Po blokadzie w Time To Log Off zachęcamy do odłożenia ekranów i zaangażowania się w niektóre działania w świecie rzeczywistym. Poprzez nasze #SummerUnplugged wyzwanie chcemy wydostać Cię z w przewijaniu zagłady i wrócić do świata fizycznego poprzez cyfrowy detoks. Jednym z najlepszych sposobów na trzymanie się nowego stylu życia jest znalezienie analogowych alternatyw dla czasu na ekranie, takich jak haft! Tak więc, w Narodowym Dniu Haftu, 30 lipca, świętujemy wszystkie sposoby, w jakie robótki ręczne mogą pomóc Ci w podróży do cyfrowego dobrego samopoczucia.
Królewska Szkoła Robótek Ręcznych
Byliśmy wielkimi fanami domu pięknego haftu, The Royal School of Needlework,w Time To Log off, odkąd po raz pierwszy poleciliśmy jeden z ich kursów na świątecznej liście prezentów. RSN promuje wyjątkowe zalety haftu od 1872 roku – na długo przed tym, jak urządzenia cyfrowe stworzyły potrzebę haftu, aby pomóc w cyfrowym detoksie! Mają siedzibę w historycznym pałacu Hampton Court w Wielkiej Brytanii i organizują niezliczone różne kursy i programy, aby nauczyć wszystkich, od początkujących po zaawansowanych hafciarzy nowych umiejętności. Mają nawet program studiów: BA (Hons) Hand Embroidery Degree zatwierdzony przez University for the Creative Arts (UCA), który umożliwia wielu zapalonym robótkom ręcznym rozciąganie skrzydeł i pracę dla wielkich nazwisk, takich jak Alexander McQueen. Pracowali nad suknią ślubną księżnej Cambridge! 30 lipca to nie tylko Narodowy Dzień Haftu, ale także Światowy Dzień Przyjaźni, bardzo pasujący, biorąc pod uwagę wiele przyjaźni nawiązanych w tym roku przez studio haftu RSN, ponieważ kursy odbywały się online w czasie pandemii i były dostępne dla ludzi na całym świecie.
Absolwent haftujący pod czujnym okiem korepetytora
Bezczynne ręce?
Przeciętny dorosły spędza 8 godzin online każdego dnia. Odbieramy i dotykamy naszego telefonu około 2,617 razy dziennie. Od czasu blokady spędzamy 70-80% więcej czasu na naszych telefonach zgodnie z australijską Narodową Siecią Szerokopasmową. Jeśli chcemy poprawić nasze cyfrowe samopoczucie, wszyscy musimy przeznaczyć czas na cyfrowy detoks. Dla wielu z nas nawyk sięgania po telefon stał się tak instynktowny, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, że to robimy. Jednym z najlepszych sposobów walki z tym nawykiem jest zajęcie rąk. Jesteśmy fanami haftu jako fantastycznej analogowej aktywności do tego. Nie jest powtarzalny i bez względu na to, jak dobry jesteś w tym, zawsze musisz używać obu rąk – nie pozostawiając miejsca na szybkie przewijanie Twittera!
Praca ucznia klasy dziennej
Zajęty mózg?
Nasze procesy mózgowe cierpią z powodu całego czasu, który spędzamy na ekranach. Nasza koncentracja pogarsza się,nasza kreatywność słabnie, a nasze zdrowie psychiczne spada. Haft to doskonała anegdota na to wszystko. Po 1 wojnie światowej kobiety z Królewskiej Szkoły Robótek Ręcznych odwiedzały żołnierzy w szpitalu i uczyły ich igły. Dało to niepełnosprawnym weterynarzom sposób na zarabianie na życie, a także pomogło złagodzić ich stres pourazowy. Niektórzy z tych żołnierzy stworzyli ołtarz dla katedry św. Pawła w Londynie, pod kierunkiem RSN. Jeśli haft był wystarczająco silny, aby weterynarze WW1 mogli się zregenerować, myślimy, że musi być wiele, co może dla nas zrobić dzisiaj.
Uczniowie klas dziennych, którzy cieszą się haftem społecznościowym, mogą tworzyć
Zrób coś trwałego
Jednym z aspektów haftu, który szczególnie lubimy, jest to, że robiąc to, tworzysz coś namacalnego. Tak często dzisiaj nasze codzienne życie jest pełne mglistych pomysłów i działań, których nie można dotknąć ani pokazać. Ale dzięki haftowi każdy ścieg, który wykonujesz, jest widoczny, piękny i fizyczny. Twoja praca nie może zostać utracona lub odebrana tobie, musisz pozostać z nią w tej chwili. W Narodowym Dniu Haftu, dlaczego nie zbadać haftu jako analogowej aktywności, aby dać ci przerwę od telefonu tego lata? Możesz po prostu znaleźć nowe hobby, które kochasz.
Aby uzyskać więcej informacji na temat skrzyżowania robótek ręcznych i cyfrowego detoksu, posłuchaj naszego odcinka podcastu "It's Complicated" z Badass Cross Stitch.
Czy twoje uzależnienie od telefonu pogorszyło się w zamknięciu?
Wszyscy musieliśmy częściej korzystać z naszych telefonów w zamknięciu, ale skąd wiesz, kiedy twoje użycie odbiega od pomocnego do szkodliwego? Czy wszedłeś w pandemię zmagając się z uzależnieniem od telefonu? Czy teraz jest jeszcze gorzej?
Pomocnym sposobem zdecydowania, czy jesteś uzależniony od jakiegokolwiek procesu lub substancji, jest przyjrzenie się wpływowi, jaki ma to na resztę twojego życia. Jeśli istnieją aspekty korzystania ze smartfona, które powstrzymują Cię przed cieszeniem się i uczestnictwem w rzeczach, z których czerpałeś przyjemność, musisz przyjrzeć się bliżej.
Niektóre znaki ostrzegawcze uzależnienia od telefonu, które mogły się pogorszyć w zamknięciu, to:
Ignorujesz osoby, z którymi jesteś na telefonie
Lekceważenie ludzi, z którymi jesteś z powodu niekontrolowanej chęci sprawdzenia telefonu, ma nawet własną nazwę – phubbing – i jest to prawdziwy problem. Relacje z innymi są kluczowym elementem naszego zdrowia i szczęścia, a inwestowanie w nie naszego czasu i uwagi przynosi korzyści.
Prawdopodobnie robisz to w całkowicie nieświadomy sposób, gdy roztargniony podnosisz telefon w trakcie rozmowy. Spróbuj zastosować pewne techniki uważności, aby być świadomym, gdy przewijasz bez myślenia. Jeszcze lepiej, odłóż telefon całkowicie, gdy jesteś 1-2-1 z kimkolwiek lub gdy jesteś z grupą przyjaciół lub rodziny, ciesząc się wspólnym spędzaniem czasu.
Sprawdzasz telefon w środku nocy
Twoje uzależnienie od telefonu może przerwać sen, pozostawiając cię zmęczonym rano
Większość ludzi używa swoich telefonów jako budzików, co oznacza, że śpią z nimi bardzo blisko swoich łóżek w sypialni. Sprawdzanie telefonu w środku nocy, gdy jesteś w stanie półalarmacji między snem a pełnym czuwaniem, prawdopodobnie sprawi, że nagle się obudzisz i zakłócisz swoje wzorce snu. Jeśli nocne sprawdzanie telefonu wymyka się spod kontroli, wyrzuć telefon z sypialni lub zostaw go na chwilę po drugiej stronie pokoju od łóżka.
Wpadasz w panikę, gdy nie wiesz, gdzie jest Twój telefon
Wszyscy mieliśmy to lekko paniczne uczucie, kiedy klepaliśmy nasze kieszenie płaszcza i spodni, próbując sprawdzić, gdzie jest nasz telefon. Ale jeśli nagle zdasz sobie sprawę, że nie wiesz, gdzie jest twój telefon, a następnie poczujesz rosnącą falę paniki, zdecydowanie się przywiązujesz. Pomyśl o tym, jak się czułeś, gdy tymczasowo zgubiłeś telefon rok temu. Teraz porównaj to z tym, jak się z tym czujesz teraz. Jeśli twoja panika staje się coraz większa, musisz podjąć pewne kroki, aby to kontrolować. Głębokie oddychanie i liczenie do dziesięciu da ci szansę na uspokojenie się, zanim pojawi się panika.
Zabierasz go ze sobą do łazienki…
… i wysyłasz SMS-y i wiadomości lub przewijasz media społecznościowe, siedząc na loo! Jest to nawyk, który wszyscy możemy zdecydowanie zatrzymać. Łazienka to jedno miejsce, w którym możesz obejść się bez telefonu przez kilka minut. Nabierz nawyku pozostawiania go na zewnątrz. Istnieje również kwestia zarazków i bakterii, z którymi należy się zmagać, co nie jest pomocne w pandemii – trzymaj telefon z dala od tego środowiska.
Po prostu nie możesz zostawić go w innym pokoju w domu od ciebie
Jeśli noszenie smartfona z pokoju do pokoju, nawet gdy jesteś we własnym domu, nabrało złego nawyku, musisz się uwolnić. Wyznacz kilka pomieszczeń w domu, w których nie weźmiesz smartfona i zdecyduj się na centralną lokalizację, w której możesz zostawić telefon, gdy chcesz skupić się na innych rzeczach. Traktuj swój smartfon jak telefon stacjonarny przez chwilę, odłącz się od niego, gdy będziesz żyć swoim życiem. Zwiększ głośność powiadomień, jeśli panika związana z pominięciem czegoś wydaje się przytłaczająca. Lub wyłącz go całkowicie, jeśli naprawdę chcesz się rozłączyć.
