Kategoria: Wiadomości o uzależnieniu

  • Zakochali się w pomaganiu narkomanom. Ale strach powstrzymywał go przed pomaganiem sobie.

    Beeler martwił się, że nieudany test narkotykowy – nawet jeśli chodzi o lek leczący jego uzależnienie (jak buprenorfina) – wyląduje w więzieniu.

    Była w szkole medycznej. Właśnie wyszedł z więzienia.

    Romans Sarah Ziegenhorn i Andy'ego Beelera wyrósł ze wspólnej pasji, aby zrobić więcej z kryzysem przedawkowania narkotyków w kraju.

    Ziegenhorn wróciła do swojego rodzinnego stanu Iowa, gdy miała 26 lat. Pracowała w Waszyngtonie, D.C., gdzie również zgłosiła się na ochotnika na wymianę igieł – gdzie użytkownicy narkotyków mogą uzyskać czyste igły. Była ambitna i zmotywowana, aby pomóc tym w swojej społeczności, którzy przedawkowali i umierali, w tym ludziom, z którymi dorastała.

    "Wiele osób po prostu zaginęło, ponieważ nie żyli" – powiedział Ziegenhorn, obecnie 31-letni. "Nie mogłem uwierzyć, że nie robi się więcej".

    Zaczęła działać na rzecz uzależnień w Iowa City podczas studiów medycznych – lobbując lokalnych urzędników i innych, aby wspierać użytkowników narkotyków za pomocą usług społecznych.

    Beeler miał to samo przekonanie, zrodzone z jego osobistego doświadczenia.

    "Był użytkownikiem narkotyków przez około połowę swojego życia – głównie długoletnim użytkownikiem opiatów" – powiedział Ziegenhorn.

    Beeler spędził lata w systemie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i poza nim za różne przestępstwa związane z narkotykami, takie jak włamanie i posiadanie. Na początku 2018 roku został zwolniony z więzienia. Był na zwolnieniu warunkowym i szukał sposobów, aby pomóc użytkownikom narkotyków w swoim rodzinnym mieście.

    Znalazł drogę do pracy rzeczniczej i dzięki tej pracy znalazł Ziegenhorna. Wkrótce zaczęli się spotykać.

    "Był po prostu tą naprawdę słodką, bezsensowną osobą, która była oddana sprawiedliwości i równości" – powiedziała. "Mimo że cierpiał na wiele sposobów, miał bardzo uspokajającą obecność."

    Ludzie bliscy Beelerowi opisują go jako "faceta w niebieskich kołnierzykach", który lubił motocykle i stolarkę domową, kogoś, kto był delikatny i nieskończenie ciekawy. Te cechy mogą czasami ukrywać jego walkę z lękiem i depresją. W ciągu następnego roku inna walka Beelera, z uzależnieniem od opioidów, migotała na krawędzi ich wspólnego życia.

    W końcu go zabił.

    Osoby na zwolnieniu warunkowym i pod nadzorem systemu korekcyjnego mogą napotkać bariery w otrzymaniu odpowiedniego leczenia uzależnienia od opioidów. Ziegenhorn powiedziała, że wierzy, że śmierć Beelera jest związana z wieloma przeszkodami w opiece medycznej, których doświadczył podczas zwolnienia warunkowego.

    Około 4,5 miliona osób przebywa na zwolnieniu warunkowym lub w okresie próbnym w USA, a badania pokazują, że osoby pod nadzorem społeczności są znacznie bardziej narażone na zaburzenia związane z używaniem substancji niż populacja ogólna. Jednak zasady i praktyki kierujące tymi agencjami mogą uniemożliwić osobom zwolnionym warunkowo i osobom w okresie próbnym uzyskanie opartego na dowodach leczenia uzależnienia.

    Wspólna pasja do zmniejszania szkód

    Od pierwszego spotkania, Ziegenhorn powiedziała, że ona i Beeler byli zsynchronizowani, partnerzy i pasjonowali się swoją pracą w zakresie redukcji szkód – strategii zdrowia publicznego zaprojektowanych w celu zmniejszenia ryzykownych zachowań, które mogą zaszkodzić zdrowiu.

    Po przeprowadzce do Iowa, Ziegenhorn założyła małą organizację non-profit o nazwie Iowa Harm Reduction Coalition. Grupa dystrybuuje nalokson odwracający przedawkowanie opioidów i inne bezpłatne zapasy dla osób zażywających narkotyki, w celu zapewnienia im bezpieczeństwa przed chorobą i przedawkowaniem. Grupa pracuje również nad zmniejszeniem stygmatyzacji, która może odczłowieczać i izolować osoby zażywające narkotyki. Beeler pełnił funkcję koordynatora usług redukcji szkód w grupie.

    "W Iowa panowało przekonanie, że tego rodzaju praca jest naprawdę radykalna" – powiedział Ziegenhorn. "Andy był tak podekscytowany, gdy dowiedział się, że ktoś to robi."

    Tymczasem Ziegenhorn był zajęty szkołą medyczną. Beeler pomógł jej się uczyć. Przypomniała sobie, jak razem podchodzili do jej testów praktycznych.

    "Andy miał naprawdę wyrafinowaną wiedzę na temat nauki i medycyny" – powiedziała. "Przez większość czasu, kiedy przebywał w więzieniu i więzieniu, spędzał czas na czytaniu i uczeniu się".

    Beeler starał się trzymać z dala od opioidów, ale Ziegenhorn powiedział, że nadal czasami używał heroiny. Dwa razy była tam, aby uratować mu życie, kiedy przedawkował. Podczas jednego z odcinków świadek zadzwonił na policję, co doprowadziło do tego, że jego oficer ds. Zwolnień warunkowych dowiedział się o tym.

    "To był dla niego naprawdę okres wielkiego terroru" – powiedział Ziegenhorn.

    Beeler nieustannie bał się, że kolejne przedawkowanie lub nieudany test narkotykowy – wyśle go z powrotem do więzienia.

    Uraz, poszukiwanie ulgi

    Rok po ich związku seria wydarzeń nagle sprawiła, że historia używania opioidów przez Beeler stała się bolesna.

    Zaczęło się od upadku na zimowym lodzie. Beeler zwichnął ramię – to samo, na którym przeszedł operację jako nastolatek.

    "Na pogotowiu położyli mu ramię z powrotem na swoim miejscu" – powiedział Ziegenhorn. "Następnego dnia wyszło znowu."

    Powiedziała, że lekarze nie przepisaliby mu opioidów na receptę na ból, ponieważ Beeler miał historię nielegalnego zażywania narkotyków. Jego ramię zwichotało się często, czasami częściej niż raz dziennie.

    "Żył z tym codziennym, naprawdę silnym ciągłym bólem – zaczął bardzo regularnie używać heroiny" – powiedział Ziegenhorn.

    Beeler wiedział, jakie środki ostrożności należy podjąć podczas stosowania opioidów: Trzymaj nalokson pod ręką, najpierw przetestuj leki i nigdy nie używaj ich samodzielnie. Mimo to jego użycie szybko się nasilało.

    Bolesny dylemat

    Para rozmawiała o przyszłości i nadziei na wspólne dziecko, a ostatecznie Ziegenhorn i Beeler zgodzili się: musiał przestać używać heroiny.

    Uważali, że jego najlepszą szansą jest rozpoczęcie leczenia zatwierdzonych przez Food and Drug Administration leków na uzależnienie od opioidów, takich jak metadon lub buprenorfina. Metadon jest opioidem, a buprenorfina angażuje wiele takich samych receptorów opioidowych w mózgu; oba leki mogą ograniczyć apetyt na opioidy i ustabilizować pacjentów. Badania pokazują, że codzienna terapia podtrzymująca takim leczeniem zmniejsza ryzyko przedawkowania i poprawia wyniki zdrowotne.

    Ale Beeler był na zwolnieniu warunkowym, a jego oficer ds. Zwolnień warunkowych przetestował go na obecność opioidów i buprenorfiny. Beeler obawiał się, że jeśli test wróci pozytywny, oficer może uznać to za sygnał, że Beeler nielegalnie zażywał narkotyki.

    Ziegenhorn powiedział, że Beeler czuł się uwięziony: "Mógł wrócić do więzienia lub kontynuować próby uzyskania opioidów z ulicy i powoli się detoksykować".

    Obawiał się, że nieudany test narkotykowy – nawet jeśli chodzi o lek leczący jego uzależnienie – wyląduje w więzieniu. Beeler zdecydował się nie przyjmować leku.

    Kilka dni później Ziegenhorn obudził się wcześnie w szkole. Beeler pracował do późna i zasnął w salonie. Ziegenhorn pocałował go i wyszedł za drzwi. Później tego samego dnia wysłała mu SMS-a. Brak odpowiedzi.

    Zaczęła się martwić i poprosiła przyjaciela, aby go sprawdził. Niedługo potem Beeler został znaleziony martwy, osunięty na krześle przy biurku. Przedawkował.

    "Był moim partnerem w myślach, życiu i miłości" – powiedział Ziegenhorn.

    Trudno jej nie cofnąć tego, co wydarzyło się tego dnia i nie zastanowić się, jak mogło być inaczej. Ale przede wszystkim jest zła, że nie miał lepszych wyborów.

    "Andy zmarł, ponieważ bał się poddać leczeniu" – powiedziała.


    Beeler był koordynatorem usług w Iowa Harm Reduction Coalition, grupie, która działa na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom narkotyków. Hołd w Iowa City po jego śmierci zaczął się: "Zmarł z przedawkowania, ale zostanie zapamiętany za pomaganie innym w uniknięciu podobnego losu". (DZIĘKI UPRZEJMOŚCI SARAH ZIEGENHORN)

    Jak zwolnienie warunkowe radzi sobie z nawrotem? To zależy

    Nie jest jasne, czy Beeler wróciłby do więzienia za przyznanie się, że nawrócił i brał leczenie. Jego urzędnik ds. zwolnień warunkowych nie zgodził się na rozmowę.

    Ale Ken Kolthoff, który nadzoruje program zwolnień warunkowych, który nadzorował Beeler w Pierwszym Departamencie Służb Więziennych w Iowa, powiedział, że generalnie on i jego koledzy nie ukarzą kogoś, kto szukał leczenia z powodu nawrotu.

    "Zobaczylibyśmy, że byłby to przykład kogoś, kto faktycznie bierze aktywną rolę w leczeniu i otrzymuje pomoc, której potrzebuje" – powiedział Kolthoff.

    Departament nie ma przepisów zakazujących jakiejkolwiek formy leków na uzależnienie od opioidów, powiedział, o ile jest to przepisane przez lekarza.

    "Mamy ludzi nawroty każdego dnia pod naszym nadzorem. I czy są wysyłani do więzienia? Nie. Czy są wysyłani do więzienia? Nie" – powiedział Kolthoff.

    Ale dr Andrea Weber,psychiatra uzależnień z University of Iowa, powiedziała, że niechęć Beelera do rozpoczęcia leczenia nie jest niczym niezwykłym.

    "Myślę, że większość moich pacjentów powiedziałaby mi, że niekoniecznie zaufaliby pójściu do [parole officer] nich" – powiedział Weber, zastępca dyrektora medycyny uzależnień na Carver College of Medicine na University of Iowa. "Kara jest tak wysoka. Konsekwencje mogą być tak wielkie".

    Weber stwierdza, że kuratorzy sądowi i zwolnieni warunkowo mają "niespójne" postawy wobec swoich pacjentów, którzy są leczeni farmakologicznie.

    "Dostawcy leczenia, szczególnie w naszym regionie, są nadal bardzo mocno zakorzenieni w mentalności abstynencji, 12-stopniowej, co tradycyjnie oznaczało brak leków" – powiedział Weber. "Ta percepcja następnie atakuje cały system."

