Autor: The Fix

  • Co tak naprawdę działa, aby powstrzymać koronawirusa? 4 pytania, na które odpowiedział pracownik publicznej służby zdrowia

    Podczas gdy preferowane jest mycie rąk, środki do dezynfekcji rąk o stężeniu co najmniej 60% alkoholu mogą być skuteczną alternatywą dla ciągłego używania mydła i wody, ale tylko wtedy, gdy ręce nie są wyraźnie zabrudzone.

    Od redakcji: Światowa Organizacja Zdrowia oświadczyła, że COVID-19, choroba wywołana przez nowego koronawirusa, ma wyższy wskaźnik śmiertelności niż grypa. Na dzień 4 marca 2020 r. zgłoszono dziewięć zgonów w USA Brian Labus, profesor zdrowia publicznego, dostarcza podstawowych informacji dotyczących bezpieczeństwa, od środków dezynfekujących po przechowywanie żywności i zapasów.

    1. Co mogę zrobić, aby zapobiec zakażeniu?

    Kiedy ludzie są chorzy na choroby układu oddechowego, takie jak COVID-19, kaszlą lub kichają cząstkami w powietrze. Jeśli ktoś kaszle w pobliżu, wirus może łatwo wylądować na twoich oczach, nosie lub ustach. Cząstki te przemieszczają się tylko około sześciu stóp i dość szybko wypadają z powietrza. Jednak lądują na powierzchniach, których dotykasz przez cały czas, takich jak poręcze, klamki, przyciski windy lub słupy metra. Przeciętna osoba dotyka również twarzy 23 razy na godzinę, a około połowa tych dotknięć dotyczy ust, oczu i nosa, które są powierzchniami błon śluzowych, które infekuje wirus COVID-19.

    My, pracownicy służby zdrowia, nie możemy tego wystarczająco podkreślić: prawidłowe mycie rąk jest najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, aby chronić się przed wieloma chorobami, w tym COVID-19. Podczas gdy preferowane jest mycie rąk, środki do dezynfekcji rąk o stężeniu co najmniej 60% alkoholu mogą być skuteczną alternatywą dla ciągłego używania mydła i wody, ale tylko wtedy, gdy ręce nie są wyraźnie zabrudzone.

    Najlepszy sposób na mycie rąk.

    2. Czy nie byłoby łatwiej po prostu czyścić powierzchnie?

    Nie do końca. Eksperci ds. Zdrowia publicznego nie w pełni rozumieją rolę, jaką te powierzchnie odgrywają w przenoszeniu chorób, a nadal możesz zostać zarażony wirusem, który wylądował bezpośrednio na tobie. Nie wiemy również, jak długo koronawirus wywołujący COVID-19 może przetrwać na twardych powierzchniach, chociaż inne koronawirusy mogą przetrwać do dziewięciu dni na twardych powierzchniach, takich jak poręcze schodów.

    Częste czyszczenie może usunąć wirusa, jeśli powierzchnia została zanieczyszczona przez chorą osobę, na przykład gdy ktoś w twoim gospodarstwie domowym jest chory. W takich sytuacjach ważne jest, aby użyć środka dezynfekującego, który uważa się za skuteczny przeciwko wirusowi COVID-19. Chociaż konkretne produkty nie zostały jeszcze przetestowane przeciwko koronawirusowi COVID-19, istnieje wiele produktów, które są skuteczne przeciwko ogólnej rodzinie koronawirusów. Zalecenia dotyczące czyszczenia za pomocą "naturalnych" produktów, takich jak ocet, są popularne w mediach społecznościowych, ale nie ma dowodów na to, że są skuteczne przeciwko koronawirusowi.

    Musisz również używać tych produktów prawidłowo zgodnie ze wskazówkami, a to zazwyczaj oznacza utrzymywanie powierzchni mokrej od produktu przez pewien czas, często kilka minut. Samo wytarcie powierzchni produktem zwykle nie wystarczy, aby zabić wirusa.

    Krótko mówiąc, nie jest możliwe prawidłowe czyszczenie każdej powierzchni, której dotykasz w ciągu dnia, więc mycie rąk jest nadal najlepszą obroną przed COVID-19.

    3. A co z noszeniem masek?

    Podczas gdy ludzie zwrócili się do masek jako ochrony przed COVID-19, maski często zapewniają użytkownikowi tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Maski, które były powszechnie dostępne w aptekach, sklepach wielkopowierzchniowych i sklepach z artykułami dla majsterkowiczów – dopóki zaniepokojona opinia publiczna nie kupiła ich wszystkich – działają dobrze w filtrowaniu dużych cząstek, takich jak kurz. Problem polega na tym, że cząsteczki przenoszące wirusa COVID-19 są małe i łatwo przemieszczają się przez maski przeciwpyłowe i maski chirurgiczne. Maski te mogą zapewniać pewną ochronę innym ludziom, jeśli nosisz je, gdy jesteś chory – jak kaszel w chusteczkę – ale niewiele zrobią, aby chronić cię przed innymi chorymi ludźmi.

    Maski N95, które odfiltrowują 95% małych, zawierających wirusy cząstek, są noszone w placówkach opieki zdrowotnej, aby chronić lekarzy i pielęgniarki przed narażeniem na choroby układu oddechowego. Maski te zapewniają ochronę tylko wtedy, gdy są prawidłowo noszone. Wymagają specjalnych testów, aby upewnić się, że zapewniają uszczelnienie wokół twarzy i że powietrze nie przecieka po bokach, pokonując cel maski. Osoby noszące maskę muszą również podjąć specjalne kroki podczas zdejmowania maski, aby upewnić się, że nie zanieczyszczają się cząsteczkami wirusa, które maska odfiltrowała. Jeśli nie nosisz maski prawidłowo, nie zdejmujesz jej prawidłowo lub nie wkładasz do kieszeni i nie używasz jej później, nawet najlepsza maska nie przyniesie ci nic dobrego.

    4. Czy powinienem gromadzić zapasy żywności i zapasów?

    Jako ogólny etap gotowości powinieneś mieć trzydniowy zapas żywności i wody w nagłych wypadkach. Pomaga to chronić przed zakłóceniami w dostawie wody lub podczas przerw w dostawie prądu.

    Chociaż jest to świetna ogólna porada dotycząca przygotowania, nie pomaga ci podczas wybuchu choroby. Nie ma powodu, aby oczekiwać, że COVID-19 spowoduje takie same szkody w naszej infrastrukturze, jakie my, Amerykanie, zobaczylibyśmy po trzęsieniu ziemi, huraganie lub tornadzie, więc nie należy planować tego w ten sam sposób. Chociaż nie chcesz, aby zabrakło papieru toaletowego, nie ma powodu, aby kupować 50 opakowań.

    Kwarantanna typu Wuhan jest niezwykle mało prawdopodobna, ponieważ kwarantanna nie powstrzyma rozprzestrzeniania się choroby, która została znaleziona na całym świecie. Rodzaje zakłóceń, które powinieneś zaplanować, to małe zakłócenia w codziennym życiu. Powinieneś mieć plan na wypadek, gdybyś ty lub członek rodziny zachorował i nie możesz wyjść z domu przez kilka dni. Obejmuje to zaopatrzenie się w podstawowe rzeczy, o które musisz zadbać, takie jak jedzenie i leki.

    Jeśli zachorujesz, ostatnią rzeczą, którą będziesz chciał zrobić, to pobiec do sklepu spożywczego, gdzie narazisz innych ludzi na swoją chorobę. Nie powinieneś czekać, aż skończysz z ważnym lekiem, zanim poprosisz o uzupełnienie na wypadek, gdyby apteka została zamknięta na kilka dni, ponieważ wszyscy ich pracownicy są chorzy. Powinieneś także zaplanować, jak radzić sobie z takimi problemami, jak tymczasowe zamknięcie szkoły lub przedszkola. Nie musisz przygotowywać niczego ekstremalnego; odrobina zdroworozsądkowego przygotowania przejdzie długą drogę, aby ułatwić ci życie, jeśli ty lub twoi bliscy zachorujecie.

    [Deep knowledge, daily.Sign up for The Conversation’s newsletter.]

    Brian Labus, adiunkt epidemiologii i biostatystyki, University of Nevada, Las Vegas

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Przewodnik po debacie na temat zdrowia w wyborach w 2020 r.

    Wyborcy często skarżyli się, że debata była zagmatwana i trudna do naśladowania.Oto sześć rzeczy, które musisz wiedzieć, gdy dostrajasz się do coraz bardziej szalonej rasy podstawowej.

    Zdrowie było głównym problemem w kampanii prezydenckiej w ciągu ostatniego roku: kandydaci Demokratów nie tylko nie zgadzają się z prezydentem Donaldem Trumpem, ale także nie zgadzają się między sobą.

    Wyborcy często skarżyli się, że debata była zagmatwana i trudna do naśladowania. Większość uwagi do tej pory koncentrowała się na tym, czy Stany Zjednoczone powinny przejść na program "Medicare for All", który zagwarantowałby pokrycie wszystkim mieszkańcom USA – i doprowadziłby do wyższych podatków dla większości ludzi. Ale w debacie na temat zdrowia jest o wiele więcej.

    Kampania zbliża się do kilku kluczowych momentów – caucuses w Iowa w przyszłym tygodniu, prawybory w New Hampshire 11 lutego, głosowanie w Nevadzie i Południowej Karolinie w dalszej części miesiąca. Do 3 marca, w Super Wtorek, Demokraci wybiorą jedną trzecią wszystkich delegatów.

    Oto sześć rzeczy, które musisz wiedzieć, gdy dostrajasz się do coraz bardziej szalonej rasy podstawowej.

    Powszechne ubezpieczenie, Medicare for All i pojedynczy płatnik to nie to samo.

    Powszechne ubezpieczenie to każda metoda zapewnienia, że wszyscy mieszkańcy kraju mają ubezpieczenie zdrowotne. Inne kraje robią to na różne sposoby:poprzez programy publiczne, programy prywatne lub kombinację.

    Pojedynczy płatnik to system, w którym jeden podmiot, zwykle, ale nie zawsze rząd, płaci za potrzebne usługi opieki zdrowotnej. Pojedynczy płatnik NIE jest tym samym, co medycyna uspołeczniona. Ten ostatni ogólnie odnosi się do systemu, w którym rząd płaci wszystkie rachunki, jest właścicielem placówek opieki zdrowotnej i zatrudnia pracowników służby zdrowia, którzy tam pracują. W systemie jednego płatnika, takim jak Medicare w USA, rachunki są płacone przez rząd, ale system dostaw pozostaje w większości prywatny.

    Medicare for All to propozycja, która została pierwotnie opracowana pod koniec 1980 roku. Opierając się na popularności programu Medicare dla seniorów, pierwotnie pomysł polegał na rozszerzeniu tego programu na całą populację. Ponieważ jednak świadczenia Medicare pozostały w tyle za wieloma prywatnymi planami ubezpieczeniowymi, późniejsze iteracje Medicare for All stworzyłyby zupełnie nowy i bardzo hojny program dla wszystkich Amerykanów.

    Wyborcy są bardziej zaniepokojeni kosztami opieki zdrowotnej niż ubezpieczeniem zdrowotnym.

    Podczas gdy Demokraci walczą o to, jak najlepiej pokryć ubezpieczenie większej liczby osób, większość Amerykanów ma już ubezpieczenie i znacznie bardziej martwi się o koszty. Niedawne badanie wyborców w trzech stanach z wczesnymi konkursami – Iowa, Karolina Południowa i New Hampshire – wykazało, że wyborcy we wszystkich trzech rankingach obawiają się wysokich kosztów z kieszeni znacznie przed obawami o samą ochronę ubezpieczeniową.

    To ceny,.

    Jest dobry powód, dla którego wyborcy są tak zaniepokojeni tym, co są proszeni o zapłatę za usługi medyczne. Wydatki na zdrowie w USA są dramatycznie wyższe niż w innych krajach uprzemysłowionych. W 2016 roku Stany Zjednoczone wydały o 25% więcej na osobę niż kolejny kraj o najwyższych wydatkach, Szwajcaria. Ogólne wydatki na zdrowie w USA są ponad dwukrotnie wyższe niż średnia w innych krajach zachodnich.

    Ale to nie dlatego, że Amerykanie korzystają z większej liczby usług zdrowotnych niż obywatele innych krajów rozwiniętych. Po prostu płacimy więcej za usługi, z których korzystamy. Innymi słowy, jak nieżyjący już ekonomista zdrowia Uwe Reinhardt zażartował kiedyś w tytule artykułu akademickiego:"To ceny, głupie". Późniejszy artykuł opublikowany w zeszłym roku (oryginał pochodzi z 2003 roku) potwierdził, że nadal tak jest.

    Firmy farmaceutyczne i ubezpieczyciele nie są jedynymi odpowiedzialnymi za wysokie ceny.

    Słuchając wielu komunikatów kandydatów, może się wydawać, że firmy farmaceutyczne i ubezpieczyciele zdrowotni są razem odpowiedzialni za większość – jeśli nie wszystkie – wysokich wydatków na zdrowie w USA.

    "Gigantyczne lobby farmaceutyczne i ubezpieczeń zdrowotnych wydało miliardy dolarów w ciągu ostatnich dziesięcioleci, aby zapewnić, że ich zyski są ważniejsze niż zdrowie narodu amerykańskiego" – mówi senator Bernie Sanders na swojej stronie internetowej kampanii prezydenckiej. "Musimy ich pokonać razem."

    Większość wydatków na ubezpieczenie faktycznie idzie jednak na opiekę świadczoną przez lekarzy i szpitale. A niektóre z ich praktyk są o wiele bardziej żłobiące dla pacjentów niż wysokie ceny pobierane przez producentów leków lub koszty administracyjne dodawane przez firmy ubezpieczeniowe. Firmy z Wall Street, które kupiły grupy lekarzy, pomagają blokować rozwiązanie legislacyjne dla "zaskakujących rachunków" – często ogromnych opłat, z którymi borykają się pacjenci, którzy nieumyślnie otrzymują opiekę poza swoją siecią ubezpieczeniową. A szpitale w całym kraju są wzywane przez media za pozywanie swoich pacjentów w związku z rachunkami, na które prawie żaden pacjent nie może sobie pozwolić.

    Demokraci i Republikanie mają bardzo różne poglądy na temat tego, jak naprawić opiekę zdrowotną.

    W zakresie, w jakim zdrowie zostało uwzględnione w wyścigu prezydenckim, historia dotyczyła nieporozumień między Demokratami: niektórzy chcą Medicare for All, podczas gdy inni naciskają na mniej radykalne zmiany, często opisywane jako "opcja publiczna", która pozwoliłaby, ale nie wymagałaby od ludzi zakupu rządowego planu zdrowotnego.