Co więc możesz zrobić z uzależnieniem od telefonu?
Jeśli rozpoznajesz siebie w którymkolwiek z tych niezdrowych nawyków, zalecamy zastanowienie się nad pełnym lub częściowym cyfrowym detoksem i odejście na chwilę od smartfona.
Bądź bardziej uważny podczas korzystania z telefonu. Staraj się wychodzić na krótkie okresy czasu i zostaw to za sobą, nawet na małe wycieczki lub zakupy. Odłóż go mocno, gdy jesteś z innymi ludźmi. Niepokój może teraz napędzać zwiększoną czujność nad telefonem, więc znajdź inne sposoby na uspokojenie się i poszukiwanie uspokojenia. Każdy nawyk, który powstrzymuje Cię przed obecnością z własnymi uczuciami, nie służy ci dobrze, twoje uzależnienie od smartfona nie jest inne.
Aby uzyskać więcej strategii radzenia sobie z uzależnieniem od telefonu i wywiady z ludźmi z różnych środowisk, którzy opowiadają o swoich relacjach z technologią, sprawdź nasz podcast "To skomplikowane"
Osoby z OCD stoją w obliczu wyjątkowo trudnych bitew o zdrowie psychiczne, w tym próby odróżnienia obaw spowodowanych ich warunkami od ogólnych obaw podzielanych przez społeczeństwo na temat COVID-19.
Zanim pandemia COVID-19 zapanowała w Stanach Zjednoczonych, Chris Trondsen czuł, że jego życie jest w końcu pod kontrolą. Jako ktoś, kto walczył z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i innymi problemami ze zdrowiem psychicznym od wczesnego dzieciństwa, była to długa podróż.
"Radziłem sobie naprawdę, naprawdę dobrze" – powiedział Trondsen. "Czułem, że większość z nich była prawie – nie powiedziałbym "wyleczona" – ale zdecydowanie czułem się w remisji lub pod kontrolą. Ale ta pandemia była dla mnie naprawdę trudna".
38-letni Trondsen, terapeuta z Costa Mesa w Kalifornii, który leczy osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i lękowymi, po raz kolejny nadmiernie myje ręce. Doświadcza ucisku w klatce piersiowej z powodu lęku – czegoś, czego nie czuł od tak dawna, że przestraszyło go to, że zostanie sprawdzony w ośrodku pilnej opieki. A ponieważ ma również zaburzenie dysmorficzne ciała, powiedział, trudno mu zignorować swój wygląd, gdy patrzy na siebie podczas wielu spotkań Zoom z klientami każdego dnia.
Od pierwszych dni epidemii koronawirusa eksperci i media ostrzegali przed narastającym kryzysem zdrowia psychicznego, ponieważ ludzie zmagają się z pandemią, która wywróciła ich życie do góry nogami. Niedawny sondaż KFF wykazał, że około 4 na 10 dorosłych twierdzi, że stres związany z koronawirusem negatywnie wpłynął na ich zdrowie psychiczne. (KHN jest redakcyjnie niezależnym programem KFF,Kaiser Family Foundation.)
Ale osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i innymi poważnymi lękami stają w obliczu wyjątkowo trudnych bitew o zdrowie psychiczne, w tym próby odróżnienia obaw spowodowanych ich warunkami od ogólnych obaw podzielanych przez społeczeństwo na temat COVID-19. Osoby z OCD odkryły jednak jedną zaletę: Ci, którzy przeszli skuteczne leczenie, często mają zwiększone zdolności do zaakceptowania niepewności pandemii.
Dr Katharine Phillips, psychiatra z NewYork-Presbyterian i profesor w Weill Cornell Medicine, powiedziała, że możliwe jest, że pacjenci, którzy byli w konsekwentnym, dobrym leczeniu OCD, są dobrze chronieni przed stresem COVID-19.
"Niezależnie od tego, czy są to nadmierne obawy przed wirusem, nadmierne obawy o możliwe reperkusje wirusa, czy to skutki finansowe – dobre leczenie chroni przed nawrotem u tych pacjentów" – powiedział Phillips.
Osoby z OCD czują się zmuszone do wielokrotnego wykonywania pewnych zachowań, takich jak kompulsywne czyszczenie, i mogą skupiać się na rutynie. OCD może również powodować nieustanne natrętne myśli.
Carli, która poprosiła o utajnienie swojego nazwiska, ponieważ obawiała się reperkusji zawodowych, może prześledzić jej OCD do wieku 6 lat. Pandemia koronawirusa wpędziła Carli, 43-latkę z Jersey City w stanie New Jersey, w spiralę. Boi się wind w swoim budynku, więc nie wychodzi z mieszkania. I ma problem z odróżnieniem przymusu OCD od odpowiedniej reakcji na niebezpieczną pandemię, pytając osoby bez OCD, jak zareagowały.
"Kompulsje w mojej głowie zdecydowanie się pogorszyły, ale jeśli chodzi o noszenie maski i czyszczenie artykułów spożywczych oraz chodzenie do sklepów, naprawdę trudno jest ocenić, jaka jest normalna reakcja i jakie jest moje OCD" – powiedziała Carli. "Próbuję zapytać ludzi, czy to robicie? Robisz to?"
Elizabeth McIngvale, dyrektor McLean OCD Institute w Houston, powiedziała, że zauważyła pacjentów mających trudności z rozróżnieniem reakcji, jak opisała Carli. Jej odpowiedź jest taka, że podczas gdy wytyczne, takie jak mycie rąk z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom, są na ogół łatwe do osiągnięcia, kompulsje OCD zwykle nigdy nie są spełnione.
McIngvale została zdiagnozowana z OCD, gdy miała 12 lat, z zachowaniami takimi jak branie od sześciu do ośmiu godzin pryszniców i mycie rąk tak długo, że krwawiły. McIngvale otrzymuje terapię co tydzień.
"To tylko część mojego życia i tego, jak utrzymuję postępy" – powiedział McIngvale.
Ostatnio pochłonęła ją obawa przed skrzywdzeniem lub zarażeniem innych wirusem COVID-19 – objawem jej OCD. Ale ogólnie rzecz biorąc, dzięki narzędziom, które zdobyła dzięki leczeniu, powiedziała, że radzi sobie z pandemią lepiej niż niektórzy ludzie wokół niej.
"Ogólnie rzecz biorąc, pandemia była nowym doświadczeniem dla wszystkich, ale dla mnie uczucie niepokoju i dyskomfortu nie było niczym nowym" – powiedział McIngvale.
"Pacjenci z OCD są odporni" – dodała. Leczenie opiera się na "pochylaniu się nad niepewnością, więc widzieliśmy również pacjentów, którzy są daleko w leczeniu w tym czasie, którzy są w stanie naprawdę dobrze sobie radzić i faktycznie uczyć innych, jak żyć z niepewnością i lękiem".
Wendy Sparrow, lat 44, autorka z Port Orchard w stanie Waszyngton, ma OCD, agorafobię (strach przed miejscami lub sytuacjami, które mogą powodować panikę) i zespół stresu pourazowego. Wróbel był na terapii kilka razy, ale teraz bierze leki i praktykuje uważność i medytację.
Na początku pandemii nie była zaniepokojona, ponieważ jest przyzwyczajona do częstego odkażania i nie ma nic przeciwko pozostaniu w domu. Zamiast tego poczuła, że jej objawy pogarszają się, ponieważ jej dom nie wydawał się już bezpieczną przestrzenią, a jej obawy przed śmiertelnym zanieczyszczeniem wzrosły.
"Świat czuje się bardziej zaraźliwy niż normalnie, a każdy, kto opuszcza ten dom, jest poddawany gradowi pytań po powrocie" – napisał Sparrow w e-mailu.
W zależności od tego, jak długo trwa pandemia, Sparrow powiedziała, że może ponownie odwiedzić terapię, aby mogła przyjąć więcej praktyk terapeutycznych. Trondsen również rozważa terapię ponownie, mimo że zna narzędzia do walki z OCD na pamięć i używa ich, aby pomóc swoim klientom.
"Zdecydowanie potrzebuję terapii" – powiedział Trondsen. "Zdałem sobie sprawę, że nawet jeśli nie chodzi o to, aby ponownie nauczyć się narzędzi do zaburzeń … to bardziej dla mojego dobrego samopoczucia psychicznego".
Carli zmaga się ze znalezieniem odpowiedniego leczenia dla swojego OCD.
Ale ostatnia zmiana pomaga. Gdy pandemia nasiliła się wiosną tego roku, wielu lekarzy i dostawców usług w zakresie zdrowia psychicznego przeniosło się na wizyty telemedyczne – a ubezpieczyciele zgodzili się je pokryć – aby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. W kwietniu zaczęła korzystać z aplikacji, która łączy osoby z OCD z licencjonowanymi terapeutami. Choć początkowo sceptyczna, doceniła wygodę teleterapii.
"Nigdy nie chcę wracać do bycia w gabinecie terapeuty" – powiedziała Carli. "Terapia jest czymś, co jest naprawdę niewygodne dla wielu ludzi, w tym dla mnie. A możliwość bycia na własnej murawie sprawia, że czuję się trochę potężniejszy. "
Patrick McGrath, psycholog i szef usług klinicznych w NOCD, platformie telemedycznej, z której korzysta Carli, powiedział, że odkrył, że teleterapia z jego pacjentami jest również korzystna, ponieważ pozwala mu lepiej zrozumieć, "w jaki sposób ich OCD zakłóca ich codzienne życie".