    Postawy i polityka różnią się znacznie

    Eksperci twierdzą, że trudno jest narysować jakikolwiek kompleksowy obraz dostępności leków na uzależnienie od opioidów w systemie zwolnień warunkowych i probacji. Ograniczona ilość badań sugeruje, że leczenie wspomagane lekami jest znacznie niedostatecznie wykorzystywane.

    "Trudno jest oszacować, ponieważ istnieje tak duża liczba osób pod nadzorem społeczności w różnych jurysdykcjach" – powiedział Michael Gordon,starszy naukowiec w Friends Research Institutez siedzibą w Baltimore.

    Krajowe badanie opublikowane w 2013 r. wykazało, że około połowa sądów ds. Narkotyków nie zezwala na metadon lub inne leki oparte na dowodach stosowane w leczeniu zaburzeń związanych z używaniem opioidów.

    Nowsze badanie agencji probacyjnych i zwolnień warunkowych w Illinois wykazało, że około jedna trzecia miała przepisy zapobiegające stosowaniu leków na zaburzenia związane z używaniem opioidów. Naukowcy odkryli, że najczęstszą barierą dla osób na okresie próbnym lub warunkowym "był brak doświadczenia ze strony personelu medycznego".

    Faye Taxman,profesor kryminologii na George Mason University, powiedziała, że decyzje o tym, jak poradzić sobie z leczeniem klienta, często sprowadzają się do indywidualnego osądu oficera.

    "Przed nami długa droga" – powiedziała. "Biorąc pod uwagę, że agencje te zazwyczaj nie mają dostępu do opieki medycznej dla klientów, często grzebią w kategoriach prób myślenia o najlepszych zasadach i praktykach".

    Coraz częściej dąży się do udostępnienia leczenia uzależnienia od opioidów w więzieniach i więzieniach. W 2016 roku Departament Korekt Rhode Island zaczął zezwalać na wszystkie trzy zatwierdzone przez FDA leki na uzależnienie od opioidów. Doprowadziło to do dramatycznego spadku śmiertelnego przedawkowania opioidów wśród osób, które niedawno zostały uwięzione.

    Massachusetts podjęło podobne kroki. Takie wysiłki tylko pośrednio wpłynęły na zwolnienie warunkowe i okres próbny.

    "Kiedy jesteś uwięziony w więzieniu lub więzieniu, instytucja ma konstytucyjny obowiązek świadczenia usług medycznych" – powiedział Taxman. "W poprawkach społeczności ten sam standard nie istnieje."

    Taxman powiedział, że agencje mogą niechętnie oferować te leki, ponieważ jest to jeszcze jedna rzecz do monitorowania. Osoby pod nadzorem są często pozostawione same sobie, aby dowiedzieć się, co jest dozwolone.

    "Nie chcą podnosić zbyt wielu kwestii, ponieważ ich wolność i swobody są związane z odpowiedzią" – powiedziała.

    Richard Hahn,badacz z Marron Institute of Urban Management na Uniwersytecie Nowojorskim,   który konsultuje się w sprawie przestępczości i polityki narkotykowej, powiedział, że niektóre agencje zmieniają swoje podejście.

    "Istnieje duża presja na agencje kuratorskie i zwolnień warunkowych, aby nie naruszać ludzi tylko na brudny mocz lub przedawkowanie" – powiedział Hahn, który jest dyrektorem wykonawczym instytutu Crime & Justice Program.

    Federalna rządowa Substance Abuse and Mental Health Services Administration nazywa leczenie wspomagane lekami "złotym standardem" w leczeniu uzależnienia od opioidów, gdy jest stosowane wraz z "innym wsparciem psychospołecznym".

    Uzależnienie jest uważane za niepełnosprawność zgodnie z amerykańską ustawą o niepełnosprawnościach, powiedziała Sally Friedman,wiceprezes ds. Prawnego Advocacy w Legal Action Center, kancelarii non-profit z siedzibą w Nowym Jorku.

    Powiedziała, że ochrona przed niepełnosprawnością rozciąga się na miliony osób na zwolnieniu warunkowym lub w okresie próbnym. Ale ludzie pod nadzorem społeczności, powiedział Friedman, często nie mają adwokata, który mógłby użyć tego argumentu prawnego, aby bronić ich, gdy potrzebują leczenia.

    "Zabranianie osobom z tą niepełnosprawnością przyjmowania leków, które mogą utrzymać je przy życiu i dobrze, narusza ADA" – powiedziała.

    Ta historia jest częścią partnerstwa między NPR i Kaiser Health News.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Smartfony i koronawirus

    Powiązania między smartfonami a koronawirusem

    Zalecono nam częstsze mycie rąk w obecnej epidemii koronawirusa, ale czy powinniśmy również myśleć o utrzymaniu czystości naszych smartfonów?

    Koronawirus rozprzestrzenia się i to szybko. Od czasu pierwszego zakażenia ludzi pod koniec 2019 r. odnotowano tysiące przypadków i setki zgonów. W naszym zglobalizowanym świecie bardzo zaraźliwy wirus, taki jak Covid-19, łatwo się rozprzestrzenia, więc warto wiedzieć, jakie praktyczne kroki możemy podjąć, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Nasze telefony są naszymi cyfrowymi towarzyszami, są z nami wszędzie i mogą gościć wszelkiego rodzaju zarazki. Oto trzy proste kroki, które pomogą Ci zmniejszyć potencjalne ryzyko koronawirusa ze smartfona:

    1. Regularnie czyść telefon

    Kilka badań wykazało, że nasze telefony są brudniejsze niż nasze deski klozetowe i potencjalnie zawierają więcej zarazków. Kiedy ostatni raz czyściłeś telefon? Nie szybkie czyszczenie ekranu, ale faktyczne czyszczenie go za pomocą dedykowanego środka do czyszczenia powierzchni? Nasze telefony są siedliskami zarazków. Odbierając telefon, umieszczasz te bakterie na twarzy, a nie myjąc rąk przed przekąską, wkładasz te bakterie do ust. Sugerujemy regularne czyszczenie telefonu, co najmniej raz dziennie, aby zachować wolność od zarazków, które wychwytujesz w życiu codziennym, a które następnie pozostają w telefonie, nawet po umyciu rąk.

    Eksperci sugerują, że chusteczki nasączone alkoholem, a nie mydło i woda, są najskuteczniejszym sposobem na utrzymanie smartfonów w czystości.

    2. Nie odkładaj telefonu

    Może to brzmieć jak sprzeczna rada pochodząca z Time To Log Off! Ale nie sugerujemy, abyś pozostał przy telefonie – sugerujemy, abyś nie odkładał telefonu na powierzchni w miejscu publicznym. Nie kładź go na przykład na stole w kawiarni lub barze, ponieważ nie wiesz, kto był tam wcześniej. Światowa Organizacja Zdrowia nie wie jeszcze, jak długo Covid-19 może przetrwać na powierzchniach, ale zakłada od kilku godzin do kilku dni.

    smartfony i koronawirus

    3. Uważaj, w co wierzysz online

    Po raz kolejny fałszywe wiadomości podniosły swoją brzydką głowę wokół międzynarodowego incydentu. Od wybuchu epidemii koronawirusa w Internecie zalewają się niedokładne informacje, w tym listy różnych "lekarstw" szarlatanów. Radzimy ufać tylko renomowanym, zweryfikowanym źródłom wiadomości, takim jak BBC lub WHO, w zakresie wiadomości i informacji o tym, jak uniknąć złapania koronawirusa, a także o tym, co może się z tobą stać, jeśli to zrobisz.

    Istnieje bardziej znaczący związek między smartfonami a koronawirusem, niż mogłoby się wydawać. Nasze telefony są naszymi stałymi towarzyszami, więc mogą potencjalnie nawet wpływać na nasze zdrowie pod względem łapania wirusów, a nie tylko wpływaćna nasz sen . Zadbaj o bezpieczeństwo, postępując zgodnie z naszymi wskazówkami, i miejmy nadzieję, że pomoże nam to wszystkim rozwinąć bardziej higieniczne nawyki po drodze.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Co tak naprawdę działa, aby powstrzymać koronawirusa? 4 pytania, na które odpowiedział pracownik publicznej służby zdrowia

    Podczas gdy preferowane jest mycie rąk, środki do dezynfekcji rąk o stężeniu co najmniej 60% alkoholu mogą być skuteczną alternatywą dla ciągłego używania mydła i wody, ale tylko wtedy, gdy ręce nie są wyraźnie zabrudzone.

    Od redakcji: Światowa Organizacja Zdrowia oświadczyła, że COVID-19, choroba wywołana przez nowego koronawirusa, ma wyższy wskaźnik śmiertelności niż grypa. Na dzień 4 marca 2020 r. zgłoszono dziewięć zgonów w USA Brian Labus, profesor zdrowia publicznego, dostarcza podstawowych informacji dotyczących bezpieczeństwa, od środków dezynfekujących po przechowywanie żywności i zapasów.

    1. Co mogę zrobić, aby zapobiec zakażeniu?

    Kiedy ludzie są chorzy na choroby układu oddechowego, takie jak COVID-19, kaszlą lub kichają cząstkami w powietrze. Jeśli ktoś kaszle w pobliżu, wirus może łatwo wylądować na twoich oczach, nosie lub ustach. Cząstki te przemieszczają się tylko około sześciu stóp i dość szybko wypadają z powietrza. Jednak lądują na powierzchniach, których dotykasz przez cały czas, takich jak poręcze, klamki, przyciski windy lub słupy metra. Przeciętna osoba dotyka również twarzy 23 razy na godzinę, a około połowa tych dotknięć dotyczy ust, oczu i nosa, które są powierzchniami błon śluzowych, które infekuje wirus COVID-19.

    My, pracownicy służby zdrowia, nie możemy tego wystarczająco podkreślić: prawidłowe mycie rąk jest najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, aby chronić się przed wieloma chorobami, w tym COVID-19. Podczas gdy preferowane jest mycie rąk, środki do dezynfekcji rąk o stężeniu co najmniej 60% alkoholu mogą być skuteczną alternatywą dla ciągłego używania mydła i wody, ale tylko wtedy, gdy ręce nie są wyraźnie zabrudzone.

    Najlepszy sposób na mycie rąk.

    2. Czy nie byłoby łatwiej po prostu czyścić powierzchnie?

    Nie do końca. Eksperci ds. Zdrowia publicznego nie w pełni rozumieją rolę, jaką te powierzchnie odgrywają w przenoszeniu chorób, a nadal możesz zostać zarażony wirusem, który wylądował bezpośrednio na tobie. Nie wiemy również, jak długo koronawirus wywołujący COVID-19 może przetrwać na twardych powierzchniach, chociaż inne koronawirusy mogą przetrwać do dziewięciu dni na twardych powierzchniach, takich jak poręcze schodów.

    Częste czyszczenie może usunąć wirusa, jeśli powierzchnia została zanieczyszczona przez chorą osobę, na przykład gdy ktoś w twoim gospodarstwie domowym jest chory. W takich sytuacjach ważne jest, aby użyć środka dezynfekującego, który uważa się za skuteczny przeciwko wirusowi COVID-19. Chociaż konkretne produkty nie zostały jeszcze przetestowane przeciwko koronawirusowi COVID-19, istnieje wiele produktów, które są skuteczne przeciwko ogólnej rodzinie koronawirusów. Zalecenia dotyczące czyszczenia za pomocą "naturalnych" produktów, takich jak ocet, są popularne w mediach społecznościowych, ale nie ma dowodów na to, że są skuteczne przeciwko koronawirusowi.

    Musisz również używać tych produktów prawidłowo zgodnie ze wskazówkami, a to zazwyczaj oznacza utrzymywanie powierzchni mokrej od produktu przez pewien czas, często kilka minut. Samo wytarcie powierzchni produktem zwykle nie wystarczy, aby zabić wirusa.