    Istnieją jednak znacznie większe podziały między Demokratami i Republikanami. Demokraci prawie wszyscy popierają większą rolę rządu w opiece zdrowotnej; po prostu nie zgadzają się co do tego, o ile powinien być większy. Tymczasem Republikanie generalnie chcą widzieć mniej rządu i więcej sił rynkowych. Administracja Trumpa już wdrożyła lub zaproponowała różne sposoby zmniejszenia regulacji prywatnych ubezpieczeń i rozważa, czy pozwolić stanom skutecznie ograniczyć wydatki na program Medicaid.

    I w największej różnicy ze wszystkich w nadchodzącej kampanii, administracja Trumpa i grupa stanów kierowanych przez GOP ponownie kwestionują całą ustawę o przystępnej cenie w sądzie,argumentując, że jest ona niekonstytucyjna w oparciu o ustawę podatkową z 2017 r., Która zeruje karę podatkową za nieutrzymanie ochrony ubezpieczeniowej.

    Sąd Najwyższy zdecydował się nie rozstrzygać sprawy na czas przed wyborami w 2020 r., Ale prawdopodobnie nadal będzie to poważny problem w kampanii.

    Istnieją ważne kwestie zdrowotne poza zakresem ubezpieczenia i kosztów.

    Podczas gdy Medicare for All i ceny leków zdominowały debatę polityczną w ciągu ostatniego roku, inne krytyczne kwestie zdrowotne otrzymały znacznie mniej uwagi.

    Niektórzy kandydaci mówili o opiece długoterminowej, która stanie się rosnącą potrzebą, gdy pokolenie wyżu demograficznego powiększy szeregi "najstarszych starych". Kilka z nich zajęło się kwestiami zdrowia psychicznego i uzależnień,trwającym kryzysem zdrowia publicznego. A kilku przedstawiło plany dotyczące specjalnych potrzeb Amerykanów na obszarach wiejskich i osób niepełnosprawnych.

    HealthBent, regularny artykuł Kaiser Health News, oferuje wgląd i analizę polityki i polityki od głównej korespondentki KHN w Waszyngtonie, Julie Rovner, która zajmuje się opieką zdrowotną od ponad 30 lat.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Wyjątkowa szkodliwość wykorzystywania seksualnego w czarnej społeczności

    Co sprawia, że R. Domniemane wykorzystywanie seksualne czarnych dziewcząt przez Kelly'ego inne niż innych znanych domniemanych sprawców, takich jak Woody Allen?

    Pierwotnie opublikowane 13 maja 2019 r.

    Co sprawia, że R. Domniemane wykorzystywanie seksualne czarnych dziewcząt przez Kelly'ego inne niż innych znanych domniemanych sprawców, takich jak Woody Allen?

    Jakie są różne naciski, z jakimi borykają się Anita Hill i Christine Blasey Ford w związku z ich zeznaniami o rzekomym złym traktowaniu seksualnym i płciowym przez sędziów Sądu Najwyższego Clarence'a Thomasa i Bretta Kavanaugha?

    Dlaczego jako założycielka ruchu #MeToo, Tarana Burke, czarna kobieta, otrzymuje groźby śmierci od czarnych mężczyzn?

    Podstawowe sedno tych pytań brzmi: Co naprawdę sprawia, że trauma jest traumatyczna?

    Dziesięciolecia badań nad traumą lub przemocą fizyczną, seksualną lub psychiczną wykazały to samo: wiktymizacja rani ludzi. Napaść na tle seksualnym w szczególności może być bolesna dla wszystkich, którzy jej doświadczają.

    Jednak jako ekspert od traumy, który badał skutki przemocy przez ponad dekadę, odkryłem, że istnieje wyjątkowa krzywda dla czarnych ludzi i innych mniejszości, których sprawcy należą do tej samej grupy mniejszościowej.

    Aby zrozumieć tę krzywdę, stworzyłem teorię traumy zdrady kulturowej. Ogólna idea teorii traumy zdrady kulturowej polega na tym, że niektóre mniejszości rozwijają to, co nazywam "(wewnątrz)kulturowym zaufaniem" – miłość, lojalność, przywiązanie, więź, odpowiedzialność i solidarność ze sobą, aby chronić się przed wrogim społeczeństwem. Przemoc wewnątrz grupy, taka jak czarny sprawca krzywdzący czarną ofiarę, jest naruszeniem tego (wewnątrz)kulturowego zaufania. To naruszenie nazywa się zdradą kulturową.

    Szkody zdrady kulturowej

    Zdrada kulturowa prowadzi do wielu różnych rezultatów. CC BY-SA

    Kulturowa trauma zdrady, która jest po prostu przemocą wewnątrzgrupową w populacjach mniejszościowych, wiąże się z wieloma wynikami, które wykraczają poza rzeczy, które są zwykle badane z traumą, takie jak zespół stresu pourazowego. Obejmuje pewne rzeczy, o których często nie myśli się z traumą, takie jak zinternalizowane uprzedzenia – jak czarna osoba wierząca w stereotyp, że wszyscy czarni ludzie są agresywni.

    Presja (wewnątrz)kulturowa jest kolejnym wynikiem traumy zdrady kulturowej. Pod presją (wewnątrz)kulturową ludzie, którzy doświadczają traumy zdrady kulturowej, są często zobowiązani do ochrony sprawców i grupy mniejszościowej jako całości za wszelką cenę, nawet ponad własnym dobrobytem. Z mandatem"nie zdradzaj swojej rasy",presja (wewnątrz)kulturowa karze ludzi, którzy mówią głośno o traumie zdrady kulturowej, której doświadczyli.

    W niedawnym badaniuprzetestowałem teorię traumy zdrady kulturowej u młodzieży ze względu na zwiększone ryzyko traumy i problemów ze zdrowiem psychicznym w okresie przejściowym do dorosłości.

    W 2015 roku przeprowadziłem ankietę wśród 179 kobiet z college'u online. Ponad 50% tych młodych kobiet było ofiarami traumy. Prawie połowa doświadczyła przemocy psychicznej, 14% doświadczyło przemocy fizycznej, a prawie jedna na trzy kobiety padła ofiarą przemocy seksualnej.

    Spośród młodych kobiet, które były ofiarami, ponad 80% zgłosiło co najmniej jedną formę presji (wewnątrz)kulturowej. Obejmowało to ich grupę etniczną sugerującą, że to, co się z nimi stało, może wpłynąć na reputację ich mniejszości. Przykładem tego może być czarna kobieta, która została zgwałcona przez czarnoskórego mężczyznę, któremu powiedziano, że nie powinna iść na policję, ponieważ sprawi, że wszyscy czarni ludzie będą wyglądać źle.

    Ponadto odkryłem, że kontrolowanie wieku, pochodzenia etnicznego i traumy międzyrasowej, traumy zdrady kulturowej i presji (wewnątrz)kulturowej wiązało się z objawami PTSD. Oznacza to, że zdrada kulturowa w traumie i presja (wewnątrz)kulturowa były wyjątkowymi czynnikami przyczyniającymi się do problemów ze zdrowiem psychicznym u kobiet z mniejszości etnicznych.

    Co to wszystko oznacza?

    Kiedy analizowałem wyniki, uderzyło mnie kilka rzeczy:

    • Wewnątrzgrupowa natura traumy obejmuje zdradę kulturową w mniejszościach, która wpływa na zdrowie psychiczne.

    • Trauma daje nam tylko część obrazu.

    • Reakcje na poziomie grupy i normy kulturowe poprzez presję wewnątrzkulturową wpływają na zdrowie psychiczne.

    • Zmiany w polityce, które zwalczają nierówności, takie jak zmiany w edukacji, opiece zdrowotnej, egzekwowaniu prawa i systemie sądowniczym, mogą przynieść korzyści mniejszościom, które doświadczają traumy.

    Odkrycia te mają wpływ na interwencje. Taka terapia może zająć się bardzo realnymi zagrożeniami dyskryminacji i koniecznością (wewnątrz)kulturowej presji. Jednocześnie interwencje te mogą wykorzystywać zaufanie (wewnątrz)kulturowe do promowania pozytywnego zdrowia psychicznego. Ponadto oparte na dowodach podejścia feministyczne, takie jak relacyjna terapia kulturowa,mogą przynieść korzyści osobom, które są narażone zarówno na traumę, jak i nierówności społeczne.

    Dotychczasowe badania sugerują, że zdrada kulturowa może być wyjątkową szkodą w przemocy w populacjach mniejszościowych, w tym w czarnej społeczności. W związku z tym rzekome traumy seksualne popełnione przez R. Kelly i Clarence Thomas mają zdradę kulturową, której nie można znaleźć w domniemanym znęcaniu się Woody'ego Allena. Co więcej, groźby śmierci czarnych mężczyzn wobec Tarany Burke są (wewnątrz)kulturową presją, która jest powiązana z mizoginizmemlub seksizmem w czarnej społeczności.

    Badania, które obejmują nierówności społeczne, mogą pomóc nam zrozumieć, co sprawia, że trauma jest traumatyczna. W ten sposób nasze reakcje społeczne i interwencje terapeutyczne mogą ostatecznie być skuteczne dla czarnych i innych mniejszości, które są narażone na traumę.

    Jennifer M. Gómez, Doktor habilitowany psychologii traumy, Wayne State University

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Powiedziała, że uwolni ich od uzależnienia. Zamieniła ich w swoich osobistych sług

    Powiedziała, że uwolni ich od uzależnienia. Zamieniła ich w swoich osobistych sług

    Program rehabilitacji w Północnej Karolinie obiecywał bezpłatne wyzdrowienie osobom zmagającym się z uzależnieniem od narkotyków. Kiedy przybyli, zostali skierowani do pracy bez wynagrodzenia w domach opieki dla dorosłych dla osób starszych i niepełnosprawnych.

    Ta historia została pierwotnie opublikowana 21 maja 2018 r. przez Reveal z The Center for Investigative Reporting, organizacji non-profit z siedzibą w rejonie Zatoki San Francisco. Dowiedz się więcej na revealnews.org i subskrybuj podcast Reveal, wyprodukowany z PRX, w revealnews.org/podcast.

    Jennifer Warren spędziła lata rekrutując biednych i zdesperowanych do swojego programu rehabilitacji narkotykowej w górach poza Asheville w Północnej Karolinie.

    Obiecała im poradnictwo i powrót do zdrowia za darmo. Kiedy przyjechali, zmusiła ich do pracy 16 godzin dziennie bez wynagrodzenia w domach opieki dla dorosłych dla osób starszych i niepełnosprawnych.

    Wrzuceni do domów z niewielkim treningiem lub snem, uczestnicy rehabilitacji zmieniali pieluchy, kąpali pacjentów, a czasami wydawali te same leki na receptę, które w pierwszej kolejności doprowadziły ich do spirali uzależnienia.

    Dla niektórych pokusa okazała się zbyt wielka. Wciągali tabletki przeciwbólowe na receptę, połykali kropelki morfiny ze zużytych strzykawek medycznych i obierali fentanylowe plastry przeciwbólowe z pacjentów i ssali je, aby uzyskać haj.

    Potem pojawiły się zarzuty napaści. Co najmniej siedmiu uczestników programu Warrena, Recovery Connections Community, zostało oskarżonych o niewłaściwe zachowanie seksualne lub napaść na pacjentów w domach. Byli uczestnicy i pracownicy powiedzieli, że nikt nie zgłosił incydentów służbom socjalnym, zgodnie z wymogami prawa. Oskarżeni kontynuowali pracę lub zostali po prostu przeniesieni do innego domu opieki.

    "W programie jest wiele rzeczy, które są zakryte" – powiedział Charles Polk, który ukończył program Warrena w 2017 roku z powodu uzależnienia od alkoholu. "Jedyne, o czym myśli, to pieniądze".


    Charles Polk z Monroe, N.C., ukończył program Recovery Connections w zeszłym roku. Mówi, że dyrektor programu, Jennifer Warren, myśli tylko o pieniądzach. Źródło: James Nix za Reveal

    W obliczu ogólnokrajowej epidemii opioidów leczenie pozostaje poza zasięgiem większości osób zmagających się z uzależnieniem. Osoby z bogactwem i ubezpieczeniem często są w stanie zapłacić tysiące dolarów za prywatne programy długoterminowe. Ale mniej szczęśliwi stali się łatwym łupem dla odwyków z kuszącą obietnicą: wolność od uzależnienia za darmo.

    Aby zapłacić za pobyt, uczestnicy muszą pracować w pełnym wymiarze godzin i zrezygnować z wynagrodzenia. Trwające dochodzenie przeprowadzone przez Reveal z Centrum Raportowania Śledczego wykazało, że wiele programów wykorzystuje ten układ, zapewniając niewiele rzeczywistych usług, jednocześnie zamieniając uczestników w pracowników kontraktowych.

    W Północnej Karolinie Warren przekształciła swój program rehabilitacji non-profit w swoje osobiste imperium. Pracowała z ludźmi w swoim programie do wyczerpania, regularnie spędzając wakacje w miejscach takich jak Paryż, Grecja i Nowy Orlean dla Mardi Gras, według byłych uczestników i zapisów państwowych. Przekierowywała darowizny non-profit przeznaczone na program – spotkania w salonach piękności i bilety na koncerty – do siebie i wykorzystywała kartki żywnościowe uczestników, aby zaopatrzyć własną kuchnię.

    Oprócz pracy w domach opieki dla dorosłych, około 40 mężczyzn i kobiet w programie Warren opiekowało się dziećmi, opiekowało się setkami egzotycznych zwierząt domowych i sprzątało jej dom.

    "To jak niewolnictwo", powiedziała Denise Cool, która była uzależniona od kokainy, gdy sędzia nakazał jej odwyk w 2011 roku, "jakbyśmy byli na plantacji".


    Jennifer Warren jest pokazana na zdjęciu rezerwacji z 2015 roku po tym, jak została przyłapana na nielegalnym zbieraniu znaczków żywnościowych o wartości tysięcy dolarów. Źródło: Buncombe County Bureau of Identification

    Nawet po pozbawieniu jej licencji doradczej w 2012 roku, Warren nadal bezkarnie prowadziła swój program. Władze z czterech oddzielnych agencji państwowych zaniedbały skargi, nieudane dochodzenia i przez lata stały z boku, gdy Warren lekceważył zasady, które miały egzekwować.

    Dopiero gdy Reveal zapytał urzędników państwowych o ich bezczynność, zaczęli podejmować kroki w celu ograniczenia nadużyć.

    Warren, który ma 52 lata, odmówił odpowiedzi na pytania Reveala.

    "Nie mam powodu, aby sądzić, że zgłosisz coś pozytywnego na temat naszego programu lub jesteś zainteresowany historiami sukcesu ludzi, których jest wiele" – napisał Warren w e-mailu.

    Skonfrontowany z byłym uczestnikiem prywatnej wiadomości na Facebooku w lutym, Warren odpowiedział: "Tak łatwo jest kupić negatywność".