Trondsen ma nadzieję, że pandemia przyniesie większą świadomość OCD i związanych z nią zaburzeń. Od czasu do czasu czuł, że jego problemy podczas tej pandemii zostały odrzucone lub zapętlone w ogólnym stresie, który wszyscy odczuwają.
"Myślę, że potrzebne jest lepsze zrozumienie tego, jak intensywne jest to dla osób z OCD" – powiedział.
Niedawna analiza przewidywała, że aż 75 000 osób może umrzeć z powodu samobójstwa, przedawkowania lub nadużywania alkoholu, wywołanego niepewnością i bezrobociem spowodowanym pandemią.
BROOMFIELD, Colo. Sara Wittner najwyraźniej odzyskała kontrolę nad swoim życiem. Po grudniowym nawrocie w walce z uzależnieniem od narkotyków, 32-latka ukończyła 30-dniowy program detoksykacji i zaczęła przyjmować comiesięczny zastrzyk, aby zablokować apetyt na opioidy. Była zaręczona, aby wyjść za mąż, pracując dla lokalnego stowarzyszenia zdrowia i doradzając innym na temat uzależnienia od narkotyków.
Wtedy uderzyła pandemia COVID-19.
Wirus zniszczył wszystkie podpory, które starannie zbudowała wokół siebie: nigdy więcej osobistych spotkań Anonimowych Narkomanów, żadnych rozmów przy kawie z zaufanym przyjacielem lub sponsorem leczenia uzależnień. Ponieważ wirus dotknął szpitale i kliniki, jej wizyta w celu uzyskania kolejnego comiesięcznego zastrzyku leków została przesunięta z 30 dni na 45 dni.
Jak najlepiej jej rodzina mogła zrekonstruować z wiadomości w telefonie, Wittner zaczęła używać ponownie 12 kwietnia, w Niedzielę Wielkanocną, ponad tydzień po pierwotnie zaplanowanym spotkaniu, kiedy powinna była dostać następny zastrzyk. Nie mogła już dłużej powstrzymywać zachcianek, czekając na spotkanie w najbliższy piątek. Użyła ponownie tego wtorku i środy.
"Wiemy, że jej proces myślowy polegał na tym, że "dam radę. Jutro pójdę po zastrzyk" – powiedział jej ojciec, Leon Wittner. "Muszę po prostu przejść przez to jeszcze jeden dzień, a potem wszystko będzie dobrze".
Ale w czwartek rano, dzień przed spotkaniem, jej siostra Grace Sekera znalazła ją zwiniętą w kłębek w łóżku w domu rodziców na przedmieściach Denver, krew gromadzącą się po prawej stronie ciała, pianę na ustach, wciąż ściskającą strzykawkę. Jej ojciec podejrzewa, że zmarła z powodu przedawkowania fentanylu.
Jednak, jak powiedział, tym, co naprawdę ją zabiło, był koronawirus.
"Każdy, kto zmaga się z zaburzeniami nadużywania substancji, każdy, kto ma problem z alkoholem i każdy, kto ma problemy ze zdrowiem psychicznym, nagle, wszelkie siatki bezpieczeństwa, które mieli w większości, zniknęły" – powiedział. "A to są ludzie, którzy żyją na skraju tej brzytwy."
Śmierć Sary Wittner to tylko jeden z przykładów tego, jak skomplikowane jest śledzenie pełnego wpływu pandemii koronawirusa – a nawet tego, co należy policzyć. Niektóre osoby, które zachorują na COVID-19, umierają na COVID-19. Niektórzy ludzie, którzy mają COVID, umierają z powodu czegoś innego. Są też ludzie, którzy umierają z powodu zakłóceń spowodowanych pandemią.
Podczas gdy urzędnicy ds. Zdrowia publicznego próbują zebrać dane na temat tego, ile osób uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa i ile osób umiera z powodu infekcji, pandemia pozostawiła niezliczoną liczbę umierających w cieniu, nie bezpośrednio z powodu wirusa, ale nadal z jego powodu. Nie są one uwzględnione w oficjalnym zestawieniu, które na dzień 21 czerwca przekroczyło 119 000 w USA.
Ale brak natychmiastowej jasności co do liczby osób faktycznie umierających na COVID-19 ma kilku obserwatorów, od teoretyków spiskowych na Twitterze aż po prezydenta Donalda Trumpa,twierdząc, że liczby są przesadzone – nawet zanim obejmą zgony takie jak Wittnera. Podważyło to zaufanie do dokładności liczby ofiar śmiertelnych i utrudniło urzędnikom zdrowia publicznego wdrażanie środków zapobiegania zakażeniom.
Eksperci są jednak pewni, że brak powszechnych testów, różnice w sposobie rejestrowania przyczyn zgonów oraz zakłócenia gospodarcze i społeczne, które spowodował wirus, ukrywają pełny zakres liczby ofiar śmiertelnych.
Jak liczyć
W Stanach Zjednoczonych COVID-19 jest "chorobą podlegającą obowiązkowi zgłoszenia" – lekarze, koronerzy, szpitale i domy opieki muszą zgłaszać, gdy spotykają się z kimś, kto ma pozytywny wynik testu na infekcję, i gdy umiera osoba, o której wiadomo, że ma wirusa. Zapewnia to system nadzoru w czasie niemal rzeczywistym dla urzędników służby zdrowia, aby ocenić, gdzie i w jakim stopniu wybuchają epidemie. Ale jest to system zaprojektowany z myślą o szybkości nad dokładnością; niezmiennie będzie obejmować zgony nie spowodowane przez wirusa, a także zgony, które były.
Na przykład osoba, u której zdiagnozowano COVID-19, która umiera w wypadku samochodowym, może zostać uwzględniona w danych. Ale ktoś, kto umiera na COVID-19 w domu, może zostać pominięty, jeśli nigdy nie zostanie przetestowany. Niemniej jednak liczby są wystarczająco zbliżone, aby służyć jako system wczesnego ostrzegania.
"Naprawdę mają być proste" – powiedziała epidemiolog stanu Kolorado, dr Rachel Herlihy. "Stosują te czarno-białe kryteria do często szarych sytuacji. Ale są one dla nas sposobem na systematyczne gromadzenie tych danych w prosty i szybki sposób. "
Z tego powodu, powiedziała, liczby nie zawsze są zgodne z danymi z aktu zgonu, co zajmuje znacznie więcej czasu na przejrzenie i sklasyfikowanie. A nawet te mogą być subiektywne. Akty zgonu są zwykle wypełniane przez lekarza, który leczył tę osobę w chwili śmierci lub przez lekarzy orzeczników lub koronerów, gdy pacjenci umierają poza placówką opieki zdrowotnej. Wytyczne Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom pozwalają lekarzom przypisać śmierć do "domniemanej" lub "prawdopodobnej" infekcji COVID w przypadku braku pozytywnego testu, jeśli uzasadniają to objawy lub okoliczności pacjenta. Osoby wypełniające formularze stosują jednak swój indywidualny osąd medyczny, co może prowadzić do różnic w zależności od stanu, a nawet hrabstwa do hrabstwa, niezależnie od tego, czy śmierć jest przypisywana COVID-19.
Co więcej, może upłynąć tygodnie, jeśli nie miesiące, zanim dane z aktu zgonu przejdą po drabinie od hrabstwa do stanu do agencji federalnych, z przeglądami dokładności na każdym poziomie, tworząc opóźnienie w tych bardziej oficjalnych liczbach. I nadal mogą przegapić wiele zgonów z powodu COVID-19 osób, które nigdy nie były testowane.
Dlatego te dwie metody liczenia zgonów mogą dawać różne wyniki, prowadząc niektórych do wniosku, że urzędnicy fałszują liczby. I żadne z tych podejść nie uchwyciłoby liczby osób, które zmarły, ponieważ nie szukały opieki – i z pewnością przegapią pośrednie zgony, takie jak Wittner, gdzie opieka została zakłócona przez pandemię.
Wykorzystanie danych historycznych do zrozumienia dzisiejszej opłaty drogowej
Dlatego naukowcy śledzą tak zwane "nadmiarowe" zgony. Publiczny system opieki zdrowotnej kataloguje wszystkie zgony w poszczególnych hrabstwach od ponad wieku, zapewniając dobre wyczucie, ile zgonów można się spodziewać każdego roku. Liczba zgonów powyżej tego poziomu bazowego w 2020 r. może wskazywać na skalę pandemii.
Na przykład od 11 marca do 2 maja Nowy Jork odnotował 32 107 zgonów. Laboratoria potwierdziły, że 13 831 z nich to zgony z powodu COVID-19, a lekarze sklasyfikowali kolejne 5 048 z nich jako prawdopodobne przypadki COVID-19. To znacznie więcej zgonów niż to, co historycznie miało miejsce w mieście. Od 2014 do 2019 roku miasto odnotowało średnio zaledwie 7 935 zgonów o tej porze roku. Jednak biorąc pod uwagę historyczne zgony, należy założyć, co może się zdarzyć normalnie, a także przypadki COVID, nadal pozostawia to 5 293 zgony nie wyjaśnione w tegorocznej liczbie ofiar śmiertelnych. Eksperci uważają, że większość tych zgonów może być bezpośrednio lub pośrednio spowodowana pandemią.
Miejscy urzędnicy ds. Zdrowia zgłosili około 200 zgonów w domu dziennie w szczycie pandemii, w porównaniu ze średnią dzienną 35 w latach 2013-2017. Ponownie, eksperci uważają, że nadmiar jest prawdopodobnie spowodowany bezpośrednio lub pośrednio przez pandemię.