    Krótko mówiąc, nie jest możliwe prawidłowe czyszczenie każdej powierzchni, której dotykasz w ciągu dnia, więc mycie rąk jest nadal najlepszą obroną przed COVID-19.

    3. A co z noszeniem masek?

    Podczas gdy ludzie zwrócili się do masek jako ochrony przed COVID-19, maski często zapewniają użytkownikowi tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Maski, które były powszechnie dostępne w aptekach, sklepach wielkopowierzchniowych i sklepach z artykułami dla majsterkowiczów – dopóki zaniepokojona opinia publiczna nie kupiła ich wszystkich – działają dobrze w filtrowaniu dużych cząstek, takich jak kurz. Problem polega na tym, że cząsteczki przenoszące wirusa COVID-19 są małe i łatwo przemieszczają się przez maski przeciwpyłowe i maski chirurgiczne. Maski te mogą zapewniać pewną ochronę innym ludziom, jeśli nosisz je, gdy jesteś chory – jak kaszel w chusteczkę – ale niewiele zrobią, aby chronić cię przed innymi chorymi ludźmi.

    Maski N95, które odfiltrowują 95% małych, zawierających wirusy cząstek, są noszone w placówkach opieki zdrowotnej, aby chronić lekarzy i pielęgniarki przed narażeniem na choroby układu oddechowego. Maski te zapewniają ochronę tylko wtedy, gdy są prawidłowo noszone. Wymagają specjalnych testów, aby upewnić się, że zapewniają uszczelnienie wokół twarzy i że powietrze nie przecieka po bokach, pokonując cel maski. Osoby noszące maskę muszą również podjąć specjalne kroki podczas zdejmowania maski, aby upewnić się, że nie zanieczyszczają się cząsteczkami wirusa, które maska odfiltrowała. Jeśli nie nosisz maski prawidłowo, nie zdejmujesz jej prawidłowo lub nie wkładasz do kieszeni i nie używasz jej później, nawet najlepsza maska nie przyniesie ci nic dobrego.

    4. Czy powinienem gromadzić zapasy żywności i zapasów?

    Jako ogólny etap gotowości powinieneś mieć trzydniowy zapas żywności i wody w nagłych wypadkach. Pomaga to chronić przed zakłóceniami w dostawie wody lub podczas przerw w dostawie prądu.

    Chociaż jest to świetna ogólna porada dotycząca przygotowania, nie pomaga ci podczas wybuchu choroby. Nie ma powodu, aby oczekiwać, że COVID-19 spowoduje takie same szkody w naszej infrastrukturze, jakie my, Amerykanie, zobaczylibyśmy po trzęsieniu ziemi, huraganie lub tornadzie, więc nie należy planować tego w ten sam sposób. Chociaż nie chcesz, aby zabrakło papieru toaletowego, nie ma powodu, aby kupować 50 opakowań.

    Kwarantanna typu Wuhan jest niezwykle mało prawdopodobna, ponieważ kwarantanna nie powstrzyma rozprzestrzeniania się choroby, która została znaleziona na całym świecie. Rodzaje zakłóceń, które powinieneś zaplanować, to małe zakłócenia w codziennym życiu. Powinieneś mieć plan na wypadek, gdybyś ty lub członek rodziny zachorował i nie możesz wyjść z domu przez kilka dni. Obejmuje to zaopatrzenie się w podstawowe rzeczy, o które musisz zadbać, takie jak jedzenie i leki.

    Jeśli zachorujesz, ostatnią rzeczą, którą będziesz chciał zrobić, to pobiec do sklepu spożywczego, gdzie narazisz innych ludzi na swoją chorobę. Nie powinieneś czekać, aż skończysz z ważnym lekiem, zanim poprosisz o uzupełnienie na wypadek, gdyby apteka została zamknięta na kilka dni, ponieważ wszyscy ich pracownicy są chorzy. Powinieneś także zaplanować, jak radzić sobie z takimi problemami, jak tymczasowe zamknięcie szkoły lub przedszkola. Nie musisz przygotowywać niczego ekstremalnego; odrobina zdroworozsądkowego przygotowania przejdzie długą drogę, aby ułatwić ci życie, jeśli ty lub twoi bliscy zachorujecie.

    [Deep knowledge, daily.Sign up for The Conversation’s newsletter.]

    Brian Labus, adiunkt epidemiologii i biostatystyki, University of Nevada, Las Vegas

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Przewodnik po debacie na temat zdrowia w wyborach w 2020 r.

    Wyborcy często skarżyli się, że debata była zagmatwana i trudna do naśladowania.Oto sześć rzeczy, które musisz wiedzieć, gdy dostrajasz się do coraz bardziej szalonej rasy podstawowej.

    Zdrowie było głównym problemem w kampanii prezydenckiej w ciągu ostatniego roku: kandydaci Demokratów nie tylko nie zgadzają się z prezydentem Donaldem Trumpem, ale także nie zgadzają się między sobą.

    Wyborcy często skarżyli się, że debata była zagmatwana i trudna do naśladowania. Większość uwagi do tej pory koncentrowała się na tym, czy Stany Zjednoczone powinny przejść na program "Medicare for All", który zagwarantowałby pokrycie wszystkim mieszkańcom USA – i doprowadziłby do wyższych podatków dla większości ludzi. Ale w debacie na temat zdrowia jest o wiele więcej.

    Kampania zbliża się do kilku kluczowych momentów – caucuses w Iowa w przyszłym tygodniu, prawybory w New Hampshire 11 lutego, głosowanie w Nevadzie i Południowej Karolinie w dalszej części miesiąca. Do 3 marca, w Super Wtorek, Demokraci wybiorą jedną trzecią wszystkich delegatów.

    Oto sześć rzeczy, które musisz wiedzieć, gdy dostrajasz się do coraz bardziej szalonej rasy podstawowej.

    Powszechne ubezpieczenie, Medicare for All i pojedynczy płatnik to nie to samo.

    Powszechne ubezpieczenie to każda metoda zapewnienia, że wszyscy mieszkańcy kraju mają ubezpieczenie zdrowotne. Inne kraje robią to na różne sposoby:poprzez programy publiczne, programy prywatne lub kombinację.

    Pojedynczy płatnik to system, w którym jeden podmiot, zwykle, ale nie zawsze rząd, płaci za potrzebne usługi opieki zdrowotnej. Pojedynczy płatnik NIE jest tym samym, co medycyna uspołeczniona. Ten ostatni ogólnie odnosi się do systemu, w którym rząd płaci wszystkie rachunki, jest właścicielem placówek opieki zdrowotnej i zatrudnia pracowników służby zdrowia, którzy tam pracują. W systemie jednego płatnika, takim jak Medicare w USA, rachunki są płacone przez rząd, ale system dostaw pozostaje w większości prywatny.

    Medicare for All to propozycja, która została pierwotnie opracowana pod koniec 1980 roku. Opierając się na popularności programu Medicare dla seniorów, pierwotnie pomysł polegał na rozszerzeniu tego programu na całą populację. Ponieważ jednak świadczenia Medicare pozostały w tyle za wieloma prywatnymi planami ubezpieczeniowymi, późniejsze iteracje Medicare for All stworzyłyby zupełnie nowy i bardzo hojny program dla wszystkich Amerykanów.

    Wyborcy są bardziej zaniepokojeni kosztami opieki zdrowotnej niż ubezpieczeniem zdrowotnym.

    Podczas gdy Demokraci walczą o to, jak najlepiej pokryć ubezpieczenie większej liczby osób, większość Amerykanów ma już ubezpieczenie i znacznie bardziej martwi się o koszty. Niedawne badanie wyborców w trzech stanach z wczesnymi konkursami – Iowa, Karolina Południowa i New Hampshire – wykazało, że wyborcy we wszystkich trzech rankingach obawiają się wysokich kosztów z kieszeni znacznie przed obawami o samą ochronę ubezpieczeniową.

    To ceny,.

    Jest dobry powód, dla którego wyborcy są tak zaniepokojeni tym, co są proszeni o zapłatę za usługi medyczne. Wydatki na zdrowie w USA są dramatycznie wyższe niż w innych krajach uprzemysłowionych. W 2016 roku Stany Zjednoczone wydały o 25% więcej na osobę niż kolejny kraj o najwyższych wydatkach, Szwajcaria. Ogólne wydatki na zdrowie w USA są ponad dwukrotnie wyższe niż średnia w innych krajach zachodnich.

    Ale to nie dlatego, że Amerykanie korzystają z większej liczby usług zdrowotnych niż obywatele innych krajów rozwiniętych. Po prostu płacimy więcej za usługi, z których korzystamy. Innymi słowy, jak nieżyjący już ekonomista zdrowia Uwe Reinhardt zażartował kiedyś w tytule artykułu akademickiego:"To ceny, głupie". Późniejszy artykuł opublikowany w zeszłym roku (oryginał pochodzi z 2003 roku) potwierdził, że nadal tak jest.

    Firmy farmaceutyczne i ubezpieczyciele nie są jedynymi odpowiedzialnymi za wysokie ceny.

    Słuchając wielu komunikatów kandydatów, może się wydawać, że firmy farmaceutyczne i ubezpieczyciele zdrowotni są razem odpowiedzialni za większość – jeśli nie wszystkie – wysokich wydatków na zdrowie w USA.

    "Gigantyczne lobby farmaceutyczne i ubezpieczeń zdrowotnych wydało miliardy dolarów w ciągu ostatnich dziesięcioleci, aby zapewnić, że ich zyski są ważniejsze niż zdrowie narodu amerykańskiego" – mówi senator Bernie Sanders na swojej stronie internetowej kampanii prezydenckiej. "Musimy ich pokonać razem."

    Większość wydatków na ubezpieczenie faktycznie idzie jednak na opiekę świadczoną przez lekarzy i szpitale. A niektóre z ich praktyk są o wiele bardziej żłobiące dla pacjentów niż wysokie ceny pobierane przez producentów leków lub koszty administracyjne dodawane przez firmy ubezpieczeniowe. Firmy z Wall Street, które kupiły grupy lekarzy, pomagają blokować rozwiązanie legislacyjne dla "zaskakujących rachunków" – często ogromnych opłat, z którymi borykają się pacjenci, którzy nieumyślnie otrzymują opiekę poza swoją siecią ubezpieczeniową. A szpitale w całym kraju są wzywane przez media za pozywanie swoich pacjentów w związku z rachunkami, na które prawie żaden pacjent nie może sobie pozwolić.

    Demokraci i Republikanie mają bardzo różne poglądy na temat tego, jak naprawić opiekę zdrowotną.

    W zakresie, w jakim zdrowie zostało uwzględnione w wyścigu prezydenckim, historia dotyczyła nieporozumień między Demokratami: niektórzy chcą Medicare for All, podczas gdy inni naciskają na mniej radykalne zmiany, często opisywane jako "opcja publiczna", która pozwoliłaby, ale nie wymagałaby od ludzi zakupu rządowego planu zdrowotnego.

    Istnieją jednak znacznie większe podziały między Demokratami i Republikanami. Demokraci prawie wszyscy popierają większą rolę rządu w opiece zdrowotnej; po prostu nie zgadzają się co do tego, o ile powinien być większy. Tymczasem Republikanie generalnie chcą widzieć mniej rządu i więcej sił rynkowych. Administracja Trumpa już wdrożyła lub zaproponowała różne sposoby zmniejszenia regulacji prywatnych ubezpieczeń i rozważa, czy pozwolić stanom skutecznie ograniczyć wydatki na program Medicaid.