    "Ze względu na strukturę tego rodzaju programu, wiele osób odchodzi z urazami i jest niezadowolonych" – napisała w wiadomości, uzyskanej przez Reveal. "Spędziłem większość mojego dorosłego życia, próbując się odwdzięczyć."

    Założona w 2011 roku społeczność Recovery Connections rozrosła się do trzech lokalizacji, prowadzonych z wiejskich domów w pobliżu Asheville i Raleigh.

    Setki osób szukało pomocy w Recovery Connections na przestrzeni lat. Wiele z nich jest tam wysyłanych przez sądy jako alternatywa dla więzienia. Inne pochodzą bezpośrednio ze szpitali, placówek zdrowia psychicznego i finansowanych przez państwo ośrodków detoksykacyjnych.

    Whitney Richardson była uzależniona od heroiny i groziła jej kara więzienia za włamanie, gdy sędzia z Karoliny Północnej nakazał jej ukończenie dwuletniego programu w 2014 roku w ramach ugody sądowej.

    Sędziowie i kuratorzy sądowi nie powinni korzystać z nielicencjonowanych odwyków, takich jak Recovery Connections do leczenia. A rehabilitacja była specjalnie na radarze kuratorów sądowych. W wewnętrznych e-mailachjeden z urzędników powiedział, że jest to "zła agencja i jest prowadzona przez niebezpiecznych ludzi".

    Richardson uciekł cztery miesiące później. Była tak zraniona tym doświadczeniem, że przysiągła, że nigdy więcej nie pójdzie na odwyk. Kiedy później nawróciła, powiedziała, że oczyściła się, kupując Suboxone na ulicy.

    "Nie jest właściwe wykorzystywanie i narażanie ludzi na takie nadużycia, gdy próbują poprawić swoje życie" – powiedział Richardson. "Nikt nigdy nie powinien iść do tego miejsca."

    ***

    Jennifer Warren – znana wówczas jako Jennifer Hollowell – pracowała nad doktoratem na University of Alabama, kiedy uzależniła się od cracku.

    Porzuciła swój program psychologii klinicznej i w wieku 27 lat zameldowała się w programie rehabilitacji stacjonarnej w Winston-Salem, który wymagał, aby ona i inni uczestnicy pracowali za darmo.

    Warren rozkwitła na odwyku, stając się asystentką reżysera po ukończeniu studiów. "Chciałam być taka jak ona, a ona stała się moim wzorem do naśladowania" – wspominała później.

    Ale w 2002 roku, po tym, jak dyrektor odeszła w związku z zarzutami, że ukradła pieniądze i – jak powiedzieli byli pracownicy – spotykała się z klientem, Warren i kilku innych klientów postanowiło rozpocząć własny program. Nazwali to Recovery Ventures.

    Ze swoimi blond włosami i kolorowymi sukienkami Warren wyświetlała obraz wolnego ducha. Opisywała klientów jako rodzinę i zapraszała ich do spotkań towarzyskich w swoim domu, który był ozdobiony figurkami wróżek i pomalowany na jasny fiolet w środku.

    "Mogła po prostu spojrzeć na ciebie i po prostu przeczytać prosto przez ciebie, przysięgam na Boga" – powiedziała była klientka Lakindra Edwards. "Jak, wow. Nawet mnie nie zna, ale powiedziała mi o mnie wszystko".

    Ale Warren wkrótce zaczął przekraczać granice etyczne. Poinstruowała swoich klientów, aby posprzątali jej dom i dbali o jej rosnącą kolekcję lam, miniaturowych kucyków i egzotycznych ptaków. Potem ona również rozpoczęła romantyczny związek w 2008 roku z klientem, któremu doradzała.

    Phillip Warren spędzał noc w jej domu i całowali się wokół innych klientów. Randki z uczestnikiem naruszyły wiele państwowych zasad etycznych, ale kiedy przyjaciele i koledzy próbowali interweniować, Jennifer Warren zgniotła się we łzach.

    "Co mam zrobić?" – zawołała podczas jednej z interwencji. ► "Kocham go."

    Niezrażona, przeniosła się na randkę ukończenia studiów Phillipa Warrena i przeniosła go do swojego domu. Pobrali się wiele lat później.

    Do 2011 roku wiele skarg na Jennifer Warren dotarło do profesjonalnej rady licencyjnej Karoliny Północnej. W oficjalnym dokumencie złożonym później przeciwko niej, zarząd skarcił ją za jej etyczne naruszenia i powiedział, że nie została wycięta z działalności rehabilitacyjnej. W rzeczywistości, im więcej czasu pacjenci spędzali wokół niej, napisała komisja licencyjna, tym bardziej prawdopodobne było, że nawrócą.

    Warren "wykorzystywała i wykorzystywała swoich klientów dla swojej osobistej korzyści" i "nie udało jej się utrzymać odpowiednich granic między nią a jej klientami" – napisała rada. Państwo ostatecznie cofnęło jej licencję doradczą.

    Odwyk zwolnił ją w 2011 roku. Kilka dni później Warren wyszła na własną rękę, zakładając Recovery Connections. Aby zapłacić za swój program, zwróciła się do garstki pracodawców, którzy zawsze potrzebują pracowników: domów opieki dla dorosłych.

    ***

    Rachel Thomas pracowała pewnej nocy w 2016 roku w Candler Living Center, domu w pobliżu Asheville dla chorych psychicznie i niepełnosprawnych dorosłych, kiedy pracownik programu Jennifer Warren przyszedł sprintem po korytarzu.

    Starszy mieszkaniec łapał powietrze i wielokrotnie wymiotował. Thomas odkrył, że pracownik rehabilitacji – który nie był przeszkolony do wydawania leków na receptę – podał pacjentowi niewłaściwe leki.

    "W rzeczywistości zabił jednego z mieszkańców" – powiedział Thomas, który nie pracuje już w Candler. "Nie miał pojęcia, co się dzieje".


    Były pracownik Candler Living Center, placówki dla chorych psychicznie i niepełnosprawnych dorosłych poza Asheville, N.C., zawarł umowę z Recovery Connections dla pracowników. Mieści blisko 30 mieszkańców. ŹRÓDŁO: NANCY PIERCE ZA UJAWNIENIE

    Uczestnicy z Recovery Connections pracowali przez lata w co najmniej dziewięciu domach. Niektórzy pracowali jako dozorcy i kucharze, ale większość pracowała jako pomocnicy w zakresie opieki osobistej.

    W Północnej Karolinie pomocnicy opieki osobistej muszą przejść co najmniej 80 godzin szkolenia, podczas którego uczą się, jak bezpiecznie karmić, podnosić i kąpać pacjentów. Ale wielu pracowników rehabilitacji, z którymi rozmawiał Reveal, powiedziało, że nigdy nie otrzymali szkolenia wymaganego przez prawo. Niektórzy uczestnicy Recovery Connections zrezygnowali również z leków bez szkolenia, mimo że prawo stanowe wymaga specjalnego certyfikatu.

    "Umarłabym, gdyby ktoś taki opiekował się moją mamą" – powiedziała Renee Thayer, była uczestniczka programu, która została przydzielona do pracy jako asystentka ds. Opieki osobistej w 2012 roku.

    Pracownicy rehabilitacyjni kosztują placówki mniej niż zwykli pracownicy. Niektóre domy płaciły Recovery Connections płacę minimalną – 7,25 USD za godzinę – za każdego pracownika i nie wypłacały odszkodowań pracowniczych, ubezpieczenia ani nadgodzin, zgodnie z byłymi menedżerami i wewnętrznymi zapisami uzyskanymi przez Reveal.

    Katastrofy zdarzały się cały czas

    Jeden z pracowników Hominy Valley Retirement Center odblokowywał wózek z lekami i umieszczał tabletki przeciwbólowe w białych papierowych kubkach. Następnie, zamiast sama zanieść leki na receptę mieszkańcom, nakazywała pracownikom odwykowym rozdawanie tabletek, podczas gdy ona spała na rozkładanym fotelu, powiedział Charles Polk, były uczestnik, który również wydawał leki.

    "Wiele osób nawróciło i w ten sposób było na haju" – powiedział. "Ukradli leki. Po prostu by to wzięli".

    Szczególnie duże zapotrzebowanie na nioski przeciwbólowe z fentanylem, które powoli uwalniają opioid do 50 razy silniejszy niż heroina. Kiedy nadszedł czas, aby obsypać pacjentów przewlekłym bólem, niektórzy pracownicy rehabilitacji odrywali odkleinali plastry i zatrzymywali je dla siebie.

    "Zdejmowali z nich plastry i wysysali fentanyl" – powiedział Ian Hays, były menedżer w Recovery Connections. "Pewna dziewczyna powiedziała mi: "Każdego dnia byłam na haju w pieprzonym programie". "


    POMÓŻ NAM ZGŁOSIĆ TĘ HISTORIĘ
    Próbujemy dowiedzieć się, ile rehabilitacji opartych na pracy jest w Stanach Zjednoczonych. Wypełnij ten formularz, jeśli wiesz o jednym. Napisz do nas, jeśli jesteś dziennikarzem lub organizacją informacyjną, która chce informować o odwykach w pobliżu.***


    Co najmniej siedmiu pracowników rehabilitacji zostało oskarżonych o napaść seksualną lub niewłaściwe zachowanie z pacjentami w domach. Byli pracownicy powiedzieli, że żaden z zarzutów nie został zgłoszony władzom, zgodnie z wymogami prawa. Reveal nie znalazł żadnej wzmianki o żadnej z domniemanych napaści na tysiącach stron raportów policyjnych, rejestrów służb ochrony dorosłych oraz inspekcji powiatowych i stanowych. Oskarżeni kontynuowali pracę lub po prostu zostali przeniesieni do innych placówek.

    Jeden z pracowników odwyku został oskarżony o napaść seksualną na niepełnosprawną starszą kobietę pod prysznicem w Candler w 2016 roku. Po incydencie kobieta nie pozwoliła pracownikowi odwyku wziąć jej prysznica.

    "Nie chcę, żeby to zrobił!" – zawołała, wskazując na pracownika, wspomina Polk, który był świadkiem interakcji.

    W odpowiedzi Candler zabronił męskim pracownikom rehabilitacyjnym kąpieli mieszkanek, według siedmiu obecnych i byłych pracowników i uczestników. Od połowy maja (2018 r.) mężczyzna nadal pracował w domu.

    Chris Damiani, dyrektor generalny firmy, która jest właścicielem Candler i Hominy Valley, powiedział, że jego agencja nigdy nie miała problemów z pracownikami rehabilitacyjnymi. Powiedział, że żadna z domniemanych napaści nie została zgłoszona kierownictwu i że jego firma bada kwestie poruszone w raporcie Reveala.

    "Nie lekceważymy żadnego zgłoszenia nadużycia, zaniedbania, napaści, kradzieży lub zażywania narkotyków" – powiedział Damiani.

     
    Cedarbrook Residential Center, dom opieki w Nebo, N.C., mieści 80 mieszkańców i wykorzystywanych pracowników ze społeczności Recovery Connections. Źródło: Nancy Pierce za Reveal

    W 2014 roku inny pracownik rehabilitacji został oskarżony o napaść seksualną na niepełnosprawną kobietę w jej sypialni w Cedarbrook Residential Center, powiedziała kobieta i czterech byłych pracowników.

    Powiedziała, że walczyła z nim i natychmiast zgłosiła incydent, ale administrator "zignorował mnie".

    "Nienawidziłam tego miejsca" – powiedziała kobieta, która opuściła placówkę w 2016 roku. "Czułem się, jakbym był dosłownie w piekle."

    Frederic Leonard, właściciel Cedarbrook, powiedział, że placówka nigdy nie złożyła formalnego raportu w departamencie opieki społecznej hrabstwa, ponieważ placówka przeprowadziła własne dochodzenie i stwierdziła, że napaść nie miała miejsca. Odmówił podania więcej szczegółów na temat wewnętrznego dochodzenia.

    "Mamy zabezpieczenia, aby zapobiec niewłaściwemu postępowaniu tego typu" – powiedział. "Jest to trudne, gdy chorzy psychicznie dorośli, którzy cierpią na ciężką chorobę psychiczną, są również biednymi historykami faktów".

    Oskarżony pracownik kontynuował pracę w placówce przez kilka dni. Jego obecność przeraziła pacjentkę, która go oskarżyła, powiedziała ona i były pracownik.

    W Recovery Connections Warren zajmowała się domniemaną napaścią w swojej cotygodniowej grupie terapeutycznej. Zamiast wezwać policję, umieściła mężczyznę w środku kręgu, podczas gdy jego rówieśnicy krzyczeli na niego i nazywali go seksualnym drapieżnikiem, według dwóch byłych uczestników.

    "Wszyscy poszli na niego" – powiedział Blake Loving, który uczestniczył w sesji terapeutycznej. ► "On po prostu tam siedział."

    Po sesji Warren wysłał oskarżonego pracownika do innego domu opieki.

    "To było naprawdę chore" – powiedziała Whitney Richardson, która również uczestniczyła w spotkaniu. "Chcieli po prostu zamieść to pod dywan".

    ***

    Jennifer Warren pobiera pensję w wysokości około 65 000 USD rocznie, zgodnie z zeznaniami podatkowymi,ale same te pieniądze nigdy nie wydawały się wystarczające. Przez lata wykorzystywała status organizacji non-profit swojej rehabilitacji jako narzędzie do osobistego wzbogacenia.

    Każdego dnia grupa klientów Warrena powiedziała, że oczekuje się od nich setek telefonów do firm i dużych korporacji z prośbą o przekazanie towarów i usług, zgodnie z rejestrami państwowymi, byłymi uczestnikami i pracownikami. Poprosili Tommy'ego Hilfigera o markowe ubrania, Hiltona o pobyty w hotelu i The Cheesecake Factory o darmowe posiłki. Warren wykorzystała organizację non-profit, aby zdobyć darmowe bilety na koncerty, aby zobaczyć swoje ulubione zespoły.

    Jennifer Warren: Podróże

    Darowizny podlegały odliczeniu od podatku i miały trafić do uczestników programu. Ale Warren dostał pierwszy wybór wszystkiego.

    "Jennifer i oni dostali wszystkie dobre rzeczy" – powiedziała Jessica Stanley, która uczestniczyła w odwyku w 2016 roku i zadzwoniła do firm w imieniu programu. "To było małe oszustwo."

    Uczestnicy rutynowo dzwonili do salonów paznokci i fryzjerskich, aby zarezerwować bezpłatne spotkania. Powiedzieli, że wizyty w salonie pomogą uczestnikom rehabilitacji "zbudować ich poczucie własnej wartości". Ale Warren był tym, który się pojawił.

    "Korzystała ze wszystkich podarowanych manicure i pedicure" – powiedział Ian Hays, były menedżer Recovery Connections. "Cały czas chodziła do jednego miejsca w centrum handlowym".