"Nadmierna śmiertelność opowiada historię" – powiedział dr Jeremy Faust,lekarz medycyny ratunkowej w Brigham and Women's Hospital w Bostonie. "Widzimy, że COVID ma historyczny wpływ na liczbę zgonów w naszej społeczności".
Te liczne podejścia mają jednak wielu sceptyków płaczących wulgarnie, oskarżając urzędników służby zdrowia o gotowanie książek, aby pandemia wydawała się gorsza niż jest. Na przykład w Montanie członek rady ds. Zdrowia hrabstwa Flathead podał w wątpliwość oficjalne liczby ofiar śmiertelnych COVID-19, a ekspert Fox News Tucker Carlson zakwestionował śmiertelność podczas kwietniowej transmisji. To zasiało ziarna wątpliwości. Niektóre posty w mediach społecznościowych twierdzą, że członek rodziny lub przyjaciel zmarł w domu na atak serca, ale przyczyna śmierci została niedokładnie wymieniona jako COVID-19, co doprowadziło niektórych do zakwestionowania potrzeby blokady lub innych środków ostrożności.
"Dla każdego z tych przypadków, które mogą być takie, jak powiedziała ta osoba, muszą istnieć dziesiątki przypadków, w których śmierć została spowodowana przez koronawirusa, a osoba nie umarłaby na ten atak serca – lub nie umarłaby aż do lat później" – powiedział Faust. "W tej chwili te anegdoty są wyjątkami, a nie regułą".
W tym samym czasie nadmierna liczba zgonów obejmowałaby również przypadki takie jak Wittnera, gdzie zwykły dostęp do opieki zdrowotnej został zakłócony.
"Ludzie tracą pracę, tracą poczucie celu i stają się przygnębieni, a czasami widzisz, jak tracą życie" – powiedział Benjamin Miller,dyrektor ds. Strategii Well Being, powołując się na badanie z 2017 r., Które wykazało, że na każdy punkt procentowy wzrostu bezrobocia, zgony z powodu przedawkowania opioidów wzrosły o 3,6%.
Tymczasem szpitale w całym kraju odnotowały spadek liczby pacjentów innych niż COVID, w tym osób z objawami zawału serca lub udaru mózgu, co sugeruje, że wiele osób nie szuka opieki w stanach zagrażających życiu i może umierać w domu. Kardiolog z Denver dr Payal Kohli nazywa to zjawisko "koronofobią".
Kohli spodziewa się nowej fali zgonów w ciągu najbliższego roku z powodu wszystkich przewlekłych chorób, które nie są leczone podczas pandemii.
"Niekoniecznie zobaczysz bezpośredni efekt złego leczenia cukrzycy teraz, ale kiedy zaczniesz mieć dysfunkcję nerek i inne problemy w ciągu 12 do 18 miesięcy, jest to bezpośredni wynik pandemii" – powiedział Kohli. "Gdy spłaszczamy krzywą pandemii, w rzeczywistości nachylamy wszystkie te inne krzywe".
Lekcje z zmieniającej się liczby ofiar śmiertelnych huraganu Maria
Tak właśnie się stało, gdy huragan Maria uderzył w Portoryko w 2017 roku, zakłócając normalne życie i podważając system opieki zdrowotnej na wyspie. Początkowo liczba ofiar śmiertelnych burzy wynosiła 64 osoby. Ale ponad rok później oficjalna opłata drogowa została zaktualizowana do 2 975, w oparciu o analizę z George Washington University, która uwzględniła pośrednie zgony spowodowane zakłóceniami burzy. Mimo to badanie Harvardu obliczyło, że nadmiar zgonów spowodowanych huraganem był prawdopodobnie znacznie wyższy, osiągając 4 600.
Liczby te stały się politycznym gorącym ziemniakiem, gdy krytycy uderzyli w administrację Trumpa za jej reakcję na huragan. To skłoniło Federalną Agencję Zarządzania Kryzysowego do zwrócenia się do Narodowej Akademii Nauk o zbadanie, jak najlepiej obliczyć pełną liczbę ofiar śmiertelnych klęski żywiołowej. Raport ten ma się ukazać w lipcu, a ci, którzy go napisali, zastanawiają się teraz, w jaki sposób ich zalecenia odnoszą się do obecnej pandemii – i jak uniknąć tego samego upolitycznienia, które spotkało ofiary śmiertelne huraganu Maria.
"Masz kilku interesariuszy, którzy chcą bagatelizować rzeczy i sprawić, by brzmiało to tak, jakbyśmy mieli wspaniałą odpowiedź, wszystko działało pięknie" – powiedział dr Matthew Wynia,dyrektor Centrum Bioetyki i Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kolorado i członek komitetu badawczego. I są inni, którzy mówią: "Nie, nie, nie. Spójrz na wszystkich ludzi, którzy zostali skrzywdzeni".
Obliczenia dla trwającej pandemii będą jeszcze bardziej skomplikowane niż dla zdarzenia w danym momencie, takiego jak huragan lub pożar. Pośredni wpływ COVID-19 może trwać miesiące, jeśli nie lata, po tym, jak wirus przestanie się rozprzestrzeniać, a gospodarka się poprawi.
Ale rodzina Wittnera wie, że już chce, aby jej śmierć została policzona.
Przez całe lata licealne Sekera bała się wejść do domu, zanim jej rodzice wrócili do domu z obawy przed znalezieniem martwej siostry. Kiedy pandemia zmusiła ich wszystkich do wspólnego przebywania w domu, ten strach zamienił się w rzeczywistość.
"Żadna młodsza siostra nie powinna przez to przechodzić. Żaden rodzic nie powinien przez to przechodzić" – powiedziała. "Powinno być wystarczająco dużo zasobów, szczególnie w takim czasie, kiedy są odcięci od świata".
Czytanie wiadomości jest ważne. Informowanie o bieżących sprawach promuje świadomość społeczną i globalną. Zwiększa zaangażowanie w społeczność i może pomóc w umiejętnościach krytycznego myślenia. Czasami jednak wiadomości, na które się natkniemy, mogą być również szkodliwe dla naszego zdrowia psychicznego. Wiadomości o nieubłaganie złym rodzaju mogą powodować niepokój, stres i zmęczenie.
Jest punkt, w którym szkody wyrządzone zdrowiu psychicznemu przez czytanie wiadomości przewyższają korzyści. Kiedy nadal czytamy poza tym, pomimo negatywnego żniwa, jakie treść już zebrała na naszym zdrowiu psychicznym, jesteśmy "doomscrolling".
Ludzie są naturalnie ciekawi. Uwielbiamy nowe informacje, więc czytanie wiadomości – dobrych lub złych – może uzależniać. Kiedy połączysz to z naszym uzależnieniem od naszych telefonówi światem online, w którym mamy ogromną liczbę serwisów informacyjnych na wyciągnięcie ręki, to cud, że w ogóle odłożyliśmy nasze telefony.
Oczywiście na początku tego roku rzadko to robiliśmy. Ciągłe fale przełomowych historii o nowych przypadkach koronawirusa i wysiłkach nowych krajów w zakresie powstrzymywania, wraz z aktualizacjami na żywo globalnych statystyk przypadków i codziennie aktualizowaną liczbą zgonów, sprawiły, że przewinęliśmy się w noc. Z blokadą trzymającą nas w środku,doomscrolling był tym, jak skróciliśmy godziny.
Byliśmy świadomi, że niekończące się czytanie wiadomości nie czyni nas szczęśliwymi. Wywoływało to panikę i rozpacz. Wiemy, że zbyt długi czas spędzony w mediach społecznościowych jest szkodliwy dla naszego zdrowia psychicznego. Kiedy treści, które nas uzależniają, są tylko złą wiadomością, efekty są zaostrzone.
Wszyscy rozumiemy wartość fizycznego odpoczynku, więc dlaczego jest to walka, abyśmy pozwolili również odpocząć naszym umysłom? Zbyt często postrzegamy korzystanie z telefonu jako czynność wyciszenia, często wykonywaną przed snem, podczas gdy w rzeczywistości jest odwrotnie. Doomscrolling szkodzi naszemu zdrowiu psychicznemu. Jak możemy przestać?
Ustaw sobie czas na angażowanie się w wiadomości i trzymaj się tego
Zamiast po prostu przewijać kanały informacyjne przez cały dzień, ustaw sobie tylko 30 minut, aby być na bieżąco. Lub zdecyduj, że nie będziesz dużo czytać online w ciągu dnia, ale oglądaj wiadomości o godzinie 6. Wszyscy lubimy wiadomości o godzinie 10 w Wielkiej Brytanii, ale słuchanie historii, które późno mogą negatywnie wpłynąć na twój sen, z niepokojem, który nie pozwala ci zasnąć. Ogranicz konsumpcję wiadomości późno w nocy.
Wybierz swoje ulubione serwisy informacyjne i trzymaj się ich
Kiedy gazety były naszym głównym źródłem wiadomości, istniała skończona ilość treści, które mogliśmy konsumować dziennie. Teraz, gdy większość korzysta ze źródeł cyfrowych, istnieje nieskończony bank historii z różnych punktów sprzedaży w Internecie. Zidentyfikuj tych, którym ufasz i trzymaj się kilku.
Wypisz się z mediów z dużą ilością wiadomości
Wiele mediów nadaje swoim historiom najbardziej szokujące i przyciągające uwagę nagłówki, aby uzyskać jak najwięcej wyświetleń. Przestań pozwalać, aby te wywołujące niepokój posty przerywały czas spędzony w mediach społecznościowych i zapychały swój kanał. Anuluj subskrypcję i przestań obserwować. Nadal będziesz mieć dostęp do wiadomości i zobaczyć, co zgłaszają Twoje ulubione punkty sprzedaży, ale kliknięcie ich profilu, aby to zrobić, sprawi, że będzie to bardziej świadoma decyzja. Nie pozwól im celować w ciebie i powodować, że będziesz się przerzucać.
