besser, dyrektor generalny Fundacji Roberta Wooda Johnsona i były p.o. dyrektora CDC. "Osobiste wybory są jego częścią. Ale wybory, których dokonują ludzie, zależą od wyborów, które im dano. Dla zbyt wielu ludzi ich wybory są bardzo ograniczone. "
Śmiertelność niemowląt czarnych dzieci jest dwa razy wyższa niż u białych noworodków, zgodnie z Departamentem Zdrowia i Opieki Społecznej. Dzieci urodzone przez dobrze wykształcone czarne matki z klasy średniej są bardziej narażone na śmierć przed 1. urodzinami niż dzieci urodzone przez biedne białe matki z wykształceniem niższym niż średnie, wynika z raportu Brookings Institution.
Próbując poprawić zdrowie Amerykanów, decydenci w ostatnich latach skupili się głównie na rozszerzeniu dostępu do opieki medycznej i zachęcaniu do zdrowego stylu życia. Obecnie wielu opowiada się za przyjęciem szerszego podejścia, wzywając do zmian systemowych, aby wyciągnąć rodziny z ubóstwa, które niszczy zdrowie psychiczne i fizyczne.
Dzieci, które otrzymują wczesną edukację, na przykład, mają niższe wskaźniki otyłości, wykorzystywania i zaniedbywania dzieci, przemocy wśród młodzieży i wizyt w oddziałach ratunkowych, zgodnie z CDC.
A zarobione ulgi podatkowe – które zapewniają zwroty osobom o niższych dochodach – zostały zaliczone do utrzymania większej liczby rodzin i dzieci powyżej granicy ubóstwa niż jakikolwiek inny program federalny, stanowy lub lokalny, zgodnie z CDC. Wśród rodzin, które otrzymują te ulgi podatkowe, matki mają lepsze zdrowie psychiczne, a dzieci mają niższe wskaźniki śmiertelności niemowląt i ważą więcej po urodzeniu, co jest oznaką zdrowia.
Poprawa środowiska danej osoby może pomóc jej znacznie bardziej niż wypisanie recepty, powiedział John Auerbach, prezes i dyrektor generalny organizacji non-profit Trust for America's Health.
"Jeśli myślimy, że możemy wyleczyć naszą drogę wyjścia z tego, nigdy nie rozwiążemy problemu" – powiedział Auerbach. "Musimy przyjrzeć się przyczynom złego stanu zdrowia".