    Podczas jednej z wizyt fryzjer zapytał Warren, jak długo była w programie, według byłego członka personelu, który był świadkiem interakcji i zapisów z dochodzenia stanowego. Kiedy Warren przyznała, że jest założycielką, stylistka była wściekła.

    Warren nakazała również uczestnikom programu zapisanie się na kartki żywnościowe, które według byłych uczestników były magazynowały własną kuchnię.

    W 2015 roku Warren przyznała się do oszustwa związanego z pomocą finansową za kłamstwo na temat swoich dochodów i nielegalne zbieranie bonów żywnościowych o wartości tysięcy dolarów. Została skazana na 45 dni w zawieszeniu. Ale uczestnicy twierdzą, że nadal korzystała z ich korzyści, aby wypełnić swoją osobistą spiżarnię.

    Podczas gdy Warren dostawał steki, uczestnicy mówili, że często zostawiano im niewiele więcej niż Hamburger Helper, krakersy i wanny z masłem orzechowym. Czasami narzekali, że w ogóle nie ma jedzenia.

    "Czasami jedliśmy makaron ramen w nocy" – wspomina Roshawnda McIllwain, była uczestniczka, która opuściła program w zeszłym roku. "W niektóre dni chodziłem głodny."

    Ale zawsze były pieniądze na zwierzęta.

    Warren wydał ponad 32 000 USD w funduszach programowych na wydatki na zwierzęta, zgodnie z dokumentami podatkowymi organizacji non-profit z 2014 i 2015 r.

    Kupowała kozy i owce na aukcjach zwierząt w całym kraju. Miała dwa lisy polarne, duże strusie ptaki zwane reasami i szybowce cukrowe – małe torbacze, które przypominają latające wiewiórki. Warren twierdził, że byli na odwyku w programie terapii zwierzęcej.

    "Niektórzy ludzie zbierają znaczki. Niektórzy ludzie zbierają buty. Jennifer ma coś do zbierania zwierząt "- powiedział Hays, były menedżer.

    Warren trzyma dziesiątki z nich w swoim domu w Black Mountain, powiedzieli uczestnicy. Jej sypialnia jest wypełniona klatkami tukanów i innych tropikalnych ptaków.

    W jednej z placówek Recovery Connections w pobliżu Raleigh cała stodoła jest wypełniona zwierzętami. Świnki morskie przewracają się na siebie w skrzyniach. Szczury mnożą się przez dziesiątki. Wewnątrz słabo oświetlonego garażu małpy marnieją w ciasnych klatkach. Kilku uczestników przypomniało sobie grzebanie martwych lam na podwórku programu.

    Mimo że program miał konie do "programu terapii koni", uczestnicy powiedzieli, że nie wolno im na nich jeździć.

    Julia Harris powiedziała, że uderzyła ją jedna myśl, kiedy zameldowała się w programie w 2017 roku.

    "Wylądowałam w szpitalu dla obłąkanych", pamięta, myśląc. "Jestem w brudnym domu ze zwierzętami i zwierzęcym futrem. A to ma być odwyk?"

     
    Julia Harris, na zdjęciu w swoim domu w pobliżu Brevard, N.C., powiedziała, że uderzyła ją jedna myśl, kiedy przybyła do Recovery Connections w zeszłym roku po pomoc w problemie alkoholowym: "Wylądowałam w szpitalu dla obłąkanych". Źródło: James Nix za Reveal

    ***

    Dla niektórych osób najgorszą częścią programu Jennifer Warren nie była praca w domach opieki ani osobiste obowiązki – to były grupy terapeutyczne.

    Sesje odbywały się zwykle w domu Warrena. Grupa siedziała w dużym kręgu składanych krzeseł i foteli, podczas gdy każda osoba skręciła w "gorącym siedzeniu" pośrodku. Pozostali pacjenci następnie przeklinali, krzyczeli i rzucali obelgi w kierunku osoby przez okres do 45 minut na raz.

    Zepsuty bachorek.

    Głupia suka.

    Pieprzona dziwka.

    Udział był obowiązkowy. Ludzie często płakali. Niektórzy uczestnicy mówili, że Warren i inni wydawali się nim rozkoszować.

    "Widzisz, że niektórzy ludzie planują to gówno przez cały tydzień, szukając rzeczy do wykorzystania przeciwko tobie" – powiedział Scott Hucks, który opuścił program w 2016 roku. "To jak żart, to jak gra. Po prostu rozrywka".

    Czasami Warren zaciemniał okna i nie pozwalał wybranej grupie zasnąć przez wiele dni, gdy recytowali swoje historie życia. Jeśli ktoś zaczął drzemać, uczestnicy mówili, że zostali spryskani wodą. Niektórzy ludzie mówili, że zaczęli mieć halucynacje.

    "To jak tortury CIA" – powiedziała Heather Fox, która opuściła program w zeszłym roku.

    Warren powiedział, że grupy miały na celu nauczenie uczestników umiejętności rozwiązywania konfliktów. Nauczyli się, jak stawić czoła najtrudniejszym realiom swojego życia i przejść przez nie, wyjaśniła w zeznaniu na pozew z 2010 roku wniesiony przez klienta, który uznał jej pierwszy odwyk, Recovery Ventures, za obraźliwy.

    "Nie powiedziałabym, że to przemoc słowna"– powiedziała. "To niesamowita okazja do uzdrowienia."

    "Czy w grę wchodzi krzyk?" zapytał ją prawnik.

    – Czasami – odpowiedział Warren.

    Taktyka terapeutyczna Warrena jest zakorzeniona w programie rehabilitacji narkotykowej o nazwie Synanon, który został założony w 1958 roku. Badania wykazały, że sesje grupowe, które obejmują krzyki i obelgi, mogą być katastrofalne dla osób o złym zdrowiu psychicznym i niskiej samoocenie. Funkcjonariusze organów ścigania potępili później program jako kult.

    Większość uczestników wywiadów przeprowadzonych przez Reveal powiedziała, że sesje terapeutyczne Warrena były dla nich upokarzające. Ci, którzy narzekali, zostali ukarani większą ilością pracy. Zostali zmuszeni do szorowania podłóg szczoteczką do zębów lub koszenia trawy nożyczkami.

    "Chcieli, żebyśmy byli tak załamani emocjonalnie, że będziemy słuchać wszystkiego, co mówią" – powiedziała Heather Teatzner-Brown, która uczęszczała na odwyk z powodu uzależnienia od alkoholu i uciekła w środku nocy w 2016 roku. "Po prostu weź to i nie miej opinii ani własnego umysłu."

    Niektórzy byli uczestnicy, z którymi rozmawiał Reveal, wypowiadali się pozytywnie o programie, mówiąc, że Warren i jej rehabilitacja były dla nich, gdy nikogo innego nie było.

    "Jeśli jesteś na rozdrożu w swoim życiu i spaliłeś każdy most, to najlepszy sposób" – powiedział Rick Taylor, który ukończył studia w 2014 roku i przypisuje mu pomoc w przezwyciężeniu uzależnienia od narkotyków. "Wszystko, co musiałem zrobić, to po prostu poddać się i zrobić to, co mi kazano".

    Inni opuścili program w gorszej sytuacji niż wtedy, gdy przybyli. Niektórzy zwrócili się do narkotyków, aby sobie z tym poradzić. Wielu uczestników powiedziało Revealowi, że uciekli w góry, czasami w deszczu lub śniegu lub w środku nocy.

    "Byłem fizycznie trzeźwy, ale mój umysł był o wiele gorszy niż kiedykolwiek wcześniej, kiedy używałem" – wspomina Tommy Farwick, który uczestniczył w programie w 2012 roku. "Nie miałem już ochoty żyć. Chciałem po prostu umrzeć".

    Przez to wszystko Warren zażądał, aby ludzie pracowali przez całą dobę, ponieważ im więcej pracowali, tym więcej pieniędzy przynosili na odwyk.

    "Wszyscy musicie zarobić trochę pieniędzy" – wspomina hays.

    ***

    Organy regulacyjne Karoliny Północnej doskonale zdawały sobie sprawę z nadużyć w Recovery Connections.

    Wkrótce po tym, jak Jennifer Warren otworzyła się w 2011 roku, Departament Zdrowia i Opieki Społecznej otrzymał skargę twierdzącą, że prowadziła nielicencjonowany program rehabilitacji, z naruszeniem prawa stanowego. W Północnej Karolinie każda placówka oferująca 24-godzinne leczenie musi być licencjonowana.

    Kiedy śledcza Joy Allison przybyła do Recovery Connections, aby to sprawdzić, Warren przywitał ją ciepło. Mimo że Warren reklamowała swój program jako "leczenie uzależnień" w Internecie i broszurach, opowiedziała Allison inną historię: prowadziła domy w połowie drogi, a nie program leczenia.

    Allison zaakceptowała to wyjaśnienie, a następnie zaoferowała Warrenowi wskazówkę: jeśli powiedziałaby, że prowadzi program "12 kroków, samopomocy", Warren mógłby całkowicie uniknąć nadzoru państwa. Warren używał nowego języka w materiałach promocyjnych, ale niewiele zmienił.

    Siedem lat później decyzja ta nadal pozwala Warren na prowadzenie rehabilitacji bez nadzoru rządowego. Ale skargi nie ustały: praca przymusowa, samoobsługi i nadużycia.

    Uczestnicy powiedzieli departamentowi, że Warren zmusza ich do pracy "16 godzin dziennie, 7 dni / tydzień" i zachowania całego wynagrodzenia. Inny mężczyzna powiedział, że program był tak obraźliwy, że"uciekł", skacząc z balkonu na trzecim piętrze.

    Za każdym razem Allison udzielała tej samej odpowiedzi. "Nadal otrzymuję telefony / skargi dotyczące tego programu, ale wyjaśniłem, że są one zwolnione z licencjonowania" – napisała w wewnętrznym e-mailu w 2016 roku.

    Po pytaniach od Reveala, stanowy departament zdrowia w końcu zaczął się rozprawiać.

    W dniu 16 maja 2018 r. zakazano Recovery Connections wysyłania uczestników do pracy jako opiekunowie w domach opieki dla dorosłych, potencjalnie odcinając główne źródło finansowania programu. Departament powiedział, że Recovery Connections musi być licencjonowany jako agencja rekrutacyjna, aby kontynuować wysyłanie pracowników.

    Ale departament powiedział, że program nadal nie musi być licencjonowany jako centrum rehabilitacji narkotyków.

    Recovery Connections uniknęło odpowiedzialności również ze strony innych agencji państwowych.

    Od 2011 roku biuro sekretarza stanu Karoliny Północnej otrzymuje skargi, że Warren ma w kieszeni darowizny przeznaczone na program. Jego śledczy przeprowadzili pełne dochodzenie, rozmawiając z właścicielami firm, którzy zostali oszukani przez Warrena i przeglądając wewnętrzne dzienniki połączeń i dokumenty finansowe.

    Ale agencja ostatecznie umorzyła sprawę. Powód: Uczestnicy nigdy nie wysyłali urzędnikom podpisanych i poświadczonych notarialnie oświadczeń.

    Recovery Connections zachowało licencję charytatywną i status organizacji non-profit, co pozwala Warrenowi nadal zbierać darowizny podlegające odliczeniu od podatku od firm i społeczeństwa.

    W irytujących e-mailach do władz dyrektorzy kilku licencjonowanych ośrodków rehabilitacyjnych wyrazili swoje przerażenie, że Warren unika odpowiedzialności.

    "Ta osoba uważa, że zasady nie mają do niej zastosowania, bez względu na to, ile ostrzeżeń lub działań dyscyplinarnych zostanie podjętych" – napisał David Martin, który był współzałożycielem pierwszego odwyku Warren, w e-mailu z lipca 2012 r.

    Martin odhaczył jej ostatnie wykroczenie. Warren "spędziła cały czerwiec na plaży" i wykorzystała kartki żywnościowe odwyku dla siebie, napisał. Czy było to coś, do czego dążyłby prokurator generalny?

    Śledczy obiecał się temu przyjrzeć, ale nic z tego nie wyszło.

    Departament Bezpieczeństwa Publicznego Karoliny Północnej miał swoją kolej, aby rozprawić się z mniej więcej w tym samym czasie. Kuratorzy sądowi zaczęli rozpatrywać skargi w 2012 roku od osób, którym sąd nakazał udanie się do Recovery Connections.

    W wewnętrznych e-mailach kuratorzy sądowi zgodzili się, że program nie był odpowiedni dla przestępców i narzekali na brudną historię Warrena. Ale nadal pozwalali kuratorom na uczestnictwo.

    "Nie ponosimy odpowiedzialności za nadzorowanie agencji dostępnych dla przestępców" – napisał jeden z administratorów w wewnętrznym e-mailu.

    Po pytaniach od Reveala, kuratorzy sądowi w końcu podjęli działania przeciwko odwykowi.

    "Ustaliliśmy, że lokalizacje Recovery Connections nie są zgodne z naszą misją, wizją lub celami" – napisał departament w notatce z 8 maja (2018 r.). Idąc dalej, żaden kurator nie będzie tam wpuszczany.

    Ale szpitale i ośrodki leczenia krótkoterminowego nadal wysyłają ludzi do programu. Podobnie jak pracownicy socjalni w finansowanych przez państwo ośrodkach detoksykacyjnych i psychiatrycznych. Recovery Connections jest zawsze gotów zaakceptować tych, którzy nie mają dokąd pójść.

    Czeka na nich Jennifer Warren.

     

    Więcej z Całej Pracy. Brak zapłaty. Seria
    Przeczytaj: Wpływ: Urzędnicy podejmują działania w obozie rehabilitacyjnym w odpowiedzi na dochodzenie Reveal
    Przeczytaj: Myśleli, że pójdą na odwyk. Skończyli w zakładach drobiowych
    Przeczytaj: Wewnątrz odwyku sędziego: Nieodpłatna praca w lokalnej fabryce Coca-Coli
    Przeczytaj: Odpowiedź na dochodzenie w obozie pracy: "Nic poza niewolnictwem"

    Zobacz oryginalną historię tutaj.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • Leczenie narastającej traumy związanej z separacją rodziny

    Wojny, katastrofy, handel ludźmi i imigracja odrywają miliony dzieci od rodziców na całym świecie. Psycholog bada, jak pomóc im wyzdrowieć.

    Pytania i odpowiedzi z psychologiem rozwojowym Hirokazu Yoshikawa

    Amerykańska polityka imigracyjna, która oddzieliła ponad 5 400 dzieci od rodziców, pobudziła psychologów i pediatrów do ostrzeżenia, że młodzi ludzie stoją w obliczu ryzyka, od stresu psychicznego i problemów akademickich po długotrwałe szkody emocjonalne. Ale to tylko niewielka część rosnącego globalnego kryzysu separacji rodziców i dzieci.

    Na całym świecie wojny, klęski żywiołowe, instytucjonalizacja, handel dziećmi i historyczne wskaźniki migracji krajowej i międzynarodowej dzielą miliony rodzin. Dla dzieci, których to dotyczy, szkodliwość separacji jest dobrze udokumentowana.