Trzymaj się z dala od telefonu
Ugotuj posiłek, idź na spacer, spędź czas z partnerem lub przyjaciółmi. Przerwa od telefonu pozwoli Ci odzyskać trochę czasu od doomscrollingu i spędzić go na sobie. Zajmując się analogowymi zajęciami, przekonasz się, że możesz naprawdę się zrelaksować.
Przestań traktować wiadomości jako główne źródło informacji
Wiadomości są świetne, pomagając nam szybko opanować historie na żywo, ale nie powinny być tym, czego używamy do edukowania się na temat spraw światowych.
Jeśli chcesz przeczytać o wydarzeniach poprzedzających pewne wydarzenie w wiadomościach, książki mogą być lepszym źródłem. To, że nie mają do czynienia z przełomowymi historiami, sprawi, że będzie to spokojniejsza, bardziej obiektywna prezentacja faktów, z korzyścią dla retrospekcji dla dodatkowej jasności. Co więcej, "fałszywe wiadomości" nie będą tak dużym zmartwieniem. Książki są bardziej prawdopodobne, że zostaną sprawdzone pod kątem faktów, podczas gdy łamliwe historie są często pośpiesznie pisane i wypychane w gorączkowej próbie bycia pierwszym punktem wyjścia, który obejmie tę konkretną historię.
Jeśli masz jakieś wskazówki lub sugestie dla osób, które mogą pozwolić, aby ich doomscrolling wymknął się spod kontroli – skontaktuj się z nami,chcielibyśmy podzielić się nimi ze wszystkimi w społeczności Time To Log off.
Nie pamiętam ciała mojej siostry. Jej zapach zniknął do mnie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio ją dotknąłem. Myślę, że mogę to prawie wskazać: w dniu, w którym poprosiłem ją, aby opuściła mój dom po tym, jak zorientowałem się, że przestała detoksykować i zaczęła strzelać ponownie, cały czas próbując sprzedać moje rzeczy jej handlarzowi narkotyków, gdy spałem. Kiedy wyszła, poprosiła mnie o 20 dolarów, a ja powiedziałem jej, że dam jej je, jeśli wyśle mi zdjęcie paragonu, aby pokazać mi, że wydała pieniądze na coś innego niż narkotyki. "Wielkie dzięki", powiedziała sarkastycznie. Być może przytuliłem ją. Tak wiele zależy od tego, że może, nawiedzenie może naszego ostatniego dotknięcia.
Ostatni raz widziałem moją siostrę podczas interwencji w gównianym hotelu w Małym Miasteczku. Nasza przyjaciółka rodziny Debbie przewiozła moją macochę i mnie tam swoim trzymiejscowym samolotem. Interwencja została zorganizowana pośpiesznie przez przyjaciółkę Sary, Noelle, która zadzwoniła do nas kilka dni wcześniej, prosząc nas o przybycie. Było mało zasobów ani czasu, aby to właściwie zainscenizować – nie mogliśmy sobie pozwolić na przybycie wyszkolonego interwencjonisty. Noelle powiedziała nam, że boi się, że Sarah umrze. Zgodziłem się polecieć z Debbie i Sharon, ponieważ Małe Miasteczko było daleko od domu i nie chciałem prowadzić.
Debbie usiadła na fotelu pilota, a ja usiadłem obok niej. Moja macocha była schowana na trzecim siedzeniu, bezpośrednio za nami. Dopiero podczas startu zdałem sobie sprawę z mojego ciała, jak straszną decyzją było latanie. Jestem przerażony wzrostem i bardzo podatny na chorobę lokomocyjną. Nie byłem przygotowany na to, co to znaczy być w małym samolocie.
Czułem zewnętrzną stronę wewnątrz samolotu. Wibracje chłodnego wiatru przeniknęły przez maleńkie drzwi i chwyciły moje płuca, serce, głowę. Otwarcie drzwi i upadek wymagałoby bardzo niewiele wysiłku, niekończący się przerażający upadek na najbardziej pewną śmierć. Od pierwszego skoku w powietrze mój żołądek skręcił się w podłą, złośliwą pięść, która uderzyła mnie w jelita i gardło. Przez następną godzinę siedziałem drżąc, z zamkniętymi oczami. Przez każde zanurzenie, odbicie i drżenie powstrzymywałem żółć i cicho płakałem.
Kiedy wylądowaliśmy, wysiadłem z samolotu i zwymiotowałem. Nie pamiętam, jaki to był kolor. Moja macocha podała mi butelkę wody i pół Xanaxu, a ja siedziałam z nogami rozstawionymi na wybiegu, aż pomyślałam, że mogę znowu wstać.
Moja siostra zwymiotowała, kiedy umarła. Ona gówno. Wykrwawiła się. Ile potrzeba, aby opuścić nasze ciało, zanim staniemy się właściwie, naprawdę, całkowicie martwi? Pewnej nocy śniło mi się, że siedziałem z martwym ciałem mojej siostry i próbowałem zebrać wszystkie jej płyny ustrojowe z powrotem do jej wnętrza. Wszystko było mokre, ale jej ciało było lodowate. Wiedziałam, że jeśli uda mi się przywrócić jej to ciepło, wróci do życia. Moje ręce ociekały jej krwią i odchodami, a kiedy błagałem jej wnętrze, aby do niej wróciło, płakałem wielką powodzią śluzu i łez. Pamiętam to, podczas gdy nasz ostatni dotyk wciąż mi umyka.
Moja siostra spóźniła się na interwencję. Wiele godzin spóźnienia. Siedmioro z nas, wszystkie kobiety, pięć z nas w trzeźwości, siedziało w tym gorącym pokoju hotelowym, wielokrotnie wysyłając SMS-y i dzwoniąc do chłopaka Sary, Jacka, aby przyprowadził ją do nas. Później zdałem sobie sprawę, że prawdopodobnie powiedział jej, że idą do hotelu po narkotyki.
Pokój hotelowy był również miejscem, w którym Sharon, Debbie i ja spaliśmy tej nocy. Mieścił dwa łóżka typu queen-size, naszą niewielką ilość bagażu i cztery krzesła, które dyskretnie pożyczyliśmy z hotelowej sali konferencyjnej. Usiadłem na jednym z łóżek, siedząc z niepokojem na krawędzi, starając się nie nawiązywać kontaktu wzrokowego z nikim innym. Nie znałem wielu innych ludzi.
Kiedy kilka dni wcześniej powiedziałem mamie o interwencji, natychmiast powiedziałem: "Ale nie musisz przychodzić". Powodów było tak wiele. Ma kozy i osły, koty i psy, którymi trzeba się opiekować. Nie miała pojazdu, który mógłby prowadzić. Mogła napisać list, powiedziałem, a ja dałbym go Sarze. Prawda była taka, że nie miałem ochoty zarządzać jej teraz zaciekłym związkiem z Sharon. Nie chciałam opiekować się mamą, oprócz zarządzania stanem Sary. Siedząc w tym zatłoczonym, dziwnym pokoju, przyszło mi do głowy, że mogłem się mylić.
Po przekątnej naprzeciwko mnie siedziała bliska przyjaciółka Sary, Noelle, która wszystko zorganizowała. Sarah i Noelle poznały się w trakcie rekonwalescencji, mieszkały razem w domu rodzinnym Ryana i stały się bliskimi przyjaciółmi. Pozostali przyjaciółmi nawet wtedy, gdy Sarah znów zaczęła używać. Helen, jasnowłosa kobieta w średnim wieku, która nie była jedną z osób, które Sarah znała od wyzdrowienia, ale raczej matką jednego z chłopaków Sary, usiadła na drugim łóżku. Ostatnia sponsorka Sary, Lynn, siedziała obok mnie. Musiałem powstrzymać się od powiedzenia jej, jak Sarah użyła swojego imienia w telefonie. Na jednym z krzeseł siedziała kobieta, która miała prowadzić interwencję. Nie pamiętam teraz jej imienia, chociaż z łatwością przypominam sobie dźwięk jej głośnego, cierpkiego głosu.
Interwencjonista pracował w Shining Light Recovery, odwyk Sarah została wyrzucona około półtora roku wcześniej i była jedyną osobą, którą Noelle mogła znaleźć w krótkim czasie. Powiedziała nam, że przeprowadziła sporą część interwencji, ale wyjaśniła, że ponieważ nie miała wcześniej czasu na współpracę z nami, nie będzie to właściwa interwencja. Pachniała stęchłymi ubraniami i pokazywała zbyt wiele zębów, kiedy się śmiała. Mówiła o tym, kiedy piła, tonem, który brzmiał bardziej jak tęsknota niż żal. Kiedy zaczęła ujawniać prywatne informacje o czasie spędzonym przez moją siostrę na odwyku, zacisnąłem ręce w pięść.
"To ja ją wyrzuciłam" – powiedziała kobieta. "To znaczy, jest dobrym dzieckiem, ale kiedy złapałem ją pod prysznicem z tą drugą dziewczyną, musiała iść." Ktoś inny coś powiedział, ale nie słyszałem nikogo innego w pokoju. "Żadnych zachowań seksualnych" – kontynuowała. "Zasady są tam z jakiegoś powodu." Zachichotała i wzięła gałązkę ze swojej generycznej coli. Czułem się gorąco i źle, w moim wnętrzu wciąż był bałagan z lotu samolotem. Czekaliśmy jeszcze dwie godziny, słuchając interwencjonistycznej rozmowy, aż Jack napisał SMS-a, że właśnie się zatrzymali.