    I w największej różnicy ze wszystkich w nadchodzącej kampanii, administracja Trumpa i grupa stanów kierowanych przez GOP ponownie kwestionują całą ustawę o przystępnej cenie w sądzie,argumentując, że jest ona niekonstytucyjna w oparciu o ustawę podatkową z 2017 r., Która zeruje karę podatkową za nieutrzymanie ochrony ubezpieczeniowej.

    Sąd Najwyższy zdecydował się nie rozstrzygać sprawy na czas przed wyborami w 2020 r., Ale prawdopodobnie nadal będzie to poważny problem w kampanii.

    Istnieją ważne kwestie zdrowotne poza zakresem ubezpieczenia i kosztów.

    Podczas gdy Medicare for All i ceny leków zdominowały debatę polityczną w ciągu ostatniego roku, inne krytyczne kwestie zdrowotne otrzymały znacznie mniej uwagi.

    Niektórzy kandydaci mówili o opiece długoterminowej, która stanie się rosnącą potrzebą, gdy pokolenie wyżu demograficznego powiększy szeregi "najstarszych starych". Kilka z nich zajęło się kwestiami zdrowia psychicznego i uzależnień,trwającym kryzysem zdrowia publicznego. A kilku przedstawiło plany dotyczące specjalnych potrzeb Amerykanów na obszarach wiejskich i osób niepełnosprawnych.

    HealthBent, regularny artykuł Kaiser Health News, oferuje wgląd i analizę polityki i polityki od głównej korespondentki KHN w Waszyngtonie, Julie Rovner, która zajmuje się opieką zdrowotną od ponad 30 lat.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Sezon 3 naszego podcastu o cyfrowym detoksie, It's Complicated, rozpoczyna się dzisiaj.

    Sezon 3 naszego podcastu o cyfrowym detoksie, It's Complicated, rozpoczyna się dzisiaj.

    Zawiera wywiady z Dr Alexem z Love Island, Made in Chelsea's Jamie Laing i Rita's Quilt's Sharon Downey

    To skomplikowane:Rozplątywanie relacji z naszymi telefonami, powraca dziś z trzecim sezonem naszego cyfrowego podcastu detoksykacyjnego. Rozpoczynając od gościa dr Alexa z Love Island i Good Morning Britain, podcast widzi wielokrotnie nagradzanego przedsiębiorcę cyfrowego, autora i założyciela Time To Log Off, Tanyę Goodin, poruszającą się po mylącym, a czasem kontrowersyjnym temacie naszych relacji i nawyków z technologią.

    Nasz pierwszy odcinek,z udziałem dr Alexa George'a, ląduje dzisiaj. Obecnie pracuje jako lekarz pierwszej linii na oddziale A & E w Szpitalu Uniwersyteckim Lewisham w Londynie, dr Alex rozmawia o wpływie mediów internetowych na zdrowie psychiczne, z szeroko zakrojoną dyskusją na temat jego życia online przed i po willi oraz tragicznej utraty Caroline Flack.

    cyfrowy podcast detoksykacyjny To skomplikowaneOdkąd uruchomiliśmy go w zeszłym roku,podcast gościł takich jak Instapoet Nikita Gill i założyciel Hinge Justin McLeod, dzieląc się i omawiając ich spostrzeżenia i osobiste doświadczenia, osiągając zdrową codzienną równowagę z technologią.

    Co dalej z naszym podcastem Digital Detox?

    Ta seria podcastu digital detox będzie nadal to robić z ekscytującą różnorodnością gości, w tym Jamie Laing z Made in Chelsea, Cindy Gallop, założycielką strony internetowej MakeLoveNotPorn i twórcą Badass Cross Sitch, Sharon Downey. We wszystkich dziesięciu odcinkach nasi goście wnoszą swoją unikalną perspektywę wpływu, jaki cyfrowy świat ma na ich życie: rozmawiając o tym, co technologia może nam dać i co może nam zabrać.

    Podczas gdy każdy gość został wybrany ze względu na ich unikalny punkt widzenia na nasz związek z technologią, mamy nadzieję, że każdy odcinek zapewni słuchaczy, jak powszechne są niezdrowe relacje z telefonami. Uświadomienie sobie, że złe nawyki technologiczne negatywnie wpływają na nasze życie, może nawet pomóc słuchaczom zebrać się, aby dowiedzieć się, jak rozwijać zdrowe relacje ze smartfonami. Uruchomiliśmy nasz cyfrowy podcast detoksykacyjny, aby stymulować rozmowy, które mogą pomóc nam wszystkim to zrobić. Sezon trzeci jest dostępny od 2 marca 2020 roku.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Wyjątkowa szkodliwość wykorzystywania seksualnego w czarnej społeczności

    Co sprawia, że R. Domniemane wykorzystywanie seksualne czarnych dziewcząt przez Kelly'ego inne niż innych znanych domniemanych sprawców, takich jak Woody Allen?

    Pierwotnie opublikowane 13 maja 2019 r.

    Co sprawia, że R. Domniemane wykorzystywanie seksualne czarnych dziewcząt przez Kelly'ego inne niż innych znanych domniemanych sprawców, takich jak Woody Allen?

    Jakie są różne naciski, z jakimi borykają się Anita Hill i Christine Blasey Ford w związku z ich zeznaniami o rzekomym złym traktowaniu seksualnym i płciowym przez sędziów Sądu Najwyższego Clarence'a Thomasa i Bretta Kavanaugha?

    Dlaczego jako założycielka ruchu #MeToo, Tarana Burke, czarna kobieta, otrzymuje groźby śmierci od czarnych mężczyzn?

    Podstawowe sedno tych pytań brzmi: Co naprawdę sprawia, że trauma jest traumatyczna?

    Dziesięciolecia badań nad traumą lub przemocą fizyczną, seksualną lub psychiczną wykazały to samo: wiktymizacja rani ludzi. Napaść na tle seksualnym w szczególności może być bolesna dla wszystkich, którzy jej doświadczają.

    Jednak jako ekspert od traumy, który badał skutki przemocy przez ponad dekadę, odkryłem, że istnieje wyjątkowa krzywda dla czarnych ludzi i innych mniejszości, których sprawcy należą do tej samej grupy mniejszościowej.

    Aby zrozumieć tę krzywdę, stworzyłem teorię traumy zdrady kulturowej. Ogólna idea teorii traumy zdrady kulturowej polega na tym, że niektóre mniejszości rozwijają to, co nazywam "(wewnątrz)kulturowym zaufaniem" – miłość, lojalność, przywiązanie, więź, odpowiedzialność i solidarność ze sobą, aby chronić się przed wrogim społeczeństwem. Przemoc wewnątrz grupy, taka jak czarny sprawca krzywdzący czarną ofiarę, jest naruszeniem tego (wewnątrz)kulturowego zaufania. To naruszenie nazywa się zdradą kulturową.

    Szkody zdrady kulturowej

    Zdrada kulturowa prowadzi do wielu różnych rezultatów. CC BY-SA

    Kulturowa trauma zdrady, która jest po prostu przemocą wewnątrzgrupową w populacjach mniejszościowych, wiąże się z wieloma wynikami, które wykraczają poza rzeczy, które są zwykle badane z traumą, takie jak zespół stresu pourazowego. Obejmuje pewne rzeczy, o których często nie myśli się z traumą, takie jak zinternalizowane uprzedzenia – jak czarna osoba wierząca w stereotyp, że wszyscy czarni ludzie są agresywni.

    Presja (wewnątrz)kulturowa jest kolejnym wynikiem traumy zdrady kulturowej. Pod presją (wewnątrz)kulturową ludzie, którzy doświadczają traumy zdrady kulturowej, są często zobowiązani do ochrony sprawców i grupy mniejszościowej jako całości za wszelką cenę, nawet ponad własnym dobrobytem. Z mandatem"nie zdradzaj swojej rasy",presja (wewnątrz)kulturowa karze ludzi, którzy mówią głośno o traumie zdrady kulturowej, której doświadczyli.

    W niedawnym badaniuprzetestowałem teorię traumy zdrady kulturowej u młodzieży ze względu na zwiększone ryzyko traumy i problemów ze zdrowiem psychicznym w okresie przejściowym do dorosłości.

    W 2015 roku przeprowadziłem ankietę wśród 179 kobiet z college'u online. Ponad 50% tych młodych kobiet było ofiarami traumy. Prawie połowa doświadczyła przemocy psychicznej, 14% doświadczyło przemocy fizycznej, a prawie jedna na trzy kobiety padła ofiarą przemocy seksualnej.

    Spośród młodych kobiet, które były ofiarami, ponad 80% zgłosiło co najmniej jedną formę presji (wewnątrz)kulturowej. Obejmowało to ich grupę etniczną sugerującą, że to, co się z nimi stało, może wpłynąć na reputację ich mniejszości. Przykładem tego może być czarna kobieta, która została zgwałcona przez czarnoskórego mężczyznę, któremu powiedziano, że nie powinna iść na policję, ponieważ sprawi, że wszyscy czarni ludzie będą wyglądać źle.

    Ponadto odkryłem, że kontrolowanie wieku, pochodzenia etnicznego i traumy międzyrasowej, traumy zdrady kulturowej i presji (wewnątrz)kulturowej wiązało się z objawami PTSD. Oznacza to, że zdrada kulturowa w traumie i presja (wewnątrz)kulturowa były wyjątkowymi czynnikami przyczyniającymi się do problemów ze zdrowiem psychicznym u kobiet z mniejszości etnicznych.

    Co to wszystko oznacza?

    Kiedy analizowałem wyniki, uderzyło mnie kilka rzeczy:

    • Wewnątrzgrupowa natura traumy obejmuje zdradę kulturową w mniejszościach, która wpływa na zdrowie psychiczne.

    • Trauma daje nam tylko część obrazu.

    • Reakcje na poziomie grupy i normy kulturowe poprzez presję wewnątrzkulturową wpływają na zdrowie psychiczne.

    • Zmiany w polityce, które zwalczają nierówności, takie jak zmiany w edukacji, opiece zdrowotnej, egzekwowaniu prawa i systemie sądowniczym, mogą przynieść korzyści mniejszościom, które doświadczają traumy.

    Odkrycia te mają wpływ na interwencje. Taka terapia może zająć się bardzo realnymi zagrożeniami dyskryminacji i koniecznością (wewnątrz)kulturowej presji. Jednocześnie interwencje te mogą wykorzystywać zaufanie (wewnątrz)kulturowe do promowania pozytywnego zdrowia psychicznego. Ponadto oparte na dowodach podejścia feministyczne, takie jak relacyjna terapia kulturowa,mogą przynieść korzyści osobom, które są narażone zarówno na traumę, jak i nierówności społeczne.

    Dotychczasowe badania sugerują, że zdrada kulturowa może być wyjątkową szkodą w przemocy w populacjach mniejszościowych, w tym w czarnej społeczności. W związku z tym rzekome traumy seksualne popełnione przez R. Kelly i Clarence Thomas mają zdradę kulturową, której nie można znaleźć w domniemanym znęcaniu się Woody'ego Allena. Co więcej, groźby śmierci czarnych mężczyzn wobec Tarany Burke są (wewnątrz)kulturową presją, która jest powiązana z mizoginizmemlub seksizmem w czarnej społeczności.

    Badania, które obejmują nierówności społeczne, mogą pomóc nam zrozumieć, co sprawia, że trauma jest traumatyczna. W ten sposób nasze reakcje społeczne i interwencje terapeutyczne mogą ostatecznie być skuteczne dla czarnych i innych mniejszości, które są narażone na traumę.

    Jennifer M. Gómez, Doktor habilitowany psychologii traumy, Wayne State University

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Powiedziała, że uwolni ich od uzależnienia. Zamieniła ich w swoich osobistych sług

    Powiedziała, że uwolni ich od uzależnienia. Zamieniła ich w swoich osobistych sług

    Program rehabilitacji w Północnej Karolinie obiecywał bezpłatne wyzdrowienie osobom zmagającym się z uzależnieniem od narkotyków. Kiedy przybyli, zostali skierowani do pracy bez wynagrodzenia w domach opieki dla dorosłych dla osób starszych i niepełnosprawnych.