    Hirokazu Yoshikawa, psycholog rozwojowy z New York University, który współkieruje Global TIES for Childrenw NYU, niedawno przyjrzał się badaniom nad wpływem separacji rodzic-dziecko i skutecznością programów mających na celu pomoc w leczeniu szkód. Pisząc w debiutanckim numerze Annual Review of Developmental Psychology,on i współpracownicy Anne Bentley Waddoups i Kendra Strouf wzywają do zwiększenia szkoleń w zakresie zdrowia psychicznego dla nauczycieli, lekarzy lub innych dostawców usług pierwszej linii, którzy mogą pomóc wypełnić lukę pozostawioną przez brak dostawców zdrowia psychicznego dostępnych do radzenia sobie z wieloma milionami dotkniętych dzieci.

    Knowable Magazine niedawno rozmawiał z Yoshikawą o kryzysie i o tym, co można z nim zrobić. Ta rozmowa została edytowana pod kątem długości i jasności.

    Czy są jakieś dobre szacunki dotyczące liczby dzieci na całym świecie, które zostały oddzielone od swoich rodziców?

    Dokładne liczby są trudne do ustalenia, zwłaszcza, że kilka z zaangażowanych kategorii – takich jak dzieci-żołnierze i handel dziećmi – nie jest dobrze zgłoszonych. Wiemy na pewno, że liczba osób na całym świecie wysiedlonych ze swoich domów jest na historycznie wysokim poziomie. W 2018 r. około 70,8 mln osób zostało przymusowo przesiedlonych z powodu konfliktów zbrojnych, wojen i katastrof. To rekord, a biorąc pod uwagę, że zjawiska te często powodują separację rodzin i że ponad połowa tych osób to dzieci w wieku poniżej 18 lat, sugeruje to, że historyczna liczba dzieci została oddzielona od rodziców.

    Dlaczego takie separacje rodzinne stały się bardziej powszechne?

    Wiele czynników go napędza, ale zmiany klimatu odgrywają coraz większą rolę w przesiedleniach i konfliktach zbrojnych na całym świecie. Zmiana klimatu ogranicza dostęp do kurczących się zasobów i przyczynia się do klęsk żywiołowych, takich jak powodzie, susze, nieurodzaj i głód. Wszystko to zwiększa konflikty, napędza migrację i rozbija rodziny. To nie jest przebłysk w historii; to trend, z którym będziemy musieli żyć przez następne pokolenia.

    Co jest najważniejsze, aby wiedzieć o szkodach, które wynikają z oddzielenia dzieci od rodziców?

    Istnieją tysiące badań na temat mocy zakłóceń wczesnego przywiązania dzieci do rodziców, które powodują długotrwałe problemy. Mówimy o poznawczych, społeczno-emocjonalnych i innych skutkach dla zdrowia psychicznego.

    Rozwojowe badania mechanizmów, które mogą wyjaśniać, dlaczego te separacje są tak szkodliwe, sięgają czasów sprzed II wojny światowej, z pracami psychoanalityków i uczonych, takich jak Anna Freud, John Bowlby i Mary Ainsworth. W 1943 roku Anna Freud i Dorothy Burlingame przestudiowały dzieci, które zostały ewakuowane z Londynu i dowiedziały się, że w wielu przypadkach oddzielenie od matek było dla nich bardziej traumatyczne niż narażenie na naloty. Kiedy rodziny opuściły Londyn, ale pozostały razem, dzieci zachowywały się mniej więcej normalnie. Ale kiedy dzieci zostały oddzielone od swoich matek, wykazywały oznaki ciężkiej traumy, takie jak zwilżanie łóżka i płacz przez długi czas.

    Później Bowlby i Ainsworth opublikowali swoje bardziej znane badania na temat tego, w jaki sposób niemowlęta tworzą więzi ze swoimi matkami oraz jak wrażliwe i responsywne rodzicielstwo jest kluczem do tworzenia bezpiecznych więzi zarówno z rodzicami, jak i później z innymi. Naukowcy odkryli, że proces ten może zostać zakłócony w długotrwałych separacjach – powiedzmy ponad tydzień – przed ukończeniem 5 roku życia.

    Niedawno – na przykład w trwających i głośnych badaniach rumuńskich dzieci, które wychowywały się w domów dziecka o bardzo niskiej jakości – naukowcy wykazali, w jaki sposób dzieci w opiece instytucjonalnej cierpią z powodu gorszego uczenia się oraz zachowań społecznych i emocjonalnych z powodu braku stymulacji intelektualnej i emocjonalnej oraz możliwości angażowania się w relacje z opiekunami.

    To, jak poważnie dotknięte są dzieci, może zależeć od takich czynników, jak to, czy separacja była dobrowolna, czy nie, jak długo trwa i jaki rodzaj opieki istnieje w jej następstwie. Trwała utrata rodziców może spowodować jedne z najpoważniejszych konsekwencji, podczas gdy długie okresy separacji rodzic-dziecko, nawet jeśli nastąpi po niej zjednoczenie, mogą poważnie zakłócić zdrowie emocjonalne dziecka. Dzieci są na ogół bardziej podatne na długotrwałe szkody dla ich rozwoju społeczno-emocjonalnego we wczesnym dzieciństwie, do pięciu lub sześciu lat, ale żaden okres rozwoju nie jest odporny.

    Jednym z głównych problemów, które widzimy, jest to, że większość dzieci, które są oddzielone od swoich rodziców, doświadczyła już po drodze innej traumy, co sprawia, że separacja jest jeszcze trudniejsza. Kiedy rodzice są obecni, często mogą pomóc w buforowaniu wpływu ekstremalnych przeciwności losu ze złych doświadczeń.

    Czego się dowiedziałeś, co najbardziej zaskoczyło Cię podczas recenzowania literatury naukowej?

    Sam zakres wyników był dla mnie zaskakujący – poza uczeniem się i osiągnięciami oraz wynikami w zakresie zdrowia psychicznego, obejmują one bardzo podstawowe funkcje ludzkie, takie jak upośledzona pamięć, przetwarzanie słuchowe i planowanie. Obejmują one również szereg fizjologicznych wyników związanych ze stresem, które same w sobie są związane z długotrwałą chorobą i śmiertelnością. Tak więc separacja rodzic-dziecko, tak jak jest obecnie doświadczana, może skrócić życie i zwiększyć szanse na chorobę fizyczną.

    Tymczasem coś, co mnie nie zaskoczyło, ponieważ cały czas jestem zanurzony w tej literaturze, ale prawdopodobnie zaskoczy twoich czytelników, jest to, że obecnie na świecie jest około 8 milionów dzieci żyjących w opiece instytucjonalnej. Jest to problem, który odzwierciedla brak solidnej opieki zastępczej i zdolności rządów do ułatwiania umieszczania krewnych, którzy na ogół zapewniają bardziej stabilną opiekę niż obcy. Jak stwierdzamy w naszym przeglądzie, nawet w skądinąd dobrej jakości opiece instytucjonalnej dzieci cierpią z powodu dużej rotacji opiekunów.  

    Jakie znaczenie ma pańska praca dla polityki USA, która doprowadziła do rozdzielenia wielu rodziców i dzieci na granicy?

    Urzędnicy amerykańscy powinni wiedzieć, że istnieje globalny konsensus, wyrażony w Konwencji ONZ o prawach dzieci, co do tego, jak reagować na potrzeby dzieci w tym kontekście. Przede wszystkim oznacza to unikanie oddzielania dzieci od rodziców, gdy tylko jest to możliwe, a kiedy to konieczne, utrzymywanie go tak krótko, jak to możliwe. Przytłaczająca ilość badań, wracając do Bowlby, potwierdza te wytyczne.

    Niestety, nie mamy wielu wyników badań na temat dzieci oddzielonych od rodziców w oczekiwaniu na zatrzymanie. I nie ułatwia to, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego miał tak wiele problemów ze śledzeniem zaangażowanych dzieci.

    Istnieją jednak wskazówki dotyczące rodzaju negatywnych skutków, których można się spodziewać, jeśli spojrzysz na badania na dzieciach, których rodzice zostali zatrzymani bez ostrzeżenia, na przykład w dużych nalotach w miejscu pracy w celu aresztowania nieudokumentowanych pracowników. W tych przypadkach naukowcy odkryli, że dzieci opuściły szkołę i cierpiały na problemy z zachowaniem i objawy depresyjne.

    To przywołuje fakt, że w Stanach Zjednoczonych mówimy o ponad 5000 dzieci oddzielonych od rodziców. Podczas gdy separacje na granicy z Meksykiem przyciągnęły wiele uwagi mediów, miliony innych dzieci w naszym kraju są dotknięte stosunkowo niedawną ostrzejszą, szeroko zakrojoną polityką, która skutkuje większą liczbą zatrzymań i deportacji imigrantów już mieszkających w USA. Stworzyło to klimat, w którym zagrożenie separacji rodzin jest wszechobecne.

    Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni tym, że wiele dzieci oddzielonych od rodziców przestaje chodzić do szkoły, być może z powodu braku nadzoru lub z potrzeby utrzymania siebie lub członków rodziny. Sektor humanitarny koncentruje się na podstawowych potrzebach i to jest zrozumiałe – chcą ratować życie. Ale z perspektywy rozwojowej musimy skupić się na tym, czy dzieci dobrze się rozwijają, a nie tylko przeżywają.

    Dzieci bez opieki, które próbują migrować, są coraz większą częścią tego globalnego problemu. Z jakimi szczególnymi zagrożeniami się borykają?

    Prawdą jest, że w ostatnich latach nastąpił znaczny wzrost liczby nieletnich bez opieki próbujących migrować za granicę. Na granicy z USA wzrost ten ma miejsce od 1990 roku, zarówno z powodu kryzysów gospodarczych, jak i wzrostu przemocy miejskiej w Meksyku i krajach Ameryki Środkowej. Ale trend ten przyspiesza. W latach 2015-2016 szacuje się, że w pojedynkę migruje pięć razy więcej dzieci niż w latach 2010-2011. W 2017 r. ponad 90 procent nieudokumentowanych dzieci przybywających do Włoch było bez opieki.

    W porównaniu z dziećmi uchodźców, które uciekają z rodzinami, dzieci bez opieki są bardziej narażone na traumę i choroby psychiczne. Jedno z badań dzieci uchodźców uczęszczających do kliniki w Holandii wykazało, że dzieci bez opieki znacznie częściej niż osoby podróżujące z rodzinami były ofiarami czterech lub więcej traumatycznych wydarzeń w swoim życiu, w tym podczas podróży. Mieli również wyższy wskaźnik objawów depresyjnych, a nawet psychozy niż dzieci uchodźców mieszkające z rodzinami.

    Jakie są najlepsze sposoby, w jakie rządy i organizacje non-profit mogą pomóc tym dzieciom?

    Wszystko, co można zrobić, aby uniknąć separacji od rodziców w pierwszej kolejności i uniknąć zatrzymania i instytucjonalizacji dzieci, gdy tylko jest to możliwe, leży w najlepszym interesie dzieci. (To wytyczne Global Compact for Refugees,art. 9 Konwencji o prawach dzieckai innych globalnych dokumentów dotyczących praw). Następnie jest to kwestia ograniczenia czasu z dala od rodziców lub innych troskliwych dorosłych w jak największym stopniu. Im wcześniej i młodsi dzieci opuszczają opiekę instytucjonalną na rzecz stabilnej opieki zastępczej lub adopcji, tym lepiej dla nich.

    Można to zobaczyć w niektórych kontynuacjach badań nad dziećmi w rumuńskich sierocińcach. Dzieci, które opuściły sierocińce w celu opieki zastępczej w wieku 15 miesięcy, miały problemy z mówieniem i rozumieniem we wczesnym dzieciństwie, ale nie później. Dzieci umieszczone przed 30 miesiącem życia wykazywały wzrost w uczeniu się i pamięci, tak aby w wieku 16 lat były nie do odróżnienia od innych dzieci. Tak więc powrót do zdrowia po wczesnej instytucjonalizacji jest możliwy, ale może potrwać dłużej, jeśli dziecko spędza więcej czasu w sierocińcu.

    Jakie rodzaje programów dla dzieci, jeśli w ogóle, mogą pomóc zmniejszyć skutki oddzielenia od rodziców?

    Ogólnie rzecz biorąc, programy, które pomagają wyposażyć dzieci w ich codzienne życie, mogą być przydatne. Obejmuje to edukację w zakresie podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów, komunikacji i zarządzania stresem.

    Nauczyciele i lekarze mogą odgrywać ważną rolę, przynajmniej identyfikując dzieci, które potrzebują usług w zakresie zdrowia psychicznego i kierując je do programów. Faktem jest, że nigdy nie będziemy mieli wystarczającej liczby dostawców zdrowia psychicznego, więc sensowne jest szkolenie członków systemów edukacji i podstawowej opieki zdrowotnej, które już istnieją.

    W przeglądzie opisujemy kilka z tych wysiłków. Jeden, który nas wyróżniał, miał miejsce w dwóch szkołach w Londynie, gdzie dzieci w wieku średnio od 12 do 13 lat zostały oddzielone od jednego lub obojga rodziców z powodu wojny lub migracji. Pochodzili z Kosowa, Sierra Leone, Turcji, Afganistanu i Somalii. Nauczyciele zidentyfikowali dzieci, które potrzebowały usług, a następnie spędzały jedną godzinę tygodniowo przez sześć tygodni ze stażystą psychologii klinicznej prowadzącym terapię poznawczo-behawioralną. Leczenie pomogło zmniejszyć objawy PTSD, a nauczyciele dzieci później poinformowali, że dzieci zachowują się lepiej w klasie.

    To prawda, że było to bardzo małe badanie bez długoterminowej obserwacji, więc nie można wyciągnąć bardzo mocnych wniosków, ale sugeruje, że nawet taka krótkoterminowa interwencja może być pomocna w radzeniu sobie z traumami dzieci. Badania wykazały, że nawet zaledwie 12 sesji poradnictwa od osób przeszkolonych w zakresie zasad poznawczo-behawioralnych może pomóc wielu osobom.

    Czy mamy pojęcie, ilu dzieciom pomagają tego rodzaju interwencje? Czy nadal mówimy głównie o małych eksperymentach?

    Nie jesteśmy w stanie zaspokoić zapotrzebowania na usługi. Niestety, systemy opieki zdrowotnej na całym świecie nadal pomijają wszelkiego rodzaju potrzeby w zakresie zdrowia psychicznego, szczególnie w krajach o niskich dochodach, nawet gdy depresja i inne choroby psychiczne zbierają żniwo gospodarcze, prowadząc do skrócenia długości życia i ograniczenia działalności gospodarczej. Koszty ekonomiczne problemów ze zdrowiem psychicznym są ogromne, ale może to być jeden z najbardziej niedoinwestowanych obszarów pod względem opieki zdrowotnej.