Kiedy moja siostra przyjechała, weszła do pokoju i oznajmiła głośno: "O kurwa, zaczynamy". Potem usiadła, szczupła, urażona i szydercza, z rękami wepchniętymi do przedniej kieszeni bluzy. O kurwa, zaczynamy,pomyślałem. Interwencjonistka nie powiedziała zbyt wiele, w ostrym kontraście do jej gadatliwości, gdy czekaliśmy. Krótko wyjaśniła proces; Każdy z nas miał okazję porozmawiać, a potem Sarah mogła zdecydować, czy chce iść do centrum detoksykacji tej nocy.
Chodziliśmy po kolei, rozmawiając bezpośrednio z Sarą lub czytając z listu. Każdy miał inną historię, inne wspomnienie, aby rozpocząć to, co miał do powiedzenia, ale każdy zakończył w ten sam sposób: "Proszę o pomoc. Boimy się, że umrzesz". Sara miała kamienną twarz, ale płakała w milczeniu. To było niezwykłe. Kiedy Sara płakała, była wailerką; nazwaliśmy to jej małpim wyciem.
Kiedy byłyśmy młodsze, oglądałyśmy film Małe kobietki raz za razem. Często przechodziliśmy do przodu po śmierci Beth, ale czasami pozwalaliśmy, aby scena się rozegrała. Zwijaliśmy się w kłębek na naszej bordowej kanapie i płakaliśmy, gdy Jo zdawała sobie sprawę, że jej młodsza siostra zmarła. Przez chwilę chciałam, żebyśmy oboje byli sami, oglądając Małe kobietki po raz setny. Prawie czułem jej małą główkę na ramieniu, kiedy zawodziła: "Dlaczego Beth musiała umrzeć? To niesprawiedliwe". Siedziała po drugiej stronie pokoju i nie chciała nawiązać ze mną kontaktu wzrokowego.
Najpierw zwróciłem się do Sary z listem mojej mamy. Zacząłem: "Mój drogi mały jelonku, wiem, że coś poszło nie tak i że zgubiłeś drogę". Mój głos pękł i stwierdziłem, że nie mogę kontynuować, więc przekazałem go Noelle, aby zamiast tego przeczytała. Źle się czułem słysząc słowa mojej matki wychodzące z ust Noelle. Sara płakała. Potrzebuje swojej mamy, pomyślałem gorączkowo.
Kiedy nadszedł czas, aby samemu z nią porozmawiać, mój umysł był pusty. Byłem zły. Byłem zły, że musiałem lecieć gównianym małym samolotem i być w tym gównianym małym pokoju, aby przekonać moją siostrę, aby dbała o jedną dziesiątą tak samo o swoje życie jak my. Byłem wściekły, że wciąż się uśmiechała, nawet gdy płakała, kiedy z nią rozmawialiśmy. Głównie byłem zły, ponieważ wiedziałem, że nic, co mogę powiedzieć, nie może zmusić jej do opuszczenia tego strasznego miasta, do którego zawiozłem ją lata wcześniej, i powrotu do domu. Że gdzieś w jej historii była góra moich własnych błędów, które pomogły nam doprowadzić nas do tego momentu.
"Sarah, wiem, że jesteś zła i myślisz, że wszyscy jesteśmy tutaj, aby sprawić, że poczujesz się źle. Ale jesteśmy tutaj, ponieważ kochamy cię i martwimy się, że możesz umrzeć. Nie wiem, co bym zrobił, gdybyś umarł". Moja siostra siedziała cicho i słuchała. "Wierzę, że możesz mieć dowolne życie," Zatrzymałem się. "I muszę uwierzyć, że wciąż znam cię na tyle, aby wiedzieć, że to nie jest życie, którego chcesz." Im więcej mówiłem, tym bardziej wydawała się oddalać, aż odszedłem i skinąłem głową do następnej osoby, która chciała porozmawiać.
Po tym, jak wszyscy się odezwaliśmy, Sarah odrzuciła naszą pomoc. Powiedziała nam, że ma plan, aby przestać używać na własną rękę. "Mam faceta, od którego mogę kupić metadon i zrobię to sam." Metadon był stosowany w leczeniu osób uzależnionych od opioidów; lek zmniejszył fizyczne skutki odstawienia, zmniejszył apetyt i, jeśli jest przyjmowany regularnie, może blokować działanie opioidów. Sam w sobie może uzależniać – jest również opioidem. Zgodnie z prawem może być wydawany tylko przez program leczenia opioidami, a zalecana długość leczenia wynosi co najmniej dwanaście miesięcy.
"Mam faceta, od którego mogę kupić pięć tabletek", nalegała Sarah, jakby to było porównywalne z licencjonowanym ośrodkiem metadonu, jakby to, co sugerowała, nie było niebezpieczne.
– Ale kochanie – powiedziała łagodnie moja macocha – oferujemy ci teraz pomoc. Możesz dziś wieczorem udać się do centrum detoksykacji".
"Absolutnie nie. Nie pójdę na zimnego indyka". Sarah wyraźnie się trzęsła, kiedy to mówiła, trauma jej przeszłych wycofań była wyczuwalna w jej ciele. "Nie wiem, czy mogę wam zaufać."
Wskazała na moją macochę i na mnie. "Czułem się naprawdę zdradzony przez to, co się stało." Heroina w portfelu, konfrontacja w Sharon's, Motel 6, włamanie do jej telefonu. "Nie rozumiecie. Za każdym razem, gdy to robiłem, robiłem to dla ciebie, dla mojej rodziny". Usiadła trochę wyprostowana. "Raz w życiu nadszedł czas, abym był samolubny."
To było wszystko, co mogłem zrobić, aby nie uderzyć jej w twarz. Desperacko chciałem poczuć, jak moja ręka kłuje od kontaktu, zobaczyć, jak jej policzek kwitnie na różowo, aby sprawdzić, czy coś może ją zranić. Nie zamierzała używać metadonu, aby się oczyścić. Chciała tylko, żebyśmy zostawili ją w spokoju.
Usprawiedliwiłem się, że muszę kupić zatyczki do uszu do spania tej nocy i wyszedłem. Nie przytulałem jej ani nie patrzyłem na nią. Nie wiedziałem, że już jej nie zobaczę. Nie wiedziałem, że nie będę pamiętał naszego ostatniego dotknięcia. Nie wiedziałem, że następnym razem, gdy będę trzymał jej ciało, będą to odłamki kości i ziarnisty popiół w małym kartonowym pudełku.
THE HEART AND OTHER MONSTERS (Bloomsbury; twarda okładka; 9781635575149; $24.00; 224 strony; 7 lipca 2020) autorstwa Rose Andersen to intymna eksploracja kryzysu opioidowego, a także amerykańskiej rodziny, ze wszystkimi jej wadami, uczuciami i wyzwaniami. Przypominając Fakt ciała Alexa Marzano-Lesnevicha, Jane: Morderstwo Maggie Nelson i Drugąstronę Lacy M. Johnson, debiut Andersena jest potężną, głęboko oryginalną podróżą w głąb i ze straty. Dostępne już teraz.
Wydarzenia tego roku oraz różne zasady blokady i kwarantanny narzucone przez kraje spowodowały, że korzystanie z mediów społecznościowych wzrosło – 47% użytkowników Internetu w 17 krajach przyznało,że ich czas spędzony w mediach społecznościowych wzrósł .
Wszyscy staliśmy się zbyt zależni od mediów społecznościowych podczas blokady. Chociaż okazał się świetnym sposobem na pozostawanie w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną, których inaczej nie bylibyśmy w stanie zobaczyć, zaczął również dominować w naszej codziennej rutynie. Spędzaliśmy godziny na wylewaniu instagrama, Facebooka, Twittera i szybko rozwijającej się platformy Tik Tok.
Teraz jednak prawdziwy świat zaczyna się otwierać. Jesteśmy zachęcani do spędzania więcej czasu na zewnątrz. Interakcje twarzą w twarz (pod warunkiem, że są wykonywane ostrożnie) zaczynają nawet stawać się normalne i regularne. Nie będąc już tak odizolowani, a przy lepszej pogodzie, nasze godziny spędzone w mediach społecznościowych powinny spadać.
Jednak nawyki mogą być trudne do przełamania. Nawet jeśli wiesz, że media społecznościowe nie powinny już być tak centralną częścią codziennej rutyny, możesz czuć do nich pociąg. I to jest zrozumiałe; podczas blokady mogłeś rozwinąć zależność od mediów społecznościowych. Ale czy to przeniosło się na uzależnienie od mediów społecznościowych?
Sprawdź sam, ile z tych 7 oznak uzależnienia od mediów społecznościowych dotyczy Ciebie:
Pierwszą rzeczą, którą robisz rano, jest sprawdzenie mediów społecznościowych
Dotyczy to również sytuacji, gdy kończysz dzień pracy lub w dowolnym innym momencie dnia, w którym masz wolny czas. Jeśli Twoim pierwszym instynktem jest sięgnięcie po telefon, prawdopodobnie masz nieco niezdrowy związek ze swoją technologią.
Sprawdzasz media społecznościowe w ciągu dnia pracy
Pozwolenie witrynom na utrudnianie produktywności jest bezpośrednim skutkiem uzależnienia od nich. Wszyscy wiemy, jak pokusa otwierania Facebooka lub Instagrama w innym oknie, gdy utkniemy na nudnym lub trudnym zadaniu, ale wszyscy wiemy również, jak to nigdy nie sprawia, że czujemy się lepiej.