    Ta historia została pierwotnie opublikowana 21 maja 2018 r. przez Reveal z The Center for Investigative Reporting, organizacji non-profit z siedzibą w rejonie Zatoki San Francisco. Dowiedz się więcej na revealnews.org i subskrybuj podcast Reveal, wyprodukowany z PRX, w revealnews.org/podcast.

    Jennifer Warren spędziła lata rekrutując biednych i zdesperowanych do swojego programu rehabilitacji narkotykowej w górach poza Asheville w Północnej Karolinie.

    Obiecała im poradnictwo i powrót do zdrowia za darmo. Kiedy przyjechali, zmusiła ich do pracy 16 godzin dziennie bez wynagrodzenia w domach opieki dla dorosłych dla osób starszych i niepełnosprawnych.

    Wrzuceni do domów z niewielkim treningiem lub snem, uczestnicy rehabilitacji zmieniali pieluchy, kąpali pacjentów, a czasami wydawali te same leki na receptę, które w pierwszej kolejności doprowadziły ich do spirali uzależnienia.

    Dla niektórych pokusa okazała się zbyt wielka. Wciągali tabletki przeciwbólowe na receptę, połykali kropelki morfiny ze zużytych strzykawek medycznych i obierali fentanylowe plastry przeciwbólowe z pacjentów i ssali je, aby uzyskać haj.

    Potem pojawiły się zarzuty napaści. Co najmniej siedmiu uczestników programu Warrena, Recovery Connections Community, zostało oskarżonych o niewłaściwe zachowanie seksualne lub napaść na pacjentów w domach. Byli uczestnicy i pracownicy powiedzieli, że nikt nie zgłosił incydentów służbom socjalnym, zgodnie z wymogami prawa. Oskarżeni kontynuowali pracę lub zostali po prostu przeniesieni do innego domu opieki.

    "W programie jest wiele rzeczy, które są zakryte" – powiedział Charles Polk, który ukończył program Warrena w 2017 roku z powodu uzależnienia od alkoholu. "Jedyne, o czym myśli, to pieniądze".


    Charles Polk z Monroe, N.C., ukończył program Recovery Connections w zeszłym roku. Mówi, że dyrektor programu, Jennifer Warren, myśli tylko o pieniądzach. Źródło: James Nix za Reveal

    W obliczu ogólnokrajowej epidemii opioidów leczenie pozostaje poza zasięgiem większości osób zmagających się z uzależnieniem. Osoby z bogactwem i ubezpieczeniem często są w stanie zapłacić tysiące dolarów za prywatne programy długoterminowe. Ale mniej szczęśliwi stali się łatwym łupem dla odwyków z kuszącą obietnicą: wolność od uzależnienia za darmo.

    Aby zapłacić za pobyt, uczestnicy muszą pracować w pełnym wymiarze godzin i zrezygnować z wynagrodzenia. Trwające dochodzenie przeprowadzone przez Reveal z Centrum Raportowania Śledczego wykazało, że wiele programów wykorzystuje ten układ, zapewniając niewiele rzeczywistych usług, jednocześnie zamieniając uczestników w pracowników kontraktowych.

    W Północnej Karolinie Warren przekształciła swój program rehabilitacji non-profit w swoje osobiste imperium. Pracowała z ludźmi w swoim programie do wyczerpania, regularnie spędzając wakacje w miejscach takich jak Paryż, Grecja i Nowy Orlean dla Mardi Gras, według byłych uczestników i zapisów państwowych. Przekierowywała darowizny non-profit przeznaczone na program – spotkania w salonach piękności i bilety na koncerty – do siebie i wykorzystywała kartki żywnościowe uczestników, aby zaopatrzyć własną kuchnię.

    Oprócz pracy w domach opieki dla dorosłych, około 40 mężczyzn i kobiet w programie Warren opiekowało się dziećmi, opiekowało się setkami egzotycznych zwierząt domowych i sprzątało jej dom.

    "To jak niewolnictwo", powiedziała Denise Cool, która była uzależniona od kokainy, gdy sędzia nakazał jej odwyk w 2011 roku, "jakbyśmy byli na plantacji".


    Jennifer Warren jest pokazana na zdjęciu rezerwacji z 2015 roku po tym, jak została przyłapana na nielegalnym zbieraniu znaczków żywnościowych o wartości tysięcy dolarów. Źródło: Buncombe County Bureau of Identification

    Nawet po pozbawieniu jej licencji doradczej w 2012 roku, Warren nadal bezkarnie prowadziła swój program. Władze z czterech oddzielnych agencji państwowych zaniedbały skargi, nieudane dochodzenia i przez lata stały z boku, gdy Warren lekceważył zasady, które miały egzekwować.

    Dopiero gdy Reveal zapytał urzędników państwowych o ich bezczynność, zaczęli podejmować kroki w celu ograniczenia nadużyć.

    Warren, który ma 52 lata, odmówił odpowiedzi na pytania Reveala.

    "Nie mam powodu, aby sądzić, że zgłosisz coś pozytywnego na temat naszego programu lub jesteś zainteresowany historiami sukcesu ludzi, których jest wiele" – napisał Warren w e-mailu.

    Skonfrontowany z byłym uczestnikiem prywatnej wiadomości na Facebooku w lutym, Warren odpowiedział: "Tak łatwo jest kupić negatywność".

    "Ze względu na strukturę tego rodzaju programu, wiele osób odchodzi z urazami i jest niezadowolonych" – napisała w wiadomości, uzyskanej przez Reveal. "Spędziłem większość mojego dorosłego życia, próbując się odwdzięczyć."

    Założona w 2011 roku społeczność Recovery Connections rozrosła się do trzech lokalizacji, prowadzonych z wiejskich domów w pobliżu Asheville i Raleigh.

    Setki osób szukało pomocy w Recovery Connections na przestrzeni lat. Wiele z nich jest tam wysyłanych przez sądy jako alternatywa dla więzienia. Inne pochodzą bezpośrednio ze szpitali, placówek zdrowia psychicznego i finansowanych przez państwo ośrodków detoksykacyjnych.

    Whitney Richardson była uzależniona od heroiny i groziła jej kara więzienia za włamanie, gdy sędzia z Karoliny Północnej nakazał jej ukończenie dwuletniego programu w 2014 roku w ramach ugody sądowej.

    Sędziowie i kuratorzy sądowi nie powinni korzystać z nielicencjonowanych odwyków, takich jak Recovery Connections do leczenia. A rehabilitacja była specjalnie na radarze kuratorów sądowych. W wewnętrznych e-mailachjeden z urzędników powiedział, że jest to "zła agencja i jest prowadzona przez niebezpiecznych ludzi".

    Richardson uciekł cztery miesiące później. Była tak zraniona tym doświadczeniem, że przysiągła, że nigdy więcej nie pójdzie na odwyk. Kiedy później nawróciła, powiedziała, że oczyściła się, kupując Suboxone na ulicy.

    "Nie jest właściwe wykorzystywanie i narażanie ludzi na takie nadużycia, gdy próbują poprawić swoje życie" – powiedział Richardson. "Nikt nigdy nie powinien iść do tego miejsca."

    ***

    Jennifer Warren – znana wówczas jako Jennifer Hollowell – pracowała nad doktoratem na University of Alabama, kiedy uzależniła się od cracku.

    Porzuciła swój program psychologii klinicznej i w wieku 27 lat zameldowała się w programie rehabilitacji stacjonarnej w Winston-Salem, który wymagał, aby ona i inni uczestnicy pracowali za darmo.

    Warren rozkwitła na odwyku, stając się asystentką reżysera po ukończeniu studiów. "Chciałam być taka jak ona, a ona stała się moim wzorem do naśladowania" – wspominała później.

    Ale w 2002 roku, po tym, jak dyrektor odeszła w związku z zarzutami, że ukradła pieniądze i – jak powiedzieli byli pracownicy – spotykała się z klientem, Warren i kilku innych klientów postanowiło rozpocząć własny program. Nazwali to Recovery Ventures.

    Ze swoimi blond włosami i kolorowymi sukienkami Warren wyświetlała obraz wolnego ducha. Opisywała klientów jako rodzinę i zapraszała ich do spotkań towarzyskich w swoim domu, który był ozdobiony figurkami wróżek i pomalowany na jasny fiolet w środku.

    "Mogła po prostu spojrzeć na ciebie i po prostu przeczytać prosto przez ciebie, przysięgam na Boga" – powiedziała była klientka Lakindra Edwards. "Jak, wow. Nawet mnie nie zna, ale powiedziała mi o mnie wszystko".

    Ale Warren wkrótce zaczął przekraczać granice etyczne. Poinstruowała swoich klientów, aby posprzątali jej dom i dbali o jej rosnącą kolekcję lam, miniaturowych kucyków i egzotycznych ptaków. Potem ona również rozpoczęła romantyczny związek w 2008 roku z klientem, któremu doradzała.

    Phillip Warren spędzał noc w jej domu i całowali się wokół innych klientów. Randki z uczestnikiem naruszyły wiele państwowych zasad etycznych, ale kiedy przyjaciele i koledzy próbowali interweniować, Jennifer Warren zgniotła się we łzach.

    "Co mam zrobić?" – zawołała podczas jednej z interwencji. ► "Kocham go."

    Niezrażona, przeniosła się na randkę ukończenia studiów Phillipa Warrena i przeniosła go do swojego domu. Pobrali się wiele lat później.

    Do 2011 roku wiele skarg na Jennifer Warren dotarło do profesjonalnej rady licencyjnej Karoliny Północnej. W oficjalnym dokumencie złożonym później przeciwko niej, zarząd skarcił ją za jej etyczne naruszenia i powiedział, że nie została wycięta z działalności rehabilitacyjnej. W rzeczywistości, im więcej czasu pacjenci spędzali wokół niej, napisała komisja licencyjna, tym bardziej prawdopodobne było, że nawrócą.

    Warren "wykorzystywała i wykorzystywała swoich klientów dla swojej osobistej korzyści" i "nie udało jej się utrzymać odpowiednich granic między nią a jej klientami" – napisała rada. Państwo ostatecznie cofnęło jej licencję doradczą.

    Odwyk zwolnił ją w 2011 roku. Kilka dni później Warren wyszła na własną rękę, zakładając Recovery Connections. Aby zapłacić za swój program, zwróciła się do garstki pracodawców, którzy zawsze potrzebują pracowników: domów opieki dla dorosłych.

    ***

    Rachel Thomas pracowała pewnej nocy w 2016 roku w Candler Living Center, domu w pobliżu Asheville dla chorych psychicznie i niepełnosprawnych dorosłych, kiedy pracownik programu Jennifer Warren przyszedł sprintem po korytarzu.

    Starszy mieszkaniec łapał powietrze i wielokrotnie wymiotował. Thomas odkrył, że pracownik rehabilitacji – który nie był przeszkolony do wydawania leków na receptę – podał pacjentowi niewłaściwe leki.

    "W rzeczywistości zabił jednego z mieszkańców" – powiedział Thomas, który nie pracuje już w Candler. "Nie miał pojęcia, co się dzieje".


    Były pracownik Candler Living Center, placówki dla chorych psychicznie i niepełnosprawnych dorosłych poza Asheville, N.C., zawarł umowę z Recovery Connections dla pracowników. Mieści blisko 30 mieszkańców. ŹRÓDŁO: NANCY PIERCE ZA UJAWNIENIE

    Uczestnicy z Recovery Connections pracowali przez lata w co najmniej dziewięciu domach. Niektórzy pracowali jako dozorcy i kucharze, ale większość pracowała jako pomocnicy w zakresie opieki osobistej.