    Największy program, który opisujesz, jest w Chinach, co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, ilu wewnętrznych imigrantów mają Chiny.

    Tak, istnieją potencjalnie dziesiątki milionów chińskich dzieci i młodzieży, których rodzice podróżują do miast, aby pracować i zostawiać je pod opieką dziadków lub innych krewnych. Od jednej trzeciej do 40 procent dzieci na obszarach wiejskich w Chinach znajduje się w takiej sytuacji. Istnieje wiele badań dokumentujących, że te dzieci radzą sobie gorzej niż dzieci wychowywane przez rodziców.

    Opisujemy jeden program społecznościowy obejmujący 213 wiejskich wiosek z prawie 1 200 pozostawionymi dziećmi. Przez trzy lata każda wioska wyznaczała miejsce na zajęcia pozalekcyjne dla młodzieży i zatrudniała pełnoetatowego pracownika do świadczenia usług socjalnych. Odkrycia sugerują, że podejście to pomogło zmniejszyć dysproporcje między grupami pozostającymi w tyle i niepozostawiającymi w tyle.

    Co jeśli cokolwiek daje nadzieję, że ta sytuacja może się poprawić?

    Oburzenie z powodu polityki USA zwiększyło świadomość na temat bardzo wrażliwej populacji dzieci. To może być srebrna podszewka kryzysu. Te separacje rodziców i dzieci mają miejsce nie tylko na granicy, ale także w całym kraju. Mamy nadzieję, że uwaga zwiększy wsparcie dla organizacji, takich jak krajowa Koalicja Ochrony Rodzin Imigrantów, które pracują nad zmianą.

    Jeśli chodzi o dzieci na całym świecie, które zostały oddzielone od swoich rodziców, potrzebujemy o wiele więcej osób, które będą świadome i zaniepokojone, aby zapewnić uwagę, stymulację i opiekę, które mogą pomóc im wyzdrowieć.

    Od redakcji: Ten artykuł został zaktualizowany 24 stycznia 2020 r., Aby wyjaśnić, że oprócz nauczycieli i lekarzy, dr Yoshikawa i jego koledzy zalecają również szkolenie w zakresie zdrowia psychicznego dla wszystkich dostawców usług pierwszej linii.
     

    Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Knowable Magazine, niezależnym przedsięwzięciu dziennikarskim z Annual Reviews. Zapisz się do newslettera.

    Knowable Magazine | Przeglądy roczne

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • FDA utrzymuje markowe leki na szybkiej drodze do rynku – pomimo obaw produkcyjnych

    Nawet niektóre z najnowszych, najdroższych markowych leków były nękane przez obawy dotyczące jakości i bezpieczeństwa podczas produkcji, wynika z analizy Kaiser Health News.

    Po jednogłośnym głosowaniu w sprawie zalecenia cudownego leku na wirusowe zapalenie wątroby typu C do zatwierdzenia w 2013 r., Panel ekspertów doradzających Agencji ds. Żywności i Leków tryskał o tym, co osiągnęli.

    "Głosowałem na "tak", ponieważ, po prostu, jest to przełom" – powiedział hepatolog National Institutes of Health, dr Marc Ghany, o Sovaldi, nowej pigułce Gilead Science zaprojektowanej do leczenia większości przypadków zapalenia wątroby typu C w ciągu 12 tygodni.

    Dr Lawrence Friedman, profesor Harvard Medical School, nazwał to swoim "ulubionym głosem" jako recenzent FDA, zgodnie z transkrypcją.

    Paneliści nie wiedzieli, że inspektorzy ds. Jakości leków FDA zalecili odmowę zatwierdzenia.

    Wydali zjadliwy 15-punktowy raport dyscyplinarny po stwierdzeniu wielu naruszeń w głównym amerykańskim laboratorium testów narkotykowych Gilead, w dół drogi od jego siedziby w Foster City w Kalifornii. Ich odkrycia krytykowały aspekty procesu kontroli jakości od początku do końca: próbki były niewłaściwie przechowywane i katalogowane; awarie nie zostały odpowiednio zweryfikowane; a wyniki były podatne na manipulacje, które mogłyby ukryć problemy.

    Gilead Foster City nie produkuje narkotyków. Jego zadaniem jest testowanie próbek z partii leków, aby upewnić się, że pigułki nie kruszą się ani nie zawierają pleśni, szkła lub bakterii, ani nie zawierają zbyt mało aktywnego składnika przeciwwirusowego.

    Ostatnie doniesienia prasowe skupiły uwagę opinii publicznej na słabej kontroli jakości i zanieczyszczeniu w produkcji tanich leków generycznych, szczególnie tych wytwarzanych za granicą. Ale nawet niektóre z najnowszych, najdroższych markowych leków były nękane przez obawy dotyczące jakości i bezpieczeństwa podczas produkcji, wynika z analizy Kaiser Health News.

    Co bardziej niepokojące, nawet gdy inspektorzy FDA oznaczyli potencjalne niebezpieczeństwo i podnieśli wewnętrzne czerwone flagi, problemy te zostały rozwiązane z agencją w tajemnicy – bez kontroli uzupełniającej – a leki zostały zatwierdzone do sprzedaży.

    Erin Fox, która kupuje leki dla szpitali University of Utah Health, powiedziała, że była zszokowana, gdy usłyszała od KHN o problemach produkcyjnych odkrytych przez władze w zakładach produkujących markowe produkty. "Albo przestrzegasz zasad, albo nie przestrzegasz zasad" – powiedział Fox. "Może to jest tak samo złe dla markowych leków."

    Presja na stosowanie innowacyjnych leków, takich jak Sovaldi, jest znaczna, zarówno dlatego, że oferują one nowe metody leczenia dla zdesperowanych pacjentów, jak i dlatego, że leki są bardzo opłacalne.

    W tym kontekście FDA wielokrotnie znajdowała sposób na zatwierdzenie markowych leków pomimo obaw o bezpieczeństwo w zakładach produkcyjnych, które skłoniły inspektorów do odrzucenia zatwierdzenia tych leków, jak pokazuje trwające dochodzenie KHN. Stało się to w 2018 roku z lekami na raka, migreny, HIV i rzadką chorobę oraz 10 innych razy w ostatnich latach, pokazują dane federalne. W takich przypadkach sposób, w jaki kwestie te zostały omówione, wynegocjowane i ostatecznie rozwiązane, nie jest publicznie znany.

    Na przykład inspektorzy stwierdzili, że placówki wykonujące immunoterapie i leczenie migreny nie monitorowały, gdy produkty lecznicze wykazywały oznaki bakterii, szkła lub innych zanieczyszczeń. W chińskim zakładzie produkującym nowy lek na HIV Trogarzo pracownicy zwolnili "czarne pozostałości" uznane za "nierozpuszczalne tlenki metali", zakładając, że "nie stanowią znaczącego ryzyka", pokazują dokumenty federalne.

    Bez kontroli kontrolnej w celu potwierdzenia, że producenci leków naprawili problemy wykryte przez inspektorów, leki te zostały ostatecznie zatwierdzone do sprzedaży, a po cenach katalogowych sięgających 189 000 USD miesięcznie dla przeciętnego pacjenta, zgodnie z firmą Connecture zajmującą się danymi zdrowotnymi. Lek przeciwnowotworowy Lutathera został początkowo odrzucony z powodu problemów produkcyjnych w trzech zakładach, ale został zatwierdzony rok później bez świeżej kontroli i został wyceniony na 57 000 USD za fiolkę.

    John Avellanet, konsultant ds. Zgodności z FDA, powiedział, że problemy z integralnością danych, takie jak te w laboratorium Gilead w Foster City, powinny wywołać dalsze badania, ponieważ podnoszą możliwość "głębszych problemów".

    Dr Janet Woodcock, dyrektor Centrum Oceny i Badań Leków FDA, powiedziała, że zalecenie inspektora, aby wstrzymać zatwierdzenie, może być "rozwiązane" bez dalszych działań. Woodcock powiedział, że agencja nie może komentować szczegółów, a firmy niechętnie o nich dyskutują, ponieważ szczegóły rezolucji są chronione jako tajemnica handlowa.

    "To nie znaczy, że coś jest nie tak z lekiem" – powiedział Woodcock.

    Dinesh Thakur, były pracownik zajmujący się jakością narkotyków, który stał się informatorem, nazwał tajemnicę "czerwoną flagą". Kontrola kontrolna ma kluczowe znaczenie, powiedział: "Widziałem wiele razy, jak podejmowane są zobowiązania papierowe, ale nigdy nie są realizowane".

    To, co martwi Foxa, to fakt, że wadliwy lek może się przedostać i nikt się o tym nie dowie.

    "Ogólnie rzecz biorąc, bardzo niewiele osób podejrzewa, że ich lek jest problemem lub ich lek nie działa" – powiedział Fox. "Jeśli nie widzisz czarnych wiórów lub czegoś okropnego w samym produkcie, lek jest prawie ostatnią rzeczą, która byłaby podejrzana."

    Rynek kusi

    Jeśli FDA znajdzie problemy podczas inspekcji wstępnych leków generycznych, agencja prawdopodobnie odmówi zatwierdzenia i opóźni wprowadzenie leku do przyszłorocznego cyklu przeglądu, według ekspertów branżowych i agencji.

    W rzeczywistości tylko 12% leków generycznych zostało zatwierdzonych po raz pierwszy, gdy ich sponsorzy złożyli wnioski w latach 2015-2017.

    Rachunek różniczkowy wydaje się inny w przypadku zapowiadanych nowych terapii, takich jak Sovaldi. W 2018 r. 95% nowych leków – najnowszych z nowych – zostało zatwierdzonych za pierwszym razem, podała FDA.

    Woodcock powiedziała, że agencja ma "takie same standardy dla wszystkich leków", ale podkreśliła, że wiele kwestii związanych z produkcją "jest nieco subiektywnych".

    W przypadku nowych markowych leków, powiedziała, FDA "będzie ściśle współpracować z firmą, aby … doprowadzić produkcję do tabaki".

    Producent składa pisemne odpowiedzi i zobowiązuje się do rozwiązania problemów związanych z jakością, ale szczegóły są poufne.

    Szacuje się, że 2,4 miliona Amerykanów ma wirusowe zapalenie wątroby typu C, a przed Sovaldi leczenie wiązało się z nieszczęśliwymi skutkami ubocznymi i dużą szansą, że nie zadziała. Sovaldi obiecał do 90% wskaźnika wyleczenia,chociaż przyszedł z oszałamiającą ceną 84 000 USD za 12-tygodniowy kurs, co stawia go poza zasięgiem większości pacjentów i systemów opieki zdrowotnej.

    Ale presja korporacyjna, aby wprowadzić takie terapie na rynek, jest również znaczna.

    Firmy farmaceutyczne płacą wysokie opłaty za przegląd FDA i lobbują agencję, aby przyspieszyć wprowadzanie produktów na rynek. Dla Gileadu stracony czas to pieniądz.

    "Gdyby zatwierdzenie sofosbuwiru zostało opóźnione, nasze przewidywane przychody i cena akcji zostałyby negatywnie naruszone" – napisał Gilead w dokumencie SEC złożonym 31 października 2013 r., Używając nazwy rodzajowej Sovaldi.

    Od czasu debiutu w 2013 roku Sovaldi był szeroko krytykowany za swoją cenę, ale uznawany za przełom medyczny. Gilead nigdy tego nie pamiętał.

    Jednak setki pacjentów, którzy przyjmowali lek, dobrowolnie zgłosiło raka lub inne powikłania do bazy danych FDA "zdarzeń niepożądanych", w tym obawy, że leczenie nie zawsze działa. Jeden na 5 pacjentów Sovaldi i pracowników służby zdrowia, którzy zgłosili poważne problemy federalnym organom regulacyjnym, powiedział, że lek nie wyleczył wirusowego zapalenia wątroby typu C u pacjentów.

    "FDA zatwierdziła te produkty po rygorystycznym procesie kontroli i jesteśmy pewni jakości / zgodności tych produktów" – powiedziała rzeczniczka Gilead Sonia Choi.

    Problemy w Foster City

    Placówka Gilead Foster City była cytowana z powodu szeregu problemów na przestrzeni lat. W 2012 roku inspektorzy FDA stwierdzili, że placówka nie dokonała właściwego przeglądu, w jaki sposób leki na HIV Truvada i Atripla zostały zanieczyszczone cząstkami "niebieskiego szkła"; część tej skażonej partii została rozprowadzona. Firma "nie podjęła żadnej próby odzyskania" skażonych leków, zgodnie z zapisami inspekcji FDA.

    Gilead właśnie złożył wniosek o zatwierdzenie Sovaldi, gdy inspektorzy FDA przybyli do Foster City na niepowiązaną inspekcję w kwietniu 2013 r. Inspektorzy spoliczkowali obiekt dziewięcioma naruszeniami w tak zwanym dokumencie 483 i powiedzieli, że wiarygodność metod testowania takich rzeczy jak czystość była nieudowodniona, a jej zapisy były niekompletne i zdezorganizowane, zgodnie z dokumentami kontrolnymi FDA.

    W rezultacie FDA początkowo odrzuciła dwa leki na HIV, Vitekta i Tybost. Gilead musiał ponownie złożyć te wnioski i minęło 18 miesięcy, zanim FDA zatwierdziła je pod koniec 2014 roku.

    19 września 2013 r. urzędnicy FDA spotkali się, aby omówić Sovaldiego z Woodcockiem. Protokół ze spotkania pokazuje, że inspektorzy zalecili uderzenie w Gilead Foster City formalnym listem ostrzegawczym opartym na kwietniowej inspekcji. (List ostrzegawczy to postępowanie dyscyplinarne ze strony FDA, które zazwyczaj obejmuje groźbę wstrzymania nowych zezwoleń lub postawienia zagranicznego zakładu w stan gotowości importowej i odmowy przyjęcia swoich produktów na sprzedaż w USA).

    Na tym samym spotkaniu inspektorzy FDA stwierdzili, że ich zalecenie zatwierdzenia Sovaldi będzie "oparte" na usunięciu nienazwanego producenta składników leków z aplikacji i "ustaleniu, że Gilead Foster City ma akceptowalny [current good manufacturing practices] status cGMP".

    Zapisy pokazują, że FDA nie wydała listu ostrzegawczego ani w inny sposób nie opóźniła procesu zatwierdzania, gdy Foster City nie przeszło inspekcji.

    Zamiast tego inspekcja wstępna Sovaldi rozpoczęła się cztery dni później i trwała dwa tygodnie. Na koniec inspektorzy wydali Foster City kolejne 483, tym razem z 15 naruszeniami, formalnie przedstawiając problemy i wymagając pisemnego planu ich naprawienia. Inspektorzy powiedzieli, że nie mogą polecić zgody Sovaldiego.