Jesteś niespokojny, gdy nie możesz sprawdzić swoich mediów społecznościowych
Być może znasz to uczucie rozpaczliwej potrzeby sprawdzenia i odświeżenia stron w mediach społecznościowych. Jeśli bycie z dala od telefonu lub bez Internetu i perspektywa niemożności korzystania z mediów społecznościowych przez jakiś czas sprawia, że czujesz się niespokojny , prawdopodobnie masz uzależnienie od mediów społecznościowych.
Ciągle sprawdzasz, jak działają Twoje posty…
… i pozwalasz, aby to wpłynęło na twój nastrój. Media społecznościowe powinny być zabawnym sposobem interakcji z przyjaciółmi, a nie zadaniem pochłaniającym umysł. Jeśli jesteś uwikłany w to, ile polubień otrzymuje twój post, jest to znak, że przykładasz zbyt dużą wagę do tych interakcji. Jeśli sposób, w jaki ludzie wchodzą w interakcje z Twoimi postami, wpływa na Ciebie emocjonalnie, jest to rozpaczliwy znak, że musisz wymyślić, jak zdystansować swoje poczucie siebie od mediów społecznościowych.
Spędzasz dużo czasu na przemyśleniu i planowaniu swoich postów
Jeśli jesteś temu winien, oznacza to, że media społecznościowe zajmują nie tylko dużo twojego czasu, ale także dużo twojej przestrzeni. To nie jest dobre dla zdrowia psychicznego. Potrzebujesz przerwy i potrzebujesz czasu, aby być sam na sam ze swoimi myślami. Pozwolenie mediom społecznościowym na zapychanie nawet myśli utrudnia jasność umysłu i spokój ducha.
Myślisz, że słyszysz brzęczenie telefonu, podczas gdy tak naprawdę tego nie zrobiłeś
Pragniesz małego uderzenia dopaminy, które otrzymujesz z powiadomień telefonicznych tak bardzo, że twój umysł je sobie wyobraził. Dość powiedziane.
Zaniedbujesz własne hobby na rzecz przewijania
Czasami, zamiast uczestniczyć w analogowych czynnościach, o których wiemy, że lubimy, spędzamy czas na niekończącym się przewijaniu. Robiąc to, nie uzyskujemy satysfakcji, która przyszłaby z poświęcenia tej odrobiny czasu na to hobby. Kiedy znaczące działania analogowe schodzą na dalszy plan, jest to pewny znak, że pozwoliliśmy, aby nasze nawyki w mediach społecznościowych przejęły kontrolę nad naszym życiem.
Więc co mogę zrobić?
Jeśli którykolwiek z nich dotyczy Ciebie lub jeśli osobiście czujesz, że rozwinąłeś niezdrową relację z telefonem, zalecamy cyfrowy detoks.
Naszym głównym celem porady jest uważne korzystanie z technologii. Przestań używać mediów społecznościowych jako łatwego wyjścia. Przestań pozwalać, aby zastąpił rozmowy jeden na jeden, czas spędzony na pracy lub hobby, o którym wiesz, że lubisz.
Za każdym razem, gdy chcesz otworzyć aplikacje, zadaj sobie pytanie, dlaczego i co z tego uzyskasz. Na początku może się wydawać, że musisz być surowy wobec siebie, ale wraz z praktykowaniem tej uważności przyjdzie świadomość, że masz lepsze sposoby spędzania czasu.
Media społecznościowe to fantastyczne narzędzie i sposób na nawiązanie kontaktu, ale może to na nas odbić się na nas. Jak wszystko, należy się nim cieszyć z umiarem.
Podczas gdy niektórzy ludzie mogą być predysponowani do problematycznego picia lub zaburzeń związanych z używaniem alkoholu, mogą one również wynikać z czyjegoś środowiska.
Pomimo braku klientów przez prawie 21/2 długich miesięcy podczas zamknięcia koronawirusa, Darrell Loo z Waldo Thai pozostał zajęty.
Loo jest kierownikiem baru w popularnej restauracji w Kansas City w stanie Missouri i przypisuje zwiększone przepisy dotyczące picia i luźniejszego alkoholu podczas pandemii za swój energiczny biznes. Alkohol wydawał się również pomagać jego klientom radzić sobie z całą niepewnością i strachem.
"Picie zdecydowanie było sposobem radzenia sobie z tym" – powiedział Loo. "Ludzie pili o wiele więcej, kiedy to się stało. Ja sam piłem o wiele więcej".
Wiele przepisów stanowych wydawało się być uchylonych z dnia na dzień, ponieważ wprowadzono nakazy pozostania w domu, a pijący przyjęli trendy, takie jak dostawa alkoholu, wirtualne happy hours i degustacja wina online. Koktajle przy krawężniku w butelkach 12- i 16-uncjowych szczególnie pomogły Waldo Thai nadrobić utracone przychody od klientów.
Sprzedaż detaliczna alkoholu wzrosła o 55% w skali kraju w trzecim tygodniu marca, kiedy wprowadzono wiele zamówień na pobyt w domu, zgodnie z danymi Nielsena,a sprzedaż online gwałtownie wzrosła.
Wiele z tych trendów utrzymywało się tygodniami. Nielsen zauważa również, że sprzedaż alkoholu na wynos pomogła utrzymać firmy.
Ale spożywanie całego tego alkoholu może być problematyczne dla osób, nawet tych, które nie miały problemów z piciem w przeszłości.
Dr Sarah Johnson, dyrektor medyczny Landmark Recovery, programu leczenia uzależnień z siedzibą w Louisville w stanie Kentucky, z lokalizacjami na Środkowym Zachodzie, powiedziała, że pomijając wirtualne wydarzenia, pandemia prawie położyła kres piciu towarzyskiemu.
"To nie jest tak dużo wychodzenia i włączania alkoholu do kolacji lub czasu spędzonego z rodziną lub przyjaciółmi" – powiedział Johnson. "Wiele osób siedzi teraz w domu, pijąc samotnie i, historycznie, było to postrzegane jako bardziej ryzykowne zachowanie pijące".
Istnieją pewne obiektywne miary problematycznego picia. Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom definiują intensywne picie jako 15 lub więcej drinków tygodniowo dla mężczyzny lub osiem lub więcej dla kobiety.
Ale Johnson powiedział, że ważniejsze wskazówki pochodzą ze zmian w zachowaniu. Wyjaśnia, że dla niektórych osób odrobina dodatkowego picia od czasu do czasu nie jest wielką sprawą.
"Jeśli nadal wypełniają wszystkie swoje życiowe obowiązki, tak jak wciąż wstają i odbywają spotkania Zoom na czas, i nie czują się tak źle z powodu picia, że nie mogą robić rzeczy, i opiekowania się swoimi dziećmi i nie mają problemów życiowych, to nie jest to problem" – powiedział Johnson. "Kiedy ludzie zaczynają mieć problemy w innych dziedzinach życia, byłby to sygnał, że piją za dużo i że jest to problem".
Ale są znaki, na które należy uważać, mówi. Należą do nich:
Duży wzrost ilości spożywanego alkoholu
Obawy wyrażane przez rodzinę lub przyjaciół
Zmiany we wzorcach snu, więcej lub mniej snu niż zwykle
Za każdym razem, gdy picie zakłóca codzienne życie
Johnson zauważył, że dla wielu osób życie pod nakazem pozostania w domu bez wymagań codziennych dojazdów do pracy lub przerwy na lunch może być problematyczne.
"Rutyna i struktura są ważne dla ogólnego zdrowia psychicznego, ponieważ zmniejszają stres i elementy nieznanych lub nieoczekiwanych wydarzeń w codziennym życiu" – powiedział Johnson. "Mogą one skłonić osoby w trakcie powrotu do zdrowia do powrotu do niezdrowych umiejętności radzenia sobie, takich jak picie".
Johnson wyjaśnił, że chociaż niektórzy ludzie mogą być predysponowani do problematycznego picia lub zaburzeń związanych z używaniem alkoholu, mogą one również wynikać z czyjegoś środowiska.
Johnson powiedział, że ludzie, którzy nie są w stanie samodzielnie przestać pić problematycznego alkoholu, powinni szukać pomocy. Federalna Administracja ds. Nadużywania Substancji i Zdrowia Psychicznego prowadzi infolinię 24/7 (800-662-HELP) i stronę internetową, www.findtreatment.gov, oferując skierowania na leczenie uzależnień.
Darrell Loo z Waldo Thai powiedział, że czasami martwił się o picie ludzi, ale generalnie widział, jak klienci wycofują się z intensywnego picia, które robili na początku pandemii.
Loo i inni w branży restauracyjnej w Kansas City naciskają, aby koktajle do przenoszenia i inne luźniejsze przepisy pozostały na miejscu, nawet gdy restauracje powoli zaczynają się ponownie otwierać.
"To będzie trwało przez jakiś czas. To zmieni nawyki ludzi "- powiedział Loo. "Nawyk wydatków ludzi. Nawyk jedzenia ludzi. Więc zdecydowanie istnieje potrzeba, aby nadal to robić. "
Ta historia jest częścią partnerstwa, które obejmuje KCUR,NPR i Kaiser Health News.
Myślisz o atrakcyjności lata bez wtyczki? W miarę jak blokada stopniowo się znosi i wszyscy ślepo odchodzimy od naszych ekranów, mamy teraz okazję stworzyć nową równowagę w naszych relacjach z technologią.