    W Północnej Karolinie pomocnicy opieki osobistej muszą przejść co najmniej 80 godzin szkolenia, podczas którego uczą się, jak bezpiecznie karmić, podnosić i kąpać pacjentów. Ale wielu pracowników rehabilitacji, z którymi rozmawiał Reveal, powiedziało, że nigdy nie otrzymali szkolenia wymaganego przez prawo. Niektórzy uczestnicy Recovery Connections zrezygnowali również z leków bez szkolenia, mimo że prawo stanowe wymaga specjalnego certyfikatu.

    "Umarłabym, gdyby ktoś taki opiekował się moją mamą" – powiedziała Renee Thayer, była uczestniczka programu, która została przydzielona do pracy jako asystentka ds. Opieki osobistej w 2012 roku.

    Pracownicy rehabilitacyjni kosztują placówki mniej niż zwykli pracownicy. Niektóre domy płaciły Recovery Connections płacę minimalną – 7,25 USD za godzinę – za każdego pracownika i nie wypłacały odszkodowań pracowniczych, ubezpieczenia ani nadgodzin, zgodnie z byłymi menedżerami i wewnętrznymi zapisami uzyskanymi przez Reveal.

    Katastrofy zdarzały się cały czas

    Jeden z pracowników Hominy Valley Retirement Center odblokowywał wózek z lekami i umieszczał tabletki przeciwbólowe w białych papierowych kubkach. Następnie, zamiast sama zanieść leki na receptę mieszkańcom, nakazywała pracownikom odwykowym rozdawanie tabletek, podczas gdy ona spała na rozkładanym fotelu, powiedział Charles Polk, były uczestnik, który również wydawał leki.

    "Wiele osób nawróciło i w ten sposób było na haju" – powiedział. "Ukradli leki. Po prostu by to wzięli".

    Szczególnie duże zapotrzebowanie na nioski przeciwbólowe z fentanylem, które powoli uwalniają opioid do 50 razy silniejszy niż heroina. Kiedy nadszedł czas, aby obsypać pacjentów przewlekłym bólem, niektórzy pracownicy rehabilitacji odrywali odkleinali plastry i zatrzymywali je dla siebie.

    "Zdejmowali z nich plastry i wysysali fentanyl" – powiedział Ian Hays, były menedżer w Recovery Connections. "Pewna dziewczyna powiedziała mi: "Każdego dnia byłam na haju w pieprzonym programie". "


    POMÓŻ NAM ZGŁOSIĆ TĘ HISTORIĘ
    Próbujemy dowiedzieć się, ile rehabilitacji opartych na pracy jest w Stanach Zjednoczonych. Wypełnij ten formularz, jeśli wiesz o jednym. Napisz do nas, jeśli jesteś dziennikarzem lub organizacją informacyjną, która chce informować o odwykach w pobliżu.***


    Co najmniej siedmiu pracowników rehabilitacji zostało oskarżonych o napaść seksualną lub niewłaściwe zachowanie z pacjentami w domach. Byli pracownicy powiedzieli, że żaden z zarzutów nie został zgłoszony władzom, zgodnie z wymogami prawa. Reveal nie znalazł żadnej wzmianki o żadnej z domniemanych napaści na tysiącach stron raportów policyjnych, rejestrów służb ochrony dorosłych oraz inspekcji powiatowych i stanowych. Oskarżeni kontynuowali pracę lub po prostu zostali przeniesieni do innych placówek.

    Jeden z pracowników odwyku został oskarżony o napaść seksualną na niepełnosprawną starszą kobietę pod prysznicem w Candler w 2016 roku. Po incydencie kobieta nie pozwoliła pracownikowi odwyku wziąć jej prysznica.

    "Nie chcę, żeby to zrobił!" – zawołała, wskazując na pracownika, wspomina Polk, który był świadkiem interakcji.

    W odpowiedzi Candler zabronił męskim pracownikom rehabilitacyjnym kąpieli mieszkanek, według siedmiu obecnych i byłych pracowników i uczestników. Od połowy maja (2018 r.) mężczyzna nadal pracował w domu.

    Chris Damiani, dyrektor generalny firmy, która jest właścicielem Candler i Hominy Valley, powiedział, że jego agencja nigdy nie miała problemów z pracownikami rehabilitacyjnymi. Powiedział, że żadna z domniemanych napaści nie została zgłoszona kierownictwu i że jego firma bada kwestie poruszone w raporcie Reveala.

    "Nie lekceważymy żadnego zgłoszenia nadużycia, zaniedbania, napaści, kradzieży lub zażywania narkotyków" – powiedział Damiani.

     
    Cedarbrook Residential Center, dom opieki w Nebo, N.C., mieści 80 mieszkańców i wykorzystywanych pracowników ze społeczności Recovery Connections. Źródło: Nancy Pierce za Reveal

    W 2014 roku inny pracownik rehabilitacji został oskarżony o napaść seksualną na niepełnosprawną kobietę w jej sypialni w Cedarbrook Residential Center, powiedziała kobieta i czterech byłych pracowników.

    Powiedziała, że walczyła z nim i natychmiast zgłosiła incydent, ale administrator "zignorował mnie".

    "Nienawidziłam tego miejsca" – powiedziała kobieta, która opuściła placówkę w 2016 roku. "Czułem się, jakbym był dosłownie w piekle."

    Frederic Leonard, właściciel Cedarbrook, powiedział, że placówka nigdy nie złożyła formalnego raportu w departamencie opieki społecznej hrabstwa, ponieważ placówka przeprowadziła własne dochodzenie i stwierdziła, że napaść nie miała miejsca. Odmówił podania więcej szczegółów na temat wewnętrznego dochodzenia.

    "Mamy zabezpieczenia, aby zapobiec niewłaściwemu postępowaniu tego typu" – powiedział. "Jest to trudne, gdy chorzy psychicznie dorośli, którzy cierpią na ciężką chorobę psychiczną, są również biednymi historykami faktów".

    Oskarżony pracownik kontynuował pracę w placówce przez kilka dni. Jego obecność przeraziła pacjentkę, która go oskarżyła, powiedziała ona i były pracownik.

    W Recovery Connections Warren zajmowała się domniemaną napaścią w swojej cotygodniowej grupie terapeutycznej. Zamiast wezwać policję, umieściła mężczyznę w środku kręgu, podczas gdy jego rówieśnicy krzyczeli na niego i nazywali go seksualnym drapieżnikiem, według dwóch byłych uczestników.

    "Wszyscy poszli na niego" – powiedział Blake Loving, który uczestniczył w sesji terapeutycznej. ► "On po prostu tam siedział."

    Po sesji Warren wysłał oskarżonego pracownika do innego domu opieki.

    "To było naprawdę chore" – powiedziała Whitney Richardson, która również uczestniczyła w spotkaniu. "Chcieli po prostu zamieść to pod dywan".

    ***

    Jennifer Warren pobiera pensję w wysokości około 65 000 USD rocznie, zgodnie z zeznaniami podatkowymi,ale same te pieniądze nigdy nie wydawały się wystarczające. Przez lata wykorzystywała status organizacji non-profit swojej rehabilitacji jako narzędzie do osobistego wzbogacenia.

    Każdego dnia grupa klientów Warrena powiedziała, że oczekuje się od nich setek telefonów do firm i dużych korporacji z prośbą o przekazanie towarów i usług, zgodnie z rejestrami państwowymi, byłymi uczestnikami i pracownikami. Poprosili Tommy'ego Hilfigera o markowe ubrania, Hiltona o pobyty w hotelu i The Cheesecake Factory o darmowe posiłki. Warren wykorzystała organizację non-profit, aby zdobyć darmowe bilety na koncerty, aby zobaczyć swoje ulubione zespoły.

    Jennifer Warren: Podróże

    Darowizny podlegały odliczeniu od podatku i miały trafić do uczestników programu. Ale Warren dostał pierwszy wybór wszystkiego.

    "Jennifer i oni dostali wszystkie dobre rzeczy" – powiedziała Jessica Stanley, która uczestniczyła w odwyku w 2016 roku i zadzwoniła do firm w imieniu programu. "To było małe oszustwo."

    Uczestnicy rutynowo dzwonili do salonów paznokci i fryzjerskich, aby zarezerwować bezpłatne spotkania. Powiedzieli, że wizyty w salonie pomogą uczestnikom rehabilitacji "zbudować ich poczucie własnej wartości". Ale Warren był tym, który się pojawił.

    "Korzystała ze wszystkich podarowanych manicure i pedicure" – powiedział Ian Hays, były menedżer Recovery Connections. "Cały czas chodziła do jednego miejsca w centrum handlowym".

    Podczas jednej z wizyt fryzjer zapytał Warren, jak długo była w programie, według byłego członka personelu, który był świadkiem interakcji i zapisów z dochodzenia stanowego. Kiedy Warren przyznała, że jest założycielką, stylistka była wściekła.

    Warren nakazała również uczestnikom programu zapisanie się na kartki żywnościowe, które według byłych uczestników były magazynowały własną kuchnię.

    W 2015 roku Warren przyznała się do oszustwa związanego z pomocą finansową za kłamstwo na temat swoich dochodów i nielegalne zbieranie bonów żywnościowych o wartości tysięcy dolarów. Została skazana na 45 dni w zawieszeniu. Ale uczestnicy twierdzą, że nadal korzystała z ich korzyści, aby wypełnić swoją osobistą spiżarnię.

    Podczas gdy Warren dostawał steki, uczestnicy mówili, że często zostawiano im niewiele więcej niż Hamburger Helper, krakersy i wanny z masłem orzechowym. Czasami narzekali, że w ogóle nie ma jedzenia.

    "Czasami jedliśmy makaron ramen w nocy" – wspomina Roshawnda McIllwain, była uczestniczka, która opuściła program w zeszłym roku. "W niektóre dni chodziłem głodny."

    Ale zawsze były pieniądze na zwierzęta.

    Warren wydał ponad 32 000 USD w funduszach programowych na wydatki na zwierzęta, zgodnie z dokumentami podatkowymi organizacji non-profit z 2014 i 2015 r.

    Kupowała kozy i owce na aukcjach zwierząt w całym kraju. Miała dwa lisy polarne, duże strusie ptaki zwane reasami i szybowce cukrowe – małe torbacze, które przypominają latające wiewiórki. Warren twierdził, że byli na odwyku w programie terapii zwierzęcej.

    "Niektórzy ludzie zbierają znaczki. Niektórzy ludzie zbierają buty. Jennifer ma coś do zbierania zwierząt "- powiedział Hays, były menedżer.

    Warren trzyma dziesiątki z nich w swoim domu w Black Mountain, powiedzieli uczestnicy. Jej sypialnia jest wypełniona klatkami tukanów i innych tropikalnych ptaków.

    W jednej z placówek Recovery Connections w pobliżu Raleigh cała stodoła jest wypełniona zwierzętami. Świnki morskie przewracają się na siebie w skrzyniach. Szczury mnożą się przez dziesiątki. Wewnątrz słabo oświetlonego garażu małpy marnieją w ciasnych klatkach. Kilku uczestników przypomniało sobie grzebanie martwych lam na podwórku programu.

    Mimo że program miał konie do "programu terapii koni", uczestnicy powiedzieli, że nie wolno im na nich jeździć.

    Julia Harris powiedziała, że uderzyła ją jedna myśl, kiedy zameldowała się w programie w 2017 roku.

    "Wylądowałam w szpitalu dla obłąkanych", pamięta, myśląc. "Jestem w brudnym domu ze zwierzętami i zwierzęcym futrem. A to ma być odwyk?"