    Urzędnicy FDA dali Gilead dwie opcje podczas telekonferencji 29 października: Usuń Foster City, "główne miejsce testowania" dla Sovaldi, z aplikacji i zamiast tego skorzystaj z zewnętrznego wykonawcy; lub skorzystaj z Foster City, ale zatrudnij inną firmę do monitorowania witryny i podpisz się pod jej pracami testowymi.

    Gilead był optymistą. "Opierając się na ostatnich komunikatach z FDA, nie spodziewamy się, że te [inspection] obserwacje opóźnią zatwierdzenie sofosbuwiru" – powiedziała firma w swoim zgłoszeniu SEC z 31 października.

    Gilead zdecydował się zastąpić zakład Foster City miejscem testowania kontraktowego, pokazują dokumenty federalne. W grudniu Sovaldi został zatwierdzony do dystrybucji, a firma wkrótce ogłosiła cenę 1000 USD za pigułkę.

    Nie tylko leki generyczne

    Ostatnie doniesienia medialne i ciągłe wycofywanie powszechnie stosowanego leku na ciśnienie krwi walsartanu doprowadziły konsumentów – i członków Kongresu – do zakwestionowania, czy leki generyczne są produkowane bezpiecznie. Stwierdzono, że tabletki walsartanu produkowane w Chinach i Indiach zawierają rakotwórcze zanieczyszczenia.

    Markowa jakość leków, w dużej mierze, została oszczędzona przed kontrolą Kongresu. Ale wiele fabryk – za granicą i w USA – produkuje markowe i generyczne leki.

    W styczniu 2018 r. inspektorzy FDA uderzyli w koreański zakład produkcyjny, który produkuje Ajovy, lek na migrenę, z listem ostrzegawczym. Ponieważ problemy nadal nie zostały rozwiązane w kwietniu, recenzent agencji zalecił wstrzymanie zatwierdzenia. Kiedy wrócili w lipcu, inspektorzy chcieli nadać zakładowi najgorszą możliwą klasyfikację: "Wskazane działania urzędowe". Wśród innych problemów inspektorzy stwierdzili, że szklane fiolki czasami pękały podczas procesu produkcyjnego i że zakładowi brakowało protokołów, aby zapobiec przedostawaniu się cząstek do produktów leczniczych. Biuro ds. Jakości Produkcji FDA ostatecznie obniżyło ocenę inspekcji do "Wskazanych dobrowolnych działań".

    Lek został zatwierdzony we wrześniu 2018 r. i wyceniony na 690 USD miesięcznie. Zapisy FDA wskazują, że nie podjęto żadnych dalszych działań dyscyplinarnych. Teva, producent Ajovy, nie odpowiedział na prośby o komentarz.

    Podobnie, kiedy inspektorzy FDA odwiedzili zakład produkcji kontraktowej w Indianie, który był używany do produkcji Revcovi, który leczy chorobę autoimmunologiczną, zauważyli, że zredagowana partia leków nie przeszła testu sterylności, ponieważ fiolki miały pozytywny wynik na bakterię o nazwie Delftia acidovorans, która może być szkodliwa nawet u osób ze zdrowym układem odpornościowym, pokazują badania. Ale maszyna do napełniania leków pozostała w użyciu po wykryciu zanieczyszczenia, ustaliła FDA. Inspektorzy zalecili wstrzymanie zatwierdzenia.

    Lek został zatwierdzony w październiku 2018 r., Nawet po tym, jak kolejna inspekcja wykazała problemy, z ceną katalogową od 95 000 do 189 000 USD miesięcznie dla przeciętnego pacjenta, zgodnie z danymi opieki zdrowotnej Connecture.

    Producent Revcovi, Leadiant Biosciences, powiedział za pośrednictwem zewnętrznej firmy public relations, że pisemne odpowiedzi producenta kontraktowego na obserwacje FDA zostały uznane za "odpowiednie" przez dwa biura FDA, dodając: "Nie mamy więcej informacji do podzielenia się z wami w tym czasie, ponieważ procesy produkcji farmaceutycznej są poufne".

    Problemy z lekami mogą trwać latami, a następnie dopiero po tym, jak pacjenci zostaną ranni. Tak więc, wielu badaczy zdrowia twierdzi, że większa ostrożność jest uzasadniona.

    "Robią tak niewiele z tych [FDA] inspekcji przed wprowadzeniem na rynek" – powiedziała Diana Zuckerman, prezes organizacji non-profit National Center for Health Research. "Przynajmniej mogą słuchać tych, które robią."

    5 listopada, 2019

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  • 5 wskazówek, jak przetrwać w coraz bardziej niepewnym świecie

    W życiu nic nie jest pewne. Im szybciej zaczniesz myśleć o tym fakcie, tym łatwiej będzie ci się z nim zmierzyć.

    Ostatnie badania wykazały, że Amerykanie z Ameryki Północnej stają się mniej tolerancyjni wobec niepewności.

    Dochodzenie w sprawie impeachmentu prezydenta USA dodało kolejną warstwę niepewności do i tak już niestabilnej sytuacji, która obejmuje polaryzację polityczną i skutki zmian klimatu.

    Jako psycholog kliniczny w Waszyngtonie, D.C., słyszę, jak ludzie zgłaszają, że są zestresowani, niespokojni, zmartwieni, przygnębieni i źli. Rzeczywiście, badanie Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego z 2017 r. wykazało, że 63% Amerykanów było zestresowanych "przyszłością naszego narodu", a 57% "obecnym klimatem politycznym".

    Ludzie nie lubią niepewności w większości sytuacji, ale niektórzy radzą sobie z nią lepiej niż inni. Liczne badania łączą wysoką nietolerancję niepewności z zaburzeniami lękowymi i lękowymi, zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, depresją, PTSD i zaburzeniami odżywiania.

    Podczas gdy żadna osoba nie może zmniejszyć niepewności obecnej sytuacji politycznej, możesz nauczyć się zmniejszać nietolerancję niepewności, wdrażając te naukowo uzasadnione strategie.

    1. Zobowiąż się do stopniowego stawiania czoła niepewności

    Mimo że ludzie codziennie spotykają się z niepewnymi sytuacjami, często unikamy odczuwania dyskomfortu związanego z niepewnością.

    Kiedy nie masz pewności, jak najlepiej postępować z zadaniem pracy, możesz natychmiast szukać pomocy, nadmiernie badać lub zwlekać. Przygotowując się do dnia, niepewność co do pogody lub natężenia ruchu jest szybko zwierana przez sprawdzenie telefonu. Podobnie, zapytania o miejsce pobytu lub emocje rodziny lub przyjaciół można natychmiast zaspokoić, wysyłając SMS-y lub sprawdzając media społecznościowe.

    Całe to unikanie niepewności prowadzi do ulgi na krótką metę, ale zmniejsza zdolność do tolerowania czegokolwiek, co nie jest całkowicie pewne na dłuższą metę.

    Tolerancja na niepewność jest jak mięsień, który słabnie, jeśli nie jest używany. Więc pracuj nad tym mięśniem następnym razem, gdy staniesz w obliczu niepewności.

    Zacznij stopniowo: Oprzyj się pokusie odruchowego sprawdzania GPS następnym razem, gdy się zgubisz i nie będziesz pod presją czasu. Lub idź na koncert bez wcześniejszego googlowania zespołu. Następnie spróbuj usiąść z poczuciem niepewności przez chwilę, zanim zasypiesz nastolatka tekstami, gdy się spóźni. Z biegiemczasu dyskomfort zmniejszy się .

    2. Połącz się z większym celem

    Rita Levi-Montalcini była obiecującą młodą żydowską naukowcem, kiedy faszyści doszli do władzy we Włoszech i musiała się ukryć. Gdy szalała II wojna światowa, założyła tajne laboratorium w sypialni rodziców, badając wzrost komórek. Później powiedziała, że znaczenie, które czerpała ze swojej pracy, pomogło jej poradzić sobie ze złem na zewnątrz i z ostateczną niepewnością, czy zostanie odkryta.

    Co nadaje sens Twojemu życiu? Znalezienie lub ponowne odkrycie celu życia może pomóc w radzeniu sobie z niepewnością oraz stresem i niepokojem z nią związanym.

    Skupienie się na tym, co może przekroczyć skończoną ludzką egzystencję – czy to religia, duchowość czy poświęcenie się sprawie – może zmniejszyć zmartwienia i depresjęspowodowane niepewnością.

    3. Nie lekceważ swojej zdolności radzenia sobie

    Możesz nienawidzić niepewności, ponieważ boisz się, jak byś sobie poradził, gdyby sprawy potoczyły się źle. I możesz nie ufać swojej zdolności radzenia sobie z negatywnymi wydarzeniami, które życie rzuca ci na drogę.

    Większość ludzi przecenia to, jak źle się poczują, gdy wydarzy się coś złego. Mają również tendencję do niedoceniania swoich umiejętności radzenia sobie.

    Okazuje się, że ludzie są na ogół odporni, nawet w obliczu bardzo stresujących lub traumatycznych wydarzeń. Jeśli zmaterializuje się przerażający wynik, są szanse, że poradzisz sobie z nim lepiej, niż możesz sobie wyobrazić. Pamiętaj, że następnym razem niepewność podnosi głowę.

    4. Wzmocnij odporność poprzez zwiększenie samoopieki

    Prawdopodobnie słyszałeś to już wiele razy: śpij dobrze, ćwicz i ustalaj priorytety połączeń społecznych, jeśli chcesz mieć długie i szczęśliwe życie.

    To, czego możesz nie wiedzieć, to to, że ilość i jakość snu jest również związana z twoją zdolnością do radzenia sobie z niepewnością. Ćwiczenia, zwłaszcza w odmianie cardio, mogą zwiększyć zdolność radzenia sobie z niepewnymi sytuacjami i obniżyć stres, lęk i depresję. Nowe badanie przeglądowe sugeruje, że regularne ćwiczenia mogą nawet być w stanie zapobiec wystąpieniu zaburzeń lękowych i lękowych.

    Prawdopodobnie najlepszym narzędziem do radzenia sobie z niepewnością jest upewnienie się, że masz aktywne i znaczące życie towarzyskie. Samotność zasadniczo podważa poczucie bezpieczeństwa człowieka i bardzo utrudnia radzenie sobie z nieprzewidywalną naturą życia.

    Posiadanie nawet kilku bliskich członków rodziny lub przyjaciół daje poczucie, że "jesteśmy w tym wszystkim razem", co może chronić cię przed problemami psychicznymi i fizycznymi.

    5. Doceń, że absolutna pewność jest niemożliwa

    W życiu nic nie jest pewne. Im szybciej zaczniesz myśleć o tym fakcie, tym łatwiej będzie ci się z nim zmierzyć.

    Co więcej, powtarzające się próby przewidywania i kontrolowania wszystkiego w życiu mogą przynieść odwrotny skutek, prowadząc do problemów psychologicznych, takich jak OCD.

    Pomimo wielkiego postępu cywilizacji, fantazja o absolutnej kontroli ludzkości nad jej środowiskiem i losem jest nadal tylko tym – fantazją. Mówię więc, aby przyjąć rzeczywistość niepewności i cieszyć się jazdą.

    [ You’re smart and curious about the world. So are The Conversation’s authors and editors. -ERR:REF-NOT-FOUND-You can read us daily by subscribing to our newsletter. ]

    Rozmowa

    Jelena Kecmanovic, adiunkt psychologii, Georgetown University

    Ten artykuł został ponownie opublikowany z The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

  • Mózg, przestępczość i sądy

    "jeśli istnieje rozdźwięk między tym, co pokazuje neuronauka, a tym, co pokazuje zachowanie, musisz uwierzyć w to zachowanie".

    8.30.2019

    30 marca 1981 roku 25-letni John W. Hinckley Jr. zastrzelił prezydenta Ronalda Reagana i trzy inne osoby. W następnym roku stanął przed sądem za swoje zbrodnie.

    Obrońcy argumentowali, że Hinckley był szalony i wskazali na zbiór dowodów na poparcie swojego roszczenia. Ich klient miał historię problemów behawioralnych. Miał obsesję na punkcie aktorki Jodie Foster i opracował plan zamordowania prezydenta, aby jej zaimponować. Ścigał Jimmy'ego Cartera. Potem wziął na cel Reagana.

    W kontrowersyjnym zwrocie na sali sądowej zespół obrony Hinckleya przedstawił również dowody naukowe: skomputeryzowaną tomografię osiową (CAT), która sugerowała, że ich klient miał "skurczony" lub zanikły mózg. Początkowo sędzia nie chciał na to pozwolić. Skan nie udowodnił, że Hinckley miał schizofrenię, powiedzieli eksperci – ale ten rodzaj atrofii mózgu był bardziej powszechny wśród schizofreników niż wśród populacji ogólnej.

    Pomogło to przekonać ławę przysięgłych, aby uznała Hinckleya za nieodpowiedzialnego z powodu szaleństwa.

    Prawie 40 lat później neuronauka, która wpłynęła na badania Hinckleya, posunęła się naprzód skokowo – szczególnie dzięki ulepszeniom w obrazowaniu rezonansu magnetycznego (MRI) i wynalezieniu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI), które pozwala naukowcom spojrzeć na przepływ krwi i dotlenienie w mózgu bez szkody dla niego. Dzisiaj neurobiolodzy mogą zobaczyć, co dzieje się w mózgu, gdy badany rozpoznaje ukochaną osobę, doświadcza porażki lub odczuwa ból.

    Pomimo tej eksplozji wiedzy neurologicznej i pomimo udanej obrony Hinckleya, "neurolaw" nie miał jeszcze ogromnego wpływu na sądy. Ale to nadchodzi. Adwokaci pracujący w sprawach cywilnych wprowadzają obrazowanie mózgu coraz bardziej rutynowo, aby argumentować, że klient został lub nie został ranny. Również adwokaci kryminalni czasami twierdzą, że choroba mózgu łagodzi odpowiedzialność klienta. Prawnicy i sędziowie uczestniczą w programach kształcenia ustawicznego, aby dowiedzieć się o anatomii mózgu i o tym, co faktycznie pokazują MRI i EEG oraz wszystkie inne testy mózgu.

    Większość z tych prawników i sędziów chce wiedzieć takie rzeczy, jak to, czy obrazowanie mózgu może ustalić wiek psychiczny oskarżonego, zapewnić bardziej niezawodne testy wykrywania kłamstw lub ujawnić ostatecznie, kiedy ktoś doświadcza bólu i kiedy malingering (co pomogłoby rozwiązać sprawy dotyczące obrażeń ciała). Naukowcy zajmujący się neuronauką jeszcze tego nie zrobili, ale ciężko pracują, aby odkryć korelacje, które mogą pomóc – patrząc na to, które części mózgu angażują się w wiele sytuacji.

    Postęp był stopniowy, ale stały. Chociaż neuronauka w sądach pozostaje rzadkością, "widzimy jej znacznie więcej w sądach niż kiedyś", mówi sędzia Morris B. Hoffman z2. "I myślę, że to będzie kontynuowane."