WHO zaleca, aby dzieci w wieku poniżej 5 lat konsumowały tylko jedną godzinę mediów cyfrowych dziennie, w towarzystwie rodzica, a starsze dzieci nie powinny spędzać więcej niż dwie godziny dziennie na ekranach. Jednak gdy blokada powstrzymała nas przed komunikowaniem się z rodziną i utrudniła wszystkie nasze próby znalezienia rozrywki poza naszymi domami, dzieci i dorośli spędzają coraz więcej czasu w Internecie. W Australii średnie wykorzystanie WiFi w całym kraju wzrosło o 70-80% podczas blokady.
Jednak po całym tym czasie na ekranie wszyscy na całym świecie wydają się teraz chcieć się wyłączyć. Trzy czwarte amerykańskich rodzin twierdzi, że planuje wziąć cyfrowy detoks po zamknięciu. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci doświadczyć korzyści płynących z naszej corocznej kampanii, aby cieszyć się latem bez wtyczki.
1. Spotkaj się osobiście
Po miesiącach uwięzienia w domu wszyscy bardziej doceniamy naszych przyjaciół, prawda? Ludzkie połączenie jest niezbędne dla naszego dobrego samopoczucia, a nasi przyjaciele są dużą częścią tego. Możesz urządzić piknik w parku lub wybrać się na spacer w sporadycznym słońcu, będziesz zaskoczony różnicą w swoich interakcjach, gdy jesteś fizycznie razem (oczywiście zdystansowany społecznie), nie komunikując się przez ekran. Tylko upewnij się, że ich nie phubbingujesz!
2. Wyśpij się!
Jest to jedna z naszych najczęściej cytowanych wskazówek. Weź budzik i zostaw telefon poza sypialnią. W ten sposób możesz robić cyfrowy detoks tak długo, jak długo śpisz! Będziesz zaskoczony różnicą w jakości snu. Nie będziesz w stanie przewijać w środku nocy, a niebieskie światło również cię nie utrzyma – win-win!
3. Wyjdź na zewnątrz
Im dłużej trwa lato, tym więcej możemy przebywać na zewnątrz, więc skorzystaj z tego. Granie w grę, wędrówka po górach lub siedzenie na plaży – jest sposób, aby każdy mógł cieszyć się na świeżym powietrzu – znajdź swoje. Spędzanie zaledwie dwóch godzin tygodniowo na łonie natury może mieć znaczący wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne. Tak więc, niezależnie od tego, czy byłeś chroniony, czy nie możesz dostać się do natury, ponieważ mieszkasz w dużym mieście, uczyń to priorytetem tego lata.
4. Jedz bez ekranu
Wielu z nas mieszka z rodzinami od miesięcy, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Inni izolują się sami. Ale niezależnie od tego, jak spędziłeś ostatnie 12 tygodni, wszyscy możemy się zgodzić, że rozmowa i połączenie były ważną częścią utrzymania nas wszystkich przy zdrowych zmysłach. Dlaczego więc nie zakazać ekranów w czasie posiłków i skupić się na jedzeniu, które jesz i ludziach, z którymi je dzielisz. Możesz także zakazać ekranów, jeśli mieszkasz sam. Jedzenie bez ekranów może być użytecznym sposobem na ponowne połączenie się z myślami i bycie bardziej uważnym na to, co konsumujesz.
5. Zacznij od małego
Po miesiącach pośredniczenia w naszym życiu za pośrednictwem naszych smartfonów, może być onieśmielające, aby nagle przejść do zimnego indyka i zrobić całkowity cyfrowy detoks. Weź to powoli. Wyłącz telefon (lub przynajmniej włącz go w trybie cichym!), gdy angażujesz się w inne czynności. Rozważ pozostawienie telefonu w domu, gdy wychodzisz, nawet jeśli jest to tylko sklep. A może podczas lata odłączonego od zasilania mógłbyś po prostu wybrać jedną godzinę każdego dnia, gdy unikasz wszystkich urządzeń cyfrowych?
Bonus: Wspieraj się nawzajem
To trudne zadanie, aby zmienić nasze cyfrowe nawyki, więc powiedz ludziom wokół ciebie, aby pomogli ci zachować odpowiedzialność i wspierać innych, którzy również są w podróży. Razem możemy stworzyć nowy świat zrównoważonych zachowań.
#SummerUnplugged
Daj nam znać, jak sobie radzisz (tylko sporadycznie), używając hashtagu #SummerUnplugged, aby zasygnalizować swoje intencje i podzielić się swoimi sukcesami. Może również służyć jako sposób na przypomnienie znajomym, że nie będziesz przyklejony do ekranu tego lata!
"Pasożytnicza aplikacja, która zawsze słucha" (Steve Huffman, współzałożyciel Reddit)
Od czasu premiery w Wielkiej Brytanii we wrześniu 2017 r. TikTok szybko stał się fenomenem kulturowym. Dzięki 800 milionom aktywnych użytkowników platforma udostępniania wideo wyprodukowała nawet własne pokolenie celebrytów.
Lockdown sprawił, że TikTok zyskał na popularności – tylko w marcu aplikacja miała 115 milionów pobrań na całym świecie – ponieważ młodzi ludzie, znudzeni i uwięzieni w domu, zwrócili się do serwisu społecznościowego. Niezależnie od tego, czy jest używany jako nowy sposób łączenia się z przyjaciółmi, czy jako rozrywka, TikTok stał się zakorzeniony w codziennym życiu wielu młodych ludzi: średnio dzieci w wieku od 4 do 15 lat w Wielkiej Brytanii spędzają teraz 69 minut każdego dnia po prostu oglądając filmy TikTok.
Ale oprócz uzależniającego charakteru aplikacji, TikTok stanowi inne bardzo poważne zagrożenie. Według wszelkich standardów, a zwłaszcza w przypadku aplikacji, która sprzedaje się i czerpie zyski z dzieci i młodzieży, środki bezpieczeństwa stosowane w celu ochrony użytkowników są przerażające.
W ubiegłym roku TikTok musiał dokonać 7-cyfrowej wypłaty na rzecz amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu z powodu oskarżeń o naruszenie ustawy o ochronie prywatności dzieci w Internecie (COPPA). Twórcy są w pełni świadomi tego, jak młodą publiczność przyciągają, ale nie starają się uzyskać zgody rodziców, gdy dzieci tworzą konta, i nieuchronnie dostarczają TikTok danych osobowych na swój temat. Ponadto narzędzia prywatności są ukryte w ustawieniach. Wyraźnie widać, że TikTok nie dba o ochronę swoich młodych użytkowników.
W rzeczywistości TikTok wykazał rażące lekceważenie bezpieczeństwa któregokolwiek ze swoich użytkowników. W styczniu tego roku okazało się, że aplikacja jest bardzo podatna na ataki hakerów, którzy byli w stanie łatwo przejąć kontrolę nad kontami użytkowników i znaleźć dane osobowe powiązane z tymi kontami, takie jak adresy e-mail.
Co gorsza, ostatnie inspekcje sugerują, że nie tylko inne osoby w tej aplikacji stanowią zagrożenie dla prywatności użytkownika, ale sama aplikacja. Zawsze ostrzegaliśmy, aby nie ujawniać danych osobowych nieznajomym w Internecie, aby profile w mediach społecznościowych były prywatne itp., Ale gdy jest to aplikacja żerująca na danych osobowych, nie ma schronienia. Starszy inżynier oprogramowania, który niedawno dokonał inżynierii wstecznej aplikacji, uznał TikTok za "usługę gromadzenia danych, która jest cienko zawoalowana jako sieć społecznościowa".
"TikTok może nie spełniać dokładnych kryteriów, aby zostać nazwanym "Złośliwym oprogramowaniem", ale jest zdecydowanie nikczemny i (moim skromnym zdaniem) wręcz zły" – napisał inżynier. "Jest powód, dla którego rządy go zakazują. Nie używaj aplikacji. Nie pozwól swoim dzieciom z niego korzystać. Powiedz znajomym, aby przestali go używać. Jeśli istnieje interfejs API umożliwiający uzyskanie informacji o Tobie, Twoich kontaktach lub urządzeniu… cóż, używają go" – napisali. Inżynier powiedział również, że aplikacja została zaprojektowana, aby utrudnić dokładne zrozumienie, jak to działa. "
Wcześniej inne źródła twierdziły, że TikTok "szpieguje" swoich użytkowników po aktualizacji zabezpieczeń Apple w czerwcu, która wykazała, że TikTok czyta i kopiuje ostatni element zapisany w schowku telefonu. Jeśli twoje schowki są zsynchronizowane między urządzeniami, oznacza to, że TikTok może czytać wszystko, co kopiujesz, aby wkleić na laptopie lub iPadzie: od danych osobowych po rzeczy robocze.
Chociaż jest to tylko jeden przypadek złapania TikToka, nie możemy nie doceniać jego znaczenia. Inwazyjne i niebezpieczne, jest to rażące nadużycie prywatności. Zasadniczo jest to jednak przerażający znak gotowości aplikacji – a nawet chęci – do zbierania jak największej ilości danych osobowych o jej użytkownikach, za zgodą lub bez niej.
W przypadku aplikacji skierowanej do najbardziej wrażliwych użytkowników online, powierzchowny urok TikTok z nieszkodliwie wyglądającymi filmami tanecznymi i procedurami zachęcającymi coraz młodszych użytkowników do logowania powinien zawierać wyraźne ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa w Internecie. To nasza rada, że Ty i Twoje dzieci powinniście trzymać się z dala od TikTok, dopóki niektóre z jego bardziej niepokojących wad nie zostaną naprawione.