     
    Julia Harris, na zdjęciu w swoim domu w pobliżu Brevard, N.C., powiedziała, że uderzyła ją jedna myśl, kiedy przybyła do Recovery Connections w zeszłym roku po pomoc w problemie alkoholowym: "Wylądowałam w szpitalu dla obłąkanych". Źródło: James Nix za Reveal

    ***

    Dla niektórych osób najgorszą częścią programu Jennifer Warren nie była praca w domach opieki ani osobiste obowiązki – to były grupy terapeutyczne.

    Sesje odbywały się zwykle w domu Warrena. Grupa siedziała w dużym kręgu składanych krzeseł i foteli, podczas gdy każda osoba skręciła w "gorącym siedzeniu" pośrodku. Pozostali pacjenci następnie przeklinali, krzyczeli i rzucali obelgi w kierunku osoby przez okres do 45 minut na raz.

    Zepsuty bachorek.

    Głupia suka.

    Pieprzona dziwka.

    Udział był obowiązkowy. Ludzie często płakali. Niektórzy uczestnicy mówili, że Warren i inni wydawali się nim rozkoszować.

    "Widzisz, że niektórzy ludzie planują to gówno przez cały tydzień, szukając rzeczy do wykorzystania przeciwko tobie" – powiedział Scott Hucks, który opuścił program w 2016 roku. "To jak żart, to jak gra. Po prostu rozrywka".

    Czasami Warren zaciemniał okna i nie pozwalał wybranej grupie zasnąć przez wiele dni, gdy recytowali swoje historie życia. Jeśli ktoś zaczął drzemać, uczestnicy mówili, że zostali spryskani wodą. Niektórzy ludzie mówili, że zaczęli mieć halucynacje.

    "To jak tortury CIA" – powiedziała Heather Fox, która opuściła program w zeszłym roku.

    Warren powiedział, że grupy miały na celu nauczenie uczestników umiejętności rozwiązywania konfliktów. Nauczyli się, jak stawić czoła najtrudniejszym realiom swojego życia i przejść przez nie, wyjaśniła w zeznaniu na pozew z 2010 roku wniesiony przez klienta, który uznał jej pierwszy odwyk, Recovery Ventures, za obraźliwy.

    "Nie powiedziałabym, że to przemoc słowna"– powiedziała. "To niesamowita okazja do uzdrowienia."

    "Czy w grę wchodzi krzyk?" zapytał ją prawnik.

    – Czasami – odpowiedział Warren.

    Taktyka terapeutyczna Warrena jest zakorzeniona w programie rehabilitacji narkotykowej o nazwie Synanon, który został założony w 1958 roku. Badania wykazały, że sesje grupowe, które obejmują krzyki i obelgi, mogą być katastrofalne dla osób o złym zdrowiu psychicznym i niskiej samoocenie. Funkcjonariusze organów ścigania potępili później program jako kult.

    Większość uczestników wywiadów przeprowadzonych przez Reveal powiedziała, że sesje terapeutyczne Warrena były dla nich upokarzające. Ci, którzy narzekali, zostali ukarani większą ilością pracy. Zostali zmuszeni do szorowania podłóg szczoteczką do zębów lub koszenia trawy nożyczkami.

    "Chcieli, żebyśmy byli tak załamani emocjonalnie, że będziemy słuchać wszystkiego, co mówią" – powiedziała Heather Teatzner-Brown, która uczęszczała na odwyk z powodu uzależnienia od alkoholu i uciekła w środku nocy w 2016 roku. "Po prostu weź to i nie miej opinii ani własnego umysłu."

    Niektórzy byli uczestnicy, z którymi rozmawiał Reveal, wypowiadali się pozytywnie o programie, mówiąc, że Warren i jej rehabilitacja były dla nich, gdy nikogo innego nie było.

    "Jeśli jesteś na rozdrożu w swoim życiu i spaliłeś każdy most, to najlepszy sposób" – powiedział Rick Taylor, który ukończył studia w 2014 roku i przypisuje mu pomoc w przezwyciężeniu uzależnienia od narkotyków. "Wszystko, co musiałem zrobić, to po prostu poddać się i zrobić to, co mi kazano".

    Inni opuścili program w gorszej sytuacji niż wtedy, gdy przybyli. Niektórzy zwrócili się do narkotyków, aby sobie z tym poradzić. Wielu uczestników powiedziało Revealowi, że uciekli w góry, czasami w deszczu lub śniegu lub w środku nocy.

    "Byłem fizycznie trzeźwy, ale mój umysł był o wiele gorszy niż kiedykolwiek wcześniej, kiedy używałem" – wspomina Tommy Farwick, który uczestniczył w programie w 2012 roku. "Nie miałem już ochoty żyć. Chciałem po prostu umrzeć".

    Przez to wszystko Warren zażądał, aby ludzie pracowali przez całą dobę, ponieważ im więcej pracowali, tym więcej pieniędzy przynosili na odwyk.

    "Wszyscy musicie zarobić trochę pieniędzy" – wspomina hays.

    ***

    Organy regulacyjne Karoliny Północnej doskonale zdawały sobie sprawę z nadużyć w Recovery Connections.

    Wkrótce po tym, jak Jennifer Warren otworzyła się w 2011 roku, Departament Zdrowia i Opieki Społecznej otrzymał skargę twierdzącą, że prowadziła nielicencjonowany program rehabilitacji, z naruszeniem prawa stanowego. W Północnej Karolinie każda placówka oferująca 24-godzinne leczenie musi być licencjonowana.

    Kiedy śledcza Joy Allison przybyła do Recovery Connections, aby to sprawdzić, Warren przywitał ją ciepło. Mimo że Warren reklamowała swój program jako "leczenie uzależnień" w Internecie i broszurach, opowiedziała Allison inną historię: prowadziła domy w połowie drogi, a nie program leczenia.

    Allison zaakceptowała to wyjaśnienie, a następnie zaoferowała Warrenowi wskazówkę: jeśli powiedziałaby, że prowadzi program "12 kroków, samopomocy", Warren mógłby całkowicie uniknąć nadzoru państwa. Warren używał nowego języka w materiałach promocyjnych, ale niewiele zmienił.

    Siedem lat później decyzja ta nadal pozwala Warren na prowadzenie rehabilitacji bez nadzoru rządowego. Ale skargi nie ustały: praca przymusowa, samoobsługi i nadużycia.

    Uczestnicy powiedzieli departamentowi, że Warren zmusza ich do pracy "16 godzin dziennie, 7 dni / tydzień" i zachowania całego wynagrodzenia. Inny mężczyzna powiedział, że program był tak obraźliwy, że"uciekł", skacząc z balkonu na trzecim piętrze.

    Za każdym razem Allison udzielała tej samej odpowiedzi. "Nadal otrzymuję telefony / skargi dotyczące tego programu, ale wyjaśniłem, że są one zwolnione z licencjonowania" – napisała w wewnętrznym e-mailu w 2016 roku.

    Po pytaniach od Reveala, stanowy departament zdrowia w końcu zaczął się rozprawiać.

    W dniu 16 maja 2018 r. zakazano Recovery Connections wysyłania uczestników do pracy jako opiekunowie w domach opieki dla dorosłych, potencjalnie odcinając główne źródło finansowania programu. Departament powiedział, że Recovery Connections musi być licencjonowany jako agencja rekrutacyjna, aby kontynuować wysyłanie pracowników.

    Ale departament powiedział, że program nadal nie musi być licencjonowany jako centrum rehabilitacji narkotyków.

    Recovery Connections uniknęło odpowiedzialności również ze strony innych agencji państwowych.

    Od 2011 roku biuro sekretarza stanu Karoliny Północnej otrzymuje skargi, że Warren ma w kieszeni darowizny przeznaczone na program. Jego śledczy przeprowadzili pełne dochodzenie, rozmawiając z właścicielami firm, którzy zostali oszukani przez Warrena i przeglądając wewnętrzne dzienniki połączeń i dokumenty finansowe.

    Ale agencja ostatecznie umorzyła sprawę. Powód: Uczestnicy nigdy nie wysyłali urzędnikom podpisanych i poświadczonych notarialnie oświadczeń.

    Recovery Connections zachowało licencję charytatywną i status organizacji non-profit, co pozwala Warrenowi nadal zbierać darowizny podlegające odliczeniu od podatku od firm i społeczeństwa.

    W irytujących e-mailach do władz dyrektorzy kilku licencjonowanych ośrodków rehabilitacyjnych wyrazili swoje przerażenie, że Warren unika odpowiedzialności.

    "Ta osoba uważa, że zasady nie mają do niej zastosowania, bez względu na to, ile ostrzeżeń lub działań dyscyplinarnych zostanie podjętych" – napisał David Martin, który był współzałożycielem pierwszego odwyku Warren, w e-mailu z lipca 2012 r.

    Martin odhaczył jej ostatnie wykroczenie. Warren "spędziła cały czerwiec na plaży" i wykorzystała kartki żywnościowe odwyku dla siebie, napisał. Czy było to coś, do czego dążyłby prokurator generalny?

    Śledczy obiecał się temu przyjrzeć, ale nic z tego nie wyszło.

    Departament Bezpieczeństwa Publicznego Karoliny Północnej miał swoją kolej, aby rozprawić się z mniej więcej w tym samym czasie. Kuratorzy sądowi zaczęli rozpatrywać skargi w 2012 roku od osób, którym sąd nakazał udanie się do Recovery Connections.

    W wewnętrznych e-mailach kuratorzy sądowi zgodzili się, że program nie był odpowiedni dla przestępców i narzekali na brudną historię Warrena. Ale nadal pozwalali kuratorom na uczestnictwo.

    "Nie ponosimy odpowiedzialności za nadzorowanie agencji dostępnych dla przestępców" – napisał jeden z administratorów w wewnętrznym e-mailu.

    Po pytaniach od Reveala, kuratorzy sądowi w końcu podjęli działania przeciwko odwykowi.

    "Ustaliliśmy, że lokalizacje Recovery Connections nie są zgodne z naszą misją, wizją lub celami" – napisał departament w notatce z 8 maja (2018 r.). Idąc dalej, żaden kurator nie będzie tam wpuszczany.

    Ale szpitale i ośrodki leczenia krótkoterminowego nadal wysyłają ludzi do programu. Podobnie jak pracownicy socjalni w finansowanych przez państwo ośrodkach detoksykacyjnych i psychiatrycznych. Recovery Connections jest zawsze gotów zaakceptować tych, którzy nie mają dokąd pójść.

    Czeka na nich Jennifer Warren.

     

    Więcej z Całej Pracy. Brak zapłaty. Seria
    Przeczytaj: Wpływ: Urzędnicy podejmują działania w obozie rehabilitacyjnym w odpowiedzi na dochodzenie Reveal
    Przeczytaj: Myśleli, że pójdą na odwyk. Skończyli w zakładach drobiowych
    Przeczytaj: Wewnątrz odwyku sędziego: Nieodpłatna praca w lokalnej fabryce Coca-Coli
    Przeczytaj: Odpowiedź na dochodzenie w obozie pracy: "Nic poza niewolnictwem"

    Zobacz oryginalną historię tutaj.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Życie 24:6 sprawi, że będziesz szczęśliwszy

    Życie 24:6 sprawi, że będziesz szczęśliwszy

    Życie 24:6 sprawi, że będziesz szczęśliwszy

    Cały czas rozmawiamy o byciu "na" 24:7. Musimy sprawdzić nasze e-maile: nigdy nie wiemy, co może pojawić się podczas przerwy na lunch, która wymaga natychmiastowej uwagi. Musimy mieć nasze powiadomienia na temat: co jeśli przegapimy wydanie biletów dla naszego ulubionego artysty? Musimy być cały czas na Twitterze, w przeciwnym razie możemy przegapić kolejny popularny temat i stać za najświeższymi wiadomościami. Życie w ten sposób jest wyczerpujące. Dorośli w Wielkiej Brytanii spędzają teraz średnio 8 godzin i 41 minut dziennie na ekranach – więcej czasu niż śpimy! Ludzie często pytają nas, jak może wyglądać osiągalny sposób na cyfrowy detoks. Oto jeden pomysł na wypróbowanie cyfrowego detoksu: życie 24: 6.

    Czym jest 24:6?

    Ideą życia 24:6 jest bycie tak samo dostępnym jak zwykle, z wyjątkiem jednego dnia w tygodniu. Zazwyczaj tym dniem byłaby niedziela, w końcu jest to dzień odpoczynku. Możesz jednak wybrać środę, aby podzielić tydzień, lub poniedziałek, aby zaczął się nieco lepiej, cokolwiek działa dla Ciebie. Możesz wybrać dokładnie, jaką formę 24: 6 przyjmuje również dla Ciebie osobiście. Być może potrzebujesz przerwy od e-maili, ale oglądanie małej telewizji z dziećmi może być miłym relaksującym sposobem na wyciszenie się wieczorem i nawiązanie więzi? Możesz zrezygnować z mediów społecznościowych, ale nadal sprawdzać wiadomości telefoniczne. Albo możesz iść na zimnego indyka, bez telefonu, bez ekranów jakiegokolwiek rodzaju i mieć jeden dzień, w którym możesz po prostu oddychać. Gwarantujemy, że docenisz przerwę!

    Jakie są korzyści?

    Regularny cyfrowy detoks przynosi tak wiele korzyści. Czy pamiętasz, kiedy ostatnio spałeś bez niespokojnej nocy? Jeśli nie, może to być odpowiedź, ponieważ udowodniono, że cyfrowy detoks może zdziałać cuda dla twojego harmonogramu snu! A co z twoją koncentracją? Kiedy ostatni raz czytałeś książkę od początku do końca, nie próbując się skupić? Cyfrowe detoksykacje mogą pomóc Ci skierować uwagę tam, gdzie chcesz,mogą nawet pomóc w pracy. Co więcej, czas wolny od ekranów prawie na pewno przyniesie korzyści Twojemu zdrowiu psychicznemu, pozostawiając Cię szczęśliwszym i zdrowszym każdego tygodnia.

    Jak to zorganizować

    Jeśli celem życia 24:6 jest zmniejszenie stresu na sobie, możesz zrobić kilka kroków wcześniej, aby nie stresować cię jeszcze bardziej! Jeśli nie będziesz w stanie się z tobą skontaktować, porozmawiaj z tymi, dla których ważne jest, aby móc cię złapać. Możesz podać im numer telefonu stacjonarnego lub numer osoby, z którą będziesz. Może być trudno zaangażować się w nowy nawyk, więc uczyń go tak łatwym, jak to tylko możliwe, myśląc i eliminując problemy z góry.

    Daj 24:6 życie, może tylko na ten tydzień, i daj nam znać, jak sobie radzisz? Uwielbiamy otrzymywać Opinie na temat tego, co działa dla Ciebie w próbowaniu cyfrowego detoksu i budowaniu bardziej uważnego stylu życia. Powodzenia!

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • #logoffforlove w te Walentynki

    #logoffforlove w te Walentynki

    #logoffforlove w te Walentynki

    Walentynki. Niezależnie od tego, czy postrzegamy to jako święto na równi z Bożym Narodzeniem, czy lekceważymy je jako kolejny wynalazek zarabiania pieniędzy przez firmy kartowe, trudno zignorować możliwość zrobienia czegoś, aby pokazać naszym bliskim, jak bardzo nam zależy.

    Jednak bez względu na to, jak cudownie przemyślane są plany, które zrobiłeś na Walentynki, nie będą one kompletne, jeśli będziesz przyklejony do ekranu. Aby naprawdę uczestniczyć w Walentynkach, musimy być obecni i w pełni w danej chwili z naszymi bliskimi.

    Nic dziwnego, że badania wykazały, że im częściej ktoś dostaje "phubbed" (telefon zlekceważony) przez swojego partnera, tym mniej jest zadowolony ze swojego romantycznego związku. Wraz ze zbliżającymi się Walentynkami musimy dowiedzieć się, jak kontrolować korzystanie z naszej technologii, aby nie miało to negatywnego wpływu na nasze relacje.

    Walentynki mają na celu sprawienie, by twoja druga połówka poczuła się wyjątkowo. Jak możesz to zrobić, jeśli odmawiasz poświęcenia im całej swojej uwagi? Musimy nauczyć się żyć przez siebie nawzajem, a nie przez nasze ekrany. Dlatego co roku prowadzimy naszą #logoffforlove kampanię.

    6 Nakazy i zakazy, aby #logoffforlove w te Walentynki

    DO Napisz kartę

    Podczas gdy wysłanie szybkiego SMS-a, aby poinformować partnera, jak bardzo go doceniasz, wymaga mniej planowania, po prostu nie może pokonać uczucia otrzymania karty. Wiedząc, że zainwestowałeś czas i uwagę w wybranie karty, a następnie wypełnienie jej znaczącą wiadomością, sprawisz, że twój partner poczuje się o wiele bardziej wyjątkowy niż jakikolwiek emoji.

    ODŁóż telefon podczas kolacji

    Wspólne spędzanie czasu wymaga czegoś więcej niż tylko siedzenia przy tym samym stole w restauracji. Wspólne kolacje mogą być wspaniałym sposobem na oderwanie się od naszego gorączkowego życia i spędzenie czasu razem, ale sprawdzanie telefonu podczas kolacji sygnalizuje, że nie jesteś w pełni zainwestowany w swojego partnera. Poświęć im całą swoją uwagę; załóż go, nie przeszkadzaj, aby nawet brzęczenie powiadomień nie rozpraszało uwagi.

    DO Wybierz aktywność bez ekranu

    Podczas gdy filmy są świetne, czy nie byłoby miło wchodzić w interakcje z innymi trochę więcej? Nawet jeśli koncentrujesz się na tej samej rzeczy, posiadanie oczu utkwionych w ekranie, z równoległymi liniami wzroku, nie zaprasza do takiej samej intymności i uczucia, jak inne czynności. Zrób coś takiego jak wspólne gotowanie lub idź na spacer: wszystko, co wiąże się z komunikacją i interakcją twarzą w twarz.

    NIE sprawdzaj mediów społecznościowych

    Ponownie, spędzacie razem czas, więc dlaczego miałbyś chcieć skupić się na tym, co inni robią w tej chwili? W rzeczywistości wielu nawet stwierdza, że miłość ich partnera do mediów społecznościowych wydaje się, że w związku jest trzecia osoba. Pokaż swojemu partnerowi, że jesteś w pełni w niego zainwestowany, nie pozwalając mu stać się trzecim kołem dla Ciebie i Twojego telefonu.

    NIE sprawdzaj telefonu przed snem

    Posiadanie telefonu w sypialni po prostu nie jest dobrym pomysłem. Zagraża twojemu snu, nie jest dokładnie afrodyzjakiem, a sprawdzenie go przed snem po raz kolejny sygnalizuje twojemu partnerowi, że jesteś teraz bardziej zainteresowany życiem i historiami innych ludzi niż ich.

    KONTYNUUJ to przez cały rok

    Te wskazówki nie są tylko na Walentynki – są to świetne nawyki do przyjęcia w celu nawiązania zdrowszych relacji z naszą technologią. Trzeba nam przypomnieć, abyśmy priorytetowo traktowali nasze relacje międzyludzkie. Kroki te powinny być dobrym punktem wyjścia do przezwyciężenia naszego dodatku do naszych telefonów. Powodzenia i życzę szczęśliwych Walentynek.

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com

  • Jak prawidłowo postować dopaminą

    Jak prawidłowo postować dopaminą

    Cyfrowy detoks jest tym, co robimy. Piszemy o korzyściach płynących z czasu z dala od ekranów i wprowadzamy go w życie dzięki naszym rekolekcjom oraz publicznym i prywatnym rozmowom naszego założyciela. Ale cyfrowe detoksykacje nie są jedynym sposobem na doświadczenie korzyści płynących z równowagi między ekranem a życiem, każdego dnia pojawiają się nowe trendy, w tym ostatnio idea postu dopaminy. Co to jest? Cóż, wykonaliśmy dla ciebie pracę, aby wyjaśnić, czym jest post dopaminowy, jak go wykonać i co możesz z niego wyciągnąć.

    Co to jest post dopaminowy?

    Dopamina jest neuroprzekaźnikiem, który tworzy motywację w mózgu do różnych czynności, takich jak ćwiczenia, rozmowy i telewizja. Nagradza nas za zachowania, które uważamy za przyjemne i dlatego mówi nam, że warto je powtarzać. W czasach przed technologią, która była w porządku, dobrze jest chcieć pływać, rozmawiać, czytać lub biegać więcej; ale dyrektorzy techniczni z Doliny Krzemowej poszli o krok dalej, celowo tworząc oprogramowanie, które daje nam uderzenie dopaminy. Tak więc post dopaminowy jest nowym trendem, który rozpoczął się pod koniec ostatniej dekady, aby uniknąć wszystkich tych zachowań w celu "zresetowania" mózgu. Nie wiem jak wy, ale pomysł, żeby nie rozmawiać, nie czytać i po prostu siedzieć w środku znudzonym na weekend, nie przemawia. Dopamina jest naturalną substancją chemiczną, więc dlaczego po prostu nie zarządzamy naszą dopaminą tak, jak robili to nasi dziadkowie?


    Jak Dolina Krzemowa zmienia nasze mózgi

    Rozmawialiśmy wcześniej o sposobach, w jakie dyrektorzy techniczni sprawiają, że ich produkty są "lepkie". W ten sposób zmuszają nas do pozostania w ich aplikacjach przez tak długi czas, że czekamy na uderzenie dopaminy; z "polubienia", "komentarza", "udostępnienia", a nawet "smugi" na Snapchacie. Za każdym razem, gdy go dostaniemy, wzmacniają nasze mózgi, aby pozostać na ekranach, a następnie wracać raz za razem, w taki sam sposób, w jaki automaty działają w kasynie. Nie byłoby to problemem, gdybyśmy nie wiedzieli już o negatywnym wpływie ekranów na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne, a sen, koncentracja i kreatywność są najbardziej dotknięte. Tak więc, jeśli chcemy odzyskać kontrolę nad naszymi mózgami i przekierować naszą uwagę w bardziej owocne miejsce, musimy przywrócić równowagę naszych reakcji na ekrany – być może poprzez okazjonalny post dopaminowy.

    Jak prawidłowo wykonywać post dopaminowy

    Rodzaje hitów, które otrzymujemy z mediów społecznościowych i technologii, są szybkie i powtarzalne, więc zalecamy dla idealnego postu dopaminy zrobić cyfrowy detoks i spróbować zastąpić czas spędzony na telefonie powolnymi przyjemnymi zajęciami. Ale samo zabranie telefonu niekoniecznie musi ograniczyć dopaminę, jeśli spędzasz czas oglądając telewizję lub grając w gry wideo – więc spróbuj i idź odpowiednio analogowo. Pomyśl o znudzonym nastolatku w latach 80-tych! Możesz popływać, poczytać książkę lub ugotować długi obiad. Wszystko, co nie jest szybką gratyfikacją, da ci satysfakcję z dopaminy, ale w znacznie zdrowszy i bardziej produktywny sposób niż po prostu "polubienie". Możesz nawet wykorzystać ten czas, aby zresetować poranną rutynę lub włączyć więcej elementów refleksji i ćwiczeń do już zajętego życia, być może post dopaminowy pomoże ci nawet znaleźć czas na nowe rozwiązanie.

     

    Zobacz oryginalny artykuł na itstimetologoff.com