    Rosnąca liczba spraw

    Prawo karne patrzy na ludzki umysł i stany psychiczne od XVII wieku, mówi prawniczka Deborah Denno z Fordham University School of Law. We wcześniejszych wiekach sądy obwiniały za nieprawidłowe zachowanie "diabła" – i dopiero później, począwszy od początku XX wieku, zaczęły rozpoznawać deficyty poznawcze i diagnozy psychologiczne dokonane za pomocą analizy Freuda i innych podejść.

    Neuronauka stanowi kuszący następny krok: dowody bezpośrednio związane z fizycznym stanem mózgu i jego wymiernymi funkcjami.

    Nie ma systematycznego liczenia wszystkich przypadków, cywilnych i karnych, w których wprowadzono dowody neuronaukowe, takie jak skany mózgu. Jest to prawie na pewno najbardziej powszechne w sprawach cywilnych, mówi Kent Kiehl, neurolog z University of New Mexico i główny badacz w organizacji non-profit Mind Research Network, która koncentruje się na stosowaniu neuroobrazowania do badania chorób psychicznych. W postępowaniu cywilnym, mówi Kiehl, który często konsultuje się z prawnikami, aby pomóc im zrozumieć naukę o neuroobrazowaniu, MRI są powszechne, jeśli chodzi o uszkodzenie mózgu i istotny wyrok.

    W sądach karnych MRI są najczęściej używane do oceny uszkodzenia mózgu lub urazu w sprawach kapitałowych (kwalifikujących się do kary śmierci) "w celu zapewnienia, że nie ma czegoś ewidentnie neurologicznie złego, co mogłoby zmienić trajektorię sprawy", mówi Kiehl. Jeśli skan mózgu oskarżonego o morderstwo ujawni na przykład guz w płacie czołowym lub dowody otępienia czołowo-skroniowego, może to wzbudzić wystarczającą ilość wątpliwości, aby utrudnić sądowi wydanie wyroku skazującego (jak to miało miejsce podczas procesu Hinckleya). Ale te testy są drogie.

    Niektórzy uczeni próbowali określić ilościowo, jak często neuronauka była wykorzystywana w sprawach karnych. Analiza przeprowadzona przez Denno w 2015 r. zidentyfikowała 800 spraw karnych związanych z neuronauką w okresie 20 lat. Stwierdzono również wzrost wykorzystania dowodów mózgowych z roku na rok, podobnie jak badanie przeprowadzone w 2016 r. przez Nitę Farahany, prawnika i etyka z Duke University.

    Najnowsze obliczenia Farahany, szczegółowo opisane w artykule na temat neuroprawa, którego była współautorką w Annual Review of Criminology,znalazły ponad 2 800 zarejestrowanych opinii prawnych w latach 2005-2015, w których oskarżeni w sprawach karnych w USA wykorzystywali neuronaukę – od dokumentacji medycznej po testy neuropsychologiczne i skany mózgu – jako część swojej obrony. Około 20 procent oskarżonych, którzy przedstawili dowody neuronaukowe, uzyskało korzystny wynik, czy to bardziej hojny termin na złożenie dokumentów, nowe przesłuchanie czy odwrócenie.

    Ale nawet najlepsze badania, takie jak te, obejmują tylko zgłoszone przypadki, które stanowią "maleńki, maleńki ułamek" prób, mówi Owen Jones, badacz prawa i nauk biologicznych na Uniwersytecie Vanderbilt. (Jones kieruje również MacArthur Foundation Research Network on Law and Neuroscience, która współpracuje z neuronaukowcami i prawnikami w celu prowadzenia badań nad neuroprawem i pomagania systemowi prawnemu w poruszaniu się po nauce).) Większość przypadków, jak mówi, kończy się ugodami lub ugodami i nigdy nie trafia na rozprawę, a nie ma wykonalnego sposobu na śledzenie, w jaki sposób neuronauka jest wykorzystywana w tych przypadkach.

    Nauka o stanach umysłu

    Nawet jeśli niektórzy prawnicy już wprowadzają neuronaukę do postępowania sądowego, naukowcy starają się pomóc systemowi prawnemu oddzielić ziarno od plew, poprzez eksperymenty skanowania mózgu i analizę prawną. Pomagają one określić, gdzie i jak neuronauka może, a gdzie nie może być pomocna. Praca jest stopniowa, ale stale maszeruje do przodu.

    Jeden z zespołów sieci MacArthur w Stanford, kierowany przez neurologa Anthony'ego Wagnera, przyjrzał się sposobom wykorzystania uczenia maszynowego (formy sztucznej inteligencji) do analizy skanów fMRI w celu zidentyfikowania, kiedy ktoś patrzy na zdjęcia, które rozpoznaje jako pochodzące z ich własnego życia. Badani zostali umieszczeni w skanerze i pokazali serię zdjęć, niektóre zebrane z aparatów, które nosili na szyi, inne zebrane z aparatów noszonych przez innych.

    Śledząc zmiany w natlenieniu w celu podążania za wzorcami w przepływie krwi – co jest wskaźnikiem tego, gdzie neurony wystrzeliwują częściej – algorytmy uczenia maszynowego zespołu poprawnie zidentyfikowały, czy badani oglądali obrazy z własnego życia, czy kogoś innego, przez ponad 90 procent czasu.

    "Na tym etapie jest to dowód koncepcji, ale teoretycznie jest to biomarker rozpoznawania" – mówi Jones. "Można sobie wyobrazić, że może to mieć wiele różnych implikacji prawnych" – na przykład pewnego dnia pomagając ocenić dokładność i wiarygodność pamięci naocznych świadków.

    Inni badacze używają fMRI, aby spróbować zidentyfikować różnice w mózgu między świadomym stanem umysłu a lekkomyślnym stanem umysłu, ważnymi pojęciami prawnymi, które mogą mieć potężny wpływ na surowość wyroków karnych.

    Aby zbadać to pytanie, Gideon Yaffe z Yale Law School, neurobiolog Read Montague z Virginia Tech i współpracownicy wykorzystali fMRI do skanowania mózgu uczestników badania, gdy rozważali, czy nosić walizkę przez punkt kontrolny. Wszystkim powiedziano – z różnym stopniem pewności – że sprawa może zawierać kontrabandę. Osoby poinformowane, że istnieje 100-procentowa pewność, że noszą kontrabandę, zostały uznane za świadome; ci, którym dano niższy poziom pewności, zostali sklasyfikowani jako znajdujący się w definicji lekkomyślnego stanu umysłu w prawie. Wykorzystując algorytmy uczenia maszynowego do odczytu skanów fMRI, naukowcy mogli niezawodnie odróżnić te dwa stany.

    Neurobiolodzy mają również nadzieję lepiej zrozumieć biologiczne korelaty recydywy – Kiehl, na przykład, przeanalizował tysiące skanów fMRI i strukturalnych MRI więźniów w więzieniach o zaostrzonym rygorze w USA, aby stwierdzić, czy mózgi ludzi, którzy popełnili lub zostali aresztowani za nowe przestępstwa, wyglądają inaczej niż mózgi ludzi, którzy nie byli. Uzyskanie poczucia prawdopodobieństwa popełnienia przez przestępcę nowego przestępstwa w przyszłości ma kluczowe znaczenie dla udanej rehabilitacji więźniów, mówi.

    Inni badają pojęcie wieku umysłowego. Zespół kierowany przez neurologa z Yale i Weill Cornell Medical College B.J. Casey użył fMRI, aby sprawdzić, czy w różnych okolicznościach mózgi młodych dorosłych funkcjonują bardziej jak mózgi nieletnich, czy bardziej jak mózgi osób starszych – i odkrył, że często zależy to od stanu emocjonalnego. Lepszy wgląd w proces dojrzewania mózgu może mieć znaczenie dla reformy wymiaru sprawiedliwości dla nieletnich, mówią badacze neuroprawa, oraz dla tego, jak traktujemy młodych dorosłych, którzy są w okresie przejściowym.

    Jury wciąż jest nieobecne

    Dopiero okaże się, czy wszystkie te badania przyniosą praktyczne wyniki. W 2018 roku Hoffman, który był liderem w badaniach nad neuroprawem, napisał artykuł omawiający potencjalne przełomy i dzielący je na trzy kategorie: krótkoterminowe, długoterminowe i "nigdy się nie dzieje". Przewidział, że neuronaukowcy prawdopodobnie ulepszą istniejące narzędzia do wykrywania przewlekłego bólu w najbliższej przyszłości, aw ciągu najbliższych 10 do 50 lat wierzy, że będą w stanie niezawodnie wykrywać wspomnienia i kłamstwa oraz określać dojrzałość mózgu.

    Ale nauka o mózgu nigdy nie uzyska pełnego zrozumienia uzależnienia, zasugerował, ani nie doprowadzi sądów do porzucenia pojęć odpowiedzialności lub wolnej woli (perspektywa, która daje wielu filozofom i prawnikom do myślenia).

    Wielu zdaje sobie sprawę, że bez względu na to, jak dobrzy neurobiolodzy będą drwić z powiązań między biologią mózgu a ludzkim zachowaniem, zastosowanie neuronaukowych dowodów do prawa zawsze będzie trudne. Jedną z obaw jest to, że badania mózgu zlecone po fakcie mogą nie rzucić światła na motywacje i zachowanie oskarżonego w momencie popełnienia przestępstwa – co ma znaczenie w sądzie. Innym problemem jest to, że badania nad tym, jak działa przeciętny mózg, nie zawsze dostarczają wiarygodnych informacji na temat tego, jak działa mózg konkretnej osoby.

    "Najważniejszym pytaniem jest to, czy dowody są istotne z prawnego punktu widzenia. To znaczy, czy pomaga odpowiedzieć na precyzyjne pytanie prawne?" – mówi Stephen J. Morse, badacz prawa i psychiatrii na Uniwersytecie Pensylwanii. Jest w obozie, który wierzy, że neuronauka nigdy nie zrewolucjonizuje prawa, ponieważ "działania mówią głośniej niż obrazy" i że w środowisku prawnym "jeśli istnieje rozdźwięk między tym, co pokazuje neuronauka, a tym, co pokazuje zachowanie, musisz uwierzyć w to zachowanie". Martwi się perspektywą "neurohype" i prawników, którzy wyolbrzymiają dowody naukowe.

    Niektórzy twierdzą, że neuronauka nie zmieni podstawowych problemów, którymi zajmuje się prawo – "gigantycznych pytań, które zadajemy sobie nawzajem od 2000 lat", jak to ujął Hoffman – pytań o naturę ludzkiej odpowiedzialności lub cel kary.

    Ale w codziennym życiu sądowym takie ogólne, filozoficzne zmartwienia mogą nie mieć znaczenia, mówi Kiehl.

    "Jeśli istnieją dwa lub trzy artykuły, które potwierdzają, że dowody mają solidne podstawy naukowe, opublikowane w dobrych czasopismach, przez renomowanych naukowców, to prawnicy będą chcieli z nich skorzystać".

    Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Knowable Magazine, niezależnym przedsięwzięciu dziennikarskim z Annual Reviews. Zapisz się do newslettera.

    Knowable Magazine | Przeglądy roczne

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

  •  

     

     

     

     

         

         

     

     

           

     

       

           

         

     

       

       

     

     

               

           

     

       

     

     

         

       

       

         

     

     

       

       

     

       

         

            

     

  • Piosenkarz Chico DeBarge aresztowany za posiadanie metamfetaminy

    Piosenkarz Chico DeBarge aresztowany za posiadanie metamfetaminy

    53-letnia piosenkarka ma historię uzależnień.

    Piosenkarz R & B Chico DeBarge został aresztowany za posiadanie metamfetaminy w zeszłym miesiącu, według TMZ.

    DeBarge, który najwyraźniej zamknął kluczyki w swoim samochodzie, został zauważony, jak próbuje użyć drutu, aby dostać się do swojego SUV-a na parkingu Walmart w Burbank na początku listopada, kiedy wezwano policję. Po przybyciu na miejsce policja przeszukała DeBarge'a, zakładając, że próbował włamać się do pojazdu.

    Władze podobno znalazły metamfetaminę w jego kieszeniach, co doprowadziło do przeszukania jego pojazdu, w którym odkryto akcesoria narkotykowe.

    53-latek został przewieziony do więzienia w Burbank City i oczekuje na formalne zarzuty, donosi TMZ.

    Historia rodzinna uzależnienia

    DeBarge i jego słynni członkowie rodziny osiągnęli szczyt sławy w latach 80., gdzie zdominowali listy przebojów R & B, dopóki uzależnienie nie rozmontowało ich panowania. Bobby DeBarge Jr., drugie najstarsze rodzeństwo, odniósł sukces ze Switchem, zespołem R&B/funk z lat 80., ale jego walka z uzależnieniem ostatecznie doprowadziła do jego aresztowania za udział w handlu narkotykami z bratem Chico w 1988 roku.

    W 1995 roku, w wieku 39 lat, Bobby Jr. zmarł w więzieniu z powodu powikłań związanych z AIDS.

    Chico otrzymał sześcioletni wyrok i nagrał album powrotny, który zadebiutował w 1998 roku.

    El DeBarge

    El DeBarge, prawdopodobnie najpopularniejszy członek słynnej śpiewającej rodziny, publicznie walczył z uzależnieniem przez całą swoją udaną karierę. Był trzykrotnie aresztowany za narkotyki, spędził czas w więzieniu za narkotyki i przez dziesięciolecia zmagał się z uzależnieniem od kokainy.

    "Zmarnowałem ponad 16 lat, że byłem pod wpływem narkotyków" – powiedział El Mlive'owi w 2010 roku. "Sprawa narkotyków była bardziej jak 22 lata. Byłem w trasie z Chaka Khanem. Moje 22 lata narkotyków, cały ten czas został zmarnowany. To znaczy, że nie byłem oddany rzeczywistości. To ja nie byłem odpowiedzialny wobec moich dzieci. To ja nie byłem odpowiedzialny przed Bogiem, który dał mi ten dar muzyki. To ja nie byłem odpowiedzialny przed moimi fanami. Dlatego jest to taki dar, że mam teraz ten czas, aby zrobić to ponownie. Nie musiałem otrzymywać tej drugiej szansy, ponieważ dzięki łasce Bożej została mi ona dana. Myślę, że to, co się stało, to to, że odzyskałem siłę woli".

    Trasa powrotna El została zatrzymana w 2011 roku, kiedy rozpoczął rehabilitację w celu leczenia uzależnień, donosi Grio. Został aresztowany za posiadanie narkotyków w następnym roku.

    Inne rodzeństwo

    W wywiadzie z 2011 roku z dr Drew, najstarsza siostra Bunny DeBarge ujawniła, że wierzą, że rodzina jest przeklęta uzależnieniem. Bunny i jej bracia Randy i James szczerze mówili o tym, jak uzależnienie szkodzi ich rodzinie od pokoleń.

    